25 marca

Pielęgnacja włosów | Biały Jeleń Hipoalergiczny: nawilżające kozie mleko


O ile staram się sukcesywnie pomniejszać moje zapasy kosmetyków do włosów, to czasem skuszę się na dobrze zapowiadające się nowości. Najnowsze produkty Biały Jeleń skusiły mnie obiecującymi składami, a sam fakt, że są skierowane do osób z problemami alergicznymi i wrażliwą skórą głowy tylko przesądził sprawę.


Od jakiegoś czasu marka sukcesywnie poszerza swój asortyment, choć jak przypuszczam, wielu z Was, w tym mi, jak dotąd kojarzy się głównie z klasycznym, wszystkim dobrze znanym szarym mydłem. Tak uniwersalnym, że można było je spotkać w każdym domu. Do testów wybrałam hipoalergiczny szampon oraz odżywkę do włosów. Oba produkty pozbawione zostały silikonów, SLES, alergenów i innych substancji drażniących. Polecane są osobom posiadającym zniszczone pasma, a formuła oparta została na ekstrakcie z koziego mleka, proteinach pszenicznych i pantenolu.


Do gustu najbardziej przypadła mi odżywka o delikatnym, przyjemnym zapachu. Konsystencja jest dość gęsta, a w składzie wysoko znajdziemy olej migdałowy, przez co nie odważyłam się nałożyć ją również na skórę głowy. W wyniku obecności protein dość mocno dociążała włosy, sądzę więc, że spodoba się przede wszystkim posiadaczkom wysokoporowatych pasm, może okazać się dobrym wyborem, jeśli borykacie się właśnie ze zbyt dużą lekkością i puszeniem.


Obawiałam się przeproteinowania, jednak nic takiego nie miało miejsca. Włosy były miękkie, lśniące i dobrze się układały. Do codziennego stosowania jest ona jednak zbyt bogata ze względu na fakt, że moje niskoporowate włosy łatwo obciążyć, jest to jednak dobry produkt i mogę go polecić z czystym sumieniem.


Szampon mogę określić jako na prawdę bardzo delikatny, na tyle, że po jego zastosowaniu włosy dość szybko straciły objętość. Nie podrażnił ani nie wysuszył skóry głowy. Świetnie sprawdza się jednak do zmywania olei, mimo braku SLS/SLES dobrze się pieni i bez problemu je domywa. Konsystencja jest w moim mniemaniu nieco za rzadka, przez co szybko zużyłam już połowę.


Oba kosmetyki są relatywnie tanie, ceny wahają się w okolicy dziesięciu złotych. Jeśli natkniecie się na nie w osiedlowej drogerii lub supermarkecie (w moim Rossmannie ich nie widziałam) i będziecie się zastanawiać nad zakupem to pod uwagę weźcie przede wszystkim odżywkę. :)

45 komentarzy:

  1. Chyba się skuszę na nie, w pobliskim centrum handlowym mamy stoisko białego jelenia, więc na pewno tam będą. Ciekawa jestem jak się sprawdzą te produkty na moich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka jak najbardziej jest godna zakupu, szampon również o ile szukasz czegoś do zmywania olei raczej :)

      Usuń
  2. Prawdopodobnie to coś dla mnie, ale moje zapasy kosmetyczne przewidują mniej więcej pół roku nie kupowania kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już większość zużyłam yeah :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. U mnie dociążyły włosy, sądziłam, że przy Twoich falowanych/kręconych sprawdzi się nawet lepiej. Proteiny puszą?

      Usuń
  4. Muszę wypróbować. Zapowiada się całkiem, całkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka wprowadziła różne, ciekawe kosmetyki aktualnie :)

      Usuń
  5. Markę znam ale tych konkretnych kosmetyków nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowość, więc czuj się usprawiedliwiona :))

      Usuń
  6. Zainteresowałaś mnie tymi produktami i dopisuje je do swojej listy rzeczy do przetestowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już zapisałam w telefonie, jutro poszukam w rossmannie. szczególnie ciekawi mnie odżywka, lubię się z olejem migdałowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety w Rossmannie ich nie widziałam, ale ten akurat jest malutki :)

      Usuń
  8. Mam wersję z bawełną i także bardzo lubię! :) Piękne zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o odżywce? Nie wiedziałam, że jest jeszcze inna wersja. Dziękuję :))

      Usuń
  9. Lubię tą markę. Płyn do higieny intymnej i żel do twarzy sprawdzają się u mnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze kilka kosmetyków Biały Jeleń, może pojawi się inny wpis :)

      Usuń
  10. Ja do tej pory używałam mydła z tej firmy, więc tym bardziej jestem ciekawa tych nowości. Bardzo chętnie je wypróbuję :)
    AngelinaCosmetics

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy spotkał się z mydłem :D Jakkolwiek to nie zabrzmi :D

      Usuń
  11. Mam podobne spostrzeżenia co do szamponu, a odżywki jeszcze nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka lepsza niż szampon, przynajmniej w moim przypadku :)

      Usuń
  12. rossmann jeszcze nie wprowadził do asortymentu odżywek i szamponów Białego jelenia, także próżno go tam szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiele wyjaśnia :))

      Usuń
    2. O to to ;) Krążyłam między półkami 10min i nie mogłam wypatrzeć ;)

      Usuń
    3. Anonimowy poszukaj w większym supermarkecie, u mnie często widywałam w takich sklepach :)

      Usuń
  13. Chętnie wypróbuję odżywkę, ponieważ moje włosy potrzebują dociążenia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem na etapie odkrywania kallosów, które wszyscy przecież dobrze znają, niestety u mnie w mieście ich nie ma. Kupiłam je przy okazji zjazdu na studia, wierzycie że dałam 20 zł? Ale nie widziałam ich nigdzie indziej, a hebe nie było nigdzie w pobliżu. W jakich drogeriach możemy je jeszcze znaleźć ? wiem że na pewno nie natura ani super pharm. heh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko w Hebe i hurtowniach kosmetycznych.Czasem w dużych galeriach handlowych są wyspy fryzjersko-kosmetyczne to tam również bywają (w Łodzi w Galerii np.).

      Usuń
  15. Mnie z Bialego jelenia zainteresowała seria jabłkowa :D
    Naprawdę ciekawe mają kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłkowa? Nawet nie wiedziałam, że taką mają :D

      Usuń
  16. Właśnie je dodałam do listy testowań.Co ja poradzę,że zawsze chętnie sięgam po coś nowego.Firmę znam głównie z żeli pod prysznic i płynu do higieny intymnej.Pora rozszerzyć zainteresowania.U mnie szczęśliwie jest duża wyspa z ich produktami w Manufakturze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nowszych kosmetyków Białego Jelenia również coś mam :)

      Usuń
  17. Nie widziałam jeszcze ich nigdzie i mam spory zapas kosmetyków do włosów teraz, ale za jakiś czas może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zużyłam sporą część zapasów na szczęście :)

      Usuń
  18. może się mylę, ale sodium lauroyl sarconisate to nie jest coś bardzo podobnego do sls/sles? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co czytałam jest to substancja myjąca i pianotwórcza, podobna do SLES, pochodzenia naturalnego, ale nie było to pewne źródło :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Pieniądze niewielkie, ale mam nadzieję, że będą dobrze wydane :)

      Usuń
  20. Szampon chętnie sprawdzę, przyda mi się taki delikatny szampon na zmianę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień będzie za delikatny, ale tak jak piszesz, na zmianę powinien się sprawdzić :)

      Usuń
  21. cenię białego jelenia - używamy proszków i mydła do rąk, moje problemy z suchą skórą są znacznie mniejsze

    OdpowiedzUsuń
  22. A testowałaś jako szampon płyn do higieny intymnej? Początek składu jest bardzo obiecujący. Ale pewno do zmywania olejów będzie średni

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!