Trochę inaczej | Garnier Neo, intensywny antperspirant

czwartek, 4 grudnia 2014 / 20 komentarzy / Etykiety:
Jedną z ostatnich nowości Garnier jest innowacyjny antyperspirant w formie suchego kremu. Przyznam szczerze, że byłam wyjątkowo zainteresowana głównie ze względu na formę jego aplikacji. Jak dotąd od kilku lat jestem wierna preparatom w kulce marki Adidas.

Skład: Aqua / Water, Aluminum Chlorohydrate, Dimethicone, Isopropyl Palmitate, Talc, Cera Alba / Beeswax, Arachidyl Alcohol, Parfum / Fragrance, Zinc Gluconate, Arachidyl Glucoside, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Phenoxyethanol, Steareth- 100/Peg-136/Hdi Copolymer, Peg-100 Stearate, Behenyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Perlite, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Glyceryl Stearate.

Jak to ostatnio często bywa, producent zapewnia o długotrwałym działaniu, 80% substancji pielęgnacyjnych oraz braku alkoholu, co mnie akurat cieszy, ze względu na częste podrażnienia po depilacji. Mojego testu jednak niestety nie zdał. O ile na co dzień radzi sobie całkiem nieźle, to podczas większej aktywności fizycznej nie spełnia swojej podstawowej funkcji.


Gdy nałożymy go za dużo trudno się wchłania. Zauważyłam również delikatne białe ślady na ciemnych ubraniach. Nakładanie go na skórę jak i zapach jest przyjemne, wersja Soft cotton okazała się być całkiem interesująca pod tym względem. Cena dość wysoka, bo około szesnaście złotych za 40ml, czyli mniej niż standardowo. Można go dorwać jednak na wszelakich promocjach.

Podsumowując: miało być pięknie, wyszło jak zawsze ;)

20 komentarzy

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że Ci nie podszedł:( ja mam ten sam i bardzo go lubię:) chociaż jak ćwiczę, to też 100% nie zabezpiecza przed potem;) ale wtedy to chyba tylko blokery u mnie by dały rade:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Na mieście u mnie za 9,99 ale jest chyba z 5 wariantów do wyboru i nie wiem który chce O_o

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o nim dość niepochlebne opinie, dlatego raczej go nie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo byłam ciekawa tej nowości ale dobrze, że nie kupiłam. U mnie w ogóle się nie sprawdzają antyperspiranty z Garniera. Jak dla mnie Rexona i Lady Speed Stick w żelu nie maja sobie równych, w każdych warunkach są niezawodne. Teraz kupiłam na promo Fa z serii dla aktywnych, niestety porażka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się z nim polubiłam i już kupiłam inną wersję zapachową ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie się nie sprawdził, słabo chroni....

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam i bardzo sobie chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kręciłam się koło nich, kręciłam, aż w końcu nie kupiłam ;) I chyba nie żałuję póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, ze nie działa tak jak powinien : c

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa czy będzie problem z wydobyciem kosmetyku do końca ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z Garnierów lubię tylko serię minerals. A co do wishlisty- EOSy są w Ezebrze za ok 20 zł!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja od lat jestem wierna Rexonie, ale i u nich też co raz gorzej, bo aplikując sprej można się udusić pyłem, a kiedyś tak nie było. Ostatnio coś mnie podkusiło i kupiłam antyperspirant Fa i oczywiście miało być pięknie, a wyszło jak zwykle ;) Chyba czas wrócić do Rexony. ;) Na Neo na pewno się nie skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czego teraz nie wymyślą, żeby tylko zwiększyć sprzedaż. Nie dość, że jest to mało praktyczne to jeszcze nie działa.. Nie wiem czym oni się kierowali tworząc ten produkt!

    OdpowiedzUsuń
  15. jakos nigdy nie przepadałam za Garnierem, nie raz mnie zawiódł :(

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja go właśnie kupiłam, żeby przetestować. Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi. Zazwyczaj używam kulek i sztyftów więc i krem powinien być OK.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mhm ja go kupiłam za 10 zł. I to bez promocji. Może podnieśli... U mnie też na co dzień jest ok a przy większej aktywności poległ.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja mama pomyliła go z kremem do rąk :) szczerze, nie wiem jak go nałożyła na dłonie :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.