NIE POPEŁNIAJ MOICH BŁĘDÓW | KU PRZESTRODZE I ŚMIECHOWI

piątek, 22 kwietnia 2016 / 40 komentarzy / Etykiety:


Każdemu zdarza się zrobić coś głupiego czy bezmyślnego. Nie zawsze skutki są poważne, czasem zwyczajnie śmieszne i niegroźne. Swego czasu istniał podobny wątek na Wizażu, stąd przyszedł i do głowy pomysł podzielenia się z Wami moimi wpadkami, aby przestrzec Was przed takim postępowaniem.

1. Zawsze zakręcaj wszelkie wieczka i słoiczki. Zwłaszcza, jeśli mowa tu o Twoim ulubionym podkładzie, albo olejku do twarzy za 60 złotych. Nim się nie spojrzysz wylądują na podłodze.

2. W spontanicznym zrywie nie szalej z pęsetką przy brwiach, mimo, że koniecznie potrzebują poprawy kształtu. Lepiej poprawić, niż wyrwać za dużo.

3. Nie zrywaj lakieru hybrydowego, nawet jeśli, bardzo, bardzo Cię kusi, a emalia tak bardzo, bardzo odstaje. Chyba, że lubisz nieco nierówne i pozdzierane paznokcie.

4. Od czasu do czasu wypróbuj nowy szampon. Może się okazać, że niedomyte, nieświeże włosy mogą być spowodowane namiętnym sięganiem po jeden i ten sam produkt.

5. Pamiętaj, że nawet długo stosowany kosmetyk może zacząć uczulać.

6. Nie oszczędzaj zbytnio luksusowych produktów, ich termin ważności biegnie tak samo szybko, jak innych.


7. Nie nakładaj na zniszczone, zdrapane paznokcie super silnej odżywki na bazie formaldehydu.

8. Zmieniaj treningi, czytaj, próbuj czegoś nowego, pytaj mądrzejszych. Nie oczekuj innych efektów robiąc w kółko to samo.

9. Nie szalej z kwasami, nawet, jeśli podczas ostatniej kuracji skóra reagowała dobrze, to teraz identyczne stężenie może okazać się zbyt podrażniające.

10. Depilacja na szybko, tuż przed wyjściem zazwyczaj kończy się...źle.

11. Ostatnie, i najważniejsze. Nigdy, przenigdy nie daj sobie wmówić, że musisz być perfekcyjna i idealna, aby czuć się dobrze we własnym ciele.




Jakie są Wasze rady? 
Co poszło nie tak, jak powinno?:)



40 komentarzy

  1. "Tym bardziej, nie nakładaj na nie super silnej odżywki na bazie formaldehydu." - chyba powinno być "na paznokcie", bo punkt wcześniej była mowa o luksusowych kosmetykach, więc chyba na nie nie nakłada się formaldehydu :D Najgorsza jest depilacja tuż przed wyjściem - skąd ja to znam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam dodać osobny punkt: "nie zmieniaj kolejności treści w poście, zwłaszcza gdy się śpieszysz i jesteś prawie spóźniona na pociąg" :D

      Usuń
  2. Ooo widzę tu i moje grzeszki☺

    OdpowiedzUsuń
  3. O regulacji brwi dobrze powiedziane ;) Kiedyś miałam problem- tu za dużo, tu za mało i tak poprawiałam... Teraz cieszę się, że brwi ładnie odrosły i od tamtej pory nie szaleję z pęsetą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej poprawić, niż wyrwać za dużo, a źle zrobione brwi niestety wiele zmieniają:(

      Usuń
  4. Hah, dostałam jakiś czas temu próbkę świetnego serum do wypróbowania od fryzjerki. Chomikowałam na "specjalną okazję" i któregoś razu przy sprzątaniu spadła mi i się rozbiła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj te niepozakręcane buteleczki, ile razy wylądowały na mojej podłodze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozlałam swój ulubiony olejek, rozsypałam podkład...Długo by wyliczać :(

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. I ten ból po spotkaniu resztki podkładu z podłogą :<

      Usuń
  7. Tak bardzo notorycznie "przesadzam" ze stężeniem kwasu... xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem skorupa na twarzy :D

      Usuń
    2. Ja się kiedyś tak załatwiłam mlekowym, bo nikt mnie nie będzie pouczał, 20% na początek kuracji to super ekstra strzał! W dodatku nałożone dwa razy w ciągu dnia! I chyba nawet nie zmyte za pierwszym razem (siedziałam w domu długo). Obudziłam się w nocy, poszłam do toalety i zobaczyłam na swojej twarzy dwie takie głębokie bruzy jakby wzdłuż zmarszczek od uśmiechu, ale wyżej znacznie, ciągnące się od nosa do dołu policzka... Bałam się, że tak mi zostanie, dosmarowałam kremu tłuściocha i... rano na całe szczęście nie było już śladu, za to twarz sztywna jak po botoksie. Potem mi to wyszło na dobre, ale tego efektu nikomu nie życzę.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. ;) Nie wiedziałam, że też jesteś z Lublina!

      Usuń
  9. Ajaj... chyba każda z nas może się podpisać pod (nie)jednym punktem! Mnie niestety dotyczą punkty 1 i 10... w 100 % :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma osoby, która nie popełniałaby błędów :)

      Usuń
  10. Odżywek nie używam, hybryd też nie, ale zdarzyło mi się ze coś oszczędzałam i się przeterminowało i stwierdziłam nigdy więcej ;) Najlepiej nie robić zbyt dużo zapasów i zużywać na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie chomikować, jednak trzeba też coś opisywać, więc bywa trudno. Jednak sytuacja sporo się poprawiła :)

      Usuń
  11. przydatne punkty ; ) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Depilacja przed wyjściem, oczywiście na sucho- bo szybciej do tego w połączeniu ze stosowaniem antybiotyku i szortów = poparzenie całych nóg. Nigdy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjj golenie na sucho, kto nie popełnił tego błędu :D

      Usuń
  13. Hihi - dobre ;)
    Z paroma rzeczami niestety udało mi się na sobie przejechać ;)
    Moja rada? Przed ważnym wyjściem nie kombinować za bardzo z makijażem...U mnie zdarzało się kończyć z byciem...przemalowaną a ni umalowaną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo przekombinować, nie tylko jeśli chodzi o makijaż ale także o dodatki czy ubiór :)

      Usuń
  14. Świetne rady... każda jest 100% prawdą :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dodałabym jeszcze jedno : "Nigdy nie nakładaj podwójnej ilości podkładu, by ukryć niedoskonałości. Wyglądasz wówczas jak biała Princessa." Bardzo mądre punkty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnia porada najlepsza! :-)

    Myślałam ostatnio, żeby napisać o moich "urodowych" błędach. Robiłam inne niż Twoje (poza 2, które obie popełniłyśmy ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wpis, to ciekawy temat :)

      Usuń
  17. Taaak, dokładnie! Zwłaszcza 6 i 10. A propos 9 - w tym roku przekonałam się też, że nie ma czegoś takiego jak odporność/wrażliwość skóry w ogóle. To, że znosi 25% kwasu salicylowego na spirytusie bez choćby zaczerwienienia, nie znaczy że będzie równie dobrze znosić retinoidy i odwrotnie. Skoro o tym mowa - nigdy, przenigdy nie próbuj przyspieszać złuszczania naskórka pocierając twarz. Nigdy. Serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Retinoidy przesuszają moją skórę znacznie mocniej niż kwasy niestety, ale z nimi również trzeba bardzo uważać. Cenna rada!

      Usuń
  18. Punkt nr 11- najlepszy i najważniejszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najlepsze podsumowanie wszystkich powyżej Azime :)

      Usuń
  19. Do punktu 6 dodałabym jeszcze- nie kisić w szafie lepszych ubrań na specjalne okazje- takowe zazwyczaj się nie zdarzają, a ciuch się marnuje! Lepiej ubrać tę sukienkę czy bluzkę i czuć się super:))

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.