Aktualna pielęgnacja włosów | mycie, olejowanie, odżywki

poniedziałek, 19 stycznia 2015 / 34 komentarze / Etykiety:

Temat pielęgnacji włosów był jednym z głównych, na jakim chciałam się skupić zakładając stronę alteregoblog.pl ponad trzy lata temu. Nadal jest on jednym z najchętniej czytanych, a jako, że pytania o moją rutynę pojawiają się często postanowiłam nieco odświeżyć to zagadnienie.
W moim przypadku kluczem do dobrze wyglądających, zdrowych włosów okazało się zrozumienie ich potrzeb i dostosowanie do nich produktów. Nie było to wcale takie łatwe, choć posiadaczki kręconych pasm mają zdecydowanie utrudnione zadanie. Wielu osobom, które dopiero rozpoczynają czytanie blogów urodowych czy też Wizażu wydaje się, że pielęgnacja musi być skomplikowana i czasochłonna. Pozwolę się nie zgodzić ;)

Na początek krótka charakterystyka, jakie są moje włosy?
  • niskoporowate,
  • zdrowe, gładkie,
  • delikatne i podatne na uszkodzenia,
  • łatwo tracą objętość
  • nie lubią protein i ziół,
  • nie przepadają za dużą ilością silikonów,
  • skóra głowy źle reaguje na SLS,
  • kolor naturalny.

Pielęgnacyjna rutyna przedstawia się następująco:

Mycie
Włosy aktualnie myję co około trzy dni (grzywkę niestety codziennie, przez jej ciągłe poprawianie szybko traci świeżość) . Zazwyczaj sięgam po łagodniejsze szampony oparte na SLES, raz na jakiś czas oczyszczam je mocniejszym produktem. Aktualnie używam Pharmaceris skoncentrowany szampon wzmacniający oraz żurawinowej Barwy. W miarę możliwości unikam mocnych środków myjących, silikonów oraz sodium chloride.

Olejowanie
Staram się olejować przed każdym myciem chociażby na godzinę, jeśli nie miałam na to czasu sięgam po odżywczą maskę opartą na olejach. Ulubione oleje to: kokosowy, Babydream dla mam

Odżywki
Najchętniej stosuję wszelkiego rodzaju balsamy, które nie obciążają. Faworytem w tej kwestii jest produkt Babuszki Agafii na kwiatowym propolisie, choć mam również masę innych (nie-stety ;)) Silikony na dłuższą metę mi nie służą, obciążają i przyśpieszają przetłuszczanie.

Maski
Stosuję rzadko, zależnie od potrzeb włosów, najczęściej gdy zabrakło mi czasu na olej, lub gdy cierpię na klasyczny bad hair day. Bardzo lubię maskę Biovax do włosów ciemnych, wersję latte, czy też aloesową NaturVital (o której niedługo nieco więcej).

Zabezpieczanie
Najlepszym produktem okazało się serum L'biotica, które ratuje mnie z każdej opresji. Drugiego dnia po myciu idą w ruch naturalne olejki do zabezpieczania końcówek, aktualnie jest to olej z pestek śliwki.

Stylizacja
Suszę włosy chłodnym nawiewem suszarką Remington z jonizacją, uprzednio zabezpieczając je silikonem. Z racji tego, że zapuszczam grzywkę jestem zmuszona wysuszyć ją na okrągłą szczotkę, lub użyć prostownicy. Aktualnie okres przejściowy zdecydowanie jej nie służy.

Strzyżenie
W miarę możliwości podcinam włosy co około dwa miesiące, ostatnio jednak minęło prawie pół roku od ostatniej wizyty u fryzjera. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji nie mam zbyt wiele rozdwojonych końcówek, lubią się jednak przesuszać, zwłaszcza, gdy są bardzo długie (jak ostatnio, do pasa). Najchętniej obcinam je w kształt U, a idealna długość wynosi do talii.

Suplementacja
Jedynym i najlepszym sposobem aby wzmocnić włosy od wewnątrz i przyśpieszyć porost okazała się skrzypokrzywa, przygotowana w nieco bardziej skomplikowany sposób. Z maili, jakie otrzymywałam wiem, że wiele osób chwali jej działanie. Aktualnie rosną bardzo szybko i nie potrzebuję wspomagać się suplementacją.

Zachęcam do podzielenia się swoimi przemyśleniami na temat pielęgnacji w komentarzach, kosmetyczne hity są bardzo mile widziane :)


Zobacz również:
Pielęgnacja włosów, do czego zacząć, co polecam?
Jak wygładzić włosy?
5 kroków do pięknych końcówek
Aktualizacja włosów: styczeń


34 komentarze

  1. Ja ostatnio nie rozstaję się z odżywką garniera goodbye damage. Tak, jest silikonowa, ale moim włosom robi bardzo dobrze, są dociążone i ładnie się dają układać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co tak demonizować silikonów, u wielu osób się one sprawdzają:)

      Usuń
  2. Masz śliczne włosy :) U mnie pielęgnacja wygląda podobnie - z tą różnicą, że częściej myję, bo codziennie, i codziennie używam też silikonowej odżywki na drugie O ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy! Ja swoją pielęgnację ograniczam do maski Kallos ;)
    nie lubię olejować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Kallosa swego czasu bardzo lubiłam :)

      Usuń
  4. Śliczne włosy a i pomadka przyciąga mój wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczny masz ten kolor naturalny swoich wlosow. Tez lubie maski do wlosow od Biovaxu naprawde moje wlosy je dobrze toleruja.
    Mozesz zdradzic co masz za piekny kolor na ustach ?
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, na ustach mam tą szminkę:
      http://www.ekobieca.pl/product-pol-10448-LOreal-Colour-Riche-Balm-Barwiacy-balsam-do-ust-219-Plush-Plum.html :)

      Usuń
  6. Obłędna objętość i kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój kolor włosów jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś bardzo ładna, a włosy?....piękne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zrobiłam sobie skrzypokrzywę :) Dopiero zaczęłam pić więc nie wiem jak efekty :) Ale jest okropne w smaku :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy chyba nigdy nie będą wyglądać tak pięknie

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne włosy! Ja muszę sie zmobilizować do olejowania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie daje baaardzo dużo, uwierz :)

      Usuń
  12. a ja całkiem niedawno zauważyłam, że moje włosy uwielbiają sylikony. I to aż męczące :D
    TRZYMAM KCIUKERY ZA GRZYWKĘ <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej wiesz co im pasuję :D Dziękuję <3

      Usuń
  13. Możesz napisać coś więcej o ziołach, które Ci nie służyły? Ja napaliłam się na ziołowe płukanki, moje włosy są średnie, w stronę wysoko porowatych, kupiłam kilka rodzajów ziół (skrzyp, pokrzywa, rozmaryn, kora dębu i brzoza) a teraz zwątpiłam, czy mogłyby pomóc. U mnie odpada picie naparu, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim włosom nie służyły przede wszystkim oleje oparte na ziołach, ogólnie chyba przy niskiej porowatości się one nie sprawdzają. Być może u Ciebie się sprawdzą :)

      Usuń
  14. Zazdroszcze wlosow! Moje włosy dostają maski co każde mycie , bo inaczej sa na mnie obrażone :( teraz odkryłam fajne maski, dzieki ktorym moje włosy nie maja bad hair day ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę ci tego mycia co trzy dni, ja bym tak nie dała rady :) Mam grzywkę i dosłownie za każdym razem, gdy nie umyje włosów codziennie następnego dnia nie wygląda już tak ładnie i nigdy nie wiem co z nią zrobić. Jak Ty chce ją zapuścić, ale szczerze mówiąc, nie lubię się bez niej i już się do niej przyzwyczaiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, nie dopisałam, że grzywkę myję codziennie, gapa za mnie -.- Z tego co czytałam naturalne jest, że skóra bliżej twarzy bardziej się przetłuszcza, zwłaszcza, gdy ciągle dotyka się i poprawia grzywkę plus stylizuje na gorąco.

      Usuń
  16. Krótko, zwięźle i na temat :)
    Bardzo pomocny post, który potwierdza, że świadoma pielęgnacja włosów dostosowana do ich potrzeb nie wiąże się z comiesięcznym debetem na koncie :) Super!
    A poza tym...no piękna z Ciebie dziewczyna jest, naprawdę :) O wiele ładniejsza Mona Lisa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi na włosy skrzypokrzywa nie działa, ale za to widziałam efekty po kuracji drożdżowej. :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.