Meksyk nie dla mnie | Lirene, Young 20+, płyn micelarny z tańczącymi drobinkami z wit. E

poniedziałek, 28 kwietnia 2014 / 22 komentarze / Etykiety:
Odkąd płyny micelarne stały się ogólnodostępne co rusz staram się wybierać nowe do wypróbowania. Słynnej Biodermy nigdy nie miałam, ale jeśli chodzi o niższą półkę cenową przetestowałam ich już sporą ilość, z różnym skutkiem. Najdłużej byłam zadowolona z biedronkowego BeBeauty, dopóki nie zmienili składu i nie zaczął podrażniać i uczulać moich wrażliwych oczu.
Płyn marki Lirene, wyglądający bardzo ciekawie dzięki tańczącym, różnokolorowym drobinkom nie okazał się być jednak moim ideałem.
Zmywając makijaż staram się robić to za jednym zamachem, na codzień nie maluję się mocno, stawiam na podkłady mineralne. Jedyne, co może sprawiać kłopot to tusz Loreal. Nie oznacza to jednak, że nie sięgam po zwykłe, oczyszczające żele.
Piorytetem jest brak podrażnień i dobre usunięcie wszelkich produktów upiększających .
Jak się okazało nawilżająca fiesta meksykańska z papają nie radzi sobie ze zmyciem tuszu Lovely, nie mówiąc tu o trudnym zawodniku, jakim jest Loreal. Ma ładny zapach, nie podrażnia, nie pozostawia tłustej warstwy. Nie sprawdzał się jednak w swej głównej roli, zużyłam go więc jedynie do tonizowania skóry po myciu.
Cena zachęcająca, około 10zł w Rossmannie, nie sięgnę po niego ponownie. Aktualnie testuję najnowszy płyn Garniera i co mogę stwierdzić to to, że zapowiada się całkiem nieźle ;)

Wypadałoby również pochwalić się nieco najnowszą paczką od Rossmanna. Tym razem kosmetyczny niezbędnik prezentuje się następująco:
Część produktów, jakie znalazłam została spersonalizowana, co zawsze jest bardzo miłe :) Otrzymałam również urocze woreczki na bieliznę. Brawa za inwencję! Rossmann'owskie gadżety zawsze niezwykle cieszą oko.
Na dniach pojawi się coś dla Was, bądźcie czujne :)


22 komentarze

  1. To już teraz wiem, czemu płyn micelarny z biedronki mnie uczulał;)
    Obecnie używam płynu micelarnego z Bielendy i bardzo go polubiłam. Nie uczula i zmywa dokładnie makijaż:)
    Tego płynu z Lirene na pewno nie kupię- potrzebuję produktu, który zmywa tusze dokładnie ;p Nie lubię wstawać z oczami jak u pandy ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne rzeczy z paczki od Rossmanna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kupić z ciekawości, ale jak sobie nie radzi z tuszem Lovely to ja podziękuję XD. A płyn z Garniera uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. A miałam ochotę na ten micel. Opakowanie rzuca się w oczy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta paczka od Rossmanna. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wypróbowałam kilka płynów micelarnych, ale żaden nie rzucił mnie na kolana. Szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś przekombinowany mi się wydaje ten micel Lirene ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo polubiłam się z tym micelem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja go bardzo polubiłam :) Fajna paczka od Rossmanna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem bardzo ciekawa tych recenzji produktow rossmanowskich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam też micel i pisałam o nim u siebie jakiś czas temu. Mnie też nie zachwycił, ale bardziej z powodu lepkiej warstwy jaką zostawiał na mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  12. paczuszka od rossmana świetna!

    a ten płyn to tylko ładnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Płyn do demakijażu z drobinkami??!! Dziwny kosmetyk.

    A paczucha świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam słynną Biodermę z GlossyBoxa. Dla mnie żadna rewelacja, przede wszystkim nie radziła sobie z demakijażem oczu! No i czułam po niej pieczenie. Cena jak dla mnie zupełnie z kosmosu. Płyn biedronkowy bije ją na głowę. Nawet po tej zmianie składu na gorszą, po prostu do zmywania oczu używam płynu dwufazowego z Nivei, bo tylko one mnie piekły.

    OdpowiedzUsuń
  15. Od siebie mogę polecić płyn micelarny Mixa. Bardzo dokładnie usuwa makijaż, również oczu. Jest delikatny, nie podrażnia i świetnie nadaje się do wrażliwej cery, którą posiadam. Wcześniej używałam Bourjois, który też był dobry, ale jednak Mixa okazała się lepsza.Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja od kilku miesięcy jestem wierna micelowy z bebeauty, moj nr 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o nim już dobre słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. "z tańczącymi drobinkami" - ten napis zdecydowanie odstrasza mnie przed zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawią mnie te pędzle dobre są ? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawy żel ten Isany, nie widziałam go na półkach:<

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć :) mam pytanie, chciałam kupić sobie lekką odżywkę do włosów, padło na balsamy/lotiony seboradin zachwalane kiedyś na Twoim blogu, pisałaś o tym że zmieniły się składy, czy nadal pomimo tego masz może jedną z nowych wersji i mogłabyś polecić którąś z nich? szukam lekkiej odżywki z dobrym składem bez oblepiaczy, z góry bardzo dziękuję za odpowiedź :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych po zmianach składu nie miałam i raczej bym ich nie polecała...Pomyśl nad balsamem Babuszki Agafii na kwiatowym propolisie :) Powinien się sprawdzić :)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.