20 listopada

Nowości KOBO | Matowe pomadki w płynie, czy warto?


Jeśli czytacie mojego bloga od jakiegoś czasu, zapewne żadną nowością dla Was będzie fakt, że mocne usta to coś, co uwielbiam. Od dawna jestem wierna matowym pomadkom Bourjois i określiłabym je jako mój produkt idealny, za którym będę bardzo tęsknić, gdy go wycofają (a znając moje szczęście, tak właśnie będzie). Mimo to z chęcią sięgam po inne w ramach testów łudząc się, że znajdę coś równie dobrego, w niższej cenie. Tym razem na tapetę wzięłam nowości KOBO. Tylko czy takie do końca matowe, jak zapewnia producent? O tym nieco niżej. 

406, 403, 404, 402, 405, 401
Sześć, intensywnych, głównie rzucających się w oczy, kolorów, choć znajdziemy tu również dwa nudziaki i jeden bardziej codzienny odcień. Z uwagi na samą ich estetykę na ich widok dosłownie zaświeciły mi się oczy. Każda o pojemności 9 ml ze standardowym aplikatorem gąbeczką. Piękny, owocowy i słodki zapach. 

OD LEWEJ: 406,405, 404, 403, 402, 401
Konsystencja? Tutaj zaczynają się schody, zwyczajnie trudna do określenia. Z jednej strony lekka, nieklejąca, o wysokiej pigmentacji. Z drugiej, nie zasycha na ustach i nie jest do końca matowa. Po nałożeniu bowiem możemy uzyskać taki efekt: 

403 CHERRY DRINK BEZ ODBIJANIA NADMIARU CHUSTECZKĄ
Na opakowaniu widnieje jednak informacja, aby nadmiar usunąć chusteczką, tak też więc robiłam przy kolejnych testach. Po odbiciu (KLIK porównanie) staje się zdecydowanie bardziej satynowa, choć nadal wyczuwalny jest lekki poślizg. Nie wylewa się poza kontur ust, ale mam wrażenie, że jednak lekko je przesusza. 

OD LEWEJ: 404, 405, 401
Trwałość określiłabym jako średnią, niestety. Co prawda równo się zjada i ze względu na ilość pigmentów kolor zostaje dłużej na ustach, jednak u mnie, bez jedzenia i picia utrzymuje się około dwie godziny maksymalnie. Czegoś mi w nich brakuje, a może tak bardzo jestem zakochana w Bourjois, że ciężko jest mi znaleźć ich zamiennik? Kto wie. Kolory są jednak obłędne i gdyby nieco dopracowano formułę, byłabym przeszczęśliwa, zwłaszcza, że cena wynosi jedynie 14,99 złotego.

OD LEWEJ: 402, 403, 406
Bardzo ciekawą prezentację na ustach wszystkich kolorów przygotowała MAVIA, jeśli więc najnowsze produkty Kobo Was zainteresowały, to zapraszam na jej bloga :)



67 komentarzy:

  1. Ja pozostaję wierna bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam je w drogerii, ale jednak się nie skusiłam, żaden kolor mnie nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się bardzo podobają, właściwości już nieco mniej niestety :)

      Usuń
  3. Ja je uwielbiam i jestem ich wielką fanką ! :) Poluję na więcej kolorków bo na razie mam tylko jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że właściwości mi nie podpasowały, bo kolory faktycznie, zabójcze :)

      Usuń
  5. na pewno nie są matowe :) Ale kolorystyka mi się podoba, w sumie każdy mogłabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro nie są idealne, nadal pozostaje przy kredkach z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ich nie miałam, a kuszą strasznie! :) Jakie kolory polecasz?

      Usuń
  7. Na Twoich ustach wszystkie kolory ładnie się prezentują...Zauważyłam to już wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć gdybym nałożyła beżowego nudziaka nie wyglądałabym specjalnie szałowo ;)

      Usuń
  8. Odcienie szminki bardzo ładne choć także lubię bourjois :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które odcienie Bourjois szczególnie?:)

      Usuń
  9. Mam i Waterproof Lipner - Wodoodporna konturówka do ust i Classic, nie pamiętam nr kolorów, ale są bardzo trwałe, nie ścierają się ani nie rozmazują. Kolory podam później, jeśli chcesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chyba dwie konturówki GR, czasem po nie sięgam :)

      Usuń
  10. Piękne są ale myślałam że na ustach będą naprawdę matowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po odbiciu chusteczką jest lepiej, ale nadal nie jest to mat :)

      Usuń
  11. Jak dla mnie to one niespecjalnie matowe są. Ale dla mnie to plus, nie przepadam za całkowitym matem.

    Ale mam podobnie jak Ty z wycofywaniem wszystkiego, co polubię... Czasem mam wrażenie, że te firmy się wrednie zmawiają, żeby mi na złość wycofywać właśnie to, co tylko akurat mi przypadnie do gustu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio wycofano moje ulubione perfumy, a jestem strasznie wybredna niestety :(

      Usuń
  12. Ja mam nr 402, kolorek mi się podoba ale rozczarowała mnie formuła i brak obiecanego matu, też pisałam o niej posta☺ Wolę pomadki Bourjois, Golden Rose czy Color Sensational The Creamy Mattes od Maybelline ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawią jeszcze nowe kredki GR, może za jakiś czas uda mi się kupić choć jedna :)

      Usuń
  13. Szkoda, że nie są całkiem matowe, na zdjęciu wyglądają wręcz jak błyszczące. Ja też zakochałam się w matach Bourjois :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś czuję, że nic nie pobije Bourjois :)

      Usuń
  14. Jak dla mnie to zwykły chwyt marketingowy, bo z matowymi szminkami to one mają niewiele wspólnego niestety. Większość szminek można sobie odcisnąć chusteczką ;) ja jestem zawiedziona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie spojrzałam na to w ten sposób, a przecież zbierając nadmiar chusteczką 90% szminek stanie się matowe. Formuła mnie rozczarowała, choć kolory zachwycają.

      Usuń
  15. materiały promocyjne linii i kolory, bardzo mnie zachęciły, ale po pierwszych recenzjach emocje opadły :( a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  16. Niektóre kolorki bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również, intensywność powala, jednak powinni je dopracować, albo nie nazywać matowymi ;)

      Usuń
  17. 401 i 405-piękne kolory! Nie wchodzi Ci we wszelakie załamania i nie podkreśla suchych skórek? Bo dla mnie to jest bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważą się i raczej suchych skórek nie podkreślają, ale nie grzeszą super trwałością i nawilżeniem :)

      Usuń
  18. Hm, wykończenia nie nazwałabym matem, ale kolory ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo do matu właśnie im nieco daleko niestety :)

      Usuń
  19. ja sie zabieram dzisiaj za zdjecia ...po testach jestem rozczarowana"matem" choc kolory sa ladniutkieee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twojej opinii, na pewno zajrzę Candy :)

      Usuń
  20. Całkiem ciekawe i piękne mają kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknych kolorów nie można im odmówić, to fakt :)

      Usuń
  21. Myślę, że mogą podbić rynek makijażowy. Kto wie, może nawet prześcigną słynne pomadki NYX? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że raczej nie, bo nie są matowe jak widać ;)

      Usuń
  22. chciałabym mieć numer 405 ;) bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie zależy Ci na macie i super trwałości to ma szansę się sprawdzić ;)

      Usuń
  23. Piękne kolory :) Uwielbiam takie wyraziste barwy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. matowe niestety nie dla mnie ale kolor są naprawdę cudaśne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, szkoda, że matu ciężko tu się doszukać ;)

      Usuń
  25. Bardzo dużo się narobiło tego typu kosmetyków ostatnio :) Ja chyba pozostanę przy NYX i Bourjois - są może droższe, ale bezbłędne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NYX nie miałam, jak wypadają w porównaniu do Bourjois?:)

      Usuń
  26. Wyglądają bardzo ciekawie, dobrze, że nałożyłam sobie szlaban na kolejne pomadki i błyszczyki bo już bym biegła do sklepu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi KOBO przesłało paczkę nowości, stąd cała seria w recenzji :)

      Usuń
  27. Bardzo się ciesze, że w końcu coraz częściej dodajesz zdjęcia gdzie widać jak produkt prezentuje się na "twarzy" a nie tylko na swatche na reku lub na samych ustach, dużo łatwiej mi wtedy ocenić efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, cieszę się więc, że wpisy są bardziej przydatne :) Pozdrawiam!:)

      Usuń
  28. Od kilku dni mocno zastanawiam się nad odcieniem 405, ale mam całą szufladkę produktów do ust i to mnie skutecznie powstrzymuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo mi się podobają, szczególnie te najjaśniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładne, aczkolwiek nie wiem czy skuszę się na jakąś :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam problem z matowymi pomadkami/ błyszczykami. Zawsze wysuszają mi usta, a szkoda, bo prezentują się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. 403 – Cherry Drink wygląda u Ciebie pomarańczowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ma sporo pomarańczowych tonów, więc masz rację:)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!