15 stycznia

Mała rzecz, a cieszy, czyli o tuszu w tubce od Celii


Część z Was pamięta pewnie moje posty na temat kosmetyków Celia. Zachwycałam się głównie szminkami nude oraz tuszem z serii Woman.
Tym razem odkrywam firmę na nowo, udało mi się zakupić w szałowej cenie 3zł dobrze znany już w blogosferze tusz w tubce. Miał być to raczej eksperyment, nie liczyłam na zbyt wiele.


Gadżet ma nam służyć w sytuacjach kryzysowych, gdy ulubiona maskara zakończyła swój żywot lub gdy nie mamy możliwości zakupu nowej. Na początek do wyczyszczonego opakowania po tuszu wonder przełożyłam około 1/3 z 5g produktu. Proponuję robić to stopniowo, inaczej możemy się nieźle wymazać. Przełożenie maskary ułatwia aplikator- dziubek:

skład: Skład: Aqua, Stearic Acid, Beeswax, Glyceryl Stearate, Paraffin, Propylene Glycol, Riccinus Communis, Seed Oil, Cetyl Alcohol, Triethanolamine, Cera Carnauba, Shellac, Ethylparaben, Pripylparaben, Imidazolidinyl Urea Parfum, Amyl Cinnamal, Benzyl Benzoate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Methyl 2-Octynoate, Alpha-Isomethyl lonone, cl 77499

Po samym otwarciu konsystencja była zbyt rzadka i przy pierwszym użyciu dość mocno sklejał rzęsy. Po kilku dniach jest zdecydowanie lepiej, ale czasem konieczne jest rozczesanie ich. Najlepiej sprawdza się więc bardzo gęsta szczoteczka. Ładnie podkreśla rzęsy, nie zauważyłam osypywania się lub podrażnienia oczu. Odcień czerni uważam za przyzwoity.


Myślę, że jest to dobry produkt za śmieszne pieniądze, ale nie twierdzę, że nie wrócę do moich ulubionych tuszy Wonder i Hean ;) Jedyną wadą jest owe sklejanie, które powoduje, ze nad rzęsami trzeba "popracować". Dość ciężko się zmywa, albo jest to wina mojego nowego mleczka do demakijażu z Biedronki (na marginesie: nie jestem z niego zadowolona).

Nie jest to mój totalny must have, ale warto go mieć w swojej kosmetyczce, zwłaszcza, że swoje zadanie spełnia całkiem nieźle.
Jeśli chodzi o samą Celię, chętnie wypróbowałabym nowe pomadki Care ale jak na złość nigdzie nie mogę ich dostać.

I jeśli mogę się pożalić: rozchorowałam się w same urodziny, brawa dla mnie.

56 komentarzy:

  1. oj trzymaj się Kochana i nie daj się chorobie!
    mam ten zapas, ale leży i czeka na odpowiedni moment ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak za taką cenę, to warto wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt niezły, aczkolwiek chyba jak dla mnie za delikatny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi wystarcza aby tusz podkreślał i wydłużał rzęsy :))

      Usuń
  4. Ciekawi mnie w jaki sposób wyczyściłaś opakowanie starego tuszu?
    Nie daj się chorobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlałam wody i szamponu,kilkanaście razy :D takim sposobem wyczyściłam tez szczoteczkę:)

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi ten tusz nie przypadł do gustu. Jedynie zapach mi się podobał :D Był taki strasznie suchy i gęsty i łatwo się rozmazywał.. Ale możliwe, że ktoś już go w sklepie otwierał i to dlatego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, ładnie pachnie:D:D moj jest bardzo mokry, aż sklejał na początku, o czym pisałam w notce, więc może faktycznie :)

      Usuń
  7. Na pewno skuszę się na doładowanie, gdy dopadnie mnie kryzys i zostanę bez tuszu. Kupiłam niedawno pomadkę z serii Care i uwielbiam ją :)
    Zdrowiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. koniecznie muszę go poszukać ... mój tusz z Lancome właśnie się kończy, a ma świetną szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uu, przeskok z Lancome na Celię za 3 zł może Cie rozczarować:D

      Usuń
  9. Nie miałam takiego tuszu jeszcze, jedyne kosmetyki z Celii jakie miałam to pomadki:)
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i nie daj się choróbsku! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego dobrego z okazji urodzin, przynajmniej mozna bezkarnie powylegiwac sie w lozku przy chorobie, nie jest to takie zle:D pierwszy raz slysze o takim tuszu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję :) niestety, musiałam śmigać do szkoły, nie miałam czasu na wolne :( :P

      Usuń
  11. Mam go i bardzo sobie chwalę, ale rzeczywiście sprawdza się tylko przy gęściejszych szczoteczkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczoteczka od Wonder daje radę, ale przy rzadszych mógłby być problem :))

      Usuń
  12. Wszystkiego najlepszego! Przegoń szybko chorobę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio trafiłam na kremy do twarzy z Celii w śmiesznie niskiej cenie, ale nie wiedziałam co i jak, więc nie kupiłam. Miała je może któraś z Was, możecie polecić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm miałam kremy Celii (dostałam w paczce od celii) i niestety, miały one parafinę :(
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=31662
      więc jeśli masz tłustą skórę to mogą one Cie pozapychać.

      Usuń
  14. Ot taka ciekawostka :D Osobiście raczej bym nie kupiła, bo nie lubię się babrać z tego typu kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Własnie mam ochotę na niego od jakiegoś już czasu i nigdzie nie ma ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się nachodziłam :PP szukajcie a znajdziecie!

      Usuń
  16. Pierwszy raz widzę taki tusz w tubce :) Chociaż kosmetyki Celii są ogólnie trudno dostępne, przynajmniej w mojej okolicy.

    OdpowiedzUsuń
  17. O wow :) Takiego cuda to jeszcze nie widziałam, a wygląda interesująco! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszłam już o nim:) Ale niestety nie moge go nigdzie znaleźć;/

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nie dopuszczam do braku tuszu;p ale taka celia ciekawa;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Jako doraźna pomoc owszem, ale nie zachwyca mnie i to sklejanie...:/

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba wolę tradycyjne tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdrowiej szybko!

    Mnie ten kusz intryguje własnie jako ciekawostka. Kiedyś takie były i... no właśnie... aż chciałoby się sprawdzić jak to jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie miałam co do niego dużych oczekiwań, a tu proszę, daje radę ;))

      Usuń
  23. Jakoś ominął mnie ten produkt i nigdy wcześniej go nie widziałam, ale wydaje się przydatną rzeczą :D Chyba bardziej wydłuża rzęsy niż je pogrubia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, tym bardziej jestem zadowolona bo nie przepadam za pogrubieniem :))

      Usuń
  24. Nie wiem czy dobrze kojarzę, czy ty przypadkiem nie mieszkasz w Zamościu?
    Ciekawi mnie gdzie ten tusz można u nas dostać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dobrze kojarzysz ;)
      tusz kupiłam w drogerii w hetmanie, ale był ostatni, jednak w sezamie (stoisko zaraz przy wejsciu od stokrotki) miały zostać przywiezione, pytałam po nowym roku ;)

      Usuń
    2. ok, zajrzę tam.

      Usuń
  25. za takie pieniądze to na pewno spróbuje heehe :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!