Matowa doskonałość | Bourjois, szminki Rouge Edition Velvet

czwartek, 22 stycznia 2015 / 89 komentarzy / Etykiety:
bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

Pogłoska niesie, że do noszenia intensywnie pomalowanych ust trzeba dorosnąć... Moją największą obawą zawsze było rozmazywanie się szminki poza kontur ust, przez co długo stawiałam tylko na makijaż oczu. Przyszedł jednak i na mnie czas wraz z rewolucją na polskim rynku, a konkretniej, wprowadzaniu co rusz nowych, matowych produktów. Przetestowałam kilka, tańszych i droższych, nadal bardzo lubię Velvet Matte Golden Rose jednak schyłek ubiegłego roku przyniósł miłość od pierwszego użycia. Dziś będzie mowa o Bourjois Rouge Edition Velvet.

bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

Po wielu zachwytach na innych blogach i youtube miałam bardzo wysokie wymagania, a jak wiadomo, łatwo wtedy o zawód. Tak się jednak nie stało, cóż, może jednak z małym wyjątkiem, ale o tym później :). W mojej kolekcji aktualnie znajduje się sześć odcieni, ale planuję zdobycie jeszcze jednego z najnowszych kolorów. Ceny szminek wahają się od 35 do 50 w drogeriach za 7,7ml. Swoje mam możliwość przetestowania dzięki drogerii internetowej ekobieca.pl

bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

Szminki wyposażone są w gąbkowy, ścięty aplikator, który jest bardzo wygodny, jednak często sięgam dodatkowo po pędzelek aby precyzyjnie obrysować usta. Największą zaletą tych produktów jest lekkość i fakt, że są praktycznie niewyczuwalne. Komfort noszenia jest ogromny, tworzą delikatną powierzchnię, która nie wysusza. Dodatkowo są porażająco trwałe, nie straszne im jedzenie czy pocałunki. Świetnie kryją a barwnik wpija się i zostaje na długo, nawet po całkowitym starciu.

bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

Moje ulubione odcienie to 02, 03, 06 oraz 05, który możecie zobaczyć poniżej:

bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

Do gustu nie przypadły mi jedynie 01, zbyt ciepły odcień czerwieni oraz 08, który bardzo różni się formułą. Jest dziwnie sucha, nierównomiernie kryje, a szkoda, bo odcień jest doprawdy piękny.

bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

Nie udało mi się sfotografować ich już po wyschnięciu do matu, ale zdjęcia całkiem dobrze oddają kolor, choć umówmy się, sporo zależy od ustawień monitora. 

bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

01 Personne ne rouge! - klasyczna, elegancka, ciepła czerwień,
02 Frambourjoise- specyficzny róż, ani za zimny, ani za ciepły, bardzo ładny,
03 Hot pepper- genialna, zimna czerwień, absolutnie idealna dla mnie,

bourjpis rouge edition velvet, bourjois matowe pomadki, bourjois matowe szminki, bourjois matowa pomadka recenzja, swatch

05 Ole! flamingo- intensywny róż ze sporą ilością czerwonych tonów, bardzo oryginalny,
06 Ping pong- chłodna fuksja, również bardzo zwracająca uwagę,
08 Grand cru- głęboki odcień czerwonego wina

89 komentarzy

  1. Ceny zaczynają się już od 27,50! ;) np.na e-zebrze :) Ja z najnowszej kolekcji polecam nr 10- najbardziej nude ze wszystkich do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kliknełam przed niedzielą 02 :) Czekam z niecierpliwością aż będzie u mnie by wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tych wyżej pokazanych kolprow podoba mi sie 05, lecz chyba najbardziej 06, a osobiście mam odcień 07 i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie odcienie są przepiękne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu kolor ktory tak bardzo mi skę podoba i go pragnę 08 jest inny niż reszta? :( ale i tak mam ochotę kupic wszystkie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też strasznie się na niego napaliłam, ale nie polecam :<

      Usuń
  6. Odcienie bardzo ładne, choć dla mnie zbyt intensywne:) ja wolę błyszczące wykończenie, ale fajnie, że ogólnie jesteś zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, dopiero teraz gdy Bourjois wprowadzi nudziaki jest z czego wybierać fankom naturalnych ust :)

      Usuń
  7. Wszyscy je tak chwalą, a ja nie mam ani jednej, sama nie wiem czemu...:) Ale po Twoim poście postanowiłam, że choć jedna dziś będzie moja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona w takim razie :))

      Usuń
  8. ale piękne kolorki :) wszystkie bez wyjątku

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nich od kolezanki. Ona jest zachwycona:) ja tez mam w planie ja wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super sa :] na pewno kiedyś kupię.
    Póki co zamówilam sobie mat z NYX i jestem zadowolona. znasz te płynne pomadki NYX? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ale nie miałam okazji wypróbować, może przy okazji zajrzę do Douglasa, ale tam standardowo patrzą na mnie jak na złodziejkę więc wcale mnie tam nie ciągnie :D

      Usuń
  11. Wyglądają super. Czas udać się na zakupy. Czerwień, ktora na długo zostanie na ustach, to moje marzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziesz zadowolona z trwałości, teraz tylko pozostaje kwestia doboru odpowiedniego odcienia :)

      Usuń
  12. Wow wow wow! Muszę mieć choć jedną <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ole flamingo najbardziej mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zaraz portfel przeze mnie ucierpi :D

      Usuń
  14. Mam Hot Pepper i bardzo lubię, Ole Flamingo jest genialny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. 02 jest śliczny! Szkoda, że 08 taka kicha, bo odcień naprawdę super.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tylko Ole Flamingo i ją uwielbiam, ma moc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, moc jest:D Żarówa straszna :D

      Usuń
  17. Mam 02 i 05, ale 06 Ping Pong jest równie przyciągająca! Chętnie bym ją przygarnęła, bo mam słabość do takich intensywnych róży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie dla Ciebie idealny w takim razie :D

      Usuń
  18. bardzo ładne kolory:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tylko 08 póki co, ale tak kuszą wszyscy, że chyba jak będzie jakaś kolejna promocja 1+1 to kupię 05 i 02;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w hebe bedzie promocja 2+1. Kazdego dnia lub xo dwa dni inna marka makijazowa :)

      Usuń
    2. Aswertyna zawsze w pogotowiu! :D

      Usuń
  20. Fajne kolorki ale dla mnie zbyt intensywne. Stawiam raczej na mocniejszy makijaż oczu. Usta lubię mieć naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się to ostatnio kompletnie odwróciło :)

      Usuń
  21. Pięknie się prezentują :) Ja chyba jednak jeszcze nie dorosłam :) A przynajmniej moje zęby :P Zawsze będzie mi się wydawać przy takich kolorach, że mogłyby być bielsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w większości chłodne odcienie, które będą optycznie wybielać zęby, więc nie ma się czego bać :)

      Usuń
  22. Jak dla mnie ciepła to jest 03, prawie wpada w pomarańcz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z doświadczenia wiem, że to kwestia ustawień monitora, o czym wspominałam w tekście :) Trudno jest mi przewidzieć, jak będą wyglądać poszczególne kolory u różnych osób.

      Usuń
  23. Uwielbiam je za maga trwałość. Teraz weszły nowe 4 kolory tych cudów od 09 do 12. Też są prześliczne. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam, czekam niecierpliwie, podobał mi się jeden róż :)) Również pozdrawiam!

      Usuń
  24. Grand cru wygląda genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bardzo lubię Peach Club:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie wyglądałby okropnie :D Ale super, że jesteś zadowolona z tego odcienia :))

      Usuń
  26. Jakie foty <3 i jaka śliczna Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, wprowadzili w końcu nudziakowe odcienie?! Biere. :D Tzn. jak będą w promocji i będzie mnie stać, to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinny już gdzieś być, ale sama jeszcze ich nie widziałam :)

      Usuń
  28. Chodzę wokół nich w kółko od dłuższego czasu. Czekam aż nudziakowa wersja pojawi się u nas i może na coś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja mam małe pytanie. Chciałabym sobie kupić pierwszą pomadkę z tej serii i zastanawiam się nad kolorem Ole! Flamingo i Pink Pong, ale mam już Golden Rose velvet matte 13 i nie chcę powielać koloru. Czy one są podobne do siebie? Który polecasz, żebym nie pluła sobie w brodę, że mam dwa takie same (albo prawie takie same) odcienie?
    Pozdrawiam, nowa czytelniczka Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewo :) Golden Rose ma zupełnie inny odcień, jest to co prawda fuksja, ale bardzo chłodna w porównaniu z Ping Pong, który przy niej ma zdecydowanie więcej różowych tonów. Wstrzymaj się dwa dni, przez weekend moge je porównać i wrzucę tu link ze swatchem. Pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. O! Byłabym wdzięczna, bo zakupy będę robić przez internet, a w najbliższym czasie nie mam możliwości odwiedzić żadnej drogerii, żeby się im przyjrzeć z bliska:)

      Usuń
    3. Wszystko wskazuje na to, że sztuczne światło mnie zmyliło, zwłaszcza, że nie porównywałam ich wcześniej. Ping pong i Ping pong są identyczne, kupuj więc Ole Flamingo. Kolor nie jest super oddany, ale widać, że nie ma różnicy pomiędzy GR a Bourjois. Gdyby nie Ty, nie zwróciłabym uwagi, że mam dwie takie same pomadki :D

      http://3.bp.blogspot.com/-qqMRZU9W5EA/VMYRulqgu9I/AAAAAAAAM38/hLfq6MOT4cA/s1600/DSC_0906.JPG
      GR-Ping pong-Ole flamingo.

      Usuń
    4. Faktycznie, wygląda jakby to była jedna i ta sama pomadka:). Ole flamingo zamówione, dziękuję bardzo za pomoc, porównanie bardzo mi ułatwiło wybór. Jeszcze raz dziękuję:*

      Usuń
    5. Daj znać czy jesteś zadowolona i oczywiście zapraszam częściej na bloga i fanpage :))

      Usuń
    6. Doszła. Jestem zachwycona:) przy najbliższych zakupach 10, 11 i 1 lub 2 na sto procent będą moje, a bloga odwiedzam regularnie i nie zamierzam opuścić:). Pozdrawiam

      Usuń
    7. Super, bardzo się cieszę, że ułatwiłam wybór :) Może powinnam wspomnieć na blogu o tańszym odpowiedniku Ping Pong, to jest chyba dobra myśl :) Również pozdrawiam!

      Usuń
  30. Ja mam jedną z tych, której akurat tu nie zaprezentowałaś - Peach Club :) Bardziej to Grejpfrut niż "peach", ale jest prześliczna i trwałość lepsza niż MAC :) Po Twoich zdjęciach już widzę, że moją następną "ofiarą" będzie Grand cru - wygląda bosko *_* Uwielbiam "winne" kolory! I jakiś nudziak z nowości też z pewnością wpadnie "przypadkiem" do mojego koszyka ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grand cru wygląda bosko tylko w opakowaniu, formuła znacznie różni się od pozostałych więc nie polecam raczej :(

      Usuń
  31. wyglądają obłędnie, sama nie posiadam, ale czasami od mojej współlokatorki pożyczam pingpong i ole flamingo. są cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety cena ich też jest wysoka. W sklepie stacjonarnym nawet 40 zł :( ale bardzo dużo dobrych opinii czytałam o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie jeszcze nie znalazły miejsca, jakoś ostatnio nie po drosze mi z matem, chociaż kuszą :) 06 wygląda genialnie, ale to zupełnie nie mój kolor, noszę raczej naturalne pomadki.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. Wszędzie kuszą tymi pomadkami, ja nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam w tej chwili 04 Peach Club :) Jest fajna ale ciut przy ciemna jak na brzoskwinkę, aczkolwiek bardzo mi się podoba :) Teraz przyjdą do mnie 06 Pink pong, 05 Ole flamingo, 07 Nudeist i za jakiś miesiąc pewnie zakupię wszystkie 4 nowe odcienie bo są cudne i nie wysuszają mi ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie peach club byłaby zdecydowanie za ciepła. Z nowych podobał mi się jeden odcień różu :)

      Usuń
  36. Mam dwa odcienie :) 01 Personne ne rouge!, który bardzo lubię, choć mógłby być chłodniejszy oraz 08 Grand Cru, który faktycznie ma dziwną formułę, uzyskanie ładnego efektu wymaga wprawy i cierpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam 3 kolorki i są naprawdę genialne. To jedne z moich ulubionych szminek :)

    OdpowiedzUsuń
  38. A mi się podobają te dwa kolory, które odrzuciłaś. Kupiłam ostatnio obydwa i jestem zadowolona :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzisiaj zakupiłam nr 08, czyli ten feralny kolorek. O dziwo, pierwsze malowanie przebiegło idealnie, choć po przeczytaniu licznych komentarzy, byłam bardzo negatywnie nastawiona . Zero problemów z rozprowadzeniem, szminka jest bardzo kremowa i zastyga po pewnym czasie, choć nadal pozostawia lekkie nawilżenie na ustach. Możliwe, że firma poprawiła formułę, bo po licznych swatchach widzę, że moja nakłada się i rozciera zupełnie inaczej. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Trochę dziwne, 01 jest dla ciebie ciepły a 08 chłodny?

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.