02 marca

Tanio vs drogo | Balsam do włosów Organic Shop, Baikal herbals

Krótki urlop totalnie mnie rozleniwił, a kolejny powrót do obowiązków spowodował totalny brak czasu i chęci na cokolwiek. Powoli jednak wracam do życia a dziś zapraszam na krótkie porównanie dwóch rosyjskich balsamów do włosów. Tym razem mowa o zupełnie nowej dla mnie marce Baikal herbals oraz Organic shop, której to produkty miałam już okazję używać. Dwa z nich bardzo przypadły mi do gustu, konkretniej maska z jaśminem oraz winogronowa odżywka.
Jak zawsze w przypadku balsamów zależało mi, aby sprawdzały się głównie w przypadku częstego stosowania, nie wymagałam więc, aby były ekstremalnie odżywcze, wręcz przeciwnie. Życzyłabym sobie aby nawilżały i wygładzały włosy, zwłaszcza końcówki, dodawały blasku a przy tym nie obciążały.
Balsam Baikal herbals wydawałby się więc stworzony dla mnie, gdyż skierowany jest do posiadaczek cienkich i delikatnych pasm, które potrzebują nadania objętości. Skład oparty jest na ekstrakcie z tymianku, nieśmiertelnika, białego mchu i ogórecznika. Ma przyjemny, delikatny zapach. Konsystencja nie jest typowa dla balsamu (jak np. balsamy Babuszki Agafii), raczej nieco rzadsza od standardowej odżywki dzięki czemu nie przecieka przez palce. Wystarczą obiecywane przez producenta 2 minuty (choć ja trzymam kilka chwil dłużej) aby efekt był zadowalający. Po jego użyciu włosy są lekkie i miękkie, dobrze się rozczesują i układają. Zdecydowanie polubiłam się z tym produktem, nie wykluczam, że w przyszłości zakupię inną wersję, zwłaszcza, że cena około 12zł za 280ml jest całkiem zachęcająca :)

Skład: Aqua with infusions of: Thymus Vulgaris Extract, Helichrysum Аrenarium Extract, Sphagnum Extract, Organic Spiraea Ulmaria Extract, Organic Borago Officinalis Oil; Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum,  Citric Acid.
Niewiele dobrego mogę napisać o balsamie Organic shop na bazie ekstraktu z orchidei i jojoba. Wahałam się nad wersją dodającą objętości i ostatecznie nieco żałuję swojego wyboru. W internecie znalazłam niewiele opinii na jego temat, jak widać więc wybór w ciemno nie zawsze wychodzi na dobre ;)
Konsystencja jest dość gęsta, a kwiatowa nuta zapachowa niespecjalnie przypadła mi do gustu, choć nie jest to brzydki zapach. Podstawowym zarzutem wobec niego jest brak dostatecznego nawilżenia i wygładzenia włosów. Po jego zastosowaniu wyglądały gorzej niż zawsze.
Jest również zdecydowanie droższy od swojego konkurenta, cena waha się w okolicach 23zł, co przy takiej pojemności nie wypada zachwycająco, ale byłabym skłonna zapłacić tyle, jeśli sprawowałby się równie dobrze co wspominana na początku winogronowa wersja o cudownym zapachu.
Oba produkty otrzymałam od Pauli.
Skład: Aqua with infusion of Organic Paphiopedilum Maudiae (Orchid) Flower Extract, Cetearyl Alcohol, Glycerine, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Ceteareth-20, Cetrimonium Bromide, Parfum, Citric Acid.
 

21 komentarzy:

  1. Nie miałam ani jednego ani drugiego ale rosyjskie kosmetyki bardzo kuszą musza przyznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, co chwila pojawiają się posty na ich temat na różnych blogach :D

      Usuń
    2. Myśle ze to będzie dobra inwestycja ;)

      Usuń
  2. zachęciłaś mnie do zakupu bajkal herbals :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się sprawdzą :))

      Usuń
  3. Drogie nie zawsze wygrywa;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę jedną z nielicznych pozytywnych opinii na temat produktów Baikal ;)
    Myślę jednak, że balsamy będą dla moich włosów zdecydowanie za lekkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? :D Nie rzuciły mi się w oczy jakieś specjalne żale na ich temat :D
      Jeśli masz wysokoporowate włosy to faktycznie mogłby być za słabe :)

      Usuń
  5. Boję się, tak samo jak Michasia, że baikal herbals może być za lekki. Kusiło mnie organic shop, ale po Twojej opinii się poważnie zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj wersję z winogronem albo oliwą- zwłaszcza ta druga była bardzo odżywcza, dla mnie aż za bardzo :)

      Usuń
  6. Z Baikal Herbals miałam tylko jakieś serum do twarzy i byłam całkiem zadowolona :-) Pewnie się skuszę jeszcze na coś do włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rosyjskich produktów tego typu miałam jedynie serum Babuszki Agafii i strasznie mnie ono uczuliło niestety :(

      Usuń
  7. Zawsze słyszałam, że rosyjskie kosmetyki są strasznie silne.

    OdpowiedzUsuń
  8. winogronowy zapach dla mnie wygrywa <3 pierwszy na liście do kupienia, gdy zmniejszą się zapasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę się pochwalić, że zużyłam ostatnio 2 szampony i kilka odżywek :3

      Usuń
  9. Miałam ochotę na Organic Shop ale teraz chyba jednak zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska Jaśminowa jest genialna, podobnie jak balsam winogronowy! :))

      Usuń
  10. O tej pierwszej sporo czytałam, trzeba będzie zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kolejnym razem kupię inną wersję Baikal, ale jak na razie nie planuję zakupów :D Ostatnio poszalałam nieco ;)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!