Ulubione w 2013

czwartek, 26 grudnia 2013 / 50 komentarzy / Etykiety:
Wczoraj informowałam Was na facebooku, że powoli szykuję się do podsumowania 2013 roku. Jak się okazało, wybór był trudny, mimo, że testowałam wiele produktów i spora część była godna uwagi, to niewiele mogłabym określić mianem epokowego odkrycia. O prawie wszystkich pisałam już na blogu, dwa z nich będą mieć dziś swój debiut. 
1. Lovely, tusz Curling pump up świetny produkt w dobrej cenie. Podczas ostatniej przeceny w Rossmannie upolowałam dwa (świeże, o dziwo!) za 5zł, przy czym standardowo należy zapłacić za niego około 10zł. Jeden z lepszych, jakie miałam okazję używać. Nie skleja, wydłuża, delikatnie pogrubia. Nie kruszy się. Faktycznie podkręca!
2. Jason, balsam do ust z woskiem pszczelim. Moje ostatnie odkrycie, niepozorny, przeleżał w kosmetyczce kilka miesięcy. Okazał się być dobrze nawilżającym kosmetykiem o delikatnym zapachu mięty. Geniaaaaalnie topi się na ustach dzięki zawartości m.in masła kakaowego. Przyjemny skład i cena, 11zł w sklepie Helfy. Szkoda, że tak słabo dostępny, ale jeśli się na niego natkniecie, to polecam serdecznie!
Coca Seed Butter*, Beeswax Coconut*, Sweet almond oil , Shea Butter , Aloe Vera Gel*, Squalane vege, Tocopherol natural Vit.E, Green Tea Leaf Extract*, Marigold Flower Extract*, Stevioside Peppermint Leaf Oil* *Certified Organic
 3. Paese, lakier do paznokci. Umieszczam je w zestawieniu ze względu na piękne kolory i efekty, jakie dają. Nr 300, bezdrobinkowy nudziak oraz 326, jasny róż o strukturze piasku, pięknie podkreślający opaleniznę. Na moich paznokciach nie trzymają się zbyt długo, są dość drogie (15,90zł) sięgałam po nie jednak zawsze, gdy miałam dylemat czym pomalować paznokcie. Dodatkowo, były bardzo często komplementowane przez otoczenie, mają swój urok. 
4. Receptury Babci Agafii, balsam dodający puszystości na kwiatowym propolisie.
Niezaprzeczalny faworyt. Nie obciąża, nawilża, nadaje gładkość i miękkość. Włosy wspaniale się po nim układają. Wielka butla 600ml za 20zł, nic, tylko kupować! Aktualnie testuję wersję na brzozowym propolisie, o której niedługo ;)
5. Seboradin, balsam wzmacniający z czarną rzepą. Ulubiony, obok wersji z żeń-szeniem. Jeden z niewielu kosmetyków, które faktycznie spełnia obietnice producenta. Odżywia i wzmacnia. Mogę mu zarzucić jedynie wysoką cenę i słabą wydajność, nic poza tym.
6. Biovax, maska do włosów ciemnych. Jedna z niewielu tej firmy, które mi pasuje. Nie przyśpiesza znacznie przetłuszczania, sprawdza się zarówno jako kompres i jako ekspresowa maseczka. Bardzo ją lubię.
Skusiłam się po bardzo dobrych balsamach tej firmy. Nie wiem, czy pachnie jaśminem, ale jest to przyjemny zapach. Ma gęstą, zbitą konsystencję, przez co jest wydajna. Według producenta powinna dodawać objętości, ciężko mi się do tego ustosunkować, jednak włosy po jej użyciu są wspaniale wygładzone i nawilżone. Świetnie sprawdza się nałożona w małej ilości tylko na kilka minut, zwłaszcza, gdy nie miałam czasu użyć oleju. Zdecydowanie zasługuje na miejsce na mojej liście. Kosztuje około 27zł, z chęcią kupię ponownie. Swoją otrzymałam od Pauli, wraz z wersją opartą na ekstrakcie z figi, jednak to jaśminowa mnie zachwyciła. Również jest bardzo dobra, ale bardziej polecałabym tą pierwszą.
Przyczepiłabym się do opakowania, które wydaje  się być mało solidne i podatne na uszkodzenia.
 Skład: Aqua with infusions of Organic Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Organic Jasminum Officinale Flower Extract, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Canaga Odorata Flower Oil, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

A Was co zachwyciło przez ostatni rok?

50 komentarzy

  1. Nie znam tych kosmetyków jedynie Biovax ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, rosyjskich również nie znałaś?:D

      Usuń
  2. Na rosyjskie kosmetyki mam ochotę od dłuższego czasu, jednak przed tym, muszę wykończyć moje zapasy ;) U mnie niestety biovaxy się nie sprawdzają. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wiele kosmetyków rosyjskich bardzo pasuje, ale kilka też zupełnie się nie sprawdziło :)

      Usuń
  3. Ostatnia maska wygląda świetnie :)
    Balsam na kwiatowym propolisie miałam i genialnie sprawdzał się na zdrowych odrostach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że przy bardziej zniszczonych włosach może być za słaby :(

      Usuń
  4. Nic mi nie wiadomo o żadnym z nich :< a do Ruskich trzeba wrócić ponownie ;D !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedynie tusz do rzęs znam z tych wszystkich :) polubiłam go ale nie jest to mój ulubiony tusz. Co do rosyjskich kosmetyków, ostatnio próbowałam od znajomej kremu do rąk - pachnie obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. balsam Agafii i żółty tusz Lovely są również moimi ulubieńcami roku 2013 :) u mnie również ukaże się podobny post, ale dopiero w sylwestra :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Lakiery Paese są świetne! I długo trzymają się u mnie na paznokciach :) W przyszłym roku mam nadzieję, że spróbuję jakiejś kuracji Seboradin. Bardzo zainteresowałaś mnie pomadką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka jest super, gdy nakłada się ją na ustach topi się jak masełko i lekko chłodzi poprzez zawartość mentolu <3

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie używam już drugiego, a jeden w zapasie :D

      Usuń
  9. Musze w końcu kupić tą "Pump Up"' ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko go dostać, nie dziwię się, że jest rozkupywany :D

      Usuń
  10. Znam balsamy o których piszesz,są świetne. Ja mam masło do ciała o pięknym zapachu,ale masek jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło do ciała z Organic shop może?:D

      Usuń
  11. Ja mam trochę więcej tych rzeczy szykuje film pudełka i opakowania zbierałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ocknęłam się dopiero pod koniec roku z takim postem :D

      Usuń
  12. Amla zdecydowanie :D Miesięczna kuracja bardzo dobrze wpłynęła na włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amla Khadi, czy ta z Dabur? Miałam obie :) Pierwszą lubię bardziej :D

      Usuń
  13. Też bardzo lubię ten tusz z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kusi mnie ta maska Biovax, boje się jednak obciążenie.
    Może jak trafię na jakąś promocję to skusze się na nią, bo wersja żółta nie powaliła... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny polecają nakładać Biovaxy również przed myciem jeśli obciążają, ale sama nie próbowałam :)

      Usuń
  15. te lakiery z paese był wypróbowała a tusz zakupie jak moje wyjdą

    OdpowiedzUsuń
  16. nic nie miałam z tych kosmetyków.. chociaż ten tusz kusi mnie od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na Pump Up się skuszę, bo gdzie by się nie pojawił to zawsze jest zachwalany :P ewentualnie jeszcze Seboradin, bo jeszcze nie używałam produktów tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej dużo nie stracisz, jeśli Ci nie podpasuje :)

      Usuń
  18. Tusz również uwielbiam :) Balsam babci Agafii mam jeden, jestem zadowolona :) Seboradin bym bardzo chciała, bo mi włosy lecą :< A maska i balsam do ust mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który balsam?:> Seboradin drogi, ale warto, zwłaszcza zrobić kurację jeśli coś się dzieje:)

      Usuń
  19. Moje włosy uwielbiają balsam na łopianowym propolisie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go właśnie używam, to moja 3 wersja :D

      Usuń
  20. O mamo, jak tu u Ciebie pięknie! Nie mogę się napatrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga:) Nasiedziałam się przy tym nowym wyglądzie, jeszcze nie wszystko jest dopracowane ale zawsze to jakaś odmiana :D Na poprzedni layout nie mogłam się już patrzeć:D

      Usuń
    2. Paulinko, już teraz jest świetnie, to fakt. :) Nie wiem czy masz to na swojej liście do dopracowania, ale fajnie by było, gdybyś zmieniła tło baneru na przezroczyste - wtedy obramowanie bloga (czy też cień? ) byłoby widoczne na całym obszarze, bez przerwy na baner. :)

      Usuń
    3. Wiem, wiem :D Pewnie dzisiaj to poprawię :) Ale dzięki za zwrócenie uwagi! :D Jeszcze jakieś uwagi? :)

      Usuń
    4. Widać, że się nasiedziałaś. Jest pięknie. Napiszę do Ciebie za jakiś czas, bo mam jedno pytanie. ;)

      Usuń
    5. Pewnie, wal jak w dym, mam nadzieję, że będę umiała Ci pomóc:)

      Usuń
  21. ten tusz z Lovely ma świetną szczoteczkę do rozdzielania rzęs :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. znam tylko tusz Lovely, który też jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten tusz też jest też moim ulubieńcem, rosyjski balsam sprawdził się średnio, a maskę biovax przebiła bioetika. Seboradin mam na liście tylko czekam na jakąś promocje w superfarmie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo osób robi takie wpisy, a ja będę musiała się głęboko zastanowić, co tak naprawdę było moim tegorocznym hitem.

    Największym hitem były chyba filtry Ziaja Med 50+. A poza tym krem BB Under 20, lakiery Essie... trochę tego jednak jest :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.