12 stycznia

Zakupy w SH





Oglądając wszystkie zdjęcia, pewnie pomyślicie, że zwariowałam ;) Otóż nie, wraz z przyjściem jesieni zorientowałam się, że tak naprawdę brakuje mi swetrów w szafie. Co najśmieszniejsze, pokochałam krój oversize, którego do tej pory szczerze nie znosiłam. Wszystko miało być obcisłe i basta! A tu proszę, okazało się, że większe swetry mają swój urok i powiem nieskromnie, że wyglądam w nich całkiem znośnie. Na zdjęciach wyglądają na ogromne, ale leżą na mnie dobrze, a mam 158cm ;)

Wszystkie rzeczy kupiłam od października do dnia dzisiejszego, przy czym najwięcej zakupiłam w ubiegłych dwóch miesiącach. Powód jest prosty, otworzyli nowy, duży second hand w moim mieście, przy czym ceny są (a raczej, były) bardzo przystępne. Niestety, od tego czasu minęły 2 miesiące, a ceny, tak jak się spodziewałam, dość mocno podskoczyły. Na szczęście zdążyłam do tego czasu upolować co nie co w szałowych cenach, nawet od 4zł :)


Szukałam, szukałam i wkońcu ostatnio trafiłam na warkoczowy sweter w kolorze różowo-koralowym. Wahałam się, czy aby napewno go kupić, ale wiem, że dobrze zrobiłam. Dłuższy tył zakrywa pośladki, co mi się podoba, choć nie mam zwyczaju pokazywać się publicznie w legginsach. Fajnie wygląda również z paskiem.


Brzoskwiniowy sweterek marzył mi się od dawna, miałam sporo szczęścia, bo jakimś cudem znalazł się w dziale z bluzkami. Był delikatnie zwężany przez moją niezastąpioną Babuszkę, jak to dobrze jest mieć prywatną krawcową ;)) Podobnie jak poprzednik ma delikatnie dłuższy tył.

Dwa ciepłe, grube sweterki, typowo zimowe:



Za różowym nie przepadam, ale taki odcień jest jeszcze do przeżycia. Na zdjęciu wygląda na rozmiar 44 a wcale nie jest taki ogroooomny :P


Jak mogłabym się oprzeć takiej cudnej poszewce na poduszkę? Na wagę kosztowała grosze, jak widać.Teraz będę szukać zasłon, chciałabym po maturze odświeżyć swój pokój.


Tutaj z kolei miętowy, długi, wełniany sweterek ze złotymi guzikami. Bardzo lubię takie detale. Sprawiał wrażenie zupełnie nienoszonego, prócz małej plamki, która na szczęście, odprała się bez problemu.


Duży, choć cienki sweter o ciekawej fakturze. Niestety, trochę drapie. Nie wiem czemu, ale mój aparat jest daltonistą jeśli chodzi o odcienie niebieskiego i zielonego, a to właśnie kolor jest główną zaletą. W rzeczywistości jest to intensywna, trochę morska zieleń.


Narazie mam dość wypadów do SH, zwłaszcza swetrów :D Może pod koniec miesiąca wybiorę się za ubraniami na wiosnę. Niestety, nie mogę trafić na żadną fajną torebkę, a tych mam zdecydowany deficyt :(

Pochwalcie się swoimi zakupami ;))
 

91 komentarzy:

  1. pierwszy sweterek podoba mi się najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie mogę się przekonać do zakupów w SH, nie wiem dlaczego... A widzę, że warto :) Chyba jednak poszukam jakiegoś w mojej okolicy i się tam wybiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne sweterki, szczególnie podoba mi się ten brzoskwiniowy, bo też choruje na ten kolor ;) ja strasznie dawno nie byłam w SH, jakoś ostatnio nie mam weny i w mojej szafie goszczą same stare ubrania. Chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tak, na SH trzeba mieć wenę do grzebania w ciuchach ;)

      Usuń
  4. Nie jestem przekonana do takich sweterków, ale to Ty masz sie w nich dobrze czuc:) Ja stawiam ostatnio na marynaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam kilka marynarek w szafie ale ostatnio stawiam na wygodę i ciepło :))

      Usuń
  5. Świetne są te swetry :)
    Też lubię oversize.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;)

      p.s. wykonałam wkońcu serum olejowe z Twojego przepisu :)

      Usuń
  6. Piękne sweterki:) Pierwszy najbardziej mi się podoba:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na blogu już jakiś czas temu pojawiły się zdobycze SH i wyprzedaży. Ostatnio nie miałam szczęścia w poszukiwaniach, ale jak wyzdrowieje to wybiorę się na polowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe łupy, najbardziej podoba mi się ten biało-czarny sweter i chusta, ja swoimi łupami już u siebie się chwaliłam :) Witaj w klubie kruszyn, ja mam 155 i wcale nie czuję się źle w luźnych ciuszkach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żeby u mnie były takie rzeczy :C

    OdpowiedzUsuń
  10. Ceny niesamowite, a rzeczy piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne są te sweterki ja w swoich sh nic nie znajduję;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej podoba mi się ten w paski, poduszka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne sweterki : ) ten błękitny bardzo ładny ^^
    Też wczoraj wrzuciłam post z SH ; )

    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne łupy :D
    Ja też czasem coś wyczaję w SH, ale muszę przerabiać zawsze, bo jestem taką chudziną a nie wszystko można podciągnąć pod oversized. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehh chciałabym być chudziną jak jakieś 6kg temu...:D

      Usuń
  15. tez w tym roku nakupowalam swetrow w SH,tez zdaje mature i tez mam 158:D Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne te sweterki :D zwłaszcza 2 !

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepadam za wielkimi swetrami, a mam prawie 20 centymetrów więcej od Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, miałam napisać to samo:) Bardzo lubię takie swetry, szkoda tylko, że u mnie w sh wszystko jakieś zmechacone albo drogie... A jak znalazłam raz fajny, cytrynowy sweter, to już miałam go brać, dopóki nie zobaczyłam na nim zdechłego mola - bleeee!

      Usuń
    2. Mi takie z SH szybko się rozciągają, mam kilka, które leżą na dnie szafy, bo mają porozciągane rękawy. Za to zrobiony na drutach przez babcię chłopaka - rewelacja:)

      Usuń
    3. zdechły mol, a fuj :D

      Clover: nie mam chłopaka, to i swetrów od babci nie ma buuuuuuu :D

      Usuń
  18. najchętniej bym Ci podkradła wszystkie kardigany :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio też upolowałam dwa sweterki, ale przydałoby mi się też trochę innych części garderoby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie mam już ten sam problem...kobitom nigdy nie dogodzisz ;)

      Usuń
  20. Wow niezłe łupy! Ja już dfaaaaaaaawno nie byłam w SH :(

    OdpowiedzUsuń
  21. SH są super. Ten pierwszy sweterek bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam sh :) warto chodzić w dzień dostawy i to zaraz po otwarciu bo po kilku godzinach wszystko juz przebrane:( pięęękna poszewka *.*

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten pierwszy sweterek jest genialny :) ale i miętowy bym Ci podwędziła :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj,
    ja mam pytanie nieco odbiegające od tematu posta, mianowicie trafiłam u Ciebie na notkę o nożyczkach fryzjerskich i podcinaniu włosów, w której umieściłaś zdjęcia włosów obcinanych na mokro i na sucho. Jestem posiadaczką włosów kręconych i mam pewne obawy, jeśli chodzi o obcinanie ich na mokro - wydaje mi się, że potem mogą się źle układać itd., zwłaszcza, że zupełnie nie mam doświadczenia w obcinaniu ich sobie sama :D
    Moje pytanie brzmi: Czy miałaś kiedyś może coś wspólnego z obcinaniem kręconych włosów?
    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w teorii mówi się, że włosy strzyżone właśnie na mokro mają się lepiej układać. Moja kuzynka ma loczki i strzyżone są zawsze na mokro, włosy są mnie postrzępione na końcówkach(pokazywałam zdjęcie w tamtym poście).
      Wydaje mi się też że mokre włosy lepiej będzie Ci rozczesywać, wyczesywać pasma do podcięcia ect. Jeśli ostrzyżesz je do dawnej linii, to nie powinno się nic zmienić, prócz ich długości ;)

      Usuń
    2. Ja już na kilku blogach czytałam, że włosy kręcone powinno się obcinać na sucho xD No ale cóż. Dziękuję za odpowiedź, jakoś to rozwiążę :)

      Usuń
  25. dawno nic ciekawego nie upolowałam, ale mam już większość potrzebnych ubrań to i ciśnienie mniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Same babcine sweterki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Alle fajne sweterki, zwłaszcza te dwa pierwsze :)))
    Ja tez poluję, ale na aukcjach. Kilka rzeczy już wylicytowałam, m.in. koralowy sweter z Mango. Mam nadzieję, że będą dobre jakościowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje zdobycze zapewne się nie umywają do mango :D pochwal się jak już dostaniesz.

      Usuń
  28. uwielbiam sh! ale mam do Ciebie pytanie natury włosowej :) ostatnio przejrzałam wszystkie posty na Twoim blogu z kategorii włosy, ponieważ straaasznie podoba mi się Twój kolor. Obecnie moje są w odcieniu kasztanu i chciałabym go jakiś podbić bardziej w stronę płomiennej rudości, ale nie czerwieni. Myślisz, że henna z amlą (bez jatrophi) to dobry pomysł? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam się na amli :((
      ja maluję szmaponem jak już wiesz zapewne i nadaje on rudych refleksów, ale nie zmienia poziomu kolorystycznego włosów, czyli, włosy mam nadal ciemne- ale rudawe.

      Usuń
  29. Ja Ci już mówiłam, że wszystkie fajne - też kocham swetrzyska zimową porą, tym bardziej że zawsze noszę dość cienkie płaszcze, przydają się więc ;) Jak będę miała trochę więcej czasu u rodziców, przejdę się do tego sh, pomimo wyższych cen, bo narobiłaś mi smaku swoimi opowieściami o tym, co tam można znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  30. niebieski z no name jest prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne sweterki :)
    Bardzo lubię chodzić do SH, można wyłapać fajne, oryginalne ciuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam lumpki, a wkrótce otwieram swój własny SH :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówisz? :D i masz już jakąs hurtownię na oku? żeby Ci sie tylko kobity nie biły o towar...:P

      Usuń
  33. Oj tak, też kocham second-handy! <333 Odkąd mieszkam we Wrocławiu (studia), ubrania z sh zdeydowanie zaczynają przeważać w mojej szafie nad innymi ;) (Nie żebym wcześniej nie kupowała w sh, ale po prostu nie w takich ilościach + sort był dużo gorszy). Można znaleźć prawdziwe perełki jak i zwyklaki w dobrej cenie:) Przy okazji moj chłopak też korzysta z mojej manii chodzenia po ciuchach, wyszperałam dla niego dość sporo rzeczy i jak sam ostatnio stwierdził, to właśnie te rzeczy z SH są jego ulubionymi :) Dodatkowo polecam portal szafa.pl druga połowa mojej szafy jest właśnie stamtąd ;))

    OdpowiedzUsuń
  34. Wszystkie rzeczy są super, ale co najbardziej mnie zaskoczyło, to to, że mamy identyczne sweterki!!! :) Chodzi mi o ten pierwszy Dunnes. Kupiłam swój w SH przy Dworcu PKS w Zamościu za 3zł :) I naprawdę uwielbiam go nosić.
    Za tydzień zapraszam do mnie na blg. Też mam zamiar pochwalić się moimi zdobyczami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha rzeczywiscie, nawet pamiętam, jak wzdychałam do Twojego swetra :DD zajrzę na pewno, mam Cię w sub :)

      Usuń
  35. Ja, niestety, nie mam za grosz cierpliwości do sh (i części ich klienteli...), w ogóle nie przepadam za zakupami "ciuchowymi". Bardzo podoba mi się Twoja chusta i na zdjęciu świetnie współgra z kolorem Twoich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff u mnie nie ma narazie pchania się ect ale w innym, do jakiego wcześniej chodziłam strach było wchodzić czasem ;/ dziękuje :))

      Usuń
  36. Rzadko trafia się na takie dobre SH, gdzie są i tanie i zadbane ubrania ;) Kilka sweterków rzeczywiście mi się podoba (chyba najbardziej ten brzoskwiniowy), natomiast najbardziej chyba jednak poszewka na poduszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak widać i w niewielkich miastach można conieco upolować;))

      Usuń
  37. Ale masz szczęście do SH! U mnie w mieście owszem są SH, ale z ubraniami bardzo zniszczonymi. :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam SH *3*
    Ja raczej ogólnie lubię luźne urania więc to, że oversize zrobiło się modne bardzo mnie cieszy :) Z twoich sweterków najbardziej podoba mi się ten pierwszy, ale wszystkie są dosyć ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pierwszy i ostatni sweterek bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nieźle się obłowiłaś:) U mnie ceny takich swetrów zaczynają się od 20 zł...

    OdpowiedzUsuń
  41. świetne zzakupy! ja uwielbiam SH :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja kupuję na Spadku. Czasami w czwartek, ale najczęściej we wtorek jak jest- 50% i udaje mi się świetne rzeczy znaleźć. Ostatnio 2 spódnice po 3,50 next jak nówki, czarna sukienka też za 3,50 i sukienka purpurowa H&M za 7,50 (normalnie kosztowała 130zł) wszystko rozmiar 34/ 36

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!