W TYM TYGODNIU NA PAZNOKCIACH | EFEKTOWNY LAKIER NA SYLWESTRA: SEMILAC 148 NIGHT EUPHORIA 148

piątek, 30 grudnia 2016 / 25 komentarzy / Etykiety:
semilac night euphoria, semilac 148, semilac 148 zdjecia, semilac 148 swatche, paznokcie semilac, semilac opinie.

Efektowne paznokcie na większe wyjście nie zawsze oznaczają godziny spędzone u stylistki lub  ich samodzielne, czasochłonne zdobienie. Czasem wystarczy odpowiedni lakier, który wyjątkowo pięknie prezentuje się w sztucznym świetle. Moją tegoroczną propozycją sylwestrowego manicure jest SEMILAC NIGHT EUPHORIA, który z pewnością zwróci uwagę i zbierze masę komplementów, przy czym spełni swoją rolę, upiększy dłonie i doda blasku. 


semilac night euphoria, semilac 148, semilac 148 zdjecia, semilac 148 swatche, paznokcie semilac, semilac opinie.

Wszystko dzięki różowym drobinkom zatopionym w fioletowej bazie, która idealnie kryje po dwóch warstwach. Zależnie od światła wygląda zupełnie inaczej, jednak to właśnie wieczorami prezentuje się najpiękniej, kiedy przypomina ciepły, głęboki fiolet z nienachalnym, iskrzącym się brokatem

semilac night euphoria, semilac 148, semilac 148 zdjecia, semilac 148 swatche, paznokcie semilac, semilac opinie.


Na jakie paznokcie stawiacie w tym roku? 



INNE WPISY O SEMILAC TUTAJ



Czytaj dalej »

ULUBIEŃCY GRUDNIA: LEKKI OLEJEK DO WŁOSÓW, MATOWY FILTR DO TWARZY, GĄBKA DO MAKIJAŻU I INNE

czwartek, 29 grudnia 2016 / 32 komentarze / Etykiety:
annabelle minerals, stenders, blog kosmetyczny, kosmetyki recenzje, yves rocher

W podsumowaniu grudnia będzie wyjątkowo pielęgnacyjnie. W zimne miesiące w mniejszym stopniu skupiam się na makijażu, często zostaję przy swoich sprawdzonych ulubieńcach, chociaż na dniach mam Wam do pokazania kilka ciekawych nowości również w tym temacie :) 

YVES ROCHER, OLEJEK ODBUDOWUJĄCY DO WŁOSÓW


W moich zapasach olejki to produkty, których zazwyczaj jest zbyt mało. Najczęściej wybieram te, które stosowane mogą być na różne sposoby, jednak tym razem wybrałam coś stricte do włosów. Ten od YVES ROCHER jest bardzo lekki, dobrze się zmywa, nie obciąża nadmiernie pasm. Delikatnie i przyjemnie pachnie. Opakowanie, na którym nie widać śladów użytkowania (kto lubi tłuste etykiety?) z dozownikiem ułatwia aplikację. W składzie znajdziemy olej migdałowy, rzepakowy, rycynowy, jojoba oraz kilka innych. 




ANNABELLE MINERALS, GĄBKA DO APLIKACJI PODKŁADU SOFTIE

Odkąd ją mam, nie wyobrażam sobie nakładania podkładu klasycznie pędzlem. Dzięki metodzie na mokro zanika efekt pudrowości, makijaż wtapia się w skórę i wygląda jeszcze bardziej naturalnie. Bezproblemowo się myje. jest bardzo tania w porównaniu z innymi. Pełną recenzję znajdziecie tutaj.

GARNIER, PŁYN MICELARNY 3W1

W Biedronce upolowałam dwupak płynów w bardzo korzystnej cenie ponad dwudziestu złotych. W moim rankingu płynów micelarnych wyżej uplasowuje się jedynie MIXA,  mim to, GARNIER wciąż jest godny polecenia. Szósta butelka mówi sama za siebie, prawda? Nie podrażnia oczu, dobrze radzi sobie z tuszem Loreal. Recenzja tutaj.

annabelle minerals, stenders, blog kosmetyczny, kosmetyki recenzje, yves rocher

SZCZOTKA DO MASAŻU I OLEJEK DO CIAŁA STENDERS

Zimą nie ma nic lepszego niż balsamy oparte na olejkach lub jeszcze lepiej, same olejki. O marce STEDNERS wspominałam już tutaj i mam nadzieję, że nie jest to nasze ostatnie spotkanie. Bardzo dobrze nawilża i szybko się wchłania, przy czym efekt zostaje na długo. W ostatnim czasie zauważyłam pogorszenie mojego problemu z bardzo przesuszoną i podrażnioną skórą, a mimo, że docelowo jest to produkt antycelullitowy nakładam go na całe ciało. Szczotka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, nie sądziłam, że po masażu pod prysznicem zauważę aż taką różnicę w gładkości skóry. 

annabelle minerals, stenders, blog kosmetyczny, kosmetyki recenzje, yves rocher

NEUTROGENA, FILTR SPF 55 ULTRA SHEER DRY TOUCH 


Regularne stosowanie kwasów ma to do siebie, że ochrona przeciwsłoneczna powinna być totalnym must have. W swojej karierze próbowałam wiele filtrów i zazwyczaj coś mi w nich nie pasowało, od konsystencji, po efekt świecenia. W Stanach trafiłam na produkt NEUTROGENA, którego niestety, u nas chyba nie ma. Jeśli jednak będziecie miały okazję kupić, to zdecydowanie warto. Jest bardzo lekki, nie świeci się, szybko się wchłania. Koszt to około 7 dolarów. Miejmy nadzieję, że w Polsce również wkrótce się pojawi.

annabelle minerals, stenders, blog kosmetyczny, kosmetyki recenzje, yves rocher

YVES ROCHER, ŻEL POD PRYSZNIC ŻURAWINA I MIGDAŁ

Całą limitowaną serię YVES ROCHER opisywałam tutaj. Już w grudniu zabrałam się za świąteczny żel o zapachu żurawiny i migdałów. Nie wysusza skóry, jest gęsty i dobrze się pieni. Dla fanek aromatycznych kąpieli będzie idealny.

annabelle minerals, stenders, blog kosmetyczny, kosmetyki recenzje, yves rocher



Wyniki konkursu ROWENTA pojawią się maksymalnie jutro, więc proszę o jeszcze chwilę cierpliwości :)


Czytaj dalej »

DWA NOWE KOLORY SEMILAC | LAKIER HYBRYDOWY: I’M NOT SURE 160, SOMETHING NICE 161 + SWATCHE

środa, 21 grudnia 2016 / 33 komentarze / Etykiety:
im not sure, something nice, semilac, semilac lakiery, semilac lakiery opinie, hybrydy semilac, semilac 160 , semilac 161, blog kosmetyczny, blog o urodzie

W tym roku musiałam być bardzo grzeczna, bowiem pierwszy, świąteczny prezent dostałam już na początku grudnia. Mikołajem okazał się nikt inny, jak marka SEMILAC, która wraz z nadchodzącym końcem roku wychodzi z nową propozycją brokatowych lakierów, które są zaliczane do kolekcji MY STORY.  Najnowsze buteleczki to różnokolorowe drobinki zatopione w przezroczystej bazie świetnie sprawdzą się do wykonania świątecznego lub sylwestrowego manicure. 

im not sure, something nice, semilac, semilac lakiery, semilac lakiery opinie, hybrydy semilac, semilac 160 , semilac 161, blog kosmetyczny, blog o urodzie

Z ich pomocą z łatwością można wykonać efektowne, zwracające uwagę paznokcie. W swojej kolekcji mam już brokatowe złoto, srebro oraz odcienie różowego, więc  numery  161 i 160 będą idealnym uzupełnieniem lakierowego kuferka  dla każdej #SEMIGRIL.

im not sure, something nice, semilac, semilac lakiery, semilac lakiery opinie, hybrydy semilac, semilac 160 , semilac 161, blog kosmetyczny, blog o urodzie

160 I’M NOT SURE  to drobinki w kolorach czerwieni, złota, fioletu oraz różu, z drobnym, srebrnym pyłkiem. Dominuje tu intensywna zieleń.
161 SOMETHING NICE  to złoto, fiolet, czerwień, rownież ze srebrnym pyłkiem. Najbardziej zauważalnym kolorem jest granat.

im not sure, something nice, semilac, semilac lakiery, semilac lakiery opinie, hybrydy semilac, semilac 160 , semilac 161, blog kosmetyczny, blog o urodzie

Lakiery są już w sprzedaży w cenie trzydziestu siedmiu złotych za standardową pojemność  7 ml lub również w zestawach prezentowych: dwa najnowsze lakiery hybrydowe razem z klasyczną emalią (numery 025 GLITTER RED, 071 DEEP RED, 098 ELEGANTCHERRY) w kwocie dziewięćdziesięciu pięciu złotych.




Przyznać się, która z Was chciałaby zobaczyć taki zestaw pod choinką? 


INNE WPISY O SEMILAC TUTAJ 


Czytaj dalej »

RAZORPIT SLIDE | POMYSŁ NA PREZENT DLA MĘŻCZYZNY

wtorek, 20 grudnia 2016 / 10 komentarzy / Etykiety:
razorpit, razopit blade sharpener, razorpit recenzja, prezent dla faceta, prezent dla mezczyzny, pomysl na prezent dla faceta

Zakup prezentu dla koleżanki, siostry czy mamy zazwyczaj nie nastręcza nam większych kłopotów, w sklepach roi się od propozycji, od perfum po kwiaty, kosmetyki czy biżuterię. Przy wyborze prezentu dla mężczyzny zazwyczaj można stanąć przed sporym dylematem, zwłaszcza, jeśli to kolejna okazja do obdarowania. Pomysły szybko się kończą, a jeszcze gorzej, gdy jest to osoba, która „wszystko już ma”. Dziś, razem z RazorPit mamy dla Was propozycję nietypowego podarunku dla płci brzydkiej. Przyznam, że sama byłam zdziwiona, nie wiedziałam bowiem, że coś takiego można dostać na naszym rynku. Czym tak na prawdę jest RazorPit SLIDE? To nic innego jak urządzenie do ostrzenia i czyszczenia wkładów do golenia w wymiennych maszynkach jedno i wieloostrzowych. Każde czyszczenie zajmuje około dwie minuty i pozwala przedłużyć użytkowanie maszynki tak, aby można było użyć jej aż do 150 razy

razorpit, razopit blade sharpener, razorpit recenzja, prezent dla faceta, prezent dla mezczyzny, pomysl na prezent dla faceta

Zwiększa żywotność ostrzy do dziesięciu razy.  Aby nie być gołosłowną, zapytałam jednego z moich braci czy nie chciałby otrzymać ode mnie jednego z dwóch przesłanych egzemplarzy i sam pomysł bardzo przypadł mu do gustu, był nawet zaskoczony takim urządzeniem.

razorpit, razopit blade sharpener, razorpit recenzja, prezent dla faceta, prezent dla mezczyzny, pomysl na prezent dla faceta

Produkt ma nieskomplikowaną budowę, nieco przypominającą moim zdaniem telefon komórkowy. Powłoka silikonowa, na której ostrzymy maszynkę jest elastyczna, lekko ugina się pod naciskiem, dzięki czemu pasuje do wszystkich modeli. Podczas pocierania o niego ostrzy, usuwane są z nich wszelkie pozostałości po goleniu: ścięty zarost, pianę preparatu do golenia, czy martwy naskórek. Jest bardzo lekki i nie zajmuje dużo miejsca. Cena w sklepie wynosi 69,75 zł. Przetestowałam go z moimi jednorazowymi maszynkami i bardzo dobrze dawał sobię z nią radę :)




Jeśli więc macie w rodzinie gadżeciarza, to być może warto rozważyć zakup? 
Co myślicie o takim pomyśle na świąteczny podarunek i nie tylko?






Czytaj dalej »

KONKURS Z ROWENTA | OPISZ SWOJĄ NAJZABAWNIEJSZĄ HISTORIĘ DOTYCZĄCĄ WŁOSÓW I WYGRAJ SUSZARKĘ Z SERII SILENCE RESPECT

niedziela, 18 grudnia 2016 / 12 komentarzy / Etykiety:

Akcja „PRZYJACIÓŁKA OD WŁOSÓW” wciąż trwa i już wspominałam, że na stronie macie możliwość zgarnąć sprzęt pod choinkę. Jednak to nie wszystko :) Marka ufundowała również dla Was najnowszą suszarkę Rowenta Silcence Ac Respect, którą mogę podarować jednej z Was. Po kilku tygodniach testów, mogę powiedzieć, że zdecydowanie jest o co powalczyć!

Jedną z zastosowanych innowacji jest funkcja Respect, która łączy odpowiednią temperaturę oraz siłę nawiewu, aby maksymalnie szybko wysuszyć pasma, bez ich uszkodzenia i przesuszenia. Dodatkowo, znajdziemy tu również jonizację, dyfuzor, koncentrator, trzy stopnie grzania oraz na prawdę sporą moc.


Wyróżnia się również ciekawym designem, jeśli więc same nie potrzebujecie nowej suszarki, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyście wygrały ją dla kogoś, kogo chciałybyście obdarować. Aby zdobyć sprzęt wystarczy poprawnie wypełnić formularz zgłoszeniowy. Nagrodzę najciekawszą odpowiedź na pytanie:

MOJA NAJŚMIESZNIEJSZA HISTORIA ZWIĄZANA Z WŁOSAMI TO..

A wiem, że każda, niestety, taką w życiu zaliczyła :) Jeśli miałabym pochwalić się swoją, to będąc jeszcze w szkole podstawowej wkręciłam sobie grzywkę w okrągłą szczotkę i do tej pory nie wiem, jak udało mi się wyplątać włosy :D Swoją panikę pamiętam do dziś. Z bardziej aktualnych natomiast, w dniu ślubu mojej jedynej siostry wybrałam się do fryzjera razem z nią i moją mamą. Swoje oczekiwania wyraziłam dość jasno: żadnych loczków, żadnych upięć, absolutnie żadnego tapirowania. Marzyła mi się prosta, wymodelowana fryzura o ładnej objętości. Wiecie z czym wyszłam z salonu?
Z natapirowanym hełmem.
Wałeczki też były w użyciu.

I nie zrozumcie mnie źle, w pewnym etapie myślałam, że chociaż to pomoże, bo po modelowaniu szczotką były jeszcze bardziej proste i bez życia niż zawsze ;) Ostatecznie myłam głowę pół godziny przed przyjazdem fotografa i moim zdaniem, wyglądałam zdecydowanie lepiej. Teraz więc Wasza kolej:




Konkurs trwa tydzień, a wyniki ogłoszę pod tym postem.
Jeśli macie również ochotę odpowiedzieć na moje, ostatnie pytanie, to będę również bardzo wdzięczna, nie jest ono jednak w żaden sposób obowiązkowe.:)




WYNIKI
Szalenie żałuję, że do rozdania dla Was mam tylko jedną suszarkę, nie będę przesadzać, jeśli napiszę, że najchętniej nagrodziłabym Was wszystkie :) Mam nadzieję, że kolejnym razem uda mi się zorganizować nieco więcej nagród. Niemniej, suszarkę ROWENTA zgarnia 

KASIA (dif.....28@gmail.com)


Czytaj dalej »

MÓJ AKTUALNIE ULUBIONY PRODUKT DO PEELINGU Z KWASEM MIGDAŁOWYM | FARMONA PROGRESYWNY ŻEL Z KWASEM SZIKIMOWYM + EFEKTY I MOJA OPINIA

sobota, 17 grudnia 2016 / 14 komentarzy / Etykiety:
farmona, kwas migdalowy, kwas migdalowy opinie,kwas migdalowy na skore, kwas migdalowy zabieg, progresywny zel, farmona,recenzja, kwas migdalowy na tradzik, kwas szikimowy, kwas glikolowy

Zapewne nie raz natknęłyście się na blogach świetne opinie o kwasie migdałowym. Po powrocie ze Stanów, gdzie moja cera wołała o pomstę do nieba z niecierpliwością czekałam na jesień, kiedy bez problemu można rozpocząć intensywną kurację kwasami. W ubiegłym roku byłam wierna tonikowi, którego bazą stanowił kwas glikolowy, w tym sezonie jednak powróciłam do niego stosunkowo późno. Przyczyna jest banalnie prosta, testowałam zupełnie inny kosmetyk, który nie dość, że jest tani, gotowy do użycia, nie wpływa negatywnie na skórę a wręcz przynosi pozytywne efekty posiadaczce cery skłonnej do zanieczyszczeń, zaskórników oraz tendencji stanów zapalnych.

farmona, kwas migdalowy, kwas migdalowy opinie,kwas migdalowy na skore, kwas migdalowy zabieg, progresywny zel, farmona,recenzja, kwas migdalowy na tradzik, kwas szikimowy, kwas glikolowy

Po kilku kuracjach retinoidami i próbą z kwasem azelianowym, który niestety, bardzo mnie podrażniał a nie robił poza tym zupełnie nic na stałe zaprzyjaźniłam się z tą grupą substancji. Przez moment co prawda i w tym roku próbowałam zastosować pochodne witaminy A (maść Effaclar) jednak bardzo podrażniała i wysuszała ona moją cerę. To prawda, intensywne peelingi mogą mieć podobne działanie (tutaj pokazywałam efekty przed i po po takim zabiegu), jednak jeśli stopniowo podnosimy stężenie lub nakładamy delikatny produkt, nic się nie powinno dziać. Mimo to, do progresywnego żelu złuszczającego z kwasem szikimowym od FARMONA podeszłam nieco nieufnie. Nazwa może być nieco myląca, bowiem bazą jest wspomniany w tytule kwas migdałowy, o nieokreślonym, niestety stężeniu.

Skład: Aqua (Water), Mandelic Acid, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Panthenol, Shikimic Acid, Xanthan Gum, Disodium EDTA.

farmona, kwas migdalowy, kwas migdalowy opinie,kwas migdalowy na skore, kwas migdalowy zabieg, progresywny zel, farmona,recenzja, kwas migdalowy na tradzik, kwas szikimowy, kwas glikolowy

Przy pierwszej próbie więc nałożyłam go na chwilę, z obawy o ewentualne pieczenie. Chwilę wcześniej zużyłam mój glikolowy tonik, więc skóra była w pewien sposób przygotowana. Aktualnie mogę go zostawić do zmycia przez dobre trzydzieści minut. Będzie więc idealny dla osób początkujących i poszukujących delikatnego produktu, który nie przyniesie skutków ubocznych. Kwas szikimowy traktuję tu jako ciekawy dodatek, zwłaszcza, że poprzednie próby z czystym migdałem nie dały w zasadzie tak dobrych efektów przy braku wysuszenia.

Aktualnie najczęściej stosuję go w dni, gdy nie planuję sięgać po tonik glikolowy lub na przykład chciałabym zastosować maseczkę. Regularne złuszczanie zmniejszyło pory, ograniczyło powstawanie zaskórników, wygładziło cerę i dodało jej blasku. Cena dodatkowo jest bardzo atrakcyjna, około piętnastu złotych, choć może być problem z jego dostępnością. Jeśli jednak natraficie na niego a Wasza cera płata figle, to warto rozważyć jego zakup. Najnowsze produkty FARMONA bardzo przypadły mi do gustu, cała koncepcja serii wpisuje się w mój gust, jakiś czas temu wspominałam oświetnym kremie do twarzy, który na szczęście, jeszcze mi się nie skończył :)



Stosujecie kwasy?
Jaki jest Wasz ulubiony produkt?



Czytaj dalej »

ŚWIĄTECZNA LIMITOWANA EDYCJA YVES ROCHER | ŻURAWINA I MIDGAŁ, GRUSZKA I CZEKOLADA, AROMATYCZNA MANDARYNKA ♥

czwartek, 15 grudnia 2016 / 22 komentarze / Etykiety:
yves rocher, yves rocher kosmetyki, yves rocher recenzja, yves rocher edycja limitowana, yves rocher edycja swiateczna

ŚWIĘTA, to głównie zapachy: świeżo upieczonych pierniczków mojej Mamy, mandarynek jedzonych w ilościach hurtowych, bo jak wiadomo, w grudniu człowiek składa się z nich w pięćdziesięciu procentach oraz cynamonu i innych, aromatycznych przypraw. Zeszłoroczna, świąteczna edycja limitowana YVES ROCHER nie do końca mnie porwała (recenzja tutaj), tym razem jednak jest zupełnie inaczej i już w mikołajki z radością otworzyłam najnowsze kosmetyki.

yves rocher, yves rocher kosmetyki, yves rocher recenzja, yves rocher edycja limitowana, yves rocher edycja swiateczna

Do wyboru, w bardzo korzystnych cenach są trzy opcje zapachowe: żurawina i migdał, mandarynka oraz gruszka z czekoladą. Tej ostatniej nie miałam okazji wypróbować, w sklepie niestety nie znalazłam testerów, na czym ubolewam, bardzo zależało mi na sprawdzeniu choć zapachu, abym mogła choć o nim krótko wspomnieć. Niemniej i tak jest o czym pisać i polecać. Do wyboru jest wiele, od żelu pod prysznic z drobinkami peelingującymi, po balsamy i kremy do rąk, które ucieszą niejedną dziewczynę, która lubi celebrować ten czas w roku. Mandarynka, to nic innego jak delicje od Wedla, z odrobiną cynamonu.

yves rocher, yves rocher kosmetyki, yves rocher recenzja, yves rocher edycja limitowana, yves rocher edycja swiateczna

Te w czerwonym opakowaniu to przede wszystkim wspomniana żurawina, słodka i delikatna, niedusząca. Od kilku więc dni nie robię nic innego jak smaruję i wcieram (niech Was nie zmyli folia na jednym z opakowań, najczęściej fotografuję je zanim będą miały spotkanie z twardą wodą;)) , z myślą, że za dziewięć dni święta. Marka YVES ROCHER  w tym roku zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, polubiłam się z wieloma ich produktami, zwłaszcza tymi o pięknych zapachach. Świąteczna edycja limitowana sprawdzi się więc moim zdaniem idealnie jako podarunek. Dla kogoś, lub dla siebie samej i przyznam, że musiałam włożyć dużo energii, aby nie kupić czegoś z linii gruszkowej, choćby z czystej ciekawości :)




Lubicie świąteczne edycje ?
Czym pachną Wasze święta?




Czytaj dalej »

ROWENTA | TWOJA PRZYJACIÓŁKA OD WŁOSÓW CZEKA NA CIEBIE

środa, 14 grudnia 2016 / Brak komentarzy / Etykiety:

Razem z ROWENTA wciąż czekamy na Twój udział w akcji, w której przypadła mi rola jednej z dziesięciu ambasadorek. Co możesz zyskać? O tym za chwilę:)


Zarejestruj się na hairfriend.rowenta.pl i rozwiąż krótki test, który pozwoli na scharakteryzowanie Twoich pasm w kilku prostych krokach.  Dzięki temu z łatwością dobierzesz sprzęt, a być może, będziesz mieć również szansę na wygranie atrakcyjnych nagród. Codziennie jedna z aktywnych uczestniczek platformy, która doda swoje zdjęcie na instagram lub facebook, na którym widać jak dba o włosy razem z hasztagiem #rowenta #hairfriend wygrywa suszarkę z serii RESPECTISSIM.





Kto  wie, może los się do Ciebie uśmiechnie i pod choinką znajdziesz dodatkowy upominek? 




Czytaj dalej »

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW | KOSMETYKI DO WŁOSÓW Z LIDLA, CIEN PROFESSIONAL, MASKA I SZAMPON ODBUDOWUJĄCY

poniedziałek, 12 grudnia 2016 / 24 komentarze / Etykiety:
LIDL, KOSMETYKI Z LIDLA, MASKA Z LIDLA, KOSMETYKI DO WLOSOW Z LIDLA, CIEN, MASKA CIEN, SZAMPON CIEN PROFESSIONAL, CIEN PROFESSIONAL EFEKTY, WLOSY, PIELEGNACJA WLOSOW
można powiększyć :)

Coraz więcej marek i sklepów wychodzi z propozycją produktów do włosów, które stylizowane są na profesjonalne, działające intenstywniej niż te do codziennej pielęgnacji. Jakiś czas temu recenzowałam wysokopółkową maskę VICHY, dziś przyszedł czas na coś, co mniej nadszarpnie budżet i będzie dostępne zdecydowanie łatwiej. W tej niedzieli dla włosów główną rolę będzie grać komplet kosmetyków CIEN z Lidla. Swego czasu bardzo dużo osób chwaliło podstawową serię aloesową, tym bardziej byłam ciekawa jak sprawdzą się na moich niesfornych, nieco już za długich pasmach.

LIDL, KOSMETYKI Z LIDLA, MASKA Z LIDLA, KOSMETYKI DO WLOSOW Z LIDLA, CIEN, MASKA CIEN, SZAMPON CIEN PROFESSIONAL, CIEN PROFESSIONAL EFEKTY, WLOSY, PIELEGNACJA WLOSOW

Seria kierowana jest do włosów wymagających wzmocnienia i odbudowy, z uwagi na kreatynę. Szampon zawiera łagodniejszy SLES. Opakowanie jest w obu przypadkach bardzo wygodne, chyba, że dużo podróżujemy, wtedy istnieje opcja przypadkowego otwarcia.
Maska jest gęsta i podobnie jak cała seria bardzo przyjemnie pachnie. Składy nie powalają na kolana, brakuje mi tu wyciągów lub olejów, jednak silikony mogą pomóc w wygładzeniu i opanowaniu puszenia się. Pełny skład możecie zobaczyć tutaj.

LIDL, KOSMETYKI Z LIDLA, MASKA Z LIDLA, KOSMETYKI DO WLOSOW Z LIDLA, CIEN, MASKA CIEN, SZAMPON CIEN PROFESSIONAL, CIEN PROFESSIONAL EFEKTY, WLOSY, PIELEGNACJA WLOSOW

Po umyciu i wysuszeniu włosów zakręciłam je na noc gumką Invisibobble, rano prezentowały się tak jak na zdjęciach. Były przyjemnie elastyczne, choć brakowało mi nieco wygładzenia. Zależnie od stopnia rozczesania wyglądały inaczej, od ładnych fal po lekki puch. Zauważyłam również delikatne obciążenie przy nasadzie, zestaw kierowałabym do włosów bardziej wymagających i mniej skłonnych do przetłuszczania. Na plus zaliczyłabym dociążenie końcówek.

LIDL, KOSMETYKI Z LIDLA, MASKA Z LIDLA, KOSMETYKI DO WLOSOW Z LIDLA, CIEN, MASKA CIEN, SZAMPON CIEN PROFESSIONAL, CIEN PROFESSIONAL EFEKTY, WLOSY, PIELEGNACJA WLOSOW
WELUROWA (?) BLUZA POCHODZI Z SHEIN, JEDNAK MOŻNA ZNALEŹĆ JĄ AKTUALNIE W BERSHKA ZA 70ZŁ :) MILUTKA, POLECAM!


Reasumując, nie jest źle, choć mogłoby być nieco lepiej. Dostaną kolejną szansę :)




Czytaj dalej »

MATOWA SZMINKA LOVELY EXTRA LASTING NR 5 | PIERWSZE WRAŻENIE, CZY WARTO JĄ KUPIĆ? + PORÓWNANIE Z MATTE CRAYON GOLDEN ROSE

sobota, 10 grudnia 2016 / 36 komentarzy / Etykiety:
szminka lovely nr 5, szminka lovely matowa, matowa szminka lovely, matowa pomadka lovely, matowa pomadka lovely swatch, matowa pomadka lovely recenzja

W ostatnim czasie przeżywam prawdziwą fascynację produktami do ust. Mowa głównie oczywiście o tych, o matowym wykończeniu i brudnych kolorach, choć nie pogardzę również fuksją czy oberżyną, ale to ciemne róże najczęściej przykuwają moją uwagę w drogerii. W ostatnim czasie kosmetyczka powiększyła się o kilka nowych egzemplarzy szminek, jednak mimo moich usilnych prób nie udało mi się dostać wychwalanej pomadki w płynie WIBO MILLION DOLAR LIPS w numerze 1, więc skusiłam się na nowy kolor z serii EXTRA LASTING z szafy LOVELY. Jak więc wypadła po kilku, pierwszych testach w porównaniu z innymi kosmetykami o tym wykończeniu?

szminka lovely nr 5, szminka lovely matowa, matowa szminka lovely, matowa pomadka lovely, matowa pomadka lovely swatch, matowa pomadka lovely recenzja
NA SOBIE MAM CIENKI SWETEREK Z SHEIN, powinnam zdecydować się chyba na inny kolor ;)

EXTRA LASTING  nr 5 to nic innego jak mocny, bardzo chłodny odcień brudnego różu, jeden z nowszych w kolekcji. Był również najbardziej wykupionym w szafie Wibo, zaraz za wspomnianą MDL. Sądząc, że będzie to dobry zamiennik do testów, skoro po sześciu, lub więcej! wizytach w Rossmannie wciąż nie mogę jej kupić, a tester zużyty jest do cna skierowałam się do kasy. Co pierwsze rzuca się w oczy to fakt, że produkt jest naprawdę, ekstremalnie matowy. Nałożony w zbyt dużej ilości na usta niemiłosiernie je ściąga i wysusza, nie nosi się zbyt komfortowo. 

szminka lovely nr 5, szminka lovely matowa, matowa szminka lovely, matowa pomadka lovely, matowa pomadka lovely swatch, matowa pomadka lovely recenzja
GOLDEN ROSE 19 GÓRA/ WIBO EXTRALASTIN NR 5 DÓŁ

Natomiast nałożona na przygotowane usta, niewielką ilością prezentuje się dobrze, jednak wciąż, mat jest dla mnie zbyt duży, a szkoda, bo na kimś bardzo podoba mi się ten efekt. Co lepsze, numer pięć odpowiada pomadce GOLDEN ROSE MATTE CRAYON o numerze 19. Są identyczne, prócz sposobu aplikacji i właściwości. Jeśli więc macie go i lubicie, tak jak ja, to niekoniecznie ta konkretna szminka z Wibo jest Waszym must have. 

szminka lovely nr 5, szminka lovely matowa, matowa szminka lovely, matowa pomadka lovely, matowa pomadka lovely swatch, matowa pomadka lovely recenzja

Jej plusem z pewnością jest wygodny, płaski aplikator, piękny zapach i wygodna aplikacja z uwagi na brak konieczności temperowania. Jakby nie patrzeć jednak, sięgam po nią mniej chętnie niż po inne matowe produkty do ust.


Jakie są Wasze ulubione produkty do ust?:)
Co możecie mi polecić do kolejnych testów?



Czytaj dalej »

W TYM TYGODNIU NA PAZNOKCIACH | SEMILAC CREAMY MUFFIN 136

wtorek, 6 grudnia 2016 / 38 komentarzy / Etykiety:
semilac, lakiery hybrydowe semilac, semilac creamy muffin, semilac 136, semilac 136 swatche

Bywają sytuacje, że paznokcie są dalekie od ideału, a zależy nam na ich schludnym wyglądzie. Po długiej przerwie wracam więc do ich malowania i stanęłam przed klasycznym dylematem, jaki kolor wybrać, aby delikatnie je podkreślić? Tym razem padło na CREAMY MUFFIN, który jest bardzo zbliżony do naturalnego odcienia mojej skóry. To dobry wybór również, jeśli zależy nam na optycznym wydłużeniu dłoni. Idealny na krótkie paznokcie i nie tylko.

semilac, lakiery hybrydowe semilac, semilac creamy muffin, semilac 136, semilac 136 swatche

Po raz pierwszy testowałam również HARDI CLEAR, który był moją bazą wzmacniającą paznokcie. Numer 136 kryje po dwóch warstwach i wygląda bardzo naturalnie, upiększa nie rzucając się zbyt mocno w oczy.

semilac, lakiery hybrydowe semilac, semilac creamy muffin, semilac 136, semilac 136 swatche


Po jaki kolor sięgacie w takiej sytuacji? Fanki nudziaków natomiast zapraszam do wpisów ze swatchami:







Czytaj dalej »

SOK Z NATKI PIETRUSZKI NA ZAHAMOWANIE WYPADANIA, PRZYŚPIESZENIE POROSTU, ZAGĘSZCZENIE WŁOSÓW I WZMOCNIENIE ORGANIZMU | JAK POLUBIĆ, CO DODAĆ, MOJE EFEKTY I ULUBIONY PRZEPIS

poniedziałek, 5 grudnia 2016 / 13 komentarzy / Etykiety:

O soku z pietruszki pisano już wiele. Sama bardzo długo wzbraniałam się przed jego wypróbowaniem, z dwóch, prostych powodów: braku odpowiedniego blendera oraz najzwyczajniej w świecie, smaku, który nie do końca mi odpowiadał. Chcąc jednak zadbać o siebie w naturalny sposób postanowiłam dać mu szansę. Szczęśliwie stałam się posiadaczką odpowiedniego sprzętu, nic więc nie stało na przeszkodzie i sok włączyłam do mojego codziennego jadłospisu na około dwa miesiące, tuż po powrocie z wakacji, gdzie sposób mojego odżywiania wołał o pomstę do nieba. 

Natka pietruszki, bo tej tutaj używamy, ma działanie detoksykujące, antybakteryjne, oczyszczające i wzmacniające z uwagi na bardzo dużą ilość witaminy C (więcej niż cytrusy!), która przyda się teraz każdej z nas, zwłaszcza, jeśli Wasza odporność kuleje. Dodatkowo bogata jest w betakaroten, witaminę A, potas, wapń, fosfor, magnez, sód oraz błonnik. Żeby tego było mało, ogranicza zatrzymywanie wody, więc jeśli przed miesiączkami opuchlizna jest duża, to warto ją wypróbować.

natka pietruszki, sok z natki, sok z pietruszki, sok z natki pietruszki, sok z natki efekty, porost wlosow, sposby na porost wlosow,
KOSZULKA TUTAJ

Zanim zaczęłam swoją kurację, przeszukałam internet w poszukiwaniu opinii innych dziewczyn, większość była absolutnie zachwycona jej działaniem. Nie pozostało mi więc nic innego jak poszukać odpowiednich dodatków, które sprawią, że polubię się z charakterystycznym smakiem natki, za którą do tej pory szczególnie nie przepadałam. Udało się, a sok stał się miłym rytuałem na rozpoczęcie dnia, często zamiast kawy lub jako uzupełnienie posiłku czy coś smacznego w ciągu dnia. 
Pietruszkę kupuję zazwyczaj hurtowo, kroję i mrożę, więc jest gotowa do dodania. Najczęściej bazą soku jest przefiltrowana woda i jabłko (około 100 g) oraz sok z cytryny. Już to sprawia, że całość jest zwyczajnie smaczna. Przy blendowaniu warto jest ograniczyć początkowo ilość wody i dodać jej pod koniec, co pozwoli na dokładniejsze blendowanie. Mój blender, o mocy 400W spokojnie sobie z tym radzi. Z czasem zaczęłam sięgać również po dodatki: siemie lniane, cynamon, chilli, gruszkę.



Jeśli chcę, aby był maksymalnie zielony i bogaty w witaminy dodaję również jarmuż lub odrobinę szpinaku. Najlepszym dodatkiem jednak, według mnie okazało się białko o słodkim smaku, waniliowym lub czekoladowym, powstaje wtedy nic innego jak witaminowo- białkowy szejk. Chwilowo brakuje mi w zapasach owocowego, stąd radzę sobie z tym, co mam. Dziesięć gramów na jeden sok w zupełności wystarcza. Jest to jednak zupełnie opcjonalne i warto dodać je na końcu, zwłaszcza, jeśli lubi się pienić. 
Sok pozwolił mi oczyścić organizm po  wysokoprzetworzonym jedzeniu, poprawiła mi się cera, a włosy rosły szybko. Pojawiło się również nieco babyhair, ale z uwagi, na krótki okres regularnego picia nie mogę tutaj powiedzieć zbyt wiele. Chwilowo piję go z doskoku, testuję bowiem nowy suplement diety i nie chciałabym zaburzyć wyników, choć przyznam, że bardzo mi go brakuje :)




Próbowałyście?





Czytaj dalej »

RECENZJA | VICHY DERCOS, ODŻYWCZO- REGENERUJĄCA BOGATA MASKA

piątek, 2 grudnia 2016 / 10 komentarzy / Etykiety:

Na blogu bardzo rzadko pojawiają się recenzje produktów do włosów z wyższej półki cenowej. Przez lata byłam wierna tańszym produktom, jednak przyszedł czas, aby wypróbować coś, czego zawsze unikałam. Bardzo unikałam produktów z silikonami, jednak pojawiające  się od kilku miesięcy uporczywe puszenie sprawia, że włączenie tych substancji do codziennej pielęgnacji okazało się konieczne. Dzięki propozycji VICHY miałam ostatnio okazję przetestować jedną z masek z ich oferty.


Maska kierowana jest dla posiadaczek suchych i zniszczonych włosów i choć sama takich nie posiadam, to jak wiadomo, z uwagi na ich długość szukam czegoś, co je odżywi i zabezpieczy (pełen skład tutaj). Zawsze staram się unikać utraty objętości, stąd nieco obawiałam się, jak się sprawdzi. Konsystencja jest bardzo kremowa i dość lekka, do pokrycia włosów wystarczy mała jej ilość, dzięki czemu jest całkiem wydajna. 200 ml powinno więc wystarczyć na długo. Zapach określiłabym jako neutralny, słodki, choć jednak trochę mdły i mi osobiście nie przypadł do gustu. Nie jest zbyt mocno wyczuwalny po wysuszeniu. Przy pierwszym teście nie nakładałam na pasma żadnego olejku przed myciem, ani również bezpośrednio po. 


Dzięki temu, że jest skoncentrowana, wystarczy pozostawić ją dosłownie na kilka minut. Mokre włosy dobrze się rozczesywały i nie plątały,  co przyznam, czasem się im zdarza gdy zbyt długo nie odwiedzę mojego fryzjera.  Po wysuszeniu nie były przyklapnięte ani obciążone. Były natomiast optymalnie dociążone i wygładzone, w tym również końcówki. Puszenia się nie zauważyłam, co jest bardzo dużym plusem. Zauważalna była również duża sypkość włosów, co mnie wyjątkowo zaskoczyło. Będę sięgać po nią raz na jakiś czas, aby zabezpieczyć włosy przed zimnem i wiatrem. To bardziej otulający niż odżywczy produkt, stąd, warto go dawkować, aby nie przesadzić :) Cena maski waha się w okolicach pięćdziesięciu złotcyh w aptekach.

Więcej o masce możecie doczytać tutaj:








Czytaj dalej »

CZEKOLADOWE PALETY CIENI I HEART MAKE UP | RECENZJA: WERSJA SALTED CARAMEL, NAKED CHOCOLATE, KTÓRA LEPSZA?

środa, 30 listopada 2016 / 16 komentarzy / Etykiety:
recenzja, makijaż, ekobieca.pl, i heart makeup, czekoladowa paleta, cienie

Odkąd przeprowadziłam się kilka ulic dalej i mam dostęp do Rossmanna zdecydowanie częściej wchodzę tylko po to, aby zorientować się w nowościach. O pojawieniu się szaf I HEART MAKEUP w tych sklepach wspominało wiele osób i sama miałam okazję przekonać się, że to prawda. Odkąd więc są zdecydowanie łatwiej dostępne warto wspomnieć o dwóch wersjach kolorystycznych, które do tej pory nie miały okazji zaistnieć na blogu: SALTED CARAMEL oraz NAKED CHOCOLATE.
Stacjonarnie kosztują ponad czterdzieści złotych (o ile się nie mylę), moje, jeszcze przed wakacjami przywędrowały do mnie z drogerii ekobieca.pl, gdzie aktualnie trwa na nie promocja (31,99 zł).

recenzja, makijaż, ekobieca.pl, i heart makeup, czekoladowa paleta, cienie

Przy moim pierwszym kontakcie z tą marką na stałe zżyłam się z wersją DEATH BY CHOCOLATE (wpis, swatche i opinia tutaj), która to już ucierpiała dość konkretnie i zużycie jest widoczne. Przyznam, że nawet najprostszy makijaż wykonany nią zwracał uwagę i często padały pytania o szczegółowy spis produktów. A to zawsze była tylko wyłącznie ta czekoladka. Wciąż absolutnie ją uwielbiam, bo blenduje się wspaniale, ma idealne kolory i dobrą trwałość.

recenzja, makijaż, ekobieca.pl, i heart makeup, czekoladowa paleta, cienie

Przejdźmy jednak do dwóch pozostałych wersji. Porównując oba zestawienia odcieni o wiele bardziej podoba mi się biała czekoladka. Całość jest spójna, utrzymana w tonacjach brązów, beży i złota. Nieco bardziej ciepła niż starsza siostra, zwłaszcza jeśli chodzi o matowe, ciemniejsze kolory. Karmelowa natomiast w moim odczuciu niepotrzebnie posiada granat, który nijak zgrywa mi się z resztą. Choć jak wiadomo, to moja, subiektywna opinia. 

Kolory, faktycznie są bardzo…karmelowe. Ciepłe, lekko rudawe brązy, w których ja osobiście wyglądam mało korzystnie. Są jednak osoby, które sięgają po nie w swoim codziennym makijażu, więc z SALTED CARAMEL z pewnością znajdzie swoje zwolenniczki. Jeśli jednak miałabym wybierać pomiędzy dwiema, wybrałabym NAKED CHOCOLATE.

BIAŁA/KARMELOWA

Pod względem jakości, rozcierania i osypywania wypadają identycznie, więc jeśli dotknie Was kiedykolwiek dylemat, to warto kierować się moim zdaniem tylko i wyłącznie tonacją. Innych wersji, różowej nie miałam okazji dokładnie obejrzeć, choć przyznam, że taka ilość cieni i tak wystarczy mi na wieki. Mimo, że w okresie jesiennym praktycznie zrezygnowałam z eyelinera na rzecz nieco mocniej zaakcentowanego oka cieniami, głównie przy linii rzęs i w zewnętrznym kąciku.





Znacie już czekoladki?
Oglądałyście je na żywo? 






Czytaj dalej »

SEMILAC | MOJE TOP 10 LAKIERÓW NA JESIEŃ I ZIMĘ 2016: 005, 030, 074, 075, 123, 126, 129, 148, 151, 165

poniedziałek, 28 listopada 2016 / 21 komentarzy / Etykiety:

Jesień  rozgościła się z nami na dobre, nie trzeba o tym nikomu przypominać, a po dzisiejszej aurze można by rzec, że zima za moment stanie się faktem. Ma ona jednak swoje zalety, a są nimi ciemniejsze, bardziej zdecydowane odcienie lakierów na paznokciach. W moim osobistym gronie fanek SEMILAC często porównujemy swoje aktualne paznokcie i notujemy co ciekawsze kolory, aby w przyszłości uzupełnić „braki”.



Rok temu przygotowałam wpis o moich jesiennych propozycjach KLIK, dzisiaj przyszedł czas na top dziesięć odcieni na rok 2016. Wybrałam zupełnie nowe, nie powtarzające się w poprzednim wpisie. Całe szczęście firma prężnie dostarcza inspirujących kolorów wraz z wchodzącymi całymi kolekcjami i w ramach współpracy ten krótki przegląd miał szansę powstać.

005 BERRY NUDE--- WPIS TUTAJ 030 DARK CHOCOLATE 074 PRUSSIAN BLUE 075 STYLISH BROWN 123 SZEHEREZADA--- WPIS TUTAJ 126 QUEEN OF THE NIGHT ---- WPIS TUTAJ 129 VIOLET BLISS---- WPIS TUTAJ 148 NIGHT EUPHORIA 151 ARMY GREEN 165 BOYFRIEND JEANS semilac na jesien

Niektóre odcienie miały już swoje osobne prezentacje na blogu, czujcie się więc zaproszone zajrzeć i obejrzeć zdjęcia. Porównując mój „gust” to w tym roku zdecydowanie bardziej podobają mi się mocne, intensywne kolory jak również…brązy, od których całe życie stroniłam. Spora część jest nowa również dla mnie, wybór kolejnego odcienia będzie więc baaaardzo utrudniony.


074 PRUSSIAN BLUE (mój aktualny faworyt!:))

Wszystkie, oprócz 074 wymagają tylko dwóch warstw, tutaj skłaniałabym się do trzech, ale maksymalnie cienkich. 



Który najbardziej chciałybyście zobaczyć w najbliższym czasie na paznokciach? 

Jaki kolor najchętniej nosicie jesienią?





ZAJRZYJ RÓWNIEŻ DO SWATCHY:



Czytaj dalej »





SZABLON BY: PANNA VEJJS.