25 czerwca

Recenzja: La Rosa, sypkie cienie mineralne

Dzisiaj przychodzę z prezentacją i moją opinią na temat cieni mineralnych La Rosa :) 
Testowanie ich trochę mi zajęło, bo nigdy nie miałam do czynienia z takim wynalazkiem, poza tym, nie chciałam Was pozamęczać postami nt. współprac. Musi być jakaś równowaga moim zdaniem.

Od sklepu futurosa.net otrzymałam 6 słoiczków w kolorach wybranych przeze mnie. 
Część mnie zachwyciła, część nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia.

Wszystkie cienie kosztują 25zł/3g. 
Duży minusem moim zdaniem jest brak sitka, jeden nieuważny ruch i po cieniach.

nr 40- Amethyst, wykończenie półmatowe

Mój ulubieniec.
 Dzięki półmatowym wykończeniu na powiece wygląda identycznie jak w słoiczku. Nie blednie. Pokazywałam go tutaj .  Znajdziecie tam również krótką recenzję użytych odcieni.
nr 31- Tourmaline, rozswietlający
Ten cień bardzo mnie zawiódł, być może przez swoją srebrzystość i połyskliwość, gdyż producent opisuje go jako miętowo- srebrnego. 
Na powiecie praktycznie traci swe miętowe właściwości, a szkoda. 
Widać to na swatchu.

nr 35- Diamond, rozświetlający
Bardzo połyskujący cień, na powiece wygląda jaśniej( patrz makijaż) Ładnie rozświetla oczy.
na bazie virtual, nakładane na mokro

nr 14- Fluorite
Piękny, bakłażanowy odcień, intensywnie napigmentowany. 
Świetny do makijażu wieczorowego. 
Może sprawiać kłopoty przy aplikacji, ale w przypadku takich cieni jest to normalne, lepiej więc zacząć od makijażu oczu, a później twarzy.


Brąz w ciepłym odcieniu, z masą złotych drobinek, które niestety, bardzo się osypują, pozostawiając jedynie złoty połysk. Najbardziej kłopotliwy z całej szóstki.

 Jak widać do tego cienia dostała się prawdopodobnie wilgoć, nie wiem jakim cudem. U mnie wygląda sztucznie, gdyż moje powieki są w dziwnym, żółtawym odcieniu. 
Mocno napigmentowany, u innych osób może się sprawdzić.


Do nakładania cieni używałam pędzelka z syntetycznych włosiem. 
Prócz tego, że starł się z niego napis, nie mam mu nic do zarzucenia. 
Mimo wielokrotnego prania jego stan jest niezmieniony.



To tyle na dziś ;) 
Miałyście styczność z kosmetykami firmy La Rosa?

25 komentarzy:

  1. cienie wyglądają super :) nie miałam styczności z ich kosmetykami... jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze mówiąc, to są strasznie drogie... nie widzę uzasadnienia takiej ceny w przypadku cieni, na dodatek w standardowych pojemniczkach za złotówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ogólnie nie jestem fanem sypkich cieni, bo przez nie uwagę mogą dostać się do oka, a w moim przypadku jest to wielki cios, bo jestem alergikiem...
    Ale u Ciebie fajnie się prezentuje niektóre kolorki:D
    pozdrawiam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. ten fiolet jest boski <3
    bakłażan też :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam do czynienia z kosmetykami tej firmy, muszę przyznać, że Diamond mnie urzekł:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fluorite wygląda niesamowicie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym pewnie od razu wysypała przez przypadek , śliczne kolory :) Wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podobnie jak Tobie nie spodobał mi się miętowy Tourmaline ale poza nim uważam że cienie ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niektore za bardzo blyszczace ale dwa wpadly mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fioletowy jest najładniejszy ;-) Będzie jakiś makijaż? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A faktycznie, ślepuga ze mnie ;-) Pamiętam ten makijaż, bardzo ładnie wygląda.

      Usuń
  11. Z chęcią bym widziała u siebie w szufladzie niektóre kolory, ale są dla mnie trochę za drogie. Chociaż wiadomo, jeśli to cienie mineralne, to muszą swoje kosztować i nie ma się co dziwić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne są, ale brak sitka to duuuuuży minus!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię mineralne kosmetyki, ale tej marki nie miałam jeszcze szansy testować. Cienie wyglądają w słoiczku bosko, na dłoni już słabiej, ale nie jest źle. Szkoda, że nie mają sitka, które jest w tym przypadku niezwykle przydatne. Ale może skuszę się na 2-3 odcienie, bo cena zachęca do testów.

    OdpowiedzUsuń
  14. fiolet i bakłażan rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne kolory uwielbiam takie metaliczne cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam z nimi styczności. Fiolet cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Amethyst jest piękny! Szkoda tylko,że nie umiem malować się cieniami.Używam ich tylko od święta,ale mam ambicję się nauczyć i dołączyć je do makijażu dziennego :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!