09 października

Szczotka Tangle Teezer Blow Styling do modelowania włosów | Hit czy kit?


Po podbiciu serc wielu kobiet marka Tangle Teezer nie poprzestaje i całkiem niedawno do jej asortymentu dołączyła zupełna innowacja- szczotka do modelowania. Byłam bardzo ciekawa, jak sprawdzi się w przypadku długich włosów, które łatwo tracą objętość. Opinie w internecie były różne, w przypadku obu wersji: Half Paddle oraz Full Paddle. Ze względu na specyfikę moich pasm wybrałam tę drugą.


Pierwsze wrażenie? Zupełnie nie przypomina Tangle Teezer! Zęby, bo igłami raczej nazwać ich nie można są wykonane z plastiku. Ich rozstawienie ma zapewniać wyprostowanie, szybkie suszenie oraz dodanie objętości, na czym jak zapewne wiecie, zawsze bardzo mi zależy. Według producenta nie szarpie i nie ciągnie włosów podczas stylizacji 
Całość prezentuje  się elegancko, przy czym dobrze leży w dłoni i nie wypada. Plastik jest dobrej jakości, choć granatowa, błyszcząca powłoka i napis szybko się wytarły.


Miałam okazję używać jej długi czas i przyznam, że sięgałam po nią niechętnie. O ile jestem w stanie zrozumieć, że układanie tak długich włosów zazwyczaj stanowi problem, to bardzo irytował mnie fakt, że zupełnie nie radziła sobie z nawet lekko nierozczesanymi włosami, zwłaszcza po podsuszeniu. Przy modelowaniu szarpała włosy, musiałam sięgać więc po klasyczną wersję. Zawiodłam się również jeśli chodzi o zwiększenie samej fryzury, niestety, po jej zastosowaniu mogłam zauważyć duże wygładzenie, co natomiast przyda się osobom, które walczą z puszeniem się. Testowałam ją na włosach na chwilę po rozjaśnianiu i dobrze spisała się w tej kwestii. Opinia koleżanki jeśli chodzi o sam komfort była bardzo podobna do mojej, choć ostatecznie efekt określiłyśmy jako pozytywny.




Łatwo więc nasuwa się wniosek, że TT BS może okazać się przydatna osobom, które na co dzień chciałby mieć prostszą, bardziej wygładzoną fryzurę. Może być to dobra, zdrowsza alternatywa dla prostownicy. Jeśli jednak musicie walczyć o objętość, to możliwe, że bardzo się rozczarujecie. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, zajrzyjcie do wpisu Idalii i Agaty, które mają włosy inne, niż ja. Ich opinia może okazać się niezwykle cenna :)

Szczotka dostępna jest w drogerii ekobieca.pl w cenie 52,90 zł.

21 komentarzy:

  1. Ja lubię swoje fale więc efekt prostych wygładzonych włosów raczej mnie nie interesuje, tym bardziej, że bardzo rzadko je suszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię swoje fale po koczku, ale liczyłam na większą objętość :)

      Usuń
  2. Mam ogromną ochotę ją wypróbować, bo na moich włosach w takim razie ma szansę się sprawdzić, ale cena jak na razie mnie hamuje ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoka jest, to fakt. Może za jakiś czas potanieje, tak jak klasyczny TT :)

      Usuń
  3. Nie kusi mnie, wydaje się być bardzo twarda :/ a do tego mam za mało rąk i układanie włosów za pomocą szczotki i suszarki zupełnie mi nie wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka właśnie jest, baaardzo twarda niestety :/

      Usuń
  4. Raczej nie dla mnie, mam swój ideał szczotki i nie zamienię go na żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w sumie czeszę się raz dziennie a włosów nie stylizuję, to nie ma co inwestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie cierpię mieć postrączkowane włosy więc co chwila szczotka TT idzie w ruch :D

      Usuń
  6. Nie wiem czemu, bardzo lubię wszystkie szczotki TT (a mam 3 różne) a ta jakoś nawet mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zapewne wersję Splash? Myślałam nad nią, ale ostatecznie zrezygnowałam :)

      Usuń
  7. Pierwsze widzę tę szczotkę. Mam klasyczną wersję i mimo iż jest ok, te wszystkie "ochy" i "achy" są moim zdaniem mocno przesadzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy byłam bardzo sceptyczna co do klasycznego TT bardzo długo. Nawet po zakupie nie rozumiałam zachwytów. Jednak gdy się przyzwyczaiłam, nie zamienię jej na żadną inną :)

      Usuń
  8. niestety, zawiódł mnie ten produkt. Szczotka, która miała być przełomem i rozwiązaniem na co dzień okazała się ostrą, drapiącą szczotką, której się boję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam dobrych kilka podejść do niej i ostatecznie się poddałam. ;)

      Usuń
  9. Mnie tam za specjalnie nie zachęca ta szczotka, wolę standardowy TT ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam ciekawa, stąd postanowiłam spróbować :)

      Usuń
  10. Mam ale po dwóch miesiącach używania doszłam do wniosku, że wolę suszyć włosy na zwykłej, okrągłej szczotce. Czas suszenia i efekt jest ten sam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam ciekawa, ale moja ciekawość już została zaspokojona :) To szczota nie dla mnie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta szczotka nie jest do rozczesywania włosów, powinno jej się używać tylko do stylizacji a do rozplątania kołtunów dalej pozostaje nam zwykła szczotka :) objętość można uzyskać susząc włosy głową w dół i jednocześnie przeczesując pasma TT, wtedy efekt może być lepszy. U mnie sprawdza się znakomicie, mam dużo długich, gęstych, falowanych i to jeszcze farbowanych włosów więc o ich wygładzenie nie łatwo, a ta szczotka w połączeniu z dobrą suszarką potrafi zdziałać cuda - efekt jak po prostownicy ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!