05 sierpnia

10 faktów o mnie

Mój blog nigdy nie był i raczej nie będzie lifestylowy tudzież bardziej osobisty. Pokazywanie się z  bardziej prywatnej strony nieco mnie przeraża i nie uważam, żeby była to konieczność przy prowadzeniu strony o takiej tematyce.
W internecie pojawił się jednak TAG Pięćdziesiąt faktów o mnie, lecz nie chciałabym Was zanudzać jeszcze bardziej niż zwykle ;) Wybrałam więc tylko kilka informacji w ramach ciekawostki (że tak to ujmę) :)

1. Nie mam ręki do kwiatów. Mogłabym zapisać sobie na czole o regularnym podlewaniu roślin a i tak na nic się to nie zda.
2. Pięć lat temu podczas jednych zajęć WF uległam małemu wypadkowi. W palcu serdecznym prawej ręki zerwałam ścięgno, a w serdecznym u lewej skręciłam staw. Ruch to zdrowie?
3. Jestem niezdarna, często obijam się o meble, potykam się o własne nogi, wylewam różne rzeczy.
4. Mam brata bliźniaka. Nie jesteśmy podobni fizycznie :)
5. Dwa lata temu zdałam egzamin na prawo jazdy za szóstym razem. Głównie zjadał mnie stres, za egzaminatorów miałam największe legendy WORDu, chamów i prostaków, którzy lubili sobie na mnie pokrzyczeć.
6. Od dziecka cierpię na astmę i alergię.
7. Uwielbiam słodycze, ale ze względu na wagę staram się je ograniczać. Ubolewam nad wycofaniem Grześków kawowych :(
8. Zawsze byłam najwyższa z klasy, aż do momentu gimnazjum, kiedy przestałam rosnąć, uzyskując tym samym wynik 158cm.
9. Nie lubię pomidorów w surowej postaci. Wszelkie sosy i zupy natomiast nie stanowią problemu:D
10. Często mam słomiany zapał. Dziwne więc, że po prawie dwóch latach nadal piszę bloga.

A może mamy coś wspólnego?:D

93 komentarze:

  1. Ja mam 156 cm i najbardziej lubię grześki toffi! :) Dawaj jeszcze 40 tych faktów. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grześki toffi też wcinałam i nie wyszło mi to na dobre :D A kto by tam czytał jeszcze kolejnych 40 faktów :PP

      Usuń
  2. miło przeczytać taki post i poznać bliżej autorkę jednego ze swoich ulubionych blogów :) 1, 3, 7, 9, 10 to prakwie tak jakbym czytała o sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, jak mi jeszcze raz ktoś powie, że jestem nienormalna z tymi pomidorami, to będę wiedzieć, że nie tylko ja tak mam :D

      Usuń
  3. 158 i najwyzsza w klasie w gimazjum.. ja mialam 174 w gim i nie bylam najwyzsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, ale wiesz, u mnie w podstawówce było 20 osób w klasie :D a w gimnazjum już serio prawie nic nie urosłam, wszyscy mnie przegonili :D szkoda, bo prorokowano mi, że będe mieć minimum 175cm :( może bym i miała, gdybym dalej rosła :D

      Usuń
  4. Zdecydowanie punkt 7 :p
    W dodatku uwielbiam piec! A ze nie bardzo kto ma to wszystko zjadać, to muszę ograniczać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz mi pocztą posyłać ! Ja bardzo chętnie zjem :D

      Usuń
    2. Ja nie mam problemu z pieczeniem i gotowaniem, ale muszę mieć wenę na to, bo inaczej szybko się frustruję:P

      Usuń
  5. 2 - o matko, jak to się stało? siatkówka? U nas na wfie na okrągło zdarzały się wypadki :D
    3 i 10 - to ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piłka ręczna, stałam na bramce :P

      Usuń
  6. Grzeski niestety nie smakują już tak, jak kiedyś. Są cieńsze i maja dziwny sztuczny posmak. Przy mnie tez wszystkie kwiatki umierają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawowe wycofali z 5 lat temu :/ Później zajadałam się limitowanym Prince polo o smaku kawy latte... Może to i lepiej w sumie, po co mi 5kg nadbagażu :D

      Usuń
  7. Również uwielbiam słodycze i nie lubię pomidorów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie spodziewałam się, że jesteśmy podobnego wzrostu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :D wszyscy myśleli, że jestem wysoka :D

      Usuń
  9. Mój chłopak ma poprzyklejane na doniczkach kartki z informacją, co ile daną roślinę należy podlewać - polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, choć ja ogólnie za tymi krzakami nie przepadam :D A dostaję rzaaadko :D

      Usuń
  10. Nr 3 - chłopak nawet mowi,że jak będziemy razem mieszkac to obije sciany jakims materiałem :D Często mam tak,że np skręcam do pokoju,ale okazuje się,że sciana jest za blisko i wpadam na nią. Raz sobie stłukłam palcam,bo sięgałam po książkę,ale nie wycelowałam i trafiłam w szafę obok :D
    Ja też kocham słodycze ,ale też ich unikam. Mi się zawsze wydawało,że masz 170 cm :D Twojego bloga sledzę już chyba od roku,ale się nigdy nie odzywam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na wszystko wpadam.. mi wszyscy mówią, że mnie owiną folią bąbelkową xD

      Usuń
    2. Alyson, nie tylko Tobie wydawało się, że mam 170cm :D nie wiem, dlaczego :D

      annie- folia bąbelkowa dobry pomysł!:D

      Usuń
  11. Zdecydowanie 1 :)Nie przyszło mi do głowy, że możesz mieć brata bliźniaka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. z pomidorami mam też dziwnie.. bo surowego zjem.. pomidorówkę/ ketchup lubie i to bardzo -a soku pomidorowego nie znoszę!

    no niestety ja też mam słomiany zapał i chyba też do blogowania :( wkurza mnie to, a zarazem motywuje. ale tak "jednorazowo" ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fuuuj, sok pomidorowy jest dla mnie nie do przełknięcia :D

      Usuń
  13. Ja też zawsze byłam najwyższa z klasy, ale osiągnęłam 172 cm :) a astma i alergia niestety nie są mi obce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh, na lato sie kicha, na zime się człowiek dusi :D jak żyć?:D

      Usuń
  14. 1,2,3,5,6 i 10 to wszystko o mnie;p ja rosnąć przestałam w 6 klasie podstawówki i został mi prawie 170 wzrostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pogardziłabym taki wzrostem, eh :< :P

      Usuń
  15. Jakbym w większości czytała o sobie haha :D dodaj zdj razem z bratem ! Ciekawa jestem jak bardzo się różnicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, ja sama się nie pokazuje, to z bratem tym bardziej :D

      Usuń
    2. Buu.. ;c będę szlochać cały tydzień ;)

      Usuń
  16. Mamy wspólny wzrost (157, 158cm, zależy kto mnie mierzy :p), uwielbiam słodycze i MAM słomiany zapał ;) A i na wf też miałam wypadki z palcami (serdeczne i środkowe były najczęściej kontuzjowane - koszykówka i siatkówka). A że masz brata bliźniaka to nie wpadłabym :D podwójne szczęście dla rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie grało się w znienawidzoną piłkę ręczną :/

      Usuń
  17. ruch to zdrowie! ale zanim zacznie się ćwiczyć trzeba wykonać porządną rozgrzewkę wszystkich części ciała... nawet palców. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj rozgrzewka niewiele by dała, tak dziwnie dostałam piłką, pod kątem prostym(?) do paliczków :D WFu nienawidziłam, ale od 2 miesięcy regularnie ćwiczę, juhuuu !:D

      Usuń
  18. a ja zawsze myślałam, że masz modelowy wzrost! więcej tych faktów , proszę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nie wiem, skąd to przekonanie :D

      Usuń
  19. Uwielbiam słodycze :) I Grześki, a najbardziej Pawełki lub pralinki z alkoholowym nadzieniem, takie 2 w 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fuuj, jedyne słodycze, jakich się nie czepiam to takie z alkoholem, wiśnie w likierze itd :D ale Pawełka zjem :D

      Usuń
  20. ha ha :), też mam 158 cm wzrostu, brata bliźniaka chyba fajnie mieć ?, a z wafelków polecam Góralki moje ulubione, wszystkie inne się przy nich chowają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem biorą nas za parę ;) Ogólnie bywa zabawnie :D Góralki nugatowe są pyszne!

      Usuń
  21. ja prawo jazdy zdałam 4,5 roku temu za 7 razem, nigdy nie przeżyłam większego stresu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała zdawać jeszcze raz, z doświadczeniem jakie posiadam nie poszłabym na żaden kolejny egzamin :< Egzaminatorzy uwielbiają utrudniać ludziom życie, choć mój ostatni, mimo, że mało mówił był bardzo miły.

      Usuń
  22. 1 oraz 10 - totalnie o mnie :)
    Ja na przykład chciałabym wprowadzić więcej lifestylowych postów, z tym, że......nie mam o czym pisać, haha! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Znajomy mawia "ruch to zdrowie, więc się ruch... ruszajmy" :)
    I to by było na tyle prawdy w tym powiedzeniu :)

    Do sportu pasuje raczej "No risk no fun" :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Też przestałam rosnąć w gimnazjum, z tym, że u mnie stanęło na 175cm... Długo mnie nie doganiali :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Też czasem mam słomany zapał :) hmm ile ja bym dała za 158 a mam 153 xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka centymetrów robi różnicę :))

      Usuń
  26. 158 cm to najlepszy wzrost! Też tyle mam :).
    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolałabym być jednak trochę wyższa, ale nie mam co narzekać :D

      Usuń
  27. Również nie mam ręki do kwiatów, jestem strasznie niezdarna, ALE nie cierpię słodyczy. Jestem za pikantnym, a słodkie do mnie nie przemawia :)
    _________
    MademoiselleEve"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie cierpisz słodyczy?:O :D aż zazdroszczę:P

      Usuń
  28. 3,7,10 do mnie też pasują :) Jestem trochę wyższa od Ciebie (164 cm),ale przy mojej siostrze wyglądam jak gigant - ma tylko 156 cm,a jest 8 lat ode mnie starsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam koleżankę w klasie, jakieś 150cm :D Przy niej czułam się mega wysoka :D

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. a bloga prowadzisz już ponad rok, prawda?:D

      Usuń
  30. 1,3,7,9 i 10 to ja :P A jeśli chodzi o niezdarność to ostatnio przywaliłam czołem w drabinę, bo po co zapalać światło idąc w nocy z pokoju do łazienki :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o mamo, ja przed snem usuwam wszystkie niebezpieczne elementy na drodze do łazienki :D masz remont w domu?:D

      Usuń
  31. Zawsze chciałam mieć siostrę blizniaczke. 10 to JA:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłabyś ciągle porównywana przez wszystkich, to nie jest fajne :D wiem, bo znam kilka bliźniaczek ;)

      Usuń
  32. też jestem niezdarna:)

    a pomidory uwielbiam w każdej postaci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może ta niezdarność jest wpisana w kobiecą naturę?:D

      Usuń
  33. Też należysz do grona "małych ludzi":) Nie wiem dlaczego wydawało mi się, że jesteś wysoka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wielu osobom, nie wiem czemu :D może uda mi się zrobić kiedyś zdjęcie całej sylwetki :D

      Usuń
  34. Jesteśmy podobnego wzrostu - choć i tak jesteś ode mnie dwa centymetry wyższa ;)
    I też nie mam ręki do kwiatów, w tydzień zabiłam stokrotkę.

    OdpowiedzUsuń
  35. ach tez uwielbiam słodycze, tak ciężko jest je ograniczyć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja aktualnie zmieniłam je na owoce :D

      Usuń
  36. ja złamałam rękę skacząc na koźle na wf :) choć sport kocham nad życie od tamtego momentu boję się tego typu sprzętów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko u mnie robili przewroty na skrzyni, coś strasznego :<

      Usuń
  37. jeśli chodzi o wzrost i silną wolę mogłybyśmy przybić piątkę :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Odpowiedzi
    1. chyba wiele osób ma podobnie, z tego co widzę :D

      Usuń
  39. Raz ćwicząc na wf'ie naciągnęłam ścięgno czy coś w teń deseń w miejscu w którym udo łączy się z resztą ciała (? haha) tak mnie bolało, że ledwo stałam, przez tydzień nie mogłam chodzić. Od tamtego czasu zaczęłam się obijać i to tak całkiem całkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  40. punkt 8 jest o mnie :D byłam wielkoludem w dzieciństwie, ale zatrzymałam się na 167 cm :D mimo to pozostał we mnie jakiś kompleks bycia dużą, choć mam świadomość, ze zarówno jeżeli chodzi o wzrost i o wagę to jestem w normie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Na prawdę ciekawy blog :) Bardzo podoba mi się twój nagłówek :) Punkt trzeci to coś co nas łączy :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Z tymi kwiatami mamy coś wspólnego - wszystko mi więdnie :<

    OdpowiedzUsuń
  43. Pomidory, niezdarnosc i slodyczne - to cechy wspolne :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeśli chodzi o rękę do roślin to możemy sobie przybić piątkę! Obojętne kto i czym mi by wbijał do głowy, że mam podlewać kwiati, albo je przesadzić, albo coś w tym guście, nie ma mowy, ja zapominam ;p

    OdpowiedzUsuń
  45. 1. Co do kwiatów - mam tak samo. Dlatego mam sztuczne. :D
    2. Kochana, tyle razy ile ja miałam gips, nastawiane kości i coś szytego to chyba żaden sportowiec nie miał. :D Moim hitem było przecięcie wzdłuż palca wskazującego na krajalnicy, ponad pół roku miałam problemy z paznokciem i kością, a do teraz opuszek jest wrażliwy. To był KOSZMAR. :D
    6. Alergię i astmę też mam, także nie zazdroszczę. :P
    7. Cześć, jestem Kasia i jestem czekoladoholiczką. Na moje nieszczęście mam niedowagę i kompletnie nie mam motywacji, żeby ograniczyć słodycze. Cóż, mam nadzieję, że tabliczka czekolady dziennie przez całe życie mi nie zaszkodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ale odkopałam starocia :D A trafiłam tu przypadkiem, z Googla :P Ja też jestem niska (159-160), co zresztą sama widziałaś :) Ale przy Twojej budowie ciała nie odebrałam Ciebie jako niską osobę, optycznie wydajesz się być wyższa bo szczuplutka :) Ja z kolei nie lubię soku pomidorowego, a pomidory surowe, pomidorową, sosy itd. jak najbardziej :) Też straszna ze mnie niezdara :) I nie mam w domu żadnego kwiata, wszystkie zabiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!