02 czerwca

Aktualizacja włosów: Czerwiec


To będzie chyba najkrótszy wpis w ramach aktualizacji jaki kiedykolwiek się ukazał. Cały miesiąc zleciał mi szybko i pod znakiem stresu, nie robiłam z włosami więc nic szczególnego. Od 20 maja stosuję kozieradkę.

Kolor nie wygląda powalająco, z prostej przyczyny: od połowy kwietnia nie były malowane. Teraz tym bardziej mi się nie chce ;) Coraz bardziej chciałabym pozbyć się rozjaśnionej długości, ale szkoda obciąć mi na raz 10 cm włosów.


O dziwo urosły chyba więcej niż zazwyczaj, nie wiem jakim cudem, ale cieszy mnie to niezmiernie :) Po kwietniowym, większym podcięciu nie ma śladu, ale końcówkom zdecydowanie brak nawilżenia. Gdy tylko mojej wspaniałej koleżance E. uda się znaleźć chwilę czasu wybiorę się na strzyżenie, chciałabym obciąć około 4cm. Powinnam przyłożyć się do olejowania na noc, chyba nie służy im nakładanie ich jedynie na kilka godzin.


Włosy wyglądają na bardziej matowe,  myślę, że to wina mniej ostrego zdjęcia. Nadal zastanawiam się nad kupnem aparatu, ale nie wiem jak sprawy bloga będą wyglądać za kilka miesięcy. Dodatkowo, nie chcę kupować byle czego, a co za tym idzie koszty również wzrastają :/ Na razie pozostaje mi zadręczać Was moimi zdjęciami robionymi tosterem, wybaczcie.

Za miesiąc więc pierwsze podsumowanie kozieradkowej kuracji, mam zamiar stosować ją ile się da, o ile oczywiście będzie przynosiła efekty. Dajcie znać czy u Was się sprawdziła:)

Nie wiem jak Wy ale ja niedługo oszaleję przez tą pogodę :(

91 komentarzy:

  1. Moim zdaniem kolor jest bardzo ładny, fakt - ciemniejszy, ale na prawdę ładny. I widać duuuży przyrost, jeśli to sprawka kozieradki to chyba będę musiała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba to nie ona, bo 10 dni to za mało, ale kto wie! :D sprawozdanie za miesiąc:)

      Usuń
    2. ok to poczekam, na razie mam cały zapas kosmetyków do wcierania, a i tak mi się nie chce tego robić ;-)

      Usuń
  2. Ale przecież kolor jest świetny! :)
    No i urosły.

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście idzie oszaleć przez pogodę :( mam to samo.. Co do włosków - to masz przepiękne, marzę o takiej długości, a kolor też prezentuje się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam, że moim publicznym marudzeniem ściągnęłam słońce, ale po południu znów zrobiło się brzydko i zimno :(

      Usuń
  4. u mnie kozieradka przesuszyła skalp ;x a włosy masz cudowne! zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesuszyła? To niedobrze...U mnie nie powoduje efektów ubocznych, może nawet trochę ukoiła podrażnienia:)

      Usuń
  5. Używałam kozieradki przez jakieś 2 tygodnie z przerwami. Już po kilku dniach widziałam różnicę w ilości wypadanych włosów, ale zapach nasionek zaczął być dla mnie zbyt denerwujący i przestałam ją stosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie obawiałam się tego zapachu i gdybym musiała chodzić do szkoły to nie wiem czy bym się zdecydowała ;) Ale teraz przebywam w domu i nikogo rosół nie denerwuje (raczej) :)

      Usuń
  6. Włosy jak zwykle piękne, bo co tu dużo mówić. Co do zdjęć to ja nie mam się do czego przyczepić :) Ja zrezygnowałam na razie z kozieradki, bo przetłuszczała mi włosy u nasady (a u wszystkich powoduje efekt push-up..). W ogóle planuję zrobić za niedługo przerwę od wszelakich wcierek, bo trochę wpadłam w rutynę w tej kwestii :D A moje włosy zdecydowanie bardziej wolą kilkugodzinne olejowanie niż całonocne :D Odkryłam to dopiero niedawno - w końcu jakiś postęp w tej metodzie pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super:) u mnie jednak trzeba nakładać oleje na całą noc głównie :(

      Usuń
  7. masz cudowne włosy, aż mam ochotę je dotknąc ;p moje włoski uwielbiają całonoce olejowanie, próbowałam kozieradki ale strasznie było czuć magge na moich włosach i zapach się niestety utrzymywał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kozieradka ma w sobie cos z maggi, faktycznie :D ja nie czuję na włosach raczej:)

      Usuń
  8. Sporo urosły i wyglądają przepięknie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy piękne, kolor też niezły - jeśli farbowałaś szamponetką Marion 1,5 miesiąca temu to kolor masz super! Przyrost też niezły. Sprawdza się moja "nowatorska teoria": jak zajmiesz się życiem a nie włosami to same kłaki urosną :P Im mniej mam dla nich czasu tym szybciej rosną :P

    Jak stosujesz kozieradkę? Parzysz świeżą porcję przed każdym nałożeniem? Nakładasz przed czy po myciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie-stety po 4 latach farbowania barwnik zdeponował się na moich naturalnych włosach (do ramion) a poniżej włosy są delikatnie rude po farbie chemicznej. Czeka mnie długi powrót do naturalnego koloru :(

      Zaparzam większą porcję na 2 dni, trzymam w lodówce a nakładam przed myciem kilka godzin, ale ja myję włosy raz na 3 dni :)

      Usuń
  10. idę się schować... twoje włosy są za piękne :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne są ! Takie mi się marzą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pogoda jest okropna:(
    A włosyyyy ach ta długość<3

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne masz te kłaczki;) ta długość to moje marzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj, dla mnie już za długie trochę :D

      Usuń
  14. trzeba przyznać że dużo urosły. Oj nawet nie wiesz ile dziewczyn Ci ich zazdrości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak zwykle włosy masz świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie dałam rady z kozieradką - ten zapach mi strasznie przeszkadzał. Niestety ale zapach rosołu na włosach to nie jest szczyt moich marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne włosy :) Jak z reklamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, jak z reklamy ma Idalia albo BlondHairCare :P

      Usuń
  18. Oj tam, zdjęcie jest wyraźne, nie widać pikseli, więc nie jest źle, a włosy przepiękne :) zazdroszczę! a przyrost to pewnie wina kozieradki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że to ona, bo zapowiadałoby się obiecująco:))

      Usuń
  19. Masz przepiękne włosy :)
    Mam nadzieję, że Twój blog za kilka miesięcy nadal będzie działał, bo jest świetny! A inwestycja w dobry aparat opłaci się na pewno nie tylko pod względem bloga. Sama zastanawiam się nad kupnem jakiegoś, ale mnie koszty również przerażają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas waham się co do sprzętu, bo nie chcę kupować byle czego. :(

      Usuń
  20. Twoje włosy są obłędne, a kozieradki nigdy nie stosowałam może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba warto, po tych wszelkich zachwytach :)

      Usuń
  21. śliczne masz włosy i faktycznie dużo urosły, co widać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne pięknę piękne! Zazdroszczę gęstości, koloru i ... ach:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nieważne czy robisz zdjęcia tosterem, kalkulatorem, czy przez rajstopy... i tak masz jedne z najpiękniejszych włosów jakie widziałam :) Od jak dawna świadomie dbasz o włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że około 3 lata, może więcej :)

      Usuń
  24. włosy masz przepiękne!! nic tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne masz włosy *.* Moim jeszcze daleko do takiego stanu.
    A kozieradkę stosowałam 2 miesiące. W pierwszym miesiącu sporo urosły, a w drugim miałam totalny wysyp nie do opanowania baby hair :D Wszędzie mi sterczały i nadal sterczą, bo przerwałam wcieranie w ten poniedziałek :) I baardzo ograniczone wypadanie było :) Więc warto stosować kozieradkę :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudne cudne cudne włosy! co miesiąc cierpię patrząc na te zdjęcia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, Luthienn :D za miesiąc będą wyglądać jeszcze gorzej jeśli ich nie pomaluję :P

      Usuń
  27. Uwielbiam Twoje proste włosy :)
    Ja też oszaleję przez tą pogodę :D U mnie jednego dnia jest zimno , a drugiego upalnie , innego wszystko w jednym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dziwię, że nie dorobiłam się jeszcze w tym roku anginy przez tą pogodę :X

      Usuń
  28. Hmm, a myślałaś o brązie? Teraz, gdy na zdjęciu efekt czerwieni, rudości nie jest tam mocno widoczny, włosy wydają się ciemniejsze i moim zdaniem o wiele ładniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalny kolor włosów mam ciemny, chłodny brąz i baaardzo chciałabym wrócić do niego :) Narazie jednak muszę ściąć rozjaśnioną długość a później zajmę się jego ochładzaniem. Choć to wszystko zajmie mi duuużo czasu :)

      Usuń
  29. Są piękne :) Kolor cudny, zarówno w maju, jak i czerwcu :) Widzę, że w maju podobnie jak u mnie - też nie zajmowałam się szczególnie włosami :) Tak szybko upłynął ten miesiąc :( a pogoda u nas była dzisiaj bardzo ładna :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile maj uwielbiam to tym razem wyjątkowo cieszyłam się, że wkońcu mam to wszystko za sobą :D dziękuję;*

      Usuń
  30. Twój blog był jednym z pierwszych jaki zaczęłam czytać i śledzę go regularnie od 2 lat, więc proszę, nie zawieszaj go :( a włosy piękne jak zawsze :) pozdrawiam, Gagarianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie planuję go zawieszać ani nic z tych rzeczy:) Ale nie wiem jak rozwiążę tą kwestię za kilka miesięcy...Wydawało mi się, że nikogo nie obejdzie gdy zniknę z blogosfery, więc to miłe, dziękuję.

      Usuń
  31. długie i piękne, ale czy nie za długie? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisała wyżej, że trochę za długie ; )

      Usuń
    2. Tak jak wspominałam w notce chcę je podciąć na dniach jakieś 4 cm:)

      Usuń
  32. A ja tutaj się dołączę do komentarzy z pytaniem: w jaki sposób stosujesz kozieradkę? Bo jak już jedna dziewczyna wspomniała - pachnieć całymi dniami jak rosół to nie jest szczyt ambicji...

    Poza tym dobrze wyglądają Twoje włosy :) I rzeczywiście, bardzo ładnie urosły :) pozazdrościć tylko, moje rosną 1,5cm na miesiąc.. Cóż :)

    Pozdrawiam i słonecznego dnia :D
    Zmora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcieram kozieradkę pod wieczór, robię większą porcję na 2 dni :) Uzywam do tego pipety.

      Usuń
  33. piękne włosy , stosowałam kozieradkę za każdym razem kiedy moje włosy zaczynają wypadać używam ja i po 2 tygodniach nie ma problemu , niestety zapach mnie odstrasza dlatego wcierałam ją kilka godzin przed myciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma problemu z wypadaniem włosów ale liczę na przyrost i babyhair:)

      Usuń
  34. Muszę w koncu zaopatrzyc sie w kozieradke:)W sumie na wlosy nie narzekam ale kto wie:P

    OdpowiedzUsuń
  35. co ile dni myjesz włosy? i co robisz z nimi gdy śpisz? rozpuszczone?;>

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże jakie Ty masz śliczne włosy! Zazdroszczę naprawdę! Moje nie powalają ani gęstością (wręcz przeciwnie -wypadają jak szalone!) ani długością.. ehhh..

    OdpowiedzUsuń
  37. moje kozieradka leży i się jeży w szafce... jakoś ostatnio nie mam siły na moje włosy. jestem w fazie zapuszczaniowej frustracji i jedyne o czym myślę, to jak to dziadostwo upiąć, żeby nie wyłaziło... no ale jestem na dobrej drodze :) włosy masz piękne, matowe czy nie - serdecznie zazdroszczę :) czekam na post z efektami kuracji kozieradką.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne włosy, niepotrzbnie marudzisz że słaby kolor (chyba że aparat przekłamuje ;) )
    Tak w ogóle to odwiedzam Twój blog od bardzo dawna i bardzo go lubię :) Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!