Co z grzywką?

środa, 6 marca 2013 / 57 komentarzy / Etykiety:

 Jeszcze pod styczniową aktualizacją włosów gdzie wrzuciłam swoje zdjęcie w całej okazałości kilka z Was prosiło mnie o napisanie posta na temat grzywki. Przyznam szczerze, że byłam dość mocno zaskoczona, bo ta kwestia wydawała mi się nieco nudnawa ;)
Niezłe mam tempo, nie powiem, realizuję prośby po dwóch miesiącach, ale na swoje usprawiedliwienie powiem (a chyba raczej, napiszę), że miałam z nią małe problemy. Po prostu za krótko ją obcięłam, a chciałam pokazać ją taką, jak noszę na co dzień.
Włosy więc odrosły, musiałam ją delikatnie poprawić i oto jestem.

Po pierwsze i najważniejsze. Grzywka zawsze żyła własnym życiem. Powodem są wicherki, które dość skutecznie utrudniały mi jej opanowanie. Na początku nosiłam zupełnie prostą i dobrze się w niej czułam, jednak teraz mam właśnie taką:


Włosy są obcięte na lewy bok, jest ich dość dużo patrząc na to, że zebrane są aż z około 6 cm (w najszerszym miejscu), dzięki czemu jest dość obfita. Z natury włosy mam raczej podatne i puszyste, dobrze obcięte więc układają się same. Pomaga w tym mój prawy wicherek, który podtrzymuje resztę grzywki:
Włosy z drugiej strony układają się bardzo podobnie, mam dwa wicherki, a po środku włosy rosną zupełnie normalnie. 
Najbardziej lubię, gdy zakrywa mi lewą brew, dziwnie się czuję gdy nic mi jej nie przysłania.
Po tej stronie włosy są również mocniej pocieniowane, bo jest ich sporo, a nie chciałabym żeby były zupełnie bez życia. 

Myję ją codziennie rano, głównie dlatego, że non stop jej dotykam i nie wygląda atrakcyjnie. Dla niewtajemniczonych jest to dość zabawne, zważywszy na to, że całe myję co 3-4 dni, ale długie włosy nie lubią zbyt częstego mycia (przynajmniej moje) ;)

Jeśli mają wybitnie zły dzień, suszę je na okrągłej szczotce, wyciągając je w stronę lewego boku i nadając jej objętość.
Nie uważam, ażeby była wielkim fryzjerskim osiągnięciem, ale wyglądam w niej po prostu dobrze, a przynajmniej tak mi się wydaje ;)

A skoro już w temacie włosów, tak mniej więcej wyglądają moje włosy bez szamponu koloryzującego Marion. Co prawda, niewielkie ilości barwnika jeszcze się wypłukują, ale ten proces trwałby pewnie pół roku.
 Włosy do ramion są ciemniejsze, z miedzianym połyskiem, dół, który był rozjaśniony podczas farbowania 3 lata temu jest zupełnie miedziany, niestety. O ile kolor wygląda ładnie w słońcu, to na codzień wygląda na sprany.
* farba= skrót myślowy od malowania szamponem koloryzującym. Więcej informacji tutaj.

Z chęcią pozbyłabym się rozjaśnionej długości, ale szkoda mi obciąć włosy nawet 10cm.
Miałam plan aby w poniedziałek podciąć je więcej niż zwykle, jakieś 4cm (wow!) ale nic z nich nie wyszło ;)

57 komentarzy

  1. Ale masz piękne włosy :) Ja chciałabym zrobić sobie grzywkę, ale mam szybko przetłuszczające się włosy (myję codziennie). Boję się, że bezie ona strasznie nieestetycznie wyglądała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, to faktycznie ;/ moja przetłuszcza się szybciej zwyczajnie przez ciągle jej rozjaśnianie:)

      Usuń
  2. Faktycznie ładnie rudy kolor prezentuje się w słońcu :)
    Ja grzywkę noszę prawie całe życie, też miałam prostą, potem przeszłam na ścinaną na skos, a teraz mam na bok ;) dla mnie podcinanie grzywki to wielkie zło, sama sobie nie podcinam, chodzę do fryzjera, ale jakoś ciężko jest osiągnąć efekt który lubię: nie za gruba, nie za rzadka i lekko za brwi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam wiecznie albo za długą grzywkę, albo za krótką :D

      Usuń
  3. Bardzo ładnie i jeszcze ta grzywka. Też właśnie o takiej marzę, ale coś się moim włoskom to nie podoba, jakieś takie liche są.. a na bok, fajnie wyglądają. W tamtym roku było lepiej, dzisiaj jest gorzej, chyba trzeba się wybrać do fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładna ta grzywka, bujna i ładnie się układa. ja mojej nigdy nie mogłam opanowac ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. urok kręconych włosów :( choć ja i tak z zazdrością spoglądam na kręconowłose :)

      Usuń
  5. Ja to z grzywką prowadzę odwieczną walkę :D Miałam już prostą, na bok, asymetryczną itp itd i zawsze coś mi nie pasowało. A jak jej nie miałam, to po jakimś czasie stwierdzałam, że przy moim wysokim czole z zakolami (:[) grzywka jest raczej potrzebna no i dawaj ścinałam kolejną. Teraz kusi mnie grzywka prosta taka do połowy czoła leciutko na końcach wycieniowana. Na razie sie wstrzymuje, bo nie jestem pewna czy uda mi sie taką ściąć, a do fryzjera praktycznie nie chodzę( tylko co pare miesiecy podciąć końcówki)więc pomysł dalej czeka na realizację:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wszelkie zmiany w zakresie włosów odwlekam ile mogę, bo się boję:D

      Usuń
  6. Fajna ta Twoja grzywka. Ja też bym chciala, bo najlepiej wyglądałam z grzywką, ale trądzik+grzywka to zawsze złe rozwiązanie. No i moja wiecznie zbierała się w kolonie co było niesamowicie irytujące. |
    Co do mycia samej grzywki, też tak robiłam! Wszyscy się zawsze śmiali gdy oznajmiałam im że "idę umyć grzywkę" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się nauczyłam tego od koleżanki :D ale w sumie ma to logiczne wytłumaczenie, bo przez ciągłe dotykanie faktycznie ma prawo przetłuszczać się szybciej;)

      Usuń
  7. Pasuje Ci ta grzywka :) Sama teraz myślę nad zrobieniem sobie porządnej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, ciekawe jak będziesz wyglądać w grzywce :>

      Usuń
  8. No tak, ja rowniez lepiej wygladam w grzywce ze wzgledu na pociagla twarz. Wygladala swietnie po wizycie u fryzjera, ja jakos nie umialam sobie z nia poradzic. Nie chciala sie ukladac tak jak powinna i juz. No i jej codzienne mycie tez bylo dla mnie strasznie uciazliwe.Wiec zapuscilam i spokoj ;) Jednak Twoja jest swietna i bardzo ladnie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję;)
      grzywka bywa uciążliwa, zwłaszcza na wietrze:D

      Usuń
  9. Masz niesamowitą grzywkę, ja mogę pomarzyć o takiej gęstości... Podoba mi się kierunek jej cięcia.
    P.s. Twoja cera wygląda super, co Ty chcesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, dziękuję:D

      akurat to co najgorsze na buzi to nie naświetlone:D czekam na krem z pharmaceris z kwasem 5 %, będę się wspomagać w kuracji:))

      Usuń
  10. Piękne włosy i śliczny kolor. Mam ochotę się na taki zafarbować, ale skończyłam z tym. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne masz włosy i bardzo podoba mi się cięcie grzywki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włosy masz :) a grzywka zawsze żyje swoim życiem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. cieszę się że nie jestem jedyną, która myje samą grzywkę :P
    osobiście uważam że baardzo pasowały ci rude włosy ale rozumiem że nie chcesz ich niszczyć rozjaśniaczem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ ja nie używałam rozjasniacza ;) długość, która jest jaśniejsza to wynik farbowania farbą chemiczną w salonie, jeden jedyny raz ale żałuję do dziś :D co miesiąc zwyczajnie maluję je szamponem marion w wybranym kolorze :D

      Usuń
    2. choć z notki faktycznie można było wyciągnąć takie wnioski, ale chodziło mi o efekt, który dał utleniacz przy farbowaniu :)

      Usuń
    3. to nie zmienia faktu że bardzo dobrze ci było w jaśniejszym odcieniu jako rudzielec :D

      Usuń
    4. takim jak teraz na zdjęciu? mi się niespecjalnie podoba:D

      Usuń
    5. taki jak miałaś w poście MWH u anwen, jeszcze z prostą grzywką

      Usuń
    6. aa juz wiem, to taka miedz była ;) teraz faktycznie farbuję na ciemniejsze odcienie:)

      Usuń
  14. Grzywka jest praktyczna bo może umyć ją samą a resztę włosów związać :D /E

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i na długość suchy szampon w ramach odświeżenia w kryzysowych sytuacjach :D

      Usuń
  15. Ale mi się podobają te Twoje włosy! A grzywka świetnie się układa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się Twoja grzywka. Sama się nad taką zastanawiam, ale coś czuję, że musiałabym nieźle nad nią codziennie pracować, żeby jakoś wyglądała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele zależy od włosów i ich gęstości niestety ;(

      Usuń
  17. No właśnie, chciałabym taka grzywkę! Na razie moją spinam i wyglądam w miarę okej, ale mnie to irytuje, a brudzi się tak samo szybko, jak wcześniej. Najgorszy jest ten wicherek, fryzjerzy nie potrafią sobie z nim poradzić i zazwyczaj ścinają mi ten przód tak nieudolnie, że potem wyglądam jak jakaś szczota :P Nie wiem już sama co począć:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam combo, bo dwa rozbieżne :D

      szczota mnie rozwaliła, leże:D:D

      Usuń
  18. Ja mam grzywkę od dziecka, bo mam wysokie czoło ;) Nigdy mnie nie kusiło żeby o zmienić ;)) Czasem miałam asymetryczną, teraz mam idealnie prostą i podcinam ją sama, bo jakbym musiała biegać co 2 tyg do fryzjera i płacić to niezła suma by się uzbierała ;D A już mam taką wprawę, że zawsze jest idealnie prosto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fryzjerzy za grzywkę też już zdzierają strasznie :(

      Usuń
  19. ja wciąż zapuszczam i obcinam haha

    OdpowiedzUsuń
  20. ja jestem w trakcie zapuszczania grzywki,ale jak zapuszcze zeby móc czesac przedzialek na srodku to obcinam i tak wkoło xd zwykle grzywkę "przywdziewam" w etapie koniec sierpnia/wrzesien/pazdziernik,bo w lecie wolę móc to wszystko spiąc, ale mam wysokie czolo i w czapce bez grzywki czuje się jak łysol ;d teraz probuję twardo ją zapuszczac,zakrywa juz nos wiec do wakacji bedzie juz odpowiednia ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, to brawa za wytrwałość!:D ja po domu często podpinam grzywkę ;))

      Usuń
  21. Z tym myciem samej grzywki to mnie nie zaskoczyłaś, bo znam kilka dziewczyn, które tak właśnie robią :D Sama nie noszę grzywki, ale ponoć częściej się przetłuszcza, więc dlatego trzeba ją częściej myć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem sama z tym myciem samej grzywki, yeaaah!:D

      Usuń
  22. Taka grzywka dużo lepsza od prostej. Ciekawe podejście z tym myciem, w sumie całkiem logiczne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak proste, że aż czasem trudno wpaść na pomysł:D życiowe;)

      Usuń
  23. Matko jaka gęsta grzywka! Jest gęstsza niż moje całe włose razem wzięte. :D Przepiękne masz włosy! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. ojeju, ja to dopiero muszę podciąć włosy, ostatni zniszczyłam je henną, w której był alkohol i teraz są w kiepskim stanie - jak nie nałożę maski to w rękach czuć, że są strasznie suche

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem nieco młodsza od pani bo mam 13 lat a też chce mieć grzywke na bok lecz boję sie że fryzjerka źle mi ją obetnie i nie wyjdze mi ta grzywka . Co mam jej powiedzieć by dobrze to zrobiła??? liczę na pomoc (mam grzywke w prawą strone ale ona jest prawie długości włosów). :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.