20 grudnia

Krótkie recenzje: Shiroi, Bielenda, Soraya

Korzystając z chwili wolnego czasu chciałabym nadrobić nieco moje zaległości w blogowaniu. Dziś trzy krótkie recenzje kosmetyków do pielęgnacji twarzy, których zbiór ostatnio mocno się poszerzył, staram się jednak wszystko sukcesywnie zużywać.


1. Kawaii Tokyo, żel-krem rozświetlający skórę na bazie witamin, kwasu hialuronowego i skwalanu. Bardzo lekki, szybko się wchłania. Nie pozostawiał tłustej warstwy, doraźnie nawilżał skórę. Dobrze współpracował z podkładem mineralnym Anabelle Minerals. Wygodna, niezacinająca się pompka i piękny, cytrusowy zapach umilały jego stosowanie. Bardzo wydajny, wystarczy odrobina by pokryć twarz. Nie zauważyłam ogromnego rozświetlenia, ale widziałam u innych blogerek, że działał cuda jeśli chodzi o przebarwienia. Przyjemny produkt na cieplejsze miesiące, jednak cena jest ogromna, 230zł/100ml. Swój otrzymałam od pana Bartłomieja.
Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Squalane, Meadowfoam (Limnanthes Alba) Seed Oil, PEG-60 Hydrogenated Petrol Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Carbomer, Dimethicone, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Phenoxyetanol, Potassium Hydroxide, Methylparaben, Tocopherol, Dipotassium Glycirrhizate, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Succinoyl Atelocollagen, Disodium Phosphate, Potassium Phosphate

2. Bielenda, Esencja młodości, płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu był równie przyjemny w użytkowaniu. Dobrze radził sobie z makijażem niewodoodpornym i minerałami. Nie podrażniał oczu, nie wysuszał skóry. Wydajność w porządku. Nie pozapychał mnie w przeciwieństwie do ulepszonego płynu Be Beauty z Biedronki. Nie wrócę do niego, ale nie mam mu nic do zarzucenia. Cena 12zł/200ml.
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Niacinamide, Arginine PCA, Sodium Hyaluronate, Argania Spinosa Sprout Cell Extract, Urea, Sodium Lactate, Allantoin, Lactic Acid, Isomalt, Lecithin, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropionol, Linalool.

3. Soraya, drożdzowa maseczka oczyszczająca pozostawia skórę miękką i nawilżoną, łagodzi stany zapalne, nie wysusza. Nadaje gładkość, poprawia koloryt. Ma delikatny, drożdżowy zapach. Nie zauważyłam jednak wielkiego działania oczyszczającego, ale być może należy stosować ją częściej, w regularnych odstępach. Warto spróbować. Cena 3zł/ 2x7.5ml.
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Hydrolyzed Yeast, Stearic Acid, Octyldodecanol, Ethylhexyl Stearate, Panthenol, Sodium Cetearyl Sulfate, Zinc Oxide, Cymbopogon Nardus Rendle, 10-Hydroxydacenoic Acid, Sebacic Acid, 1,10-Decanediol, Hydrolyzed Algin, Chlorella Vulgaris, Maris Aqua, Allantoin, Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate. 

źródła zdjęć 1, 2, 3

14 komentarzy:

  1. hmmm tego kremu rozświetlającego to ja go nie miałam, a nawet o nim nie słyszałam, ale kusząca sprawa :D a bielenda miałam i testowałam i polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tą maseczkę drożdżową ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie jestem jedyną osobą, która w przypadku niewłaściwie dobranego micela boryka się z wysypem pryszczy... Od pewnego czasu pozostaję wierna sprawdzonemu produktowi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam idę w nowości. Do oczyszczenia twarzy używam urządzenia galwanizującego i żeli oczyszczająco- nawilżających skórę, ze składnikami odżywczymi od firmy Nu Skin. Ostatnio odkryłam bloga i jestem nim zachwycona, tak samo jak kosmetykami, które ten blog promuje:)Polecam: www.new-age-cosmetics.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry, ale odkryłaś swojego bloga? :P

      Usuń
    2. może to już Alzheimer? :D

      Usuń
  5. Ten żel wydaje się ciekawy, aczkolwiek rozświetlenie to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maseczki drożdżowej jeszcze nie miałam.
    Może u mnie spisze się lepiej :)? Przetestuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupię tą maseczkę z sorai :)

    PS. Zapraszam do mnie na rozdanie, do wygrania Baby Lips Maybelline, eyeliner Rimmel oraz piaskowy lakier :)
    Wesołych świąt !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam tej maseczki Soraya Care&Control od kilku tygodni mniej więcej raz na tydzień i efekty sa naprawdę rewelacyjne. Efekty sa widoczny juz po 1 użyciu ale przy regularnym stosowaniu sa niesamowite ! Moja skora, wcześniej bardzo problematyczna teraz wygląda o wiele lepiej, nie pojawiają sie na niej niespodzianki. Skora jest oczyszczona, pory zamknięte a skora nie jest przy tym wysuszona - polecam mi saszetka starcza na 3-4 użycia wiec wydajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez kupiłam te maseczkę z drożdżami. Może po części dlatego, że lubię marka Soraya, a może tez trochę dlatego, że drożdże. Ta maseczka bardzo ładnie działa antybakteryjnie i hamuje powstawanie wyprysków, reguluje pracę gruczołów co powoduje ze skóra mniej się świeci. Maseczka jest antyalergiczna wiec łagodzi wszystkie zaczerwieniania i nie powoduje nowych podrażnień. Kosmetyk jest wydajny, jedna saszetka starcz spokojnie na 3 razy. A po 3 razach już widać super efekty

    OdpowiedzUsuń
  10. Maseczka z drożdżami, moja ulubiona, na suchą skórę fantastyczna. Ta maseczka jest przeznaczona i sprawdza się nie tylko dla suchej skóry ale dla problematycznej z trądzikiem i wypryskami też. Drożdże działają antybakteryjnie i wygładzają to co nie fajne na buzi, pomagają ją oczyścić i spowolnić powstawanie nowych wykwitów, których nikt nie lubi. Maseczka ma lekki i miły (dla mnie - bo lubię drożdże) zapach, jest wydajna i pozostawia skórę jak po peelingu i porządnym zabiegu kosmetycznym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Maseczki używam już od roku i daje świetne efekty :D W ogóle ta seria Care & control jest bardzo udana. Mam z niej jeszcze żel do twarzy i kremik na blizny, który faktycznie te potrądzikowe pozostałości ładnie zmniejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kremu Tokyo nie znam, ale maseczkę z drożdżami i owszem. Może po części dlatego, że lubię marka Soraya, a może tez trochę dlatego, że drożdże. Ta maseczka bardzo ładnie działa antybakteryjnie i hamuje powstawanie wyprysków, reguluje pracę gruczołów co powoduje ze skóra mniej się świeci. Maseczka jest antyalergiczna wiec łagodzi wszystkie zaczerwieniania i nie powoduje nowych podrażnień. Kosmetyk jest wydajny, jedna saszetka starcz spokojnie na 3 razy. A po 3 razach już widać super efekty

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!