01 grudnia

Niedziela dla włosów #4 | Garnier, odżywka do włosów gęste i zachwycające


Jak już niejednokrotnie ostatnio wspominałam moje włosy dawno powinny zostać nieco skrócone, jednak moją fryzjerkę będę miała okazję odwiedzić dopiero za miesiąc. W sytuacjach, gdy końce są już dość mocno przesuszone zdarza mi się sięgać po produkty na bazie silikonów. Z różnym skutkiem jak ponownie się okazało ;)


Odżywka Garnier gęste i zniewalające pięknie pachnie, ma świetną, gęstą konsystencję ale na tym chyba kończą się jej plusy. Po wysuszeniu włosy były mało wygładzone, obciążone, nie tylko wizualnie, ale wyczuwalne było również przy dotyku. Nawet na zupełnie niezniszczonej długości, którą można zobaczyć na zdjęciu łatwo stwierdzić, że zafundowałam im typowy bad hair day. Pozostało mi związać włosy licząc, że po kolejnym myciu odzyskają życie i objętość.


Wiele tłumaczy skład, kompozycja zapachowa bardzo wysoko, na czwartym miejscu. Długi i mało odżywiający, mogłam się tego spodziewać, choć łudziłam się, że nieco wygładzi ona moje pasma w chwilach kryzysu i paskudnej aury.

Zobacz również:

Niedziela dla włosów #3  | Niedziela dla włosów #2  | Niedziela dla włosów #1 

 

35 komentarzy:

  1. Nie sądziłam, że zapach jest aż tak wysoko w składzie. To wiele wyjaśnia. Dlatego nigdy nie kupuję odzywek z Parfum na początku składu, bo nic innego niż przesusz z tego nie wychodzi na moich włosach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, dopiero po użyciu przyszło mi do głowy skład sprawdzić ;)

      Usuń
  2. Nie znam tej odzywki ale z fructisem jakos zawsze bylo tak ze pachnialy a nie odzywialy... :)
    Zapraszam rowniez do mnie:)
    Milego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, zielona seria też pachniała bardzo ładnie, bo moja dobra koleżanka używała ich namiętnie przez kilka lat i miałam okazję sprawdzić:D

      Usuń
  3. Śliczne zdjęcia, wyglądasz jak modelka ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu zastanawiałam się nad jej zakupem przy okazji jakiejś promocji... Na szczęście jej nie kupiłam, wątpię by komukolwiek posłużyła ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może osobom, których włosy uwielbiają silikony i bardzo ciężko je obciążyć :D Ciężko stwierdzić.

      Usuń
  5. Wiedziałam, że to zwykły chwyt marketingowy :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Paulina ja się do Ciebie chyba wybiorę na kurs fotografii :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusiła mnie ta odżywka. Niby nie wierzę już w takie cudowne zagęszczenie a jednak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy mogłyby wyglądać na gęstsze ze względu na skrobię, ale u mnie tak nie było, wręcz przeciwnie :D

      Usuń
  8. ta cała seria Garniera mnie nie powala, przereklamowane i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest chyba, mam jeszcze szampon, to się przekonamy :)

      Usuń
  9. Garnier w kwestii włosów nigdy się u mnie nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię odżywkę Karite, ale wieki jej nie miałam :) Teraz chyba dodatkowo coś pozmieniali w składzie...

      Usuń
  10. Jak na silikonowa odżywkę Garniera skład jest wybitnie nieciekawy :/ Inne mają lepsze, w wakacje stosowałam bodajże Ultra Gładkie i naprawdę fajnie wygładzała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych zielonych? Bo coś mi się kojarzy jakaś fajniejsza :)

      Usuń
  11. Jakiego podkładu używasz??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od miesiąca Bourjois 123 Perfect, tutaj przypudrowany jeszcze AM :)

      Usuń
  12. jakos mnie one nie zadowalaja ani nie zachecaja do zkuapu ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 10 złotych można mieć lepszą odżywkę :)

      Usuń
  13. ja za garnierem w ogóle nie przepadam i tylko potwierdziłaś moje 'widzimisie' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłam odżywkę z masłem shea i karite o ile się nie mylę, ale chyba coś pozmieniali w składzie :(

      Usuń
  14. na mnie działa, aczkolwiek szampon lepiej spełnia swoje działanie :) "gęste i zachwycające" a nie "zniewalające" chyba, że to Twoja wersja autorska :D w niemczech to w ogóle ma zupełnie inną nazwę haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, miałoby to sens, gdyby faktycznie były takie zniewalające, a tu jedna, wielka lipa :D Już poprawiłam :*

      Usuń
  15. Nie miałam, ale fructisy na mnie nigdy nie działają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szampony jeszcze względnie ;)

      Usuń
  16. Z tych fructisów to chyba tylko goodbye damage jest dobry, zarówno maska jak i odżywka - dają radę wygładzić moje bardzo przesuszone strąki, ale fakt faktem, że inne odżywki i maski robią to lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja współlokatorka chwali sobie tą serię, ma włosy wysokoporowate :)

      Usuń
  17. co tam odżywka, jakie ładne pierwsze zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Z godnie z opisem zachwycające ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Za bardzo nie przepadam za Garnierem, ale czaiłam się na tą odżywkę. Po przeczytaniu Twojej recenzji chyba sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!