Pierwsze wrażenie | Catrice, edycja limitowana FALLosophy

środa, 11 listopada 2015 / 43 komentarze / Etykiety:

Edycje limitowane Cosnovy to coś, co zawsze bardzo mnie interesowało. Głównie, gdy nie miałam do nich dostępu, a gdy to się zmieniło moja chęć na produkty Catrice i Essence dziwnym trafem zmalała. Tej jesieni jednak przygotowano kosmetyki pod szyldem FALLosophy, którym szalenie ciężko się oprzeć. Całość prezentuje się przegenialnie, skorzystałam więc z propozycji by pokazać ją na blogu. Kolorówka zawsze miło się fotografuje, a używa jeszcze przyjemniej.


Miałam chwilę czasu by się z nimi zapoznać, a czy jako ignorantka w kwestii różu mogłam sobie podarować taki cudny gradient? Jego wygląd chyba mówi sam za siebie. FADING INTO DAWN  jest w konsystencji bardzo kremowy, śliski a pigmentacja bardzo dobra.


Kolej na szminki, czyli coś, co bardzo lubię. Uwagę przykuły opakowania, solidne, ciężkie, zamykane na magnes, dzięki czemu nie otworzą się w torebce. Są bardzo kremowe i lekkie, prawie nie wyczuwalne na ustach. Równo się zjadają, ale nie ma co oczekiwać super trwałości ze względu na ich delikatnie nawilżającą formułę, dzięki której nie podkreślają suchych skórek. Nie wylewają się poza kontur ust, jednak konturówka nigdy nie zawadzi. Od lewej: chłodniejsza C03 LITTLE RED RIDING HOOD i nieco cieplejsza, C02 RUSTIC ROSE. 



W kolekcji znajdują się również trzy cienie i pędzelek, mały, poręczny, z przyjemnym włosiem, sprawdzi się podczas wyjazdów. Motyw liści znów pojawił się na tłoczeniu, a na zdjęciu widzicie od lewej: C01 ROBIN WOOD, oraz C03 BERYTALLE. Wykończenie jest matowe, a pigmentacja, zwłaszcza szarego, świetna. 


Limitowana ma trafić do sklepów w tym miesiącu, teoretycznie będzie ją można kupić do grudnia tego roku. Jak wyjdzie w praktyce, wiemy zapewne wszystkie- trzeba dużo szczęścia aby dorwać produkty z takich edycji. Albo pojawiają się spóźnione, albo nie wszystkie sklepy mają je w asortymencie. Czy warto jednak przyjrzeć im się z bliska? Zdecydowanie!

Swatche dodam na dniach, z uwagi na fakt, że mój aparat zwariował i totalnie przekłamał odcienie. :)

43 komentarze

  1. Wyglądają interesująco pewnie dzięki zdjęciom :) Naprawdę robisz je w pełni profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, choć takie ładne kosmetyki to nie problem ładnie sfotografować :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Opakowania są suuuper, nigdy takich nie miałam :)

      Usuń
  3. Piękne kolory pomadek! I bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Mi do gustu przypadła bardziej ta ciemniejsza, chłodniejsza w odcieniu :)

      Usuń
  4. Zdjęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęciaaaaaaaaaaaaaaaa! Piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Sista :P Zwłaszcza, że ostatnio zdjęcia potrafię robić po trzy razy do jednego wpisu ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam cienie z wytłaczaną fakturą, wyglądają pięknie :) I kolory takie jesienne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż szkoda używać i niszczyć wytłaczany wzór:))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bardzo wpisuje się w jesienny klimat, udana limitowanka :)

      Usuń
  7. Szminka LITTLE RED RIDING HOOD(pozwól że skopiuję nazwę) jest przepiękna! Cudowna edycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najlepsza, jaką widziałam w Catrice :) A te ich nazwy! :D

      Usuń
  8. Ja już nawet nie zaglądam do szaf w mojej Naturze, bo nie zmienia się tam nic od miesięcy... Nie wiem od czego to zależy, ale jest bardzo irytujące. Na nowości nie można liczyć i nie mówię tu wcale o limitowanych edycjach. Powyższe kosmetyki wyglądają ciekawie, ale chyba nic mnie szczególnie do siebie nie przekonało ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiele zależy od kierownictwa, trudno stwierdzić. W mojej zamojskiej naturze często pojawiały się limitowanki, ale równie często z opóźnieniem :)

      Usuń
  9. Śliczne zarówno kolory (zwłaszcza szminek!) jak i opakowania tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna elegancja jeśli chodzi o detale opakowań :)

      Usuń
  10. Chyba się na nie skuszę , bo naprawdę interesująco wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne kolory , może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby szybko pojawiła się w Twojej DN :)

      Usuń
  12. Podobają mi się te pomadki ! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wyglądają, na ustach też się dobrze sprawują :)

      Usuń
  13. Róż jest przepiękny, ale mam tyyyyle róży :P No i pewnie jej u mnie nie będzie bo nie mam Hebe :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne jest to tłoczenie na cieniach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szminki piękne, ostatnio mam fazę na takie kolory;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, są bardzo jesienne :))

      Usuń
  16. Świetne zdjęcia i super kolory szminek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiły mnie te pomadki :) Buziak na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne opakowania :) Skusiłabym się na pomadki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania dopracowane w każdym detalu, bardzo mi się spodobały :)

      Usuń
  19. Opakowania są piękna <3 Najbardziej zaciekawił mnie brudnofioletowy cień ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go lepiej rozpracować, ale przybrudzony wrzos to super kolor, masz rację :)

      Usuń
  20. Pomadki są śliczne <3 Zapraszam do mnie : http://ma--ry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.