Recenzja: Alverde, odżywka do włosów z hibiskusem i aloesem

wtorek, 22 maja 2012 / 28 komentarzy / Etykiety:

Marka Alverde jest chyba jedną najbardziej porządanych przez włosomaniaczki.
Ciekawe, naturalne składy, duży wybór (o wiele większy niż Alterra) a do tego niskie ceny. Czego chcieć więcej?
  Recenzji na wizażu czy też blogach jest stosunkowo niewiele, ale wystarczylo, bym poczuła silną chęć wypróbowania. A dostęp ograniczony! Marka Alverde dostępna jest w Drogeriach DM, występujących na terenie Niemiec, Austrii, Czech, Słowacji, Węgier, Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, Słowenii, Bośni i Hercegowiny oraz Serbii. 
Czemu nie u nas, pytam się? Internet mówi jednak, że właściciele nie mówią Polsce nie, jednak pewnie minie jeszcze sporo czasu zanim owe drogerie będa tak popularne, jak chociażby Natura.

Udało mi się jednak zaopatrzyć w kilka produktów dzięki rodzinie i wizażankom.


Dzisiaj przedstawiam Wam odżywkę z hibiskusem i aloesem:


Zbliżają się jednak wakacje,a co z nimi przychodzi, wyjazdy, również zagraniczne. W związku z tym chciałabym przybliżyć Wam co myślę na temat odżywki bo jeśli będziecie w mieście, gdzie DM jest na wyciągnięcie ręki, bierzcie ją śmiało! Sprawdziła się o wiele lepiej niż wersja z avocado, o której napiszę przy innej okazji.

Składowo wyglądają podobnie jak Alterra, na początku :
woda,
alkohol, który przy dłuższym stosowaniu może niektóre włosy przesuszać
cetearyl alkohol- emolient
steramidopropyl dimethylamide odżywia włosy, antystatyk
glicerynę- niektóre kręconowłose może puszyć, nie jest tak nisko w składzie
glicyne soja oil- olej sojowy
mirystyl alkohol- składnik konsystencjotwórczy
sodium lactate- mleczan sodu, nawilżacz
capric trigliceryde- emolient
hibiscus sabdariffa extract- ekstrakt z hibiskusa
aloe vera gel- żel aloesowy
lauroyl sarcosine kwas tłuszczowy pochodzenia naturalnego
hydroxyenthylcellulose- zagęstnik, regulator lepkości
parfum- substancja zapachowa  pochodzenia roślinnego
linalool- środek zapachowy(?), może powodować alergie, ale można się przed tym uchronić zamykając szczelnie produkty z tym składnikiem, jest groźny dopiero po utlenieniu z tego co wyczytałam
geraniol, limonene, citral - środki zapachowe pozyskiwane z olejków eterycznych, często występują też w produktach alterra

Wyszukując podane składniki posiłkowałam się internetem i różnymi źródłami. Bardzo chciałabym miec taką wiedzę z pewnego źródła;)

Działanie
Zazwyczaj odżywki trzymam na włosach krótki czas, ze względu na szybkie wypłukiwanie się szamponu. Jest to około max 5-10 minut. Spłukuję na koniec zawsze zimną wodą. Po tej odżywce włosy są bardzo wygładzone, nieobciążone, miękkie i mięsiste. Jedna z najlepszych odżywek jakie miałam okazję spróbować, przebiła nawet alterrę morelową, która pachnie w moim odczuciu prawie identycznie. Posiada certyfikat Vegan.
 Konsystencja jest trochę bardziej lejąca od Alterry:



Na moje włosy muszę jej trochę nałożyć, ale nie jest straszliwie niewydajna. Cena to o ilę się nie mylę 2,29 w DM, na allegro i w sklepach internetowych oczywiscie musimy słono przepłacać.
Czy warto?
 Moim zdaniem, mimo, że odżywka jest świetna, nie zapłaciłabym za nią 20 zł (z przesyłką).
Jeśli jednak macie do niej dobry dostęp, rodzinę, znajomych, czy podczas letniego wypoczynku będziecie miały okazję obejrzeć ich asortyment, to polecam z czystym sumieniem ;)


Miałyście już do czynienia z Alverde?;)

28 komentarzy

  1. Dzięki za recenzję tej odżywki. Od jakiegoś czasu myślałam o niej... ;) Może dobrze, że nie jest łatwo dostępna?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest w Czechach? Ja mieszkam blisko granicy, więc muszę koniecznie poszukać tych drogerii

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam tą odżywkę i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam tą z avocado i cały czas próbuję ją rozgryźć:P ale rzeczywiście składem produkty alverde są bardzo zachęcające:) ciesze się, że mam do nich dostęp:) ale mój portfel już mniej:P

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda ze firma nie jest dostepna w polsce. na razie mam jeszcze kilka takich co sa dostepne w polsce w planach zakupu, wiec mnie nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niadwno byłam w Czechach i specjalnie wybrałam się do DM, niestety pustki były wielkie, żałuję jak nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja czekam na moje produkty Alverde ,które przywiezie mi znajomy:))Jest tam też ta odzywka,więc mam nadzieję ,że się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta pomarańczowa seria (glanz)jest jeszcze bardziej wygładzająca w moim odczuciu. Wyszła niedawno jeszcze taka nowa ciemnoczerwona seria z Amarantem dla wymagających włosów, ale mam na razie tylko szampon, odżywki jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska z serii pomarańczowej prawdopodobnie już do mnie leci:)

      Usuń
  9. bardzo chcialabym drogerie DM wp olsce z calym jej asortymentem. mysle ze szybko by sie rozkrecila, szczegolnie za sprawa blogów i for internetowych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym kiedyś wypróbować coś z Alverde :). Na pewno zacznę od tej odżywki i któregoś olejku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tych kosmetyków, ale mam kosmetyki balea również dostępne w DM

    OdpowiedzUsuń
  12. pokaz włosy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja we wrześniu wybieram się do Rumuni, więc na pewno zakupię kilka(naście) kosmetyków z Alvedere :D

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, u mnie też ląduje na liście zakupowej;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Własnie idzie do mnie zamówienie od kolegi z Niemiec :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio w necie krążyła petycja z prośbą do Rossmanna żeby do asortymentu wprowadził produkty Alverde. Może akurat sie uda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam meila o tej akcji,ale samo alverde w ross jest raczej nierealne:( prędzej dm wejdzie do Polski,ale to już chyba kolejne pokolenia włosomaniaczek będą korzystać;)

      Usuń
  17. ja miałam tylko wersję z różą i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam, ale być może przy okazji wyjazdów lub odwiedzin rodziny zakupie;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze się zapowiada, może kiedyś będę miała okazję sobie taką kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Skuszona Twoją recenzją, rozejrzałam się troszkę na allegro i faktycznie z przesyłką wychodzi 24zł;( co wydaje mi się przesadną ceną za odżywkę;( szkoda, że nie mam możliwości nabyć jej w normalnej cenie;( jednak zauważyłam, że mimo to dobrze się sprzedaje! Również olejki, tym bardziej mi szkoda;( miałam kiedyś Balea odżywkę do zniszczonych włosów i była fajna, ale wtedy nie interesowałam się czytaniem i rozumieniem składu, w każdym razie odżywki Balea są na allegro 6 zł + przesyłka a Alverde od 18 zł + p.
    Czy miałabyś możliwość sprawdzenia składu odżywek Balea i z opiniowania którejś?
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wkoncu mialam czas zajrzeć do ich składów, powiem szczerze, że myslałam, ze będą napchane silikonami :)
      zerknęłam na mleko+ brzoskwinia
      http://www.dm.de/cms/servlet/linkableblob/de_homepage/7308/data/bild_feuchtigkeits_spuelung-data.png?v=1328028180000
      woda, emolient, konserwant- antystatyk oraz isopropyl palmitate- może zapychac, dalej pantenol. Najważniejsze składniki są na koncu skladu: ekstrakt z brzoskwini i proteiny mleka.

      nie jest zła, pewnie jakiś silikon się zaplątał, ale wielka szkoda, że te wszystie dobre substancje są na samym koncu. Przypuszczam, że isana moze wypaść podobnie, trzeba by było porównac ;)

      Usuń
  21. Odżywki alverde na allegro jednak się nie opłaca , na szczęście mamy chociaż alterrę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej :*
    Powiem Ci,ze duzo kosmetykow przetestowalam alverde, bo mieszkam w Niemczech.
    Dla mnei jest o wiele lepsza niz Alterra :)) A wlosy mialam mega przesuszone i po trwalych ondulacjach ;)


    Jak ktos ma dostęp to polecam naprawdę !!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.