28 stycznia

Wzmacniamy włosy | Receptury Babuszki Agafii: Syberyjski balsam na łopianowym propolisie

Balsam na łopianowym propolisie to kolejna odsłona kosmetyków do włosów Babuszki Agafii. Jak dotąd miałam okazję testować wersję kwiatową, która jest moim niezaprzeczalnym faworytem oraz cedrową. Ta ostatnia zdecydowanie nie wpisała się w moje gusta. 
Przy kompletowaniu ostatniego zamówienia skusiłam się na inną wersję, nieco ryzykując. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie.
Receptura tego balsamu została wzbogacona o tytułowy łopian, organiczny ekstrakt z prawoślazu, oleje kminku i szałwi. Skład został pozbawiony SLS, parabenów i co dla mnie najważniejsze, również silikonów. Za ogromną butlę 600ml przyszło mi zapłacić niecałe 20zł, co jest świetną ceną.
Produkt ma dość gęstą jak na balsam konsystencję i przyjemny, nieco słodkawy zapach. W moim przypadku świetnie sprawdza się nałożony jedynie na kilka chwil, ale również jako wzmacniający kompres. W każdym przypadku byłam zadowolona z efektów. Po jego użyciu włosy są miękkie, sypkie i wygładzone. Nie strączkują się aż tak bardzo, nie plączą. Pięknie błyszczą, mówiąc ogólnie, robi wszystko, co powinien. Jedyne, czego mi w nim brakuje, to nadawania puszystości jak przy wersji kwiatowej (ale jest ona nota bene skierowana do włosów jej pozbawionej). Nie obciąża i nie przyśpiesza przetłuszczania się.
Polecam go posiadaczkom włosów niskoporowatych i raczej zdrowych. Dla innych może okazać się jednak za słaby, ale nawet jeśli tak by się stało, to stanowiłby świetną bazę do wzbogacania.
Wygląda na to, że została mi tylko jedna wersja do spróbowania, konkretniej brzozowa. Angelika ją poleca, a jako struktura naszych włosów jest podobna to myślę, że również byłabym zadowolona. 

Kusi mnie nowe zamówienie rosyjskich kosmetyków, zwłaszcza, że widziałam nowe balsamy BA, maski do włosów i twarzy w saszetkach 100ml ale jak na razie dzielnie trzymam się, powoli ograniczając zapasy. Ciekawe do kiedy ;)

Właśnie doczytałam, że nie są to Receptury, a Bania Babci Agafii.

31 komentarzy:

  1. miłam odlewkę tego balsamu i włosy były po nim strasznie sztywne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne :( U mnie świetnie się sprawdził, ale to pewnie dlatego, że z kwiatowego też byłam zadowolona :)

      Usuń
    2. Ja też mam jeden z tych balsamów i włosy dziwnie reagują,..

      Usuń
  2. A ja nie miałam tego szamponu i mnie troszke kusi by cos wypróbować z rosyjskich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłam jedynie kwiatową wersję I wiem, że kochają ją moje odrosty :).
    Dla długości to nadal za mało...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety też jestem niezadwolona, co prawda miałam wersję brzozową ale na zniszczone włosy nie za dobrze działa, włosy pochłaniają całą odżywkę i przy spłukiwaniu kompletnie jej nie czuć.. Jakby zupełnie nic nie robiła z włosami.. Oddałam koleżance która ma identyczne zdanie na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a jaka wersja bylaby idelana dla wlosow wysokoporowatych? bo wlasnie mam isc do sklepu po jakas odzywke, a nie wiem co mam wybrac((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy, nie mam pojęcia. Balsamy są dość lekkie i tak jak dziewczyny wyżej piszą, do bardziej porowatych/zniszczonych włosów mogą być za słabe. Jeśli jednak bardzo chcesz, to celowałabym w ten na kwiatowym propolisie :)

      Usuń
  6. Maski i balsamy w saszetkach to świetne rozwiązanie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie seria z łopianowym propolisem kompletnie nie pasuje. Jeśli chodzi o szampon- w ogóle nie oczyszcza, balsam- wysusza, skleja i brzydko pachnie. Natomiast inne szampony i odżywki Babci Agafii sprawdzają się u mnie świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja go kupiłam jakieś miesiąc temu, głównie dlatego, że miałam straszny problem z wypadaniem. I podziałał! Reszty raczej nie wypróbuję, ewentualnie balsam na kwiatowym propolisie, skoro serio nadaje włosom puszystość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie wykańczam wersję kwiatową (zostało mi jeszcze na jakieś 2-3 użycia) i jestem z niej bardzo zadowolona:) Nowości też oglądałam i kuszą mocno, ale na razie będą musiały poczekać...

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzozowy nie spisał się niestety u mnie, po czasie przesuszył, było sztywno, za lekko i za puchato. Mam odlewkę kwiatowego, mam nadzieję, że spisze się lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. daj znać jak tobie się spisały po dłuższym stosowaniu..
    u mnie jakoś się nie sprawdził..

    OdpowiedzUsuń
  12. Co chcę go kupić to staje przed dylematem : którą wersje wybrać ? ;/ W rezultacie jeszcze żaden u mnie nie zagościł, ale chyba w końcu zrobię losowanie i w ciemno któryś kupię.

    OdpowiedzUsuń
  13. oo, mój ulubieniec - używam tę butlę już od roku (krótkie włosy i duży arsenał do zużycia mi to zagwarantowały) :) dokupiłam sobie teraz w ostatnim zamówieniu szampon łopianowy i balsam na kwiatowym propolisie - jeszcze nie używałam, ale jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą stosowane w zestawie :)
    to jedna z niewielu odżywek, które działają na moje włosy przyzwoicie i nie powodują szybszego przetłuszczania przy codziennym stosowaniu. plus ten piękny zapach i wydajność! za to wszystko ją kocham i dopóki będzie na mnie tak działać nie zamierzam jej zdradzać z żadnymi nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja miałam szampon na łopianowym propolisie. Przyznam, że gdy go kupowałam miałam chęć wrzucić do koszyka także ten balsam, ale wybrałam maskę drożdżową, z której jestem zadowolona. Przy następnych zakupach z pewnością go kupię. Mam pytanie do ciebie, bo nie znalazłam w poście: jaki kolor i gęstość ma ten balsam? I czy łatwo "wyłazi" z butli przez ten mikro otworek (dla mnie te otwory są zbyt małe)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest lekko zielonkawy, dobrze wyciska się z butelki. Konsystencję opisałabym jako rzadszą niż zwykła odżywka, balsam po prostu :D Lepiej nie wyjaśnię:D

      Usuń
  15. właśnie zastanawiałam się nad zakupem tego balsamu, ale dzięki twojemu postowi, chyba wybiorę coś mocniejszego. moje włosy to zniszczone porowatki ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmm skusilabym się na ten produkt, zobaczymy jak moje włosy beda się zachowywać po keratynowym prostowaniu włosów. Mam nadzieje, że je ogarne. Ogólnie moje włosy są mega żadkie i strasznie się kręcą. To nie jest skret jak przy loczkach tylko kazdy włos zyje swoim życiem, dlatego prostownica jest wpisana w mój poranny rytuał. Chce doprowadzic włosie do porządku dlatego bedę skupiać sie na ich lepszej pielegnacji:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten balsam i bardzo go polubiłam. Nie obciążał włosów u nasady. Co prawda dla końcówek nie wystarczał ale na nie nakładałam po prostu mocniejszą odżywkę. Efekt? Włosy nie obciążone u nasady a końcówki też zadowolone:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z wielką chęcią wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam wersję brzozową i nie mam ciepłych wspomnień z nią związanych- nie nawilża, nie odżywia... ta seria Agafii akurat mi nie podpasowała. A na saszetki się skusiłam, słaba wola...

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam go, i faktycznie był trochę za słaby.....jednak blask nadawał cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja się zastanawiam czy przejść na naturalną pielęgnację włosów- jeszcze nie jestem pewna czy moje włosy to lubią. Są bardzo kapryśnie, raz kochają wszystkie szampony, raz wszystkich nienawidzą.. Ale nie zmienia to faktu że z chęcią wypróbowałabym ten balsam. Duża pojemność i cena do mnie przemawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam go, jednak używam tylko na skalp :) Sprawdza się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Czyli do włosów zniszczonych i wysuszonych nie będzie dobry...?
    Szuka próbek,gdzieś są dostępne?
    Pozdrawiam, Natalia.
    Zapraszam również na mojego bloga http://fabrykapiekna97.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam nie zauważyłam prośby o niereklamowaniu swojego bloga,jeżeli chcesz usuń komentarz :)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!