11 kwietnia

Ulubieńcy marca | Flos lek, Wibo, Loreal, Hakuro, Alterra, Beautyblender, EOS


Święta rozleniwiły mnie na tyle, że ciężko było mi powrócić do regularnych wpisów. Z małym opóźnieniem więc zapraszam na ulubieńców marca w wiosennej odsłonie:) Tym razem znalazło się tu kilka niestandardowych jak na mnie produktów. Jak zawsze, brakuje włosowego ulubieńca, ale te kwestie nadal pozostają niezmienne :)



Wibo, rozświetlacz do twarzy Diamond Illuminator
Dobrze znany już chyba wszystkim rozświetlacz, w odcieniu odpowiadającym Mary Lou Manizer The Balm. Efekt, jaki można nim uzyskać jest również bardzo zbliżony, o czym pisałam już tutaj. Zabrałam go ze sobą na wyjazd do domu, dzięki małym gabarytom nie obciążył zbytnio walizki. Świetnie sprawdzał się również jako cień do oczu.


Zorientowałam się ostatnio, że brakuje mi małego pędzla do rozświetlacza. Oczywiście, możliwe jest nałożenie go również większym, ale zależało mi na precyzji. Bardzo ułatwia prawidłową aplikację i jak to Hakuro, jak zawsze jestem zadowolona z jakości włosia, które nie wypada i nie traci na elastyczności.

Pojawił się w poprzednich ulubieńcach, a teraz, gdy nieco zgęstniał jest jeszcze lepszy. Genialna czerń, zero osypywania się, daje efekt sztucznych rzęs. Jeden z moich faworytów. Pełną recenzję znajdziecie tutaj.


Jajeczko EOS o smaku summer fruit obłędnie smakuje i pachnie,  skusiłam się na nie nawet wiedząc, że nie daje zbyt wielkiego nawilżenia. W całokształcie o wiele przyjemniejsze od wersji miodowo-melonowej.

Beautyblender, czyli zaskoczenie roku. Zarzekałam się, że nie jest mi ono do niczego potrzebne, wybrałam je jednak w ramach eksperymentu i uprzejmości drogerii ekobieca.pl, z którą jak wiecie współpracuję od dłuższego czasu. Cena osiemdziesięciu złotych była dla mnie abstrakcją nie do przejścia. Najlepiej sprawdza się przy produktach mineralnych, zabiera z twarzy efekt pudrowości i scala całość nadając jeszcze bardziej naturalny efekt. Zapobiega powstawaniu maski przy stosowaniu klasycznych podkładów płynnych. Cóż...Tylko krowa nie zmienia zdania ;)


Laboratorium Flos Lek podesłało mi najnowsze serum Push Up do biustu i muszę przyznać, że o ile do takich kosmetyków podchodziłam bardzo sceptycznie i stosowałam w tym kierunku zwykły balsam, to po jego zastosowaniu widać zdecydowaną różnicę. Skóra jest jędrna, elastyczna i dobrze nawilżona. Cena dość wysoka, bo około trzydziestu złotych, ale jeśli macie ochotę na coś nowego to polecam.


A na koniec nic innego jak mydełko Alterra z granatem. Okazało się najlepszym sposobem na domycie Beautyblendera z zaschniętego podkładu Revlon. Pomogło usunąć mi plamę z gęstego pędzla Hakuro, której nic innego się nie imało. Do tego piękny zapach umili pranie pędzli, za którym ja osobiście nie przepadam, a jak wiadomo, nie ma przebacz :)

Podlinkowane kosmetyki pochodzą z drogerii ekobieca.pl

59 komentarzy:

  1. Na jajeczko EOS poluję już jakiś czas, najwyższy czas je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz ładnie pachnącego gadżetu o niewielkich właściwościach nawilżających to jak najbardziej :)

      Usuń
  2. EOS i BB.. Wszędzie o tych produktach głośno więc chyba niedługo kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szał na BB już chyba nieco minął, ja się uchowałam jakoś do tej pory :)

      Usuń
  3. To jajeczko Eos "chodzi" za mną od bardzo dawna, chyba w końcu zamówię. A z BB już od dawna się nie rozstaję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałaś BB tylko do podkładów płynnych czy też minerałów?:)

      Usuń
  4. EOS muszę w końcu kupić :) Rozświetlacz Wibo też bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wibo łatwiej dostać, więc kuszę tym bardziej :)

      Usuń
  5. Rozświetlacz kupiłam za sprawą Twojego postu :) i muszę przyznać że nawet na kości policzkowe zaczęłam go nakładać :) świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten rozświetlacz jest moim niekwestionowanym ulubieńcem! Na tusz zaczaję się, gdy będzie promocja w rossmannie -40%, bo mój Bourjouis Twist up the volume jest już dość wysłużony, choć zadziwia mnie jego trwałość - jest nadal mokry i zupełnie świeży po roku od otwarcia. Chcę jednak sobie coś odmienić i wybiorę Loreal. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tusz ma moja koleżanka i każdy chwalił jej rzęsy, które wyglądały po jego zastosowaniu jak sztuczne :)

      Usuń
  7. Ratujesz mnie polecajac mydelko Alterra do mycia pedzli! bo ja juz nie mam pomyslu jak domyc moj pedzel do podkladu! musze jeszcze sprobowac Alterre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się sprawdziło, sama byłam strasznie zdziwiona, że po wielu próbach udało mi się doprać ten pędzel Hakuro :) Taka niespodzianka :D Daj znać czy się sprawdziło :)

      Usuń
    2. Mi plamę z podkładu z pędzla domyla oliwka pod prysznic z Isany. Próbowałam dużo rzeczy, a oliwka do mycia zmyla to momentalnie. Później tylko poprawiłam szamponem, bo średnio lubię zapach tej oliwki.
      A.

      Usuń
    3. Mi plamę z podkładu z pędzla domyla oliwka pod prysznic z Isany. Próbowałam dużo rzeczy, a oliwka do mycia zmyla to momentalnie. Później tylko poprawiłam szamponem, bo średnio lubię zapach tej oliwki.
      A.

      Usuń
  8. wersja cytrynowa EOS tez jest przyjemna, odkąd ją mam dużo częściej nawilżam usta;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że mają cytrynową, nie odpakowałam jeszcze jagodowej, choć strasznie ciekawi mnie zapach :D

      Usuń
  9. Chyba muszę się skusić na BB. Ale kupię je w Sephorze, tam, o dziwo, jest tańsze niż w drogeriach internetowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, nie wiedziałam :D Ciężko byłoby uchwycić efekt po nałożeniu podkładu przy użyciu gąbki i bez, ale cóż...jestem zadowolona :) Gdyby była tańsza to z pewnością bym kupiła kolejną, gdy ta już nie będzie się nadawała do używania.

      Usuń
  10. Kupiłam ostatnio ten tusz, między innymi też za sprawą Twojej recenzji. Mam nadzieję, że też będę się zachwycać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, to mam nadzieję, że się przeze mnie nie nacięłaś, ale u mnie sprawdza się genialnie i uwielbiam go używać :)

      Usuń
  11. Z tej serii Alterra z grantem mam maseczke i byla super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiedz mi czy Beauty Blender oryginalny ma jakiś specjalny materiał tej gąbeczki,bo na allegro można znaleźć pełno podróbek o kształcie właśnie jajeczka. Czy to sekret ochów i achów właśnie tkwi w tym kształcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo, a widziałam kilka porównań, to materiał gąbki jest "innowacyjny" odmienny od innych dostępnych gąbek. Kształt jak sądzę niewiele tu zmienia, na youtube jest sporo filmów na ten temat :) Chyba skuszę się na tą tańszą z Real Techniques, bo faktycznie jest sporo tańsza :)

      Usuń
  13. Rozświetlacz wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam "podróbę" beautyblendera i nie wyobrażam sobie makijażu bez tego jajeczka! ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Mnie teraz kusi gąbka RT :) Polecisz coś innego do odmywania może?:)

      Usuń
  16. Chyba w końcu muszę kupić ten rozświetlacz z Wibo, bo zbyt dużo osób o nim mówi :d

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też mimo zapewnień, że nie potrzebuję BeautyBlendera, skusiłam się i nie wiem jak radziłam sobie bez niego do tej pory.
    Od jak dawna jej używasz? Dobrze dopiera się za każdym razem? Ciężko usuwa się z niego Double Wear, macie na to jakoś sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam od ponad miesiąca, mogę Ci polecić mydełko Alterra, choć DW nie miałam :)

      Usuń
  18. Rozswietlacz wibo jak i eos musze kupic !

    OdpowiedzUsuń
  19. Eosy niedawno pojawiły się stacjonarnie obok mojej szkoły... ale wciąż nie wiem czy nie szkoda mi 23 zł na balsam do ust :P chociaż kusi niesamowicie, ale to chyba przez szał jaki na nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest szał ale tylko przez formę aplikacji i smaki, bo właściwości nawilżające są słabe, o czym wspominałam :)

      Usuń
  20. Poluje na ten rozświetlacz z Wibo, poluje i upolować nie mogę, wszystko wykupili ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jezeli cena bb jest dla ciebie nie do przełknięcia, a gąbeczka wreszcie zużyje się i będziesz miała ochotę na nową to polecam z real techniques, kosztuje koło 25zł i po 5 miesiącach regularnego używania jedyne co mogę stwierdzić to że jest zachwycająca i warta każdej złotówki (choć za kawałek gąbki 25zł to nadal stanowczo zbyt duzo!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo Animale, zainteresuję się gąbką RT, sama nie wiedziałam, że jest tyle tańsza:)))

      Usuń
  22. U mnie Hakuro H15 też się świetnie sprawdza do rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię mydła Alttery, BB mnie nie kusi, za to EOS już tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jest moje pierwsze mydełko Alterry mimo, że miałam już masę kosmetyków tej marki :)

      Usuń
  24. Większości Twoich ulubieńców nie znam, ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tyle osób się zachwyca rozświetlaczem z Wibo, że chyba go w końcu kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie kuszą, dobrze chociaż, że jest tani :)

      Usuń
  26. Z Twoich ulubieńców znam jedynie jajo i je uwielbiam :) Mam zamiennik z Ebelin, ale to już nie jest to samo... Jestem za to bardzo ciekawa owocowej wersji jajeczek Eos, których zakup planuję bliżej lata. Rozświetlacz Wibo również jest na mojej zakupowej liście :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rogaczki, ja tak długo byłam bardzo sceptycznie nastawiona do BB, że teraz sama się sobie dziwię :)

      Usuń
  27. Ja czekam, ale na HAKURO H50. Nigdy nie miałam pędzli tej firmy, więc ciekawe jak się u mnie spiszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona :) Mój najstarszy pędzel ma chyba ponad dwa lata i nic się z nim nie dzieje, teraz nabyłam nowe :)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!