Ratunek dla dłoni od Lirene

wtorek, 22 października 2013 / 25 komentarzy / Etykiety:
Co kojarzy mi się z nastaniem jesieni prócz ciągłych opadów deszczu? Wiecznie przesuszone, szorstkie dłonie, co jest dla mnie stosunkowo nowym problemem i nie wiem do końca jak sobie z nim poradzić. Na noc posiłkuję się masłem shea wzbogaconym olejem migdałowym, jednak jest to zdecydowanie zbyt tłusty i treściwy produkt, bo stosować go w ciągu dnia. Wciąż szukam ideału, dotychczasowe kremy zaczęły zawodzić. Czy Krem Ratunek marki Lirene poradził sobie w pierwszych zimniejszych dniach? O tym poniżej w bardzo krótkim poście.
Ma lekką, nietłustą konsystencję, wchłania się do matu, nie pozostawiając tłustej warstewki. Odnoszę wrażenie, że delikatnie otula szorstką skórę, nie pozostawiając ją lepką. Niweluje uczucie ściągnięcia i nawilża dłonie, choć niestety, nie jest to efekt długotrwały, aplikacje należałoby dość często powtarzać.
Posiada delikatny, specyficzny zapach, który niekoniecznie mi odpowiada. Całość jest zamknięta w małej, zgrabnej tubce o pojemności 50ml, która z powodzeniem zmieści się w kurtce, a tym bardziej w obszernej damskiej torebce.
W składzie zgodnie z obietnicą wysoko znajduje się masło shea, ale również parafina i gliceryna.
Cena to około 7zł w drogeriach Rossmann. Produkt nie zachwycił, ani również nie rozczarował. Szukam dalej :) Może coś polecicie? Słyszałam o kremie Anida z woskiem pszczelim, chyba skuszę się na niego kolejnym razem.

25 komentarzy

  1. Wersji do rąk nie próbowałam ale czerwony do stóp jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A na pierwszym miejscu woda ... i jak się śpiesząc się posmarujesz dłonie przed samym wyjściem z domu a nie daj boże jest zimniej lub już na minusie to spierzchnięte ręce murowane.
    Mam ten problem z większością kremów do rąk :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam Anidę z woskiem pszczelim i olejem makadamia. Jest boska. Niesamowicie wydajna mimo że (dla własnej przyjemności) smaruję nią łapki kilka razy w ciągu dnia np. po każdym myciu naczyń. Niesawmoicie nawilża, w ogóle nie jest tłusta, skora jest miękka, mam wrażenie że wygładziła mi i rozjaśniła bliznę na dłoni. Same +, aż mam ochotę spróbować pozostałych dwóch kremów z tej serii. Koszt? 4,70 - chyba w DOZ'ie można dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi pomaga Bielenda z mocznikiem i lanoliną, ale nie próbowałam go w zimie.
    Im bliżej zimy tym bardziej szukam dodatku np lanoliny, kiedyś dodawałam sama do umieszanej porcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie znam tego kremu. Warto czytać komentarze, zawsze sę coś znajdzie.

      Ja czasem (pod rękawiczki) stosuję maść do sutków babydream fur mama.

      Usuń
  5. Neutrogena skoncentrowana (ja zawsze wybieram z granatową nakrętką). Nawet, gdy skóra mi się złuszcza (niestety i tak się zdarza), pomaga. Po kilku dniach dłonie "wracają do siebie" i mogę znów przejść na lżejszy krem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na chwilę obecną go lubię, ale zimą pewnie zamienię go na coś mocniejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie chciałam Ci polecić Anidę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie pomaga ten:
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=27689
    polecam wypróbować.

    Jest lekki , a skuteczny , na dzień - super! , nie lepi się , a działa.

    OdpowiedzUsuń
  9. osobiście polecam krem do rąk z firmy Eucerin, można go dostać w aptekach sprzedających kosmetyki tej firmy, moim zdaniem działa lepiej niż Nautrogena. problem suchych rak wraca u mnie w okresie grzewczym. jak widzę swoje przesuszone ręce to wyobrażam sobie skórę głowy i mnie to trochę przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo go lubię! U mnie dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam krem do rąk z anidy, ale już nie jestem pewna który. Chyba z proteinami mlecznymi.
    Polecam kremy z mocznikiem (ja swój mam akurat z dm, ale w rossmanie bez problemu znajdziesz), oliwkowy krem do rak yves rocher i kremy organique.
    Na mocniej podrażnione dłonie np. w czasie mrozów pomagają maści z lanoliną.

    A jeśli chodzi o Lirene to poza ich żelami pod prysznic- teraz np. gruszkowym to mało co mi odpowiada tak w pełni.

    OdpowiedzUsuń
  12. The Body Shop, Hemp Hand Protector z wyciągiem z marihuany! Baaardzo dobry jak nie najlepszy dla mnie i mojej suchej skóry!

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepszy krem jaki w życiu stosowałam to czerwony Garnier Intensywna Pielęgnacja bardzo suchej skóry (z alantoiną). Znajdziesz w Rossmannie za ok 8-9 zł. Kolejny krem, który nieźle sobie radzi, a jest nieco tańszy to Isana Intensiv 5% UREA. Nawilżający mocznik już na 4 miejscu w składzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępny oczywiście w Rossmannie za bodajże 5,50, o ile dobrze pamiętam. :)

      Usuń
  14. Ponoć Anida jest super :) Ja miałam kiedyć krem z Nivea, tą serię naturalną, i nieźle się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja polecam AVON - CARE krem do rąk o zapachu miodu - cena ok 6 zł w promocji :) Jak dla mnie rewelacja, pozbyłam się przesuszonej skóry na dłoniach, są nawilżone i mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mogę polecić krem do rąk z biedronki BeBeauty hands expertiv nawilżający, lepszego nie miałam, a przetestowałam już wiele. Do tego cena ok 4zł

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja stosuję serię firmy MARY KEY i jestem w stu procentach zadowolona.Zestaw nie jest tani bo niestety trzeba zapłacić ok 120zł ale naprawdę wart polecenia, zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też poszukuję mojego idealnego kremu do rąk :) Także czekam na kolejne recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam ten krem i powiem że się bardzo dobrze sprawował . Teraz używam kremu do rąk Kneipp z wiesiołkiem . Pachnie lekko kokosem ale jest bardzo dobry na bardzo suche ręce.


    www.linkacosmetics.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.