SEMILAC AMERICA GO | PIĘĆ NOWYCH KOLORÓW INSPIROWANYCH AMERYKĄ POŁUDNIOWĄ + GO VENEZUELA

16 października

SEMILAC AMERICA GO | PIĘĆ NOWYCH KOLORÓW INSPIROWANYCH AMERYKĄ POŁUDNIOWĄ + GO VENEZUELA

semilac america go

SEMILAC AMERICA GO | NOWA KOLEKCJA 


AMERICA GO to najnowsza kolekcja Semilac, która wraz z nadejściem jesieni pozwoli przenieść się do tętniącej życiem Ameryki Południowej. Spośród pięciu najnowszych kolorów wybrałam ulubieńca, z którym oficjalnie wkroczyłam w sezon ciepłych, otulających swetrów, rozgrzewającej herbaty i długich wieczorów. Nieprzyjemna aura za oknem nie znaczy jednak, że manicure ma być nudny i przewidywalny. 

semilac america go

SEMILAC AMERICA GO - KOLORY 


Każdy z kolorów odnosi się do jednego miasta, stąd w kolekcji znalazły się:

536 GO ARGENTINA! lawendowy niebieski,
538 GO PERU! fuksja, bardziej rozbielona niż znany Mardi Gras,
539 GO BOLIVIA! wiśnia z różowymi tonami,
540 GO VENEZUELA! granat z odrobiną szafranu,
541 GO ECUADOR! rdzawy oranż.


semilac america go

Spośród pięciu z nich najbardziej przypadła mi Wenezuela i Boliwia, jednak ostatecznie zdecydowałam się na ten pierwszy kolor ciemnego granatu z delikatnymi, szafranowymi tonami. Do pełnego krycia i głębokiego koloru wystarczą dwie warstwy. Zdecydowanie lepiej prezentował by się na dłuższych paznokciach, jednak przyznam, że całe wakacje były w słabej kondycji, teraz więc sięgam po moje sprawdzone sposoby, a jednym z nich jest właśnie stosowanie hybryd. Dodatkowa warstwa utwardzająca płytka niweluje możliwość złamań i rozdwajanie, a jedyne, na co trzeba uważać, to wystarczająco delikatne usuwanie ich przy zmianie koloru. 

semilac america go

SEMILAC AMERICA GO- SWATCHE

Wszystkie odcienie rozprowadzają się bezproblemowo i żaden z nich nie odbiega konsystencją od klasycznych lakierów Semilac. Po dłuższej przerwie od hybryd wybór tak nasyconego koloru może nie był najrozsądniejszy, jednak nie mogłam się powstrzymać. Wiśniowy kolor czeka w kolejce, kto wie, może zdetronizuje znany wszystkim i kochany przez tak wiele odcień Burgundy Wine, który zaliczam do moich ulubieńców od początku mojej podróży hybrydą. Go Bolivia to jesienna klasyka z ciekawym twistem.

semilac america go

Odcieniem, który bardzo podoba mi się w buteleczce, lub...na cudzych paznokciach jest 541 Go Ecuador. Oczami wyobraźni widzę jak pięknie wpisuje się w jesienną aurę, jednak od zawsze nie mogę przekonać się do pomarańczu, prawdopodobnie źle komponuje się z odcieniem mojej skóry.


Jak podoba się Wam najnowsza kolekcja?





 PĘDZLE SAY MAKEUP | #CREATIVEWORKS

09 października

PĘDZLE SAY MAKEUP | #CREATIVEWORKS


pędzle say makeup



PĘDZLE SAY MAKEUP| #CREATIVEWORKS  

SAY Makeup to nowa na polskim rynku marka produkująca pędzle do makijażu, wykonane ręcznie z najwyższą starannością. Od jakiegoś czasu mam okazję przetestować aż trzy z nich: do wykończeniapodkładu oraz konturowania. Jeśli więc interesuje Was nieco bardziej innowacyjne podejście do tego typu akcesoriów, to zapraszam do wpisu. 

pędzle say makeup


O PĘDZLACH 

Ideą przewodnią SAY MAKEUP jest uniwersalność produktów, jak również pobudzanie kreatywności. Przewodnim hasztagiem jest #CREATIVEWORKS, dzięki wyjątkowemu designowi, dopracowanym detalom każda z nas może czuć się jak prawdziwa wizażystka. 

pędzle say makeup


Każdy z pędzli został wykonany ręcznie z zastosowaniem włosia syntetycznego, aluminiowej skuwki oraz trzonka z lakierowanego drewna. Pakowane oddzielnie w piękne pudełka, dzięki czemu świetnie nadają się na prezent, zwłaszcza, dla osób, które cenią jakość i niestandardowy wygląd produktów do wykonywania makijażu. 

pędzle say makeup


Od momentu ich używania nie wypadł ani nie odkształcił się ani jeden włosek, mimo, że często przy pierwszych aplikacjach podkładu czy bronzera pędzlami innych marek miałam okazję widzieć pozostawione na twarzy włosie. Podczas mycia również nic się nie działo, nie straciły kształtu ani miękkości. Nie drapią skóry, są zaskakująco lekkie i na ten moment są one chyba najbardziej #travelfriendly ze wszystkich z mojej rozrastającej się niedawno kolekcji. W ofercie prócz testowanych przeze mnie egzemplarzy znajdzie się coś także dla początkujących, jak również zaawansowanych. Warto zwrócić uwagę również na szczegół jakim są napisy, wciąż nienaruszone mimo codziennego stosowania i częstego mycia.  

pędzle say makeup


MOJE ODCZUCIA 

Największą zagadką okazał się dla mnie pędzel wykończeniowy. Dość długie, rzadko rozstawione włosie bardziej muska skórę, stąd zgodnie z zaleceniem stosowałam go głównie do aplikacji lekkich produktów pudrowych w ostatnim etapie makijażu. Z uwagi na jego delikatność sięganie po niego to czysta przyjemność. Z kolei Ścięty pędzel do podkładu ze względu na swój mały rozmiar sprawdza się idealnie do aplikacji kremowego bronzera lub precyzyjnego konturowania policzków, czoła czy nosa.

pędzle say makeup


Ma bardzo gęste dość zbite włosie, które nie ugina się pod naciskiem ręki. Świetnie rozciera również korektor pod oczami, radzi sobie nawet bardzo napigmentowanym Tarte Shape Tape. Ostatni, sugerowany jako pędzelek do konturowania jest moim ulubionym do utrwalania okolicy pod oczami sypkim pudrem, lub aplikacji kremowego rozświetlacza, z którym łatwo przesadzić. Z uwagi na zastosowane włosie nie nabiera zbyt dużo kosmetyku, łatwo jest więc stopniować efekt błysku od delikatnego, po mocną taflę.  

pędzle say makeup


CZY SAY MAKEUP MNIE ZAWIODŁO? 

Absolutnie nie, choć produkty zaliczyłabym do wyższej półki cenowej (89, 109 oraz 139 zł za pojedynczą sztukę), to moje pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. SAY Makeup to wysoka jakość, dbałość o szczegóły i piękny wygląd. Mam nadzieję, że pędzle będą dobrze mi służyć przez kolejne miesiące.



Jakie pędzle lubicie? Ile jesteście w stanie wydać na takie akcesoria do makijażu?




ULUBIEŃCY PO WAKACJACH | TOŁPA. COLOURPOP, SEMILAC. FRUCITS I INNE

01 października

ULUBIEŃCY PO WAKACJACH | TOŁPA. COLOURPOP, SEMILAC. FRUCITS I INNE


Ostatni czas obfitował w kilka nowości oraz ulubieńców całego lata. Kilkoma z nich chciałabym się z Wami podzielić podczas mojego pierwszego wpisu już z Polski :) Z uwagi na prowadzoną przez Rossmann promocję -55% jestem ciekawa Waszych ulubieńców, jeśli więc możecie polecić mi jakiś produkt dostępny właśnie w tej drogerii, to koniecznie dajcie znać. Muszę nadrobić kosmetyczne zaległości.


MASKA FRUCTIS DEMAGE REPAIR PAPAJA

Maska, do której podeszłam sceptycznie, mimo wielu zachwytów w internecie. Ostatecznie skusiła mnie mała pojemność i przyznam, że nie żałuję! Produkt pięknie, świeżo pachnie, nie przytłaczająco ani chemicznie, zostaje na włosach co jest dodatkowym plusem. Nie obciąża i nawilża włosy, poprawia rozczesywanie przesuszonych końcówek. Nie jest to mój numer 1 wśród masek, jednak to ciekawa nowość, z którą warto się zapoznać, zwłaszcza jeśli znajdziecie ją w promocji. Dobry produkt na wakacje :)




SEMILAC AMERICA GO, 540 GO VENEZUELA 


Wakacje wakacjami, jednak wracając do rzeczywistości jestem już w Polsce i piękna jesień wymaga odpowiedniej oprawy. Wśród 5 najnowszych kolorów Semilac z kolekcji AMERICA GO moją uwagę przykuł piękny granat GO VENEZUELA. Głęboki, lekko przybrudzony, idealnie wpisał się w nowy, "paznokciowy sezon" na ciemne i nasycone odcienie. W kolekcji planuję osoby wpis, w którym znajdzie się nieco więcej informacji, swatchy i zdjęć. 



ROZŚWIETLACZ SUPER SHOCK COLOURPOP 

Produkt, który zaskoczył mnie przede wszystkim swoją plastyczną, kremową konsystencją. Produkty z serii SUPER SHOCK charakteryzują się wyjątkową formułą, która rozprowadza się niczym masełko. FLEXITARIAN to najpopularniejszy odcień szampana, dający piękny, mokry blask. Trzeba z nim niestety uważać, może podkreślać pory i fakturę skóry, jednak odpowiednio wklepany, najlepiej na pudrowy rozświetlacz wygląda absolutnie fenomenalnie. Jeśli znajdziecie kogoś do wspólnych zakupów, to polecam poczekać na promocję. Raz na miesiąc lub dwa można zaoszczędzić 15-20% a wysyłka zagraniczna jest bezpłatna przy zamówieniu powyżej 50%. W cenie regularnej ta piękność to koszy 8$. 


TUSZ LASH PARADISE LOREAL

Nie sądziłam, że znajdę coś lepszego niż Vollume Million Lashes a tu proszę, trafiłam na tą konkretną  mask nie wyobrażam sobie bez niej życia. Najlepsza reklama? Po jej pierwszym zastosowaniu dostałam pięć pytań, czy moje rzęsy są sztuczne. Genialnie pogrubia, dodaje objętości, nieco wydłuża. Po otwarciu jest niemalże gotowa do użycia, przez co nieco szybciej wysycha. W Polsce dostępna jest mam nadzieję pod inną nazwą, również w różowym opakowaniu. Czy mam rację przekonam się wkrótce, jeśli uda mi się ją kupić podczas promocji w Rossmannie.




TOŁPA, ENZYMATYCZNY PEELING

Peeling, który zawładną internetem i wydaje mi się, że nie bez przyczyny. Dobrze rozpuszcza martwy naskórek, łatwa i szybka aplikacja, ale uwaga, nie polecam nakładać go na podrażnioną ani wrażliwą skórę. Bardzo możliwe, że wrócę do niego, ale raczej jeśli znajdę go w promocji, a to niezłe zadanie, nawet w cenie regularnej jest to niemalże nie do zrobienia. Jeśli na niego przypadkiem traficie, warto spróbować.





AKCJA ZAPUSZCZANIE I KURACJA HAIRVITY | PRZED I PO 3 MIESIĄCACH, MOJA OPINIA

26 września

AKCJA ZAPUSZCZANIE I KURACJA HAIRVITY | PRZED I PO 3 MIESIĄCACH, MOJA OPINIA

hairvity efekty, hairvity effects, halier, airvity skład, hairvity opinia, hairvity recenzja, hairvity przed i po,


HAIRVITY | NUTRIKOSMETYK NA WŁOSY

Mój blog od początku był kojarzony z pielęgnacją długich włosów, bo sama właśnie takie miałam przez całe swoje życie. W maju zdecydowałam się je ściąć w ramach akcji Rak&Roll i z długości do pasa zostałam z nieco dłuższym bobem (wpis tutaj). Po chwilowym szoku polubiłam się z tą zmianą, jednak nadszedł czas na dalsze "testowanie" różnych wariantów i długości. Przez ostatnie trzy miesiące przyjmowałam nutrikosmetyk  HAIRVITY. 

hairvity efekty, hairvity effects, halier, airvity skład, hairvity opinia, hairvity recenzja, hairvity przed i po,

To nie pierwszy raz kiedy podjęłam się właśnie tej kuracji. Zimą zeszłego roku opisywałam moje wrażenia i efekty po trzech miesiącach (pełen wpis tutaj). Nietrudno więc domyśleć, że byłam z niej na tyle zadowolona, że postanowiłam do niej wrócić. Byłam pozytywnie zaskoczona ilością baby hair, ale przede wszystkim przyśpieszonym porostem włosów, na którym właśnie teraz wyjątkowo mi zależy.

hairvity efekty, hairvity effects, halier, airvity skład, hairvity opinia, hairvity recenzja, hairvity przed i po,


HAIRVITY | MOJE WRAŻENIA

Dzienna dawka nutrikosmetyku to dwie kapsułki dziennie. Najczęściej przyjmowałam w ciągu dnia po posiłku i popijałam dużą ilością wody, czyli dokładnie tak, jak zaleca producent. Postawiłam wrocić do HAIRVITY na wakacjach nie bez przypadek. Każdy kto śledzi mnie na instagramie, ten wie, że do października przebywam w USA gdzie pracuję i niestety, nie mam możliwości gotowania czy przyrządzania posiłków, a amerykańska kuchnia pozostawia wiele do życzenia. W składzie znajdziemy witaminy, minerały i substancje o odżywcze, takie jak aminokwasy. 

hairvity efekty, hairvity effects, halier, airvity skład, hairvity opinia, hairvity recenzja, hairvity przed i po,



HAIRVITY MOJE EFEKTY | ZDJĘCIA PRZED I PO

Nie przychodzi mi nic innego do głowy, jak to, że włosy urosły szybko sądząc po zdjęciach i opiniach moich znajomych. Sama na dobrą sprawę jestem zaskoczona, ale być może jest to też kwestia tego, że na krótszych włosach szybciej widać przyrost (przy dłuższych każdy centymetr jest mniej widoczny w mojej opinii). Po strzyżeniu sięgały nieco do obojczyków. Na linii czoła widzę również nowe baby hair. Na porównaniu poniżej: 

początek maja, zaraz po strzyżeniu, 
lipiec, po pierwszym miesiącu kuracji (uwaga, różnica pomiędzy dwoma pierwszymi zdjęciami wynosi 3 miesiące,) 
sierpień i aktualne zdjęcie, po 3 miesiącach kuracji HAIRVITY.

Choć ciężko ocenić jest przyrost z miesiąca na miesiąc, tak różnica pomiędzy pierwszym i ostatnim zdjęciem jest moim zdaniem ogromna (podczas 3 z 5 miesięcy widocznych na zdjęciach łykałam Hairvity) :) W między czasie rozjaśniałam również końcówki włosów sprayem BALEA więc są jaśniejsze i nieco przesuszone, a przez brak strzyżenia cała fryzura straciła nieco kształt. Reasumując, jestem ponownie bardzo zadowolona z jej przebiegu i nie wykluczone, że w przyszłości do niej powrócę. 

hairvity efekty, hairvity effects, halier, airvity skład, hairvity opinia, hairvity recenzja, hairvity przed i po,
















Zapisałam się już do fryzjera na delikatne podcięcie, ale teraz pytanie do Was, zapuszczać czy ścinać?





FIOLETY SEMILAC | 18 ODCIENI KOLORU NA JESIEŃ

06 września

FIOLETY SEMILAC | 18 ODCIENI KOLORU NA JESIEŃ


FIOLETY SEMILAC | 18 ODCIENI 


Jesień to dla mnie ciepłe swetry, otulające perfumy i fiolet na paznokciach. Choć moim ulubieńcem wciąż pozostaje Burgundy Wine, jeden z najpopularniejszych odcieni Semilac, tak nic nie stoi na przeszkodzie, aby wyjść nieco poza strefę komfortu i rozejrzeć się za innymi możliwościami. Jeśli więc tak jak ja lubicie takie kolory, zwłaszcza w tę porę roku, to mam dla Was aż 18 najciekawszych lakierów, które idealnie wpiszą się we wszelkiego rodzaju stylizacje. 



SEMILAC FIOLETY | 18 ODCIENI GODNYCH UWAGI 

Całą swoją kolekcję  fioletów podzieliłam według kilku kategorii, od rozbielonych, intensywnych po te z dużą ilością różowych tonów czy brokatowe wykończenie. Przy krótszych paznokciach świetnie sprawdzają się nieco ciemniejsze, choć mogą podkreślać wtedy każde niedociągnięcie i brak kształtu paznokci. W takim przypadku warto więc sięgnąć po mniej nasycone, nie przyciągające aż aż tak uwagi lub pastelowe, z nutą białego. 
 


ROZBIELONE: 
104 VIOLET GRAY
145 LILA STORY
175 LAVENDER CREAM
225 SMOKY LILA
280 MEDIUM VIOLET




INTENSYWNE
014 DARK VIOLET DREAMS
015 PLUM
099 DARK PURPLE WINE
129 VIOLET BLISS
147 VIOLET IN THE DARK

Z RÓŻOWYM TONEM 
010 PINK&VIOLET
012 PINK CHERRY
034 MARDI GRAS



Nie mogłabym zapomnieć też o brokatowych, po które często sięgam jedynie jako akcent na palcu serdecznym lub wskazującym. Niestety, nie mam odwagi, prócz Sylwestra, aby sprawić sobie kompletny, brokatowy mani. Spośród pięciu do tej pory polubiłam się z MISS OF THE WORLD oraz kolekcją PLATINIUM, którą wciąż uważam za jedną z bardziej udanych z uwagi na wyjątkowe wykończenia i efekty, jakie można nią uzyskać. 

BROKATOWE
109 MISS OF THE WORLD 
177 VELVET DISCO
178 DELICIOUS CHA-CHA
256 PLATINUM VIOLET
257 PLATINUM ROSE BROWN








STOPY PO WAKACJACH | LETNI ULUBIEŃCY: KREM, ELEKTRYCZNY PILNIK I ŻELOWE SKARPETKI

30 sierpnia

STOPY PO WAKACJACH | LETNI ULUBIEŃCY: KREM, ELEKTRYCZNY PILNIK I ŻELOWE SKARPETKI



Lato prawie za nami, nie oznacza to jednak, że można zapominać o pielęgnacji stóp, mimo, że chłodniejsze miesiące mogą oznaczać delikatną taryfę ulgową. O ile malowanie paznokci u dłoni bardzo lubię i często zmieniam kolory, tak w przypadku pedicure staję się bardziej leniwa i w kwestii barw często pozostaję przy czerwieniach i pokrewnych odcieniach. Wakacje i praca stojąca zmotywowały mnie jednak do wypróbowania kilku nowych produktów, które mogę z czystym sumieniem polecić.


ELEKTRYCZNY PILNIK ORIFLAME

To gwóźdź dzisiejszego programu i mój absolutny hit. Coraz więcej firm posiada tego sposobu przyrząd w ofercie (jak na przykład Sholl dostępny bez problemu w Rossmannie ) i powiem Wam, że jest na tyle skuteczny, że faktycznie po niego sięgam. Delikatnie i szybko usuwa zrogowaciały naskórek. Spędzam z nim tylko kilka chwil tygodniowo, a rezultaty są świetne i zastanawiam się, jak mogłam do tej pory bez niego żyć. Największy koszt stanowi samo urządzenie, bo w ofercie Oriflame dostępne są wymienne głowice. 



KREM DO STÓP

Nie przepadam za większością kremów do stóp, bo najczęściej, zamiast nawilżać, pozostawiają tłustą warstwę, która nie ma możliwości się wchłonąć, a powoduje tylko i wyłącznie problemy z przemieszczaniem się. Kremy z wysoką zawartością mocznika nie zawsze się sprawdzały, bo o ile niwelowały zrogowacenia, to nie nawilżały zbyt dobrze. Niepozorny produkt z Drogerii Natura  (klik) trochę zmienił moje postrzeganie takich specyfików. Świetnie nawilża, chłodzi przy czym błyskawicznie się wchłania, na czym najbardziej mi zależało. Po jego aplikacji faktycznie czuć ulgę. Niepozorny kosmetyk, który tylko pokazuje, że warto sięgać po marki własne.



ŻELOWE SKARPETKI CALYPSO

Najdziwniejszy produkt, który przeleżał w szafce pół roku, zanim zdecydowałam się po niego sięgnąć. Nie raz uratował  mnie w sytuacjach kryzysowych, po weselu, zabawie do rana, czy upalnym dniu. Wielokrotnego użytku skarpetki fantastycznie chłodzą, niwelują opychnięcia,  nieco nawilżają i wygładzają. Must have po przetańczonej nocy, ciężkim dniu czy jako dodatek do standardowego pedicure. Niestety, nie są dostępne stacjonarnie, ale jeśli znajdziecie je, to zdecydowanie polecam, nie pożałujecie. 



ODPOWIEDNI LAKIER

Pomalowane paznokcie u stóp sprawiają, że automatycznie prezentują się dużo lepiej. Gimnastyka podczas nakładania koloru jest nieco problematyczna i czasem wręcz irytująca, dlatego zawsze sięgam po hybrydę. O ile nie jestem fanką czerwieni u dłoni, tak klasyka w tym przypadku sprawdza się super. Zwłaszcza, w nieco bardziej letniej odsłonie, jak te z malinowymi, czy arbuzowymi tonam. To być może najdziwniejsze porównanie, ale chodzi mi o nic innego jak nieco rozbieloną czerwień z różową nutą, jak na przykład Semilac 516 TINY ROSE czy mój ulubieniec 133 TUTTI FRUTTI.