07 grudnia

Szczoteczka soniczna Foreo Luna Mini | Opinia po trzech miesiącach użytkowania

Od ponad trzech miesięcy miałam okazję testować jeden z najnowszych, szwedzkich gadżetów dostępnych w drogeriach Douglas- soniczną szczoteczkę Foreo Luna w wersji Mini. Jak dotąd nie miałam styczności z takim sposobem oczyszczania cery, a jako, że cena jest, nie ukrywam, wysoka, nieco się wstrzymywałam z opinią. Na ten moment jednak myślę, że mogę już się podzielić z Wami moimi przemyśleniami.


Szczoteczki są dostępne w różnych wersjach (podstawowa, dla mężczyzn, luksusowa oraz dla mini podróżujących do każdego rodzaju cery) oraz kolorach. Dla siebie wybrałam odcień magenta, choć jest on w przypadku urządzenia akurat najmniej ważny, choć, nie oszukujmy się, kobiety to sroki ;)

Tajemnicą jej działania jest opatentowana, technologia soniczna (fale pulsujące 8000 razy na minutę) i silikonowa, hipoalergiczna powierzchnia, które wspólnie mają za zadnie dogłębne oczyszczenie porów oraz usuwanie martwego naskórka.
Na umycie mamy 60 sekund, przy czym po 15 sekundach wibruje ona na moment nieco mocniej, co oznacza, że teoretycznie powinnyśmy zająć się inną częścią twarzy. Zazwyczaj jednak stosuję ją nieco dłużej, ze względu na komfort jej używania, zwłaszcza w miejscach dla mnie problematycznych. Posiada dwie strony: z mniejszymi wypustkami do delikatniejszego mycia oraz większymi, do cery tłustej i mieszanej. Dodatkowym plusem jest fakt, że nie ma konieczności wymiany końcówek jak w przypadku standardowych szczoteczek.
Stosując ją musimy pamiętać o tym, by absolutnie nie używać jej z kosmetykami opartymi na bazie silikonu, glinki czy też peelingi, jak również unikać styczności z alkoholem i acetonem.



Jest całkowicie wodoodporna, do tego nie ma konieczności ciągłego jej ładowania, godzinne podłączenie do sieci wystarcza na 300 użyć. Urządzenie jest objęte dwuletnią gwarancją producenta i dziesięcioletnią quality- gwarancją, co oznacza, że w przypadku jakichkolwiek wad po dwóch latach stosowania mamy możliwość zakupu nowej o 50% taniej.

Jakie zmiany zaobserwowałam po trzech miesiącach?
Przede wszystkim zdecydowanie lepsze oczyszczenie skóry. Jeśli na jakiś czas odstawiłam Foreo i myłam skórę samym żelem Physiogel, mogłam po krótkim czasie zauważyć większą ilość nieprzyjaciół. Pory są zwężone, a cała cera bardziej gładka, jędrna i jednolita. Dodatkowo, nie ma potrzeby wykonywania aż tak często peelingu, a wszelkie kremy zdecydowanie lepiej się wchłaniają.
Największym minusem jest oczywiście cena wynosząca 500zł. Na ten moment nie mogłabym pozwolić sobie na jej zakup, tym bardziej cieszę się, że miałam okazję ją przetestować.


O Foreo możecie przeczytać również u:

51 komentarzy:

  1. Nie znam tej szczoteczki. Widziałam ją na żywo, fajnie wygląda. Zakupiłam jakiś czas temu szczoteczkę soniczną z Tchibo. Jestem z niej bardzo zadowolona, a kosztowała 103 zł. z przesyłką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Tchibo nic nie miałam, ale widziałam, że mają wiele ciekawych rzeczy :)

      Usuń
  2. Wow. Cena skutecznie odstrasza.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt ;) Ale w porównaniu z innymi szczoteczkami nie jest źle:)

      Usuń
  3. Uuu cena trochę poraża;) chętnie bym ją przygarnęła, ale chyba najprędzej to nastąpi jak wygram w totka albo jak w Douglasie będzie -20% i obejmie to Lune;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja standardowa jest jeszcze droższa, ale to żadna pociecha :D

      Usuń
  4. drogi Święty Mikołaju.... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się! ;))

      Usuń
    2. A było się grzecznym w tym roku ?:D

      Usuń
  5. Zastanawiam się, czy jest lepsza od Clarisonic w kwestii oczyszczania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania niestety, ale tamta wersja standardowej szczoteczki z włosiem jakoś mnie nie przekonuje. Tutaj silikon jest hipoalergiczny i nie trzeba bawić się w wymianę :)

      Usuń
  6. Szczoteczki to świetna sprawa i najchętniej przetestowałabym jeszcze Lunę (jestem ciekawa jak działa w porównaniu ze szczoteczką Philipsa z włosia) i Clarisonic, chociaż mi najbardziej zależy na złuszczaniu skory, więc chyba powinnam rozejrzeć się za domową mikrodermabrazją ;) Piękny kolor wybrałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Philips zobaczyłam pierwszy raz u Ciebie, też ciekawe :D

      Usuń
  7. Łał, jak kosmicznie wygląda :) Nigdy nie miałam takiej szczoteczki, ale coraz częściej czytam o nich pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo wpisów ostatnio jest o Foreo :)

      Usuń
  8. Ale dziwak :p brzmi fajnie i chętnie bym ją wypróbowała, ale ta cena... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A faktycznie, śmiesznie wygląda, sporo osób pyta, co to za gadżet :D

      Usuń
  9. Od dawna marzy mi się szczoteczka soniczna... Ale nawet jak zgromadzę oszczędności to nie potrafię wydać aż tyle na coś do oczyszczania skóry :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się szczerze powiedziawszy, na ten moment również nie mogłabym sobie na nią pozwolić :/

      Usuń
  10. Miałam kupić Clarsonic, ale jak sobie pomyślałam, że po roku równowartość jego ceny wydam na wymianę końcówek to chyba skuszę się na taką małą lunę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, moim zdaniem korzystniej będzie kupić Lunę :)

      Usuń
  11. Ach, od dawna mam ją na oku, ale cena trochę zaporowa. Muszę założyć skarbonkę i zbierać właśnie na takie ekstra wydatki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może trzeba uśmiechnąć się do Mikołaja :D

      Usuń
  12. Jak tylko o niej usłyszałam zainteresowała mnie, ale faktycznie cena skutecznie mnie zniechęciła i na razie nie mogę sobie zafundować. Fajnie jednak, że przyniosła efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam sceptycznie nastawiona, ale jednak widziałam efekty :)

      Usuń
  13. Kusisz oj kusisz..ale 300 zł na studencki portfel to istny majątek ! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzę o niej, ale niestety mnie nie stać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo duży wydatek, nie ma co ukrywać :(

      Usuń
  15. Mam na nią ogromną ochotę, ale nie pogardzę jakąś promocją :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każdy chyba, to nic dziwnego :P

      Usuń
  16. Na początku ta szczoteczka zupełnie mnie nie interesowała, ale teraz myślę sobie, że to zdecydowanie lepsza opcja niż Clarisonic. Brak dodatkowych kosztów ze względu na wymianę głowic, wodoodporność i rzadkie ładowanie baterii, a także niewielki kształt - same plusy. Na ten moment również nie jestem w stanie pozwolić sobie na taki wydatek, ale mocno postanowiłam na nią oszczędzić :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bije na glowę Clarisonic :) Sam fakt, że nie trzeba dokupywać szczoteczek działa na plus ;)

      Usuń
  17. Mam tę szczoteczkę i również jestem z niej bardzo zadowolona! Naprawdę rewelacyjnie się sprawdza i faktycznie widać różnicę na skórze w zależności od tego czy używam jej regularnie, czy z przerwami... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie przerwy umocniły w przekonaniu, że Luna działa :)

      Usuń
  18. coś o podobnym działaniu wypuścił Philips na rynek.
    chciałem kupić coś o takim działaniu złuszczająco - pobudzającym krą zenie etc mojej żonie pod choinkę.
    to chyba bardziej skuteczne niż maseczki itd.
    cena - foreo jak i philipsa mała nie jest, ale jakby tak policzyć ile by trzeba u kosmetyczki zapłacić za takie zabiegi to wyjdzie na +.

    OdpowiedzUsuń
  19. cena mnie odstrasza, ale moze kiedys jeszcze bedzie moja)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem na początku swojej drogi z Luną w wersji anti-anging i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja anti-anging zapowiada się super :) Obyś była zadowolona :)

      Usuń
  21. Hej mam pytanie i mam nadzieje ze mi odpowiesz bo strasznie mnie to ciekawi;) czy jesli bkogerka dostaje jakies urządzenie do testów to musi je potem zwrocic czy juz zostaje ono z nia na zawsze?;) pytam bo często sa to bardzo drogie urządzenia tak jak foreo i jesli macie je na zawsze to musi byc niesamowita radosc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostajemy je na zawsze, choć spotkałam się z propozycją testów a potem zwrot, jednak nie była ona na szczęście skierowana do mnie ;)

      Usuń
  22. Kolor magenta powinien być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, co ja mam w głowie ;) Poprawione, dziękuję, sama czytałam kilka razy i nie widziałam błędu:D

      Usuń
  23. ooo clakiem spoko rzecz, a w sumie to nawte nie slyszalam o tym ;o

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam na nią straszną ochotę ale jej cena jest zabójcza :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Może mogłabyś mi polecić jakąś dobrą prostownicę do włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, prostownicy używam jedynie sporadycznie do grzywki i mam starą z Philipsa Salon Straight, ale zerknij do Idalii:
      http://www.idaliablog.com/2014/10/proste-czy-krecone-babyliss-pro-nano.html :)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!