Kolagen NTC | Wrażenia po miesiącu stosowania + KONKURS

czwartek, 19 lutego 2015 / 23 komentarze / Etykiety:

Latka lecą, a jak wiadomo, młodsza już niestety nie będę. Pocieszam się jednak myślą, że dla wielu osób to najlepszy czas na znalezienie własnego stylu, a wiele kobiet, które znam najpiękniej wygląda przed trzydziestką, choć do niej mi jeszcze daleko :) Wyznając jednak zasadę, że zmarszczkom lepiej zapobiegać niż zwalczać już powstałe z chęcią postanowiłam wypróbować kolagen NTC. Regularnie stosowany do codziennej pielęgnacji zwalcza procesy starzenia się skóry. Motywacją był również fakt, że od około dwudziestego piątego roku życia poziom tego białka w tkance łącznej niestety maleje, co niekorzystnie odbija się na wyglądzie.


Kwestia odpowiedniego nawilżania cery jest dla mnie niezmiernie ważna ze względu na jej problematyczność. Jak wiadomo, skóry tłuste i mieszane w wyniku przesuszenia buntują się jeszcze bardziej, co nie poprawia ani wyglądu ani mojego komfortu. Spektrum działania jest niezmiernie szerokie, bowiem kolagen, jako substancja aktywnie czynna nawilża, przywraca jędrność i sprężystość, redukuje blizny i przebarwienia oraz wiele innych. Osobiście byłoby mi go nieco szkoda stosować na inne partie ciała niż twarz :)


Kwestią zasadniczą podczas stosowania kolagenu jest sposób aplikacji. Początkowo nie była to przysłowiowa bułka z masłem, wszystko jednak wyjaśnia producent. Aby produkt miał możliwość przeniknąć do skóry właściwej należy nakładać go na oczyszczoną i jeszcze mokrą skórę, po czym wykonać masaż przeciwdziałający skutkom grawitacji, czyli od szyi w górę. Jeśli zauważyłam uczucie ściągnięcia, to miałam pewność, że należy ponownie zwilżyć skórę i powtórzyć czynność.
Na jedną aplikację wystarczyła zazwyczaj jedna pompka gęstego żelu. Stosowałam go sumiennie przez miesiąc, zazwyczaj dwa razy dziennie, w tym również pod oczy i na powieki. Zapach jest bardzo delikatny, niemal niewyczuwalny.

W przypadku używania innych kosmetyków do twarzy, w tym zwłaszcza posiadających kwasy, cynk, siarkę lub retinol zawsze należy odczekać, gdyż te składniki deaktywują kolagen. Zazwyczaj więc, gdy pojawił się jakiś stan zapalny na skórze aplikowałam go, a dopiero po około godzinie punktowo nieco silniejszą maść.


 Skład jest prosty i treściwy, zawiera wodę, kolagen, kwas mlekowy oraz hialuronowy. Nie znajdziemy tu niepotrzebnych dodatków, konserwantów czy barwników.

Jak jednak wypadło jego działanie na skórze mieszanej w kierunku tłustej, z tendencją do wyprysków i podrażnień? Przyznam szczerze, że o ile podeszłam do niego nieco sceptycznie, mimo wielu pozytywnych opinii, to po miesiącu muszę przyznać, że pozytywne działanie widać gołym okiem. Przede wszystkim skóra jest bardziej jędrna i elastyczna, nie przesusza się tak bardzo. Wypryski goją się szybciej, a jak wiadomo, sesja i stres nieco niekorzystnie wpływają na tendencję do ich powstawania. Przebarwienia po nich również nieco zbladły. Testuję go również w kierunku likwidowania blizn, pewnie pamiętacie moją nieszczęśliwą przygodę z lokówką do włosów ;) O efektach być może wspomnę dopiero za jakiś czas, w tym przypadku potrzeba zdecydowanie więcej czasu. O ile kwota, za buteleczkę 50 ml jest, nie oszukujmy się, dość wysoka, bo wynosi 195 złotych, to myślę, że jest to o wiele lepsza inwestycja niż kolejny krem do twarzy.

Jedna z Was ma okazję przekonać się o tym sama. Do wygrania jedna buteleczka produktu.
Aby wziąć udział należy odpowiedzieć na pytanie konkursowe (w tym wypełnić formularz) oraz polubić profil NTC. Mile widziane udostępnienie wpisu, choć nie jest to warunek konieczny:) Konkurs  trwa tydzień, wygrywa najbardziej kreatywna odpowiedź.



Regulamin
1. Konkurs organizowany jest przez alteregoblog.pl. Sponsorem nagród jest Kolagen NTC.
2. Konkurs trwa tydzień, do 26.02.2015 do północy.
3. Zadaniem konkursowym jest kreatywna odpowiedź na pytanie zawarte w formularzu oraz poprawne wypełnienie pozostałych pól.
4. Spośród wszystkich odpowiedzi wybranie zostanie zwycięzca. Odpowiedzi nie będą opublikowane na blogu.
5. Jedna osoba może wysłać tylko jedno zgłoszenie.
6. Konkurs skierowany jest do czytelników wyżej wymienionego bloga.
7. Osoby niepełnoletnie powinny zapytać o zgodę na udział swoich rodziców.
8. Za wysyłkę nagród odpowiedzialny jest sponsor nagród. Czas oczekiwania na adres do wysyłki wynosi maksymalnie tydzień, w innym wypadku wybrana zostanie inna osoba.
9. Biorąc udział w konkursie wyrażasz zgodę na przekazanie danych osobowych w celu wysyłki kosmetyków (Dz.U.Nr.133 pozycja 883z późn. zm.)
10 Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu czternastu dni od zakończenia konkursu.
11. Konkurs nie podlega przepisom ustawy z dnia 19 listopada 2009 roku o grach hazardowych (Dz. U. z 2009 roku nr 201, poz. 1540 z późn. zm.)
12. Regulamin wchodzi w życie wraz z dniem rozpoczęcia konkursu. W sprawach nie określonych w niniejszym Regulaminie zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego oraz inne przepisy powszechnie obowiązujące. 
 

FACEBOOK | INSTAGRAM | BLOGLOVIN

23 komentarze

  1. Paulina Ty młodziutka jesteś i całe życie przed Tobą! ;) a działanie kalogenu potwierdzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wiem wiem, ale przetestowanie kolagenu to fajne doświadczenie :D Zwłaszcza, że widzę efekty :))

      Usuń
  2. Ja mam 24 lata i uważam, że nie potrzebuję jeszcze tak silnie działających specyfików. Bo po co sięgnę mając 40 lat:D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może nie będziesz musiała, bo skóra nadal będzie w super stanie:D Jest wielu przeciwników i zwolenników, ja jestem w tej drugiej grupie :) Ciekawią mnie efekty przy dłuższym stosowaniu, jak pół roku. Produkt jest wydajny więc może za jakiś czas napiszę coś więcej :)

      Usuń
    2. Czekam na opinię ! Buziaki!

      Usuń
  3. Nie miałam przyjemności stosowania, ale czytam wiele pozytywnych opinii na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, na blogach sporo się o nim pisze i nie bez przyczyny :)

      Usuń
  4. jaki kosz tego cudeńka? chyba nie zauważyłam ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie miałam okazji stosować;) A u mnie też latka lecą i coraz bardziej mnie to przeraża;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jak większość osób, ale nie ma się co przejmować za bardzo ;))

      Usuń
  6. Ja jestem od niedawna kobietą po 30-stce, ale powstrzymuję się jeszcze przed stosowaniem preparatów przeciwzmarszczkowych. Inwestuję w bogate w antyoksydanty naturalne oleje i póki co jestem zadowolona, a zmarszczek jeszcze nie widać. Niemniej jednak, kolagen NTC interesuje mnie od jakiegoś czasu, czytałam już wiele pochlebnych opinii na jego temat, skład jest bardzo przemyślany. Cena może i wysoka, ale nie oszukujmy się - kosztuje mniej niż zabieg w gabinecie medycyny estetycznej :-)

    Zapraszam: http://triny.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię olejek z marakui w tym kierunku, ale aktualnie już mi się skończył :)

      Usuń
    2. Moim ulubieńcem jest olej z dzikiej róży (rosa masqueta), ale bardzo lubię też (i aktualnie używam) olejki Khadi :)

      Usuń
    3. Olga, olejek Khadi stosowałam, ale nie polubiliśmy się :) Z zasady kasuję komentarze zawierające linki do blogów i sklepów, jeśli jesteście zainteresowani współpracą to zapraszam do kontaktu mailowego.

      Usuń
  7. Bardzo intrygują mnie preparaty z kolagenem. Jestem po 30, więc to chyba dobry wiek by zacząć ich uzywać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie na temat, ale słyszałaś może o zabiegach keratynowych na włosy? A dokładniej odbudowy włosa keratyną? Wiesz coś może na ten temat? Może sama korzystałaś? Chciałabym spróbowac, ale w internecie nie mam wiele na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam prostowane włosy keratyną, choć to nieco inny zabieg. Wpis jest na blogu :) Na ten moment stawiałabym jednak na bardziej naturalne metody jak olejowanie i racjonalne stosowanie produktów do włosów. Bardzo zniszczonych pasm nie da się odbudować, ale można wiele zdziałać.

      Usuń
  9. Ciekawa jestem jak działa na cerze suchej ^-^

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.