Mieszane uczucia czyli kilka słów o masce Biovax Naturalne oleje

sobota, 29 czerwca 2013 / 101 komentarzy / Etykiety:
Do recenzji najnowszej maski Biovax zabierałam się dłuuugo...Cały czas nie byłam pewna swojego zdania o niej, stąd odwlekałam opublikowanie wpisu. Dawałam jej kilka szans i niestety, nadal mam co do niej mieszane uczucia. O ile do kosmetyków tej marki zazwyczaj podchodzę dość optymistycznie, to w tym przypadku muszę powiedzieć, że coś mi nie pasuje i delikatnie się rozczarowałam.
Tym razem L'biotica zaserwowała nam produkt, którego działanie oparte jest na naturalnych olejach: kokosie, makadamia i arganowym, czyli wszystko, co moje włosy lubią. Tradycyjnie skład został wzbogacony również o wyciąg z henny. Intensywnie, słodko, orientalnie pachnie. Dla mojego nosa jest to zapach trochę zbyt męczący, choć ładny. Konsystencja jest bardzo gęsta i zbita.

Przy pierwszym użyciu nałożyłam ją na świeżo umyte, zawinięte na chwilę w ręcznik, włosy na 10 minut. Ciężko było mi ją rozprowadzić, sama w sobie jest dość gęsta. W tym przypadku przesadziłam z ilością, włosy były oklapnięte, niemiłe w dotyku, dość suche powiedziałabym nawet. Dałam jej kolejną szansę.
Zdecydowanie lepiej sprawdziła się, gdy nałożyłam ją na pozbawione nadmiaru wody włosy. Łatwiej było mi ją rozprowadzić, przy jednej aplikacji zużyłam ilość pokrywającą opuszki palców. Pozostawiłam ją pod czepkiem na 15 minut. Włosy wyglądały dużo lepiej, lecz nadal nie byłoby to, czego oczekuję. Końcówki włosów wyglądały źle, a całe dość mocno się puszyły i nie były wygładzone. Na drugi dzień po myciu nie układały się za dobrze, również długość była jakby pozbawiona nawilżenia, które wcześniej było jeszcze jako takie. Wszystkie inne podejścia były podobne jak to, mimo kombinowania.

Cała moja recenzja jest pełna ogólników, bo tak naprawdę nie wiem, co może moim włosom w niej nie pasować. Nie potrafię jej rozgryźć. O ile wersja z keratyną odpadała u mnie przez samą keratynę, powodując u mnie przesusz, tak w tym przypadku nie potrafię zlokalizować problemu. Gdyby skład był zbyt treściwy, powodowałaby sam brak objętości i złe układanie się, tak tutaj włosy nie wyglądają jak powinny. O ile dobrze pamiętam, wersja do włosów suchych zachowywała się podobnie. Niestety, ta wersja nie trafi do moich ulubieńców w przeciwieństwie do latte i tej kierowanej włosom brązowym.
Opinie na KWC są skrajne i podzielone. Jedni są zachwyceni, inni niekoniecznie, zupełnie jak ja. Zużyję ją mieszając z czymś dobrze nawilżającym.
Dajcie znać, jak sprawuje się u Was, może macie podobne, mieszane odczucia?

I jeszcze jedna, ważna kwestia na koniec. W związku z likwidowaniem Google Reader zniknie możliwość obserwowania bloga (a raczej, powiadamiania o nowym wpisie). Jeśli macie ochotę być na bieżąco z zapraszam Was na facebooka lub na bloglovin, gdzie możecie przenieść całą listę czytelniczą. O tym, jak to zrobić, pisała Atqa.

Będzie mi bardzo miło, jeśli wirtualnie zostaniecie ze mną, tak, jak do tej pory :)

101 komentarzy

  1. ja nie kupiłam (w sumie to i dobrze) bo moje włosy niezbyt lubią kokos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moje lubią więc nie bardzo wiem o co chodzi :/

      Usuń
  2. mi na szczęście odpowiada ;) dzięki niej mam gładkie, miękkie i ujarzmione włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu super:D a masz wysokoporwate włosy?

      Usuń
    2. w sumie to chyba średnioporowate ;) na kokosa i masła w innych kosmetykach też dobrze reagują; może nie ma po nich efektu WOW, ale zwiększonego puchu na szczęście też nie ma :)

      Usuń
  3. Z tego co słyszałam to Google Reader zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Google Reader jest usuwany 1 Lipca, pozostają Obserwatorzy (google friend connect) choć nie wiem, w jakiej formie i jak to będzie wyglądać przy braku czytnika :D

      Usuń
    2. Google Friend Connect będzie wyglądało chyba coś jak Google+, a przynajmniej profil na Google+ będzie potrzebny, tak zrozumiałam... choć ręki sobie uciąć nie dam. :)

      Usuń
  4. u mnie też się nie sprawdza, zawsze daje puch, nawet gdy wymieszam ją z olejkiem BDFM, zawsze ten puch, moim włosom nie pasuje... ;/ Jeśli ktoś jest zainteresowany to została mi jeszcze połowa tego większego opakowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może Twoje włosy nie lubią kokosa, albo innego oleju?

      Usuń
  5. Szkoda, że maska się nie sprawdziła :( Mimo wszystko chciałabym ją wypróbować, ciekawe jak zareagują na nią moje porowatusy :)

    A co do obserwowania, czytałam u Uny niedawno wyjaśnienie :) http://unaweblog.blogspot.com/2013/05/google-reader-gfc-czy-obserwowanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam jej wpis :)) Ciekawe, czy nie spowoduje u Ciebie puchu ?

      Usuń
  6. Mam ochotę ją wypróbować, ale mam wątpliwości z powodu tego oleju kokosowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kup saszetkę za około 2 zł?:D

      Usuń
  7. Moje włosy niestety nie lubią się z kokosem, więc raczej nie spróbuję. Gdyby był sam olejek arganowy + makadamia... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat jest na nia promocja w SP i mam ochote ja wyprobowac, bo czytam rozne skrajne opinie o niej, ale wiadomo, ze nie kazde wlosy lubia kokos i taki bogaty sklad;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 zł jeszcze spoko, bo u mnie w okolicy taniej niż 20 złotych lub więcej jej nie dostaniesz:/

      Usuń
  9. Jestem ciekawa jak ta maska zadziała na moje włosy. Te wszystkie oleje bardzo zachęcają do jej wypróbowania, ale na razie muszę wykończyć pozostałe maski.

    OdpowiedzUsuń
  10. o jaaa dziękuję za wiadomość na dole.Ja jak zwykle o niczym nie wiedziałam i muszę nadrobić zaległości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jeszcze nie przeniosłam swojej listy na bloglovin :P

      Usuń
  11. Wczoraj użyłam pierwszy raz, jak na razie efekt jest taki jak po zwykłej odżywce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może spróbuj pod czepkiem na dłużej:D

      Usuń
  12. Coś tak czuję, że u mnie skończyło by się podobnie. A skoro zachwalasz latte i do włosów brązowych to chyba skusze się na którąś z tych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sprawdziły się lepiej, może kup saszetki :D

      Usuń
  13. Ostatnio polowałam na nią w SP ale bez skutku, szkoda ze Tobie nie pasuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziewczyny piszą, że właśnie jest promocja na Biovaxy, może dorwiesz :) u mnie nie ma SP:(

      Usuń
  14. Nie miałam jej, miałam do włosów blond i z proteinami, ta druga była bardzo fajna, ta do blond raczej średnia. Tej z olejami nie sprawdzę, bo moje włosy nie przepadają za olejem arganowym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może za jakiś czas firma wypuści nową maskę :D przydała by się jakaś stricte nawilżająca myślę :D

      Usuń
  15. Może Twoje włosy nie przepadają za gliceryną?
    U mnie sprawdziła się wyśmienicie jak i inne produkty właśnie z nią wysoko w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydawało mi się, że gliceryna im nie przeszkadza, ale kto wie :/

      Usuń
  16. nie używałam jej, natomiast mam takie samo zdanie jak ty o maseczce z keratyną :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytnik google nie ma nic do obserwatorów na blogu ;)
    Co do maski to najwidoczniej trzeba się samemu przekonać czy się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ale jeśli czytnik zniknie, to nie będzie "komu" powiadomić o wpisie :D chyba, że importuje się subskrypcje na bloglovin, albo pozostaje zwykły facebook.

      Usuń
    2. Ciekawe bo ja w ogóle nie używam czytnika a zawsze wiem jak ktoś da wpis z listy czytelniczej która z GR nie ma nic wspólnego :)

      Usuń
    3. hmm wydaje mi się, że to sie poniekąd opiera na czytniku, bo wyświetlające się powiadomienia można wyświetlić w GR :D ale to tylko moje gdybanie, najlepiej jeśli wszystko zostałoby po staremu :D

      Usuń
  18. szkoda że się nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
  19. ja planuje kupić maske z biovax ale może nie koniecznie tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spory wybór, na pewno znajdziesz coś odpowiedniego :))

      Usuń
  20. U mnie zarówno ta maska jak ta z kreatyną działają świetnie! Pierwszą już skończyłam, włosy były miękkie a zapach utrzymywał się nawet do kilku dni. Po tej masce z olejami mam wrażenie, że są jeszcze bardziej miękkie i wyglądają zdrowo :) nakładam na umyte,wilgotne włosy i nakładam czepek i trzymam tak czasami nawet do 30-40 min, później zmywam chłodną wodą i z efektów jestem bardzo zadowolona ;) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę świetnych efektów :D

      Usuń
  21. ja jednak planuję ją zakupić kiedyś przy okazji jak trafię na obniżkę :) ale dzięki za recenzję, u mnie ta do włosów suchych też się nie sprawdziła. ale trzeba testować i szukać :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Skusiłam się na nią wczoraj na promocji w Super-Pharm, zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. chciałam ją kupić bo właśnie skończyła mi się na przeznaczona do ciemnych włosów, ale może zdecyduję się na jakąś inną ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie się nie sprawdziła, włosy po niej wcale nie są nawilżone, a wręcz napuszone, co na moje włosy jest ewenementem - z reguły po maskach się "strąkują" albo są oklapnięte. Wielki niewypał :-( Nie wiem czy testować inne maski z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, ale saszetki :) raczej proponowałabym latte albo do brązowych, choć nie wiem, czy u Ciebie też się sprawdzi.

      Usuń
  25. Bardzo lubię gęste maski, ale dziwne, że ta puszy Ci włosy. Może to kwestia gliceryny na dosyć wysokim miejscu w składzie i puntu rosy? PS z tego co wiem, to znika google reader ale obserwatorzy (google friends connect) zostają na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A u mnie na całe szczęście się sprawdziła! :) ale wydaje mi się że tylko dlatego, że moje włosy są naprawdę bardzo zniszczone, dzięki masce są nawilżone i wyglądają zdrowo, niestety tylko do kolejnego mycia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z czasem maska na pewno je odbuduje, nie martw się :)

      Usuń
  27. Nie miałam akurat tej ale do włosów wypadających i jest całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tej akurat nie miałam, Wonderwoman :D

      Usuń
  28. dostałam odlewkę od wizażanki, ciekawa jestem bardzo jak u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że spełni Twoje oczekiwania :)

      Usuń
  29. U mnie akurat wersja z keratyną działa fajnie, ale co do tej maski z olejami też mam bardzo mieszane uczucia. Te oleje osobno dobrze się u mnie sprawdzają, więc byłam pewna, że ta maska doskonale się sprawdzi... ale nie, włosy są po niej tak samo dziwne jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiem dlaczego wszyscy tak uwielbiają biovaxa mi nie zrobił z włosami nic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może nie znalazłaś jeszcze odpowiedniej maski! :D

      Usuń
  31. Widzę, że ma różne opinie....ale i tak bym ją chętnie przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie maska była generalnie ok, chociaż czasem miałam na głowie kaczy puch (przez olej kokosowy). Natomiast szampon okazał się totalną klapą, od kilku lat nie miałam takiego łupieżu jak po nim :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z szamponami raczej nie ekspertymentuję, ciekawe, co nie pasowało Twojej skórze :/

      Usuń
  33. A ja ją uwielbiam, kończę drugie opakowanie, w promocji w super pharm kupiłam sobie dwie następne ;) Warto wspomnieć że mam niskoporowate włosy, które NIGDY się nie puszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widać w awatarze, piękne, niskoporowate włosy *.*

      Usuń
  34. Nie znam jeszcze masek BioWaxa, muszę w końcu wykończyć te co stosuję i poznać je osobiście ;)
    Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawe, jak zareagowałyby na nią moje włosy...

    OdpowiedzUsuń
  36. Używałam wszystkich masek z Biovaxa i wszystkie oprócz niebieskiej wersji z proteinami zachowywały się tak samo świetnie. Ta niebieska zachowywała się wspaniale (włosy gładkie, błyszczące, miękkie), ale z tej z olejami nie jestem zachwycona. Włosy są, co prawda, dobrze odżywione ale, niezależnie od ilości maski, są obciążone. Do tego zapach jest dla mnie zbyt intensywny (i jak na złośc - utrzymuje się na włosach dosyć długo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też męczy ten zapach :/ jest zbyt intensywny.

      Usuń
  37. u mnie też nie wywołała zbytniego zachwytu, ale spróbuję jeszcze za jakiś czas na nowo ją stosować i zobaczymy, jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a keratynowej wersji próbowałaś? :D coś nie dla mnie te nowe maski :(

      Usuń
  38. jestem w trakcie testowania i na chwile obecna mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda:( ale może jeszcze się przekonasz:D

      Usuń
  39. A dla mnie wersja latte jest niewypałem roku! Ło matko, co te proteiny zrobiły z moimi włosami to szok. Bociany mogłyby w nich gniazda wić! Ale wersja dla włosów blond była świetna... Może po prostu moje włosy nie lubią protein...?

    Tej sprawdzać nawet nie zamierzam, bo olej kokosowy to niepożądany zawodnik w mojej włosowej Drużynie A ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie latte dobrze się sprawdziła, mimo protein a tutaj lipa :/

      Usuń
  40. Pewnie blondynkom nie podpasuje z uwagi na proteiny i konserwanty w składzie, nie bardzo nadaje się na wrażliwy skalp, także nie spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm rozjaśniane włosy lubią proteiny ale trzeba też zadbać o nawilżenie :)choć nie u wszystkich się to sprawdza:)

      Usuń
  41. Obawiam się, że ta maska nie przypadłaby do gustu moim wysokoporowatym włosom, ponieważ te nie przepadają za olejem kokosowym i henną. Rozumiem Twoje mieszane uczucia względem zaprezentowanego produktu. Często trafiam na maski i odżywki, którym czegoś brakuje. Nie zaliczyłabym ich do bubli, ale sporo brakuje im do ideału.

    OdpowiedzUsuń
  42. Szkoda, że ma quaternium, bo jakby nawet dobrze zadziałała, to nie wiadomo, czy to jego wina, czy dobrych substancji za nim :( Raczej go nie kupię, bo opinie ma dosyć kiepskie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kieruję się opiniami na wizazu, a tam jak coś ma średnią ocen około 4 to znaczy, że jest dobre :)

      Usuń
  43. Miałam zamiar ją kupic ale teraz jeszcze się zastanowie którą wersje wybrac (jest jakas z filtrem UV)
    PS> zapraszam na mojego bloga http://elokotek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. moje włosy zdecydowanie lubią te 3 oleje, ale wbrew wszystkiemu ta maska nie przypadła im do gustu :( a może to i lepiej, bo skoro jedno opakowanie kosztuje 20zł (w promocji 13zł) i jest takie małe to wolę dopłacić kilka złotych i kupić litr Stapizu albo Lady Spa Silk&Argan, które nigdy mnie nie zawiodły.

    Miałam ten Biovax i 2 saszetki tego zielonego (do włosów ze skłonnością do wypadania? bodajże ten) i z żadnego nie byłam szczególnie zadowolona. Chyba dam sobie spokój z L'Bioticą przynajmniej na jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i jeszcze zapach tej maski, tak intensywny że wręcz duszący :/

      Usuń
  45. To moja ulubiona maska Biovax. Na moje włosy działa wspaniale. Stosuję ją ponad miesiąc systematycznie i zauważyłam poprawę w kondycji włosów. Mam średnioporowate i zniszczonewłosy. Odkąd ją stosuję włosy są nawilżone i błyszczące, dobrze się układają, powoli pozbywam się siana na głowie!

    OdpowiedzUsuń
  46. Mnie się zapach tego Biovaksa podoba :) Ale moje odczucia co do jego działania są podobne do Twoich. Czasami, nie zawsze ;) Chyba z Biovaksów najbardziej odpowiada mi ten do włosów blond.

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak na razie mam tylko biovaxa do włosów ciemnych i średnio działa on na moje włosy :<
    Ale może skuszę się kiedyś i na tą ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mi ta maska bardzo ładnie nawilża włosy (są proste, niskoporowate z natury). Szczególnie sprawdza się nałożona na olej (np. po całej nocy) i po ok. 30 minutach zmyta delikatnie szamponem : )

    OdpowiedzUsuń
  49. Szkoda, że Ci nie za bardzo podpasowała :) ja ją bardzo lubię. jak narazie jest na drugim miejscu jeżeli chodzi o maski Biovaxa :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  50. Też mam bardzo mieszane uczucia względem tej maseczki. Ma w sobie coś dziwnego, co nie do końca mi odpowiada. Zdecydowanie lepsza jest według mnie wersja z proteinami mlecznymi.

    OdpowiedzUsuń
  51. Mam ja i również szykuję jej recenzję. Nie polubiłam się z nią i to bardzo, zawiodłam się. Chyba zbyt ufam tym "naturalnym" składnikom.

    OdpowiedzUsuń
  52. Przez długi czas używałam masek bivaxu, ale chyba najzwyczajniej mi się znudziły, lubiłam je mieszkać z olejami i kwasem hialuronowym :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja uwielbiam kokos, ale nie jestem pewna czy moje włosy tez. Chyda sa wysokoporowate...
    Maski uzywlam raz, ale wlosy ladnie pachnialy, byly sypkie, tylko kurcze jakies taki eprzesuszne siano, nei wiem czy to jej wplyw, czy nadmiaru wody brzozowej, ale dam jej szanse, ewentualnie bede uzywac jako bazy lub ją komus odpalę :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Może kokos nie jest odpowiedni do Twojego typu włosów? niedawno czytałam o Tym, co pisze Aneczka, o porowatości, pewnie dlatego się puszą. Ja należę do tych zachwyconych maską - stosuję waxy zwykle na całą noc i potem dopiero myję szamponem. Próbowałaś tej metody?

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.