Ulubieńcy września | L'oreal, Alterra, MaxFactor, Catrice, Tołpa, Wellness&Beauty

piątek, 2 października 2015 / 37 komentarzy / Etykiety:

Niech mi ktoś powie, gdzie podział się wrzesień, bo sama nie wiem kiedy zleciał. Truizm, ale pewnie nie tylko ja nie odczułam upływającego czasu. Nie ma co jednak skupiać się na negatywach i warto przejść do ulubienców. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzedniego miesiąca prawie sama pielęgnacja, aż sama jestem zdziwiona.



O, włosomaniaczka polecająca lakier do włosów. Na dodatek ta, która zawsze była jego wielką przeciwniczką. Odkąd jednak zapuściłam dość mocno grzywkę i co dziennie jestem zmuszona ją modelować na szczotkę zależy mi, aby ten efekt utrzymać. O dziwo, lakier sprawuje się świetnie, rozpyla się delikatną mgiełką, nie skleja, całkiem nieźle utrwala. Duża pojemność i brak problemów z atomizerem Do tego całkiem przyjemnie pachnie. Na plus :)

2. ALTERRA, OLEJEK DO WŁOSÓW Z PESTEK MORELI
Wspominałam w aktualizacji, że wróciłam do oleju kokosowego, który, co dziwne spuszył mi włosy. Z zapasów wyciągnęłam więc olejek Alterra, który przesłał mi Rossmann w ostatniej paczce. Zazwyczaj nie kupuję takich małych objętości w celi olejowania, ale tutaj sprawdza się bardzo dobrze. Często sięgałam po niego do zabezpieczania końcówek na sucho, bo aktualnie buteleczka oleju ze śliwki dobiła dna.



3. WELLNESS & BEAUTY, KREM DO RĄK Z Z EKSTRAKTEM Z KWIATÓW WIŚNI I RÓŻY
Cóż, o tym, że to moja ulubiona, rossmannowska seria nie muszę nikomu powtarzać. Piękny zapach, świetne właściwości nawilżające i brak tłustej warstwy. Jeśli miałabym komuś skompletować pielęgnacyjny zestaw w tej drogerii z pewnością skierowałabym swe kroki w kierunku sekcji z Wellnesa & Beauty.

Zanim ktoś zacznie krzyczeć, że przecież mam lat 20+ pragnę nadmienić, że od zawsze mam problem ze skórą pod oczami. Jest cienka, naczynka prześwitują i wysusza się z prędkością światła. Czasem dokuczają mi również opuchnięcia. Wychodząc więc z założenia, że skóra weźmie tyle, ile potrzebuje skusiłam się na mocny arsenał z Tołpa. Przyznam szczerze, że sprawuje się genialnie i coraz częściej myślę, że ma szansę zostać moim ulubionym.


Bez obawy, takich stężeń nie stosowałam :) Oscylowało ono w okolicach 10-15%, w roztworze jako tonik do przecierania na noc. To moje pierwsze podejście do kwasu glikolowego i po przejściach z retinoidami rezultaty są bardzo dobre. Nie zostałam uraczona dużą ilością bolesnych wyprysków, ale oczyścił skórę z zaskórników, stanów zapalnych jest zdecydowanie mniej, a było ich sporo, zwłaszcza w określonych miejscach. Przy pierwszym stosowaniu odczułam delikatne pieczenie, jednak z każdym dniem objawy ustępowały i ograniczyły się tylko do delikatnego wysuszenia.

6. CATRICE, SZMINKA W PŁYNIE
Nowy kolor w asortymencie Catrice przypadł mi do gustu nie tylko ze względu na wdzięczną nazwę Marry Berry, ale również delikatny jagodowy kolor, który można stopniować do mocnego i nasyconego. Połysk jest bardzo duży, a jako zwolenniczka matu nakładam ją cienką warstwą. Jest gęsta, kremowa ale nie lepi się, za co duży plus. Daje duży komfort na ustach, uczucie jak po zastosowaniu balsamu nawilżającego i brak wysuszenia. Wkrótce nieco więcej o nowościach Cosnova.


7. MAX FACTOR, TUSZ DO RZĘS FALSE LASH EFFECT
Po prostu kolejna, dobra maskara MF, która przypadła mi do gustu. Głęboka czerń, nie kruszy się, nie skleja, przy czym daje piękny efekt. Powoli kończy już swój żywot, prawdopodobnie na jej miejsce wybiorę fioletową wersję Volume Million Lashes od Loreal.


37 komentarzy

  1. A u mnie jeszcze nie ma nowości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, czy u mnie już są, w niedalekiej Naturze nie ma szafy Catrice :( Marka przesłała mi sporo nowości, o nich wkrótce, tylko muszę wrócić do zdrowia :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny jest, do olejowania włosów się sprawdził, bo boję się sięgać po kokos :D

      Usuń
  3. Olejek z Alterry czeka u mnie w kolejce do kupna, lubię ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, sporo ich już przetestowałam :)

      Usuń
  4. Muszę koniecznie wypróbować ten olejek do włosów ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie szybko go zużyję ze względu na malutką pojemność:)

      Usuń
  5. Tołpa ma też fajny krem 20+, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Siostro, kolejnym razem wypróbuję choć ten mi bardzo pasuje :D

      Usuń
  6. Nie miałam nic z tych produktów, szminka wygląda ciekawie, kolor co prawda nie mój, ale rozejrze się w ich ofercie, może akurat coś wpadnie mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwości szminki na plus, więc myślę, że warto :)

      Usuń
  7. Czy "Duma i uprzedzenie" to również Twój ulubieniec? :) Bo mój zdecydowanie :)
    Olejek Alterra u mnie również super się sprawdza a do kremów W&B na pewno się uśmiechnę niebawem :)
    Z kwasem glikolowym miałam do czynienia tylko w postaci Glyco-A. Wspominam go bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zaczynam czytać, od kilku dni jestem chora, wczoraj już zupełnie padłam i nawet nie miałam siły się skupić na książce :( Obejrzałam połowę 2 sezonu Parks and Recreation ;)

      Usuń
  8. Kolor szminki od catrice jest cudowny! Na zdjęciu widzę też moją ukochaną dumę i uprzedzenie! Aż chyba przeczytam jeszcze raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie można stopniować, przy grubszej warstwie można uzyskać odcień jak w opakowaniu :)

      Usuń
  9. śliczny kolor ma szminka z catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wellness&Beauty to marka własna Rossmanna, którą do niedawna omijałam szerokim łukiem. Jednak odkąd odmienili jej layout, dopracowali składy, jest jedną z moich ulubionych. Namiętnie kupuję zwłaszcza umilacze kąpieli;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, sama zmiana wyglądu opakowań dała wiele :) Do tego całkiem ciekawe składy :)

      Usuń
  11. skusze się na ten olejek z Aletrry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już niedługo będę w połowie i będę musiała myśleć nad czymś nowym :)

      Usuń
  12. o,szminko-błyszczyk z Catrice mi się podoba,boski kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli trafiłam z ulubieńcem, choć mało kolorówki tym razem :)

      Usuń
  13. Muszę w końcu wypróbować ten krem z Wellnes, zapasy kremowe mi się pokończyły to mogę zaszaleć ;)) szminka błyszczyk z Catrice też mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy ten olejek do włosów jest jednoskładnikowy? W moim Rossmannie naklejki z tłumaczeniami są umieszczone akurat tam, gdzie skład. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to mieszanka olejków :)

      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=78278

      Usuń
  15. Ja mam złoty Volume Milion Lashes i polecam go całym sercem, najlepszy tusz jaki miałam kiedykolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam tego tuszu kiedyś u koleżanki i zupełnie się u mnie nie sprawdził :( A testowałaś fioletową wersję, o której wspominam?

      Usuń
  16. Szminka z Catrice ma świetny kolor, pięknie prezentuje się w opakowaniu :) Ja również używam olejku z Alterry, ale do olejowania na mokre włosy - działa o wiele lepiej, z resztą tak poleca stosować go producent. Wersję na sucho oczywiście z czystej ciekawości wypróbowałam i było tak sobie. Z Tołpy mam krem dostosowany do moich potrzeb wiekowych i żałuję, że nie wybrałam czegoś 'mocniejszego'. Moja skóra ma już dość konkretnie widoczne zmarszczki mimiczne, które przy częstym opuchnięciu wyglądają źle. Przy zakupie następnego kremu nie będę się już kierować cyferkami ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, może spróbuję na mokro :) A krem Tołpy 40+ polecam gorąco, zwłaszcza, jeśli masz wymagającą skórę, jak ja :)

      Usuń
  17. Miałam ten krem z Tołpy i również przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.