Zbiorcza Recenzja : Kosmetyki Green Pharmacy

sobota, 8 września 2012 / 50 komentarzy / Etykiety:
Jak już pewnie wiecie, zostałam jedną z wielu szczęśliwych blogerek testujących kosmetyki Green Pharmacy.
Szczerzę mówiąc, zgodziłam się głównie ze względu na olejki, które były u mnie niedostępne, ale miałam do wyboru kilka produktów, skusiłam się więc na szampon do włosów osłabionych i zniszczonych z rumiankiem lekarskim.

Czy żałuję ?
Zapraszam do lektury :)


Design szamponu opakowania mi się podoba, trochę babciny co prawda, ale cel był zamierzony.
Zamknięcie marnej jakości, zdążyło niestety ulec rozpadowi.
Za około 7 zł otrzymujemy aż 350 ml szamponu, więcej niż standardowo.

Czy taki naturalny jak obiecuje producent? 
Patrząc na skład raczej nie, obecny jest SLES, sodium cholride:

Skład: Aqua (Purified water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Cocamide DEA, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Polyquaternium-10, Chamomilla Recutita Extract, Parfum, Citric Acid, Methylisothiazolinone, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, CI 19140.

Cocamidopropyl Betaine to substancja powierzchniowo czynna, bardzo łagodna, niwelująca ewentualne drażniące działanie innych składników, ale mimo to, szampon trochę wysuszył mi skórę głowy.
Jak się okazuje, po ostatnich testach Facelle, podrażnia mnie nie tylko SLS ale również SLES, tak jak w tym przypadku.
 Z tego co wiem jednak, firma pracuje nad składami i ma on zostać usunięty z produktów Green Pharmacy. 
Plus za wyciągi roślinne.

Podczas mycia tworzy gęstą pianę, dobrze zmywa oleje, włosy aż "piszczą".
Co mnie najbardziej denerwuje, to jego chemiczno-rumiankowy zapach
Dla mnie jest brzydki i męczący, na szczęście po wysuszeniu nie utrzymuje się na włosach.


Ma fajną, żelową konsystencję, taką jak lubię, nie przecieka przez palce, co czyni go bardziej ekonomicznym.
Jak to w przypadku szamponów ziołowych, nie ma się co łudzić, że beż odżywki rozczeszemy włosy, jestem do tego przyzwyczajona. 
Mimo tego nie przesuszył moich włosów.

Poza zapachem i podrażnieniem mojej skóry nie mam mu nic do zarzucenia, jest to dobry szampon, z przyjemnością do niego wrócę, o ile jednak wyeliminują SLES.
Sięgnę raczej po inną wersję, napewno nie rumiankową :)

Produktem, który kompletnie się u mnie nie sprawdził jest Eliksir do włosów suchych i zniszczonych:


Produkt strasznie obciążał i przetłuszczał moje włosy. Były nieprzyjemne w dotyku, na dodatek strasznie męczył mnie zapach, który jest jeszcze bardziej intensywny niż w przypadku szamponu, utrzymuje się na włosach.
Dało by się to przeżyć, gdyby nie wysyp na szyi i w okolicach uszu, coś strasznego!
Prawdopodobnie jakiś składnik mi nie służył, po 1.5 tygodnia stosowania odstawiłam go więc a problem zniknął.
Wielka szkoda, byłam bardzo optymistycznie nastawiona do tej wcierki, bo tak ją właśnie stosowałam.
Te kilka ogromnych minusów dyskwalifikuje ten kosmetyk i więcej po niego nie sięgnę.

A Wam służą kosmetyki Green Pharmacy?

50 komentarzy

  1. dużo słyszałam o tym eliksirze, na Wizażu jest chwalony.. lecz boję się, że zacznie obciążać i moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiedziałam, że mają wyeliminować SLES z szamponów ;) jeśli tylko się tak stanie na pewno zakupię jeden :)
    ja obecnie testuję olejek łopianowy z olejkami z drzewa herbacianego i rozmarynu, a kolejny czeka ze skrzypem polnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nowe kosmetyki są już wprowadzane na rynek
      http://www.elfa-pharm.pl/aktualnosci/bez-barwnikow-sls-sles/
      ale u mnie jeszcze ich nie widziałam:)

      Usuń
    2. Mają SMS, niewielka różnica... ale fakt, już mogą napisać, że bez SLS i SLES xD

      Usuń
    3. Rozczarowałam się nieco tą zmianą, pisałam u siebie na blogu o nowym szamponie. SMS zamiast SLeS to żadna znacząca zmiana, ale chociaż ekstrakty są wyżej :)

      Usuń
  3. Nie miałam z nimi do czynienia;)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie eliksir bardzo dobrze się sprawdza, włosy są miękkie i nawilżone :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja sobie kupiłam szampon do włosów przetłuszczających się i eliksir na wypadanie. Nie wiem czy eliksir cos dał, bo włosy mi i tak wypadają, ale nie zaszkodził mi w żaden sposób. Ot produkt jakich wiele. Za to szampon bardzo polubiłam :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli usuną SLES, z chęcią zakupię ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli usuną SLES, z chęcią zakupię ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych produktów, ale jakoś mnie kompletnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Po takich zmianach od razu sięgnę po ich szampon!
    Póki co, mam ten eliksir, nie obciąża moichtwłosów i nawet lubię jego zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że firma rzeczywiście zmieni składy. Otagowałam Cię w tym poscie: http://kosmetyczne-pokusy.blogspot.com/2012/09/tag-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie eliksir również kompletnie się nie sprawdził:( Nie zrobił z moim włosami NIC. Co do szamponów, nawet się na nie nie porywałam ze względu na skład. Jeśli się zmieni być może spróbuję. Natomiast moja koleżanka stosuje całą serię tych kosmetyków: szampon, balsam, eliksir oraz olejek. Zauważyła straszne przesuszenie. Wydaje mi się, że to za sprawą ziół zawartych w produktach. Ja osobiście najbardziej lubię olejki:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy miał między Wami miejsce jakiś konflikt, czy o co tu chodzi, ale publiczne zwracanie komuś uwagi na ten temat jest jeszcze bardziej żenujące. Pewnie będę nadal odwiedzać Twojego bloga, ale dużo tym komentarzem straciłaś w moich oczach.

      Usuń
    2. Kazdy ma prawo wyrazic swe zdanie przeciez

      Usuń
    3. Pewnie nie tylko w Twoich straciła...
      Coś na zasadzie "obserwuję, czekam na rewanż"?
      Ależ się rozgwieździło na tym blogspocie...

      Usuń
    4. Dziewczyny nie wypowiadajcie się nie znając sytuacji, bardzo proszę :) Nie chodzi o żaden rewanż... :-P

      Usuń
  13. Czuję się skuszona szamponem, jak skończy mi się mój obecny, to na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam kiepski dostęp do tych kosmetyków :( Jedynie szampony i jakieś odżywki w Rossmannach ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. @blondhaircare
    Natalio,co jest żenującego w anonimowym obserwowaniu Twojego bloga? bo mam właśnie taką opcje włączona,podobnie zresztą jak w przypadku kilku innych blogów , którym niczego nie brakuje:) w blogrollu zostały nieliczne blogi,w których aktywnie się wypowiadam,a Twój mimo ze czytam,to rzadko się odzywam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałam kupić eliksir, ale po Twoim wpisie się chyba boję :/ poza tym dzisiaj idę odebrać swój Jantar <3

    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze niczego nie używałam z takich ziołowych szamponów, przeraża mnie wizja splątanych włosów - chyba jeszcze do tego nie dojrzałam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam niestety dostęp tylko do szamponów, a poluję na olejek z łopianem przeciw wypadaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bym chciała przetestować ich balsamy, olejki i właśnie ten eliksir :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku do włosów z GP :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam balsam tej serii,ale jeszcze nie używałam;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam od nich balsam, eliksir i olejek :) Co do wysypu, to też coś takiego ostatnio u siebie zaobserwowałam, ale nie wiązałam tego z tym eliksirem, muszę przyjrzeć się temu uważniej...

    Z balsamu jestem bardzo zadowolona, wzięłam wersję z aloesem i wprawdzie nie jest on zbyt wysoko w składzie, to jednak włosy mam po nim mięciutkie i miłe w dotyku :)

    A co do szamponu, to podobno skład już jest zmieniony, ostatnio pisała o nim Natalia (moje kosmetyki by n), nie ma już SLES, a ekstrakty itp są wysoko w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam eliksir wzmacniający do włosów wypadających. Może i trochę zmniejsza wypadanie, ale przy pierwszym podejściu wysuszył mi włosy, a gdy zdecydowałam się dać mu jeszcze jedną szansę, włosy szybciej się przetłuszczały i były lepkie przy skórze głowy (bo psikałam tylko na skalp, nie na całe włosy).

    OdpowiedzUsuń
  24. Tobie ich zapachy nie pasją, a mi wprost przeciwnie - wprost uwielbiam zapach tego eliksiru! :) Jak na razie stosuję go na długość nie na skalp, więc nie wiem czy u mnie też spowodowałby wysyp. Muszę to sprawdzić w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  25. nie używałam jeszcze GP ale strasznie kuszą :D

    a mam Ciebie pytanie dotyczące balsamu Saboradin :) a mianowicie, kiedyś pisałaś że przyśpieszył Co porost włosów a czy ten przyrost był jakoś specjalne zauważalny ? np. 2 cm ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. był dość znaczny, chyba z 1cm na 2 ale nie jestem pewna ;)

      Usuń
  26. A mogłabyś zrobić post o tym jak mieszkają Twoje kosmetyki do włosów? :))

    OdpowiedzUsuń
  27. o mamo, wysypka po takim produkcie? u mnie spray czeka w kolejce ale nie wiem kiedy się doczeka :P:P

    OdpowiedzUsuń
  28. no ładnie. a tyle się naczytałam dobrego o tych eliksirach z GP, teraz nie wiem co o tym myśleć...

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy te kosmetyki można kupić tylko w Rossmannie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są w Rossmannach, Drogeriach Polskich a u siebie widziałam również w drogerii Aster :) w lepiej zaopatrzonych drogeriach również powinny być:)

      Usuń
  30. zbieram się do recenzji szamponu z nagietkiem i mam podobne odczucia - niestety niezbyt delikatny skład dla mojego skalpu

    OdpowiedzUsuń
  31. mnie eliksir wysuszał włosy, innych produktów na razie nie miałam. w szafie czekają 3 olejki GP ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja juz kupiłam butelke szamponu bez SLES

    OdpowiedzUsuń
  33. kupiłam eliksir ale jeszcze nie używałam, czeka w kolejce...

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja używam Eliksiru do włosów wypadających. Zastanawiałam się nad zakupem tego z Twojej recenzji, ale wybór padł na drugi i z tego co widzę chyba słusznie ;) Mój nie przetłuszcza mi włosów stosowany jako wcierka zaraz po myciu na jeszcze mokre włosy (czy raczej skórę). Ale nie zwolnił też przetłuszczania jak Kuracja Joanna Rzepa. Ogólnie oceniam produkt pozytywnie, ale po twojej ecencji mam wątpliwości czy też wersje do włosów zniszczonych wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  35. hej:) napisz mi jesli mozesz,w jaki sposob utrzymujesz kolor wlosow? Uzywasz szamponetek czy farby? Sama mam rude od niedawna i juz jestem wykonczona wyplukiwaniem sie ciaglym koloru:( pozdrawiam,Akisha.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja używam eliksiru przeciw wypadaniu włosów od prawie miesiąca co dzień na noc i bardzo lubię jego zapach :) Na razie na efekty chyba za wcześnie, będę wytrwała, bo ostatnio okropnie mi lecą włosy. Już dawno tak nie było...
    Kuszą mnie ich olejki, ale w Rossmanach jeszcze nie widziałam. No i jak szampony będą bez SlESów i parabenów to pewnie na jakiś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja kocham ten eliksir z GP ! U mnie sprawdził się rewelacyjnie. Nie wysuszał, pielęgnował moje włosy, podkreślał skręt. Widocznie zależy co, jakim włosom spasuje ; ))

    OdpowiedzUsuń
  38. Używam szamponu z pokrzywy od kilku lat (2-3) jestem mega zadowolona i nie zmienię go już na pewno na żaden inny. Kiedyś bardzo przetłuszczały mi się włosy rano umyłam wieczorem były ponownie do mycia - to była mega udręka z codziennym myciem długich włosów, od momentu kiedy używam szamponu green pharmacy włosy myję co 3 dni. Polecam
    Ostatnio zaczęłam używać żelu do mycia twarzy - póki co spełnia moje oczekiwania

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.