Za 10 złotych | Bania Agafii, Golden Rose, Carmex, Flos lek

piątek, 9 stycznia 2015 / 56 komentarzy / Etykiety:

W mojej kosmetyczce często przewija się sporo tanich kosmetyków, z których z przyjemnością korzystam, a mimo to nie doczekały się one nigdy osobnych wpisów. Jako, że warto je polecić, to w serii za 10 złotych będę opisywać więc moje doświadczenia z produktami na każdą kieszeń. Sama przepadam za wpisami tego typu, mam więc nadzieję, że również Wam przypadną one do gustu :)

1. Bania Agafii, dziegciowa maseczka do twarzy, sam pomysł zamknięcia produktu opartego na glince w przyjemnej tubce z zakrętką okazał się być niemalże innowacją. Aż dziw, że nikt wcześniej na to nie wpadł ;) W składzie znajdziemy masło shea, miód, olej z ogórecznika oraz wspomniany dziegieć, który ma działanie przeciwzapalne, odkażające oraz keratolityczne. Delikatnie oczyszcza, koi i odświeża cerę, nie przesuszając jej. Łatwo się zmywa, delikatnie pachnie. Dodatkowo za 100ml należy zapłacić jedynie około 6 złotych. Kolejnym razem wypróbuję inne z tej serii.


2. Konturówka Golden Rose z serii Classic, całkowicie przypadkowy zakup poczyniony przy wyborze matowej szminki tej firmy. Za cenę około 5 złotych mamy ogromny wybór kolorów, przy czym trwałość i inne właściwości są jak najbardziej w porządku. Odpowiednio miękka, pozwala precyzyjnie obrysować usta, dobrze się struga. Moja to intensywna fuksja, numer 306.


3. Flos lek, zimowy krem do rąk z serii Winter Care przypadł mi do gustu ze względu na świetne nawilżenie, otulającą konsystencję oraz przyjemny zapach. Pozostawia na dłoniach delikatny film, co mi akurat odpowiada. Przede wszystkim jednak, działa długofalowo, nawet po ich umyciu nie są okropnie wysuszone, co przy takiej pogodzie często się zdarza.

4. Flos lek, żel pod oczy z luteiną i świetlikiem lekarskim, stosowany z powodzeniem od lat, głównie rano pod makijaż. Świetnie budzi, zwłaszcza, jeśli uprzednio zostawię go w lodówce. Niweluje opuchnięcia. Specjalnie nie nawilża, ale wchłania się błyskawicznie i nieco odświeża spojrzenie.


 5. Wiśniowy Carmex, który jak wiadomo, ma tyle samo zwolenników co i przeciwników. Zapach wiśniowo-mentolowy, przy pierwszych użyciach odczuwałam delikatne szczypanie. Jest to jednak już trzecia tubka tego specyfiku i jego największą zaletą jest zupełny brak klejenia ust, przy bardzo ładnym połysku i odżywieniu ust.


56 komentarzy

  1. Ja uwielbiam zwykły carmex w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam gdzieś jeszcze wersję w słoiczku, ale zaginęła w akcji ;)

      Usuń
  2. Konturowke polecam mam ja. Długo sie trzyma na ustach razem ze szminka matowa GR moi ulubiency

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również przepadam za matowymi szminkami Golden Rose :)

      Usuń
  3. ja mam zel pod oczy z Flos lek, tylko inna wersje. bardzo polecam)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jeszcze zwykły żel arnikowy i bardzo go lubiłam :)

      Usuń
  4. Najlepszą pomadką, jaką miałam okazję używać, jest Natural Lip Stick z Lovely, te taniutkie pomadki, które można dostać w Rossmannie, zwykle wiszą gdzieś na dole. Chłodzą, ładnie pachną, jestem wręcz uzależniona od uczucia ulgi, jakie dają na ustach. No i pomogły mi wiele razy przyspieszyć leczenie opryszczki.

    Nie miałam jeszcze niczego z tej serii w saszetkach, muszę sobie zrobić kiedyś akcję saszetkową w pielęgnacji :D z podobnej serii, ale w pudełku, mam maskę do włosów staroałtajską, nie wiem, czy również można ją dostać w saszetkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, wiem, która to, ale zapach mnie kompletnie odrzucał i ostatecznie zużyłam ją do olejowania skórek przy paznokciach :D A na opryszczkę polecam olej tamanu, świetnie regeneruje usta, tylko pachnie Maggi.

      Z serii w saszetkach mam jeszcze maski ale kompletnie o nich zapomniałam -.-

      Usuń
  5. I ja mam ten flos lek, ale uważam że wersja w tubce jest dużo gorsza od tej w małym słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Nie miałam pojęcia, ciekawe czym w składzie się różnią.

      Usuń
  6. Koniecznie muszę spróbować tego kremu do rąk, od około dwóch miesięcy strasznie wysusza mi się skóra na dłoniach, a kremy do nich zużywam hurtowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może spróbuj masła shea? Naturalne masła na noc często mnie ratują :)

      Usuń
  7. Muszę wypróbować te konturówki, jak z trwałością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, pisała o nich również Paula: http://www.onelittlesmile.pl/2014/05/4-powody-dla-ktorych-wole-kredki-od.html

      :)

      Usuń
  8. Nie mam dostępu do Golden Rose, ale jeśli trafię to muszę wypróbować te wszystkie zachwalane kosmetyki. Mam jakiś inny żel z Floslek pod oczy i też jak włożę do lodówki wcześniej to potem fajnie chłodzi i odświeża spojrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flos lek ma ogromny wybór żeli pod oczy, różnią się chyba tylko dodatkowym składnikiem. Ja aktualnie też nie mam najlepszego dostępu do Golden Rose niestety :(

      Usuń
  9. Potwierdzam!!!
    Zimowy krem do rąk to nie jest ściema, ale niezbędnik na mroźne, wietrzne dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super jest :) Ciekawa jestem jeszcze innych kosmetyków z tej serii :)

      Usuń
  10. Widziałam te maseczki Agafii! Cena bardzo dobra jak na maseczkę, a do tego poręczne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. maseczki Banii Agafii tylko do włosów próbowałam, ale tych do twarzy też w końcu muszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam maseczki do włosów, może powinnam o nich napisać :D

      Usuń
  12. Nigdy się nie skusiłam na maseczki Agafii. o dziwne, bo produktów do włosów z tej serii używam często i wiele z nich się u mnie sprawdza... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te maseczki ogólnie są bardzo chwalone, ja kupiłam nawet taniej niż za 6 złotych bo miałam kod -20% ;)

      Usuń
  13. Uwielbiam Carmex w słoiczku <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo lubię Elizo :)) <3

      Usuń
  14. Carmex jest bardzo dobry, ale na zimę mogę polecić Tisane. ok 10zł w aptece, jeszcze lepszy, fantastyczny balsam na usta czy suche skórki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anonimowy :) Tisane mam, już mi się kończy, faktycznie bardziej leczy usta niż je chroni, przynajmniej w moim wypadku :)

      Usuń
  15. świetliki floslek bardzo lubię ale tylko latem , wyciągnięte prosto z lodówki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. A miałaś jeszcze jakieś inne Kasiu?:)

      Usuń
  17. A u mnie żele pod oczy z Flos Leku się nie sprawdzają;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię tę maseczkę dziegciową :) A jest bardzo dobry krem pod oczy z Flos Leku do cery wrażliwej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jakiś krem pod oczy Flos lek ale zupełnie się u mnie nie sprawdził :(

      Usuń
  19. Miałam Carmex ten zapach ale totalnie mi nie przypadł, niby na początku było ok, ale po pewnym czasie było więcej szkody niż pożytku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwidoczniej nie służą Ci parafinowe pomadki Kasiu :)

      Usuń
  20. Zimowy krem do rąk Flos lek - na pewno go poszukam, bo ostatnio mam problem z przesuszonymi dłońmi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamille Intensiv i Isana z mocznikiem też powinna się u Ciebie sprawdzić :)

      Usuń
  21. Ja zamieniłam Carmex na Blistex, jestem z niego dużo bardziej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Flos lek mam krem na zimę jest świetny i bardzo go z córką polubiłyśmy ;) Carmexa nie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmex to dość kontrowersyjny produkt :)) Super, że krem na zimę się sprawdza :)

      Usuń
  23. miałam tylko carmex ale uwielbiam :3

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie również zachwyca idea tych zakręcanych produktów z Babuszki Agafii :D Carmex kiedyś u mnie świetnie się sprawdzał. aż nagle zaczął mnie podrażniać - podejrzewam, że idzie za tym jakaś idiotyczna reakcja alergiczna, no ale cóż, taki los wrażliwców :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Seria zimowa z Flosleku-dla mnie obowiązkowo na zimę! Jak się lepiej czuję z faktem, że nie są takie zwykłe kremy tylko takie specjalne chroniące przed zimnem i wiatrem;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Opakowania maseczek Agafii są rewelacyjną alternatywą dla saszetek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Stosuję tylko Carmex, ale przyjrzę się innym produktom, w końcu to tylko 10 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Z twoich typów znam dobrze balsamy do ust Carmex :) Kiedyś używałam ich namiętnie, później przerzuciłam się na mniej drastyczny w smaku i zapachu Blistex. Działa na moje usta równie dobrze, jeśli nie lepiej, a nie jest tak intensywny. Miałam również okazję używać oczyszczającej maseczki Babuszki Agafii i mam ochotę na inne wersje :) Jak tylko pozbędę się części moich zapasów, na pewno spróbuję.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.