Świetne, niedrogie pomadki | Sylveco: rokitnikowa pomadka ochronna, pomadka z peelingiem

poniedziałek, 5 stycznia 2015 / 58 komentarzy / Etykiety:


Z marką Sylveco miałam już styczność, gdy testowałam bardzo popularne i równie chwalone kremy do twarzy, które niestety, nie sprawdziły się u mnie ze względu na pozostawiany przez nie na twarzy film. Największą zaletą są proste, naturalne składy przy niewielkiej cenie.
Pomadki okazały się jednak dość trudne do zdobycia, ostatecznie jednak kupiłam jedną podczas DDD oraz jak się okazało, w Aptece na ulicy Nałęczowskiej (Lublin, w budynku Stokrotki) gdzie można dostać również rosyjskie kosmetyki.


Najbardziej interesowała mnie odżywcza pomadka z peelingiem, zawierająca cukier trzcinowy. Nie spodziewałam się, że zdzieranie będzie tak mocne, można się nieźle zdziwić ;) Świetnie radzi sobie z suchymi skórkami, dodatkowo nawilża i pozostawia delikatny, natłuszczający film. Zazwyczaj stosuję ją na noc lub przed nałożeniem matowych produktów. Cena bardzo zachęcająca, około 8 złotych.


Rokitnikową pomadkę ochronną noszę ze sobą w kurtce, smarując usta przed każdym wyjściem. Zapach zupełnie nie kojarzy mi się z cynamonem prawdę mówiąc, ale to już kwesta bardzo osobliwa. Zapobiega pękaniu i wysuszeniu ust, nawilża. Myślę jednak, że przy większych mrozach będę musiała wspomagać się pomadką na bazie parafiny, ale na ten moment radzi sobie świetnie. Kolejnym razem sięgnę po inną wersję.


 Zainteresował mnie również peeling do twarzy polecany ostatnio przez FlorenceBeauty.


58 komentarzy

  1. Ciekawe. Ta pomadka z peelingiem to fajne rozwiązanie, nie trzeba sobie babrać rąk. Co do samej firmy, to próbowałam jak dotąd tylko kremu brzozowego i sprawdzał się u mnie nieźle. Film mi nie przeszkadzał, bo odkąd moja cera postanowiła przepoczwarzyć się z normalnej w suchą, film jest wręcz przeze mnie pożądany. Jeśli lubisz kremy bez filtra, to polecam Avene Hydrance Optimale Riche z SPF20. Dość drogi, ale wchłania się do matu i jak dla mnie to "wykończenie" jest trochę za suche, ale przy cerze tłustej i mieszanej powinno się sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciez ten rokitnikowy wchlania sie maksymalnie do matu.

      Usuń
    2. Anonimowy, Masquerade wspomina o brzozowym, który nota bene u mnie również pozostawiał film, być może to kwestia mojej tłustej skóry. Będę mieć jednak na uwadze rokitnikowy, skoro ten go nie zostawia :)

      Usuń
  2. Mam właśnie chrapkę na tą z peelingiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubie peelingująca i brzozową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak sprawdza się brzozowa? Nie było jej niestety gdy kupowałam, kolejnym razem się skuszę :D

      Usuń
  4. Pomadkę z peelingiem mam już na swojej wish liście. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, ta z peelingiem wydaje się super. Mam peeling do ust z Lush'a, ale zawsze włazi mi to pod paznokcie... A pomadka mi raczej pod pazura łatwo nie wejdzie ;) Musze sie porozgladac po moim miescie za nimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj nie będzie z tym problemu :))

      Usuń
  6. Za tą z peelingiem nie przepadam, ale może spróbuję jakiejś "zwykłej" wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż Ci w niej nie pasuje, siostro?:D

      Usuń
  7. Zakochałam się w tej czerwonej :3

    OdpowiedzUsuń
  8. znam i lubie tę podstawową wersję :) mam ochotę na tę z pilingiem :) na pewno będzie moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pisałaś o nich? Bo może mi umknęło Obs :D

      Usuń
  9. Peelingującą wykończyłam w grudniu i już za nią tęsknię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie dzisiaj kupiłam wersję z peelingiem. Jestem ciekawa jak się sprawdzi. :) A na stronie Sylveco można zobaczyć punkty sprzedaży ich produktów- swoją pomadkę kupiłam w Leclercu na Zana (w nowej części na piętrze) za 7,90. ;) Widziałam,że mają też jakieś produkty m.in.Babuszki Agafii i Love2MIX Organic, ale nie miałam czasu im się przyjrzeć. Muszę zrobić to następnym razem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że na Zana mają rosyjskie kosmetyki :> Nie mam co prawda daleko, ale trochę nie po drodze, jednak będę pamiętać, dziękuję za informację :))

      Usuń
  11. Tej rokitnikowej nie lubię, przeszkadza mi jej zapach. Za to bardzo lubiłam tą zieloną chyba brzozową. A tą z peelingiem ostatnio zakupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach cynamonowej jest specyficzny, to fakt :)

      Usuń
  12. Chciałam kiedyś zamówić z jakiejś strony, ale się rozmyśliłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie znajdziesz je przypadkiem w jakiejś aptece, ale ich dostępność można sprawdzić na stronie Sylveco ;)

      Usuń
  13. Mam peelingującą i bardzo lubię, teraz mnie kusi jeszcze cynamonowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mniemaniu nie pachnie ona cynamonem, ale innym osobom delikatnie się z nim kojarzy ;)

      Usuń
  14. mam peelingującą i bardzo lubię, rokitnikową i z betuliną mam w planach kupic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kolejnym razem kupię brzozową ;)

      Usuń
  15. Jak będę w pobliżu Nałęczowskiej, muszę sprawdzić. Ta pilingująca brzmi ciekawie. czy po nałożeniu trzeba ją zmyć jak normalny piling czy drobinki rozpuszczają się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieważne, już doczytałam w innych recenzjach. Zamówiłam, będę testować ;)

      Usuń
    2. Koniecznie daj znać jak się sprawdza :))

      Usuń
  16. z chęcią wypróbowałabym ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydatny gadżet, zwłaszcza, gdy ktoś nałogowo maluje usta :)

      Usuń
  17. ta z peelingiem baaardzo ciekawa.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie pomyślane, jakby nie było :)

      Usuń
  18. O nie słyszałam o nich, bardzo mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zwykłe pomadki z sylveco są dla mnie za słabe :< ale na tą z peelingiem mam zakusy ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może potrzebujesz czegoś na bazie parafiny jednak Sophie? :)

      Usuń
  20. Przez przypadek ostatnio kupiłam pomadkę peelingującą Alterra. Była fajna do peelingu, ale byłam zła, bo chciałam pomadkę ochronną pod matowego MACa. Ciekawa jestem tej pomadki peelingującej. Ostatnio moje usta potrzebują złuszczania bardziej niż zwykle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, nie wiedziałam, że Alterra też ma takie cudo :D Zerknę w Rossmannie :)

      Usuń
  21. A jaki dokładnie adres tej apteki? Bo na Nałęczowskiej są chyba dwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nałęczowska 30, w budynku Stokrotki :)

      Usuń
  22. Mam tę peelingującą i ją uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Najpierw ten peeling wydawał mi się zbędną rzeczą, ale od kilku tygodni planuję zakup - na razie mi nie po drodze do sklepów z kosmetykami Sylveco, ale czuję, że wcześniej czy później go przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie trafisz przypadkiem w jakiejś aptece :)

      Usuń
  24. Nie mam i jeszcze nie używałam, ale czaję się od dłuższego czasu. Niestety w pobliskiej zielarni w której właśnie sprzedają produkty sylveco ciągle ich nie ma, a jak są to nigdy nie zdążę zakupić :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomadka z peelingiem naprawde mnie ciekawi i to bardzooooo

    OdpowiedzUsuń
  26. Pomadka z peelingiem mnie zaciekawiła, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  27. Bardzo dużo blogerek poleca teraz te pomadki. Na pewno spróbuje tej z peelingiem, jeśli przebije moją kochaną od lat Tisane to będzie odkrycie dziesięciolecia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam balsam Tisane, ale wersję w słoiczku :) Całkiem lubię!

      Usuń
  28. Bardzo lubię kosmetyki Sylveco. Od paru lat używam ich kremów brzozowych, są rewelacyjne. Z pomadką jednak jeszcze nie miałam do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dużo już słyszałam o tej z peelingiem, może w końcu się na nią zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.