Recenzja: Płyn Facelle

piątek, 12 października 2012 / 55 komentarzy / Etykiety:

Przez ostatnie dwa miesiące testowałam płyn do mycia ciała Facelle, głównie jako zamiennik szamponu, ale nie tylko. Większość osób niewtajemniczonych zapewne złapie się za głowę i pomyśli, czy naprawdę trzeba już myć się płynem do higieny intymnej? Ano można, zwłaszcza, jeśli skóra głowy nie toleruje SLS/SLES i pochodnych. Ostatnio bardzo nasiliła mi się alergia (plecy, ramiona, dekolt) przypuszczam więc, że moje większe podrażnienie, swędzenie i pieczenie skalpu nie jest przypadkowe.
Czytałam nawet komentarz pod filmikiem Megi: " po co stosować takie kosmetyki, w takich celach, skoro nawet płyn do mycia naczyń ma podobny skład jak szampon"
 Co prawda, owym płynem do mycia naczyń bałabym się umyć, jednak delikatny płyn do mycia wrażliwych części ciała już mnie nie przeraża.


Cóż mogę powiedzieć?
Nadaje się do mycia całego ciała, w tym włosów. Nie podrażnia skóry, nie wysusza.
Łagodzi podrażnienia, lecz dla niektórych może być zbyt nawilżający, przez co może obciążać/nie regulować przetłuszczania się skóry głowy. Tak jest w moim przypadku, stosując go pod koniec 3dnia moje włosy nie wyglądają już zachwycająco, jednak coś za coś.
Ładnie zmywa oleje, tworzy aksamitną( ? ) pianę. 



Daje się spienić nawet beż użycia wody co widać na zdjęciu powyżej.
Skład krótki, jednak nie zagłębiałam się szczerzę mówiąc w głębszą analizę:


Doszły mnie słuchy, że może powodować nadmierne wypadanie włosów, co ostatnio i mnie, jak już wspominałam. Na wszelki wypadek kupię polecany przez Paramore płyn Intimelle i zdam relację.

Nie mam mu nic do zarzucenia, kosztuje 5zł/300ml, jest gęsty, wydajny i łatwo dostępny. Jeśli nie znajdę nic lepszego, z chęcią do niego wrócę.

Jeśli używałyście, dajcie znać jak sprawdził się u Was jeśli chodzi o włosy :)

55 komentarzy

  1. Myję nim na zmianę z BD. Jeszcze żaden delikatny szampon mnie nie powalił na kolana, ale jestem z niego zadowolona :) Trochę gęsty, to jeden malusi minusik, no ale przez to megawydajny :)) Muszę przyznać, że myję nim czasem buzię i mnie nie wysusza :) Ale płyn Intimelle też zamierzam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja go nie używam :)
    Też nie lubię tych wszystkich żeli pod prysznic i tym podobnych.
    Ja się myję szarym mydłem,ono jest najlepsze :)
    A jeśli chodzi o włosy to od początku mojego włosomaniactwa jestem wierna firmie Alterra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam, ale nie nie służył. Za to bardzo mi służy delikatny szampon ziołowy Fitomed z mydlnicą lekarską do włosów suchych i normalnych. Można go kupić w aptekach i sklepach zielarskich.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie bez rewelacji, nie sprawdził się specjalnie na włosy i do higieny intymnej. Także nie skuszę się ponownie

    OdpowiedzUsuń
  5. Na moich włosach daje podobny efekt jak BD - oczyszcza włosy aż nieprzyjemnie skrzypią, bardzo je plącze - trudniej mi je rozczesać, nawet z odżywką. Mam też wrażenie, że je wysusza. Mimo, że delikatny to jednak wydaje się zbyt mocny. Może spróbuję metodą kubeczkową albo do OMO?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam przyjemności, ale mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam chęć na facelle ale skoro piszesz, że może obciążać to rezygnuję. U mnie niestety jest to bardzo możliwe, nadal więc szukam szamponu bes SLS (chyba trochę ten składnik podrażnia skórę mojej głowy) który nie obciąży włosów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie mam zamiar go preztestować, będę go mieć na zmianę z balsamem BDFM :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj! wypadnanie? jeśli to potwierdzone lub choćby cień rzucony na nieposzlakowaną reputację powyższego to ja dziękuję :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy produkt, czytałam także jego rozpisany skład i muszę przyznać, że mnie zaciekawił. Tylko po Twojej notce widzę, że raczej on do moich włosów nie jest przeznaczony. Obciążenie i przetłuszczenie to moi wrogowie, ale cena jest na tyle przyjemna, że na pewno kupię go do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też go niedawno kupiłam i używam. Włosy są bardzo tępe po nim a w miejscu gdzie są zniszczone i się puszą robi mi niezłe sianko. Jednak zawsze używam odżywki i jedwabiu na końce i włosy ładnie się rozczesują. Do czego miałabym zastrzeżenia to przypuszczam że nasilił u mnie wypadanie włosów ponieważ niczego innego na skalp nie używam :( Już nie wiem czego używać. Alterra z granatem jak na razie najlepsza ale mało wydajna. Szampony ziołowe natomiast powodują u mnie swędzenie skalpu. Nawet nizoral używałam (gdy miałam problem z łupieżem po szamponach Timotei, Elseve itp.)i mega mnie podrażniał ale za to łupież znikł

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele dobrego o nim słyszałam ale jeszcze nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałam go już dawno kupić, ale słyszałam, że mogą być po nim bardzo suche. szorstkie włosy. No wiadomo, jak nie wypróbuję, to nie będę wiedzieć jak u mnie zadziała :) Może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zauważyłam nadmiernego wypadania włosów.
    Lubię go wraz z odżywką b/s :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie próbowałam, ale mam ochotę :) Nawet wczoraj nad min dumałam w Rossmannie, ale w końcu wzięłam Isanę z babassu (choć i tak szampon nie wynagrodzi mi tej odżywki)

    OdpowiedzUsuń
  16. Osobiście go lubię, tylko niestety plącze mi włosy, konieczna jest po nim odżywka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja stosowałam go podczas wakacyjnego wyjazdu do mycia włosów i twarzy oraz oczywiście jako żel do higieny intymnej. W tej ostatniej roli jest niezastąpiony jednym słowem. Do mycia twarzy i włosów też sprawdzał się znakomicie. Czy włosy mi wypadały? Nie, ale zużyłam tylko jedną butelkę do włosów, więc czas był za krótki, bym mogła się przekonać o jego ewentualnych negatywnych skutkach na moje kudły ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupiłam go niedawno, mam nadzieję, że sprawdzi się do moich włosów :) Tyle dobrego o nim się naczytałam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używałam go nigdy do włosów. Może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jakoś go nigdy nie używałam chociaż czytałam o nim już z milion pozytywnych recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm ciekawe, jeszcze nigdy nie używałam płynu do hig. in. do mycia włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako szampon użyłam go dosłownie 3 razy. Ani nie jestem na TAK ani na NIE. Ot taki zwyklaczek, choć radzi sobie z olejem łopianowym.
    Używam go zgodnie z przeznaczeniem i..dla mnie szaleństwa nie ma. Po pierwsze wolę opakowania z pompką. Po drugie nie lubię lejących, przezroczystych płynów, ponieważ nie można łatwo wybrać proporcji. Często wycisnę zbyt wiele a potem to już mam masę piany, która wychodzi dziurką pod kranikiem w bidecie :/
    Po trzecie mam wrażenie, że jest krótkotrwały. Chodzi o to, że jak wracam z pracy to mam ochotę się podmyć :/ Upałów nie mamy, pracuję tak samo jak zawsze.
    Poza tym cena. Kupiłam za 6,99 za 300ml w Rossmannie. Szaleństwa więc nie ma. Wolę Ziaję za tę samą ceną plus mam opakowanie z pompką i większą pojemność.

    Natka

    OdpowiedzUsuń
  23. super patent;) nie wiedziałam o tym;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Naczytałam sie sporo pozytywnych opinii, może spróbuję?

    OdpowiedzUsuń
  25. mi wypadały po połowie opakowania. odstawiłam i reszte zużyłam jako żel pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  26. Na początku byłam nawet zadowolona, ale teraz zauważyłam, że wysusza mi włosy i robią się przez niego takie szorstkie i nieprzyjemne w dotyku brr! Wrócę chyba do szamponów z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Intimelle używam, ale zgodnie z przeznaczeniem i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Włosy wypadały, pojawił się łupież... dla mnie to o jeden krok za daleko - więcej w tym celu go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dopiero nie dawno kupiłam, pod wpływem tych wszystkich recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Póki co, bałabym się nim myć włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Używam go od jakiegoś czasu i całkiem nieźle się u mnie sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  32. jeszcze nie probowalam ;) ale moze sie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam i pewnie się nie skuszę bo boję się, że włosy zaczną wypadać.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaopatrzyłam się w niego i już go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Po dłuższym zasie facelle wysuszł mi włosy :(
    jesli chodzi o stosaowanie zgodnie z przeznaczeniem jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Myłam nim włosy przez 2 miesiące - super :) Nie wysusza, jest łagodny, ale też dokładnie zmywa oleje. Jeszcze do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  37. użyłam 1 raz wczoraj i nie wiem czy dam mu kolejną szansę. Dziś moje włosy wygladają źle. są zbyt ciężkie jakby obciążone, chociaż nawet nie użyłam odżywki..
    nie zachwycił mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne dla Ciebie jest zbyt treściwy i nawilżający, a za mało oczyszczający. Zawsze możesz mieszać go z szamponem z SLS gdy włosy będą potrzebowały czegoś odrobinę delikatniejszego :)

      Usuń
  38. Mi się wydaje że dziewczyny robią niepotrzebny szum z tym wypadaniem, włosy jesienią wypadają każdemu w mniejszej lub większej ilości, taka pora, a że dziewczyny teraz zaczynają testować zwalają to na płyn... Sama nie wiem co o tym myśleć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co mi wiadomo (choć nie czytałam wątku) dziewczyny szukały winy w pH płynu. Ale fakt, faktem, na wypadanie ma wpływ taka ilość czynników, że cięzko się zorientować. Niemniej skoczę po inny płyn, zwłaszcza, że ma krótszy skład :)

      Usuń
  39. nadmierne wypadanie? o kurde.. :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka chodzi "plotka" na wizazu a my sie tylko jeszcze bardziej nakręcamy :P

      Usuń
  40. Trochę ciężko myje się nim włosy, przynajmniej moje bo ta piana jest taka bardzo gęsta i zbita. w ogóle żeby go dobrze spienić muszę nieźle trzeć włosy, a tego wolę unikać. Myślę że lepiej będzie się nadawał do krótkich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm może spróbuj po wmasowaniu w sklap przelać włosy delikatnie wodą, mi to pomaga rozprowadzić pianę po całych włosach. :)

      Usuń
  41. Lubię go, sprawdza się i do mycia wlosów i ciała. Chyba będę zawsze do niego wracać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam go ! Co prawda włosów nim jeszcze nie myłam (chociaż chyba się przełamię i spróbuję), ale płyn ten ratuje moją niezbyt dobrze tolerującą sls/sles skórę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dopiero zaczęłam do stosować i już mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja również mam co do niego pozytywne odczucia :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kupiłam go, zaraz wykończę BDFM i zaczynam testowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam. Ja mam trochę inne pytanie a mianowicie czy mogłabyś mi coś polecić by moje włosy się tak nie elektryzowały? Bo niestety przy okresie jesienno-zimowym ten problem u mnie występuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj płukanki octowej (łyżka octu na litr mniej więcej) plus coś bardziej nawilżającego. Czekam tylko aż moje zaczną szaleć ;[

      Usuń
  47. dziękuję! na pewno spróbuję! ;) moje włosy teraz baaaardzo się elektryzują..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mam ten sam problem... Tylko że u mnie w grę płukanki nie wchodzą, bo mieszkam w akademiku, a poza tym studiuje taki kierunek, że nie mam czasu :( I tak się cieszę, że olejuję choć ten jeden raz w tygodniu... Orchid, a coś oprócz płukanki? I suszarki z jonizacją, bo tę zakupie dopiero na święta? Jakieś pomysły? Cokolwiek, bo wyglądam jak piorun w szczypiorek :P

      Usuń
  48. Miałam ochote kupic ten płyn ale u mnie swietnie sprawdza sie balsam do kapieli dla mam równiez rossmanowski.Nie bede kombinować

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.