13 października

NIKE BRASILIA: IDEALNA TORBA NA SIŁOWNIĘ | CO ZABIERAM ZE SOBĄ + PROSTY SPOSÓB JAK UNIKNĄĆ CIĘŻKIEGO BAGAŻU


Nigdy nie planowałam odpowiadać na tag „co jest w mojej torebce”, jednak odkąd wróciłam do Polski i wróciłam do regularnych ćwiczeń siłowych miałam okazję przetestować nową torbę, którą przywiozłam ze Stanów. Do tej pory nie zwracałam większej uwagi na jakoś tego typu sprzętu, początkowo zabierałam ze sobą zwykłą ekotorbę, później zaczęłam zwracać uwagę na ich jakość, wykonanie. Wynikałoby z tego, że mogę więc udzielić kilku porad, w tym również jak uniknąć zbyt ciężkiego bagażu.



Torba NIKE, na jaką się zdecydowałam to Brasilia (RT56323) w pięknym, czerwonym kolorze. Niestety, nie wiem, jaki dokładnie jest to rozmiar, firma bowiem proponuje ich kilka. Z tego, co podpowiada internet, nie jest ona przeraźliwie droga również u nas. Przyznam, że jej wielkość jest idealna. Jeśli poszukujecie funkcjonalnej torby na fitness to zwróćcie przede wszystkim uwagę na specjalną kieszeń boczną na buty (pozioma). Ta ją posiada, choć mimo to, do ich przechowywania dodatkowo używam worka na buty z dodatkową mniejszą komorą, gdzie zazwyczaj lądują moje klapki.


Torba nie „składa się”, nawet jeśli nie mamy w niej niewiele rzeczy, dzięki temu, że ma usztywniane dno. Poprzednia z Decathlon, którą kupiłam za grosze wyglądała przez to nieco mało estetycznie (?). Niby nic, ale strasznie mnie to irytowało. Plusem jest również mała kieszonka w środku, w której zazwyczaj trzymam karnet. Poprzednio, rzucony luzem wiecznie gubiłam pomiędzy ubraniami.


Miałam tyle szczęścia, że po wrześniowej przeprowadzce nadal mam blisko do mojego klubu, jednak zawsze biorę prysznic na miejscu. Stąd zabieram najpotrzebniejsze rzeczy jakim są ręczniki. Z polecenia kupiłam sportowe w Decathlonie, które są lekkie, po złożeniu zajmują bardzo mało miejsca, dobrze chłoną i szybko schną. Nie są może najlepsze do codziennego użytku domowego (jak na przykład po myciu włosów) jednak całą podróż po USA służyły mi świetnie. Jeden z najlepszych zakupów na wyjazdy. Rozmiar L jest idealny jako kąpielowy, posiadam również dwa mniejsze, z czego S okazała się nieco zbyt mała na siłownię (na ławeczkę, pod plecy itd.).


Zawsze zabieram ze sobą również rękawiczki, mój plan treningowy, bieliznę (wiadomo;)) oraz ubrania na zmianę. Najczęściej wybieram coś luźnego, jak zwykłe legginsy i koszulka. W większej kieszeni zazwyczaj trzymam nic innego jak kosmetyki: żel pod prysznic (malinowy YR to moja nowa miłość), olejek do skóry w sprayu, aby szybko nawilżyć ciało, pomadkę do ust (inaczej prawdopodobnie zapomniałabym o ich ochronie), spray oraz dezodorant. Aby zminimalizować ich ilość często sięgam po chusteczki z dezodorantem Cleanic. Z rzeczy do włosów również standardowo, gumki Invisibobble oraz szczotka z Rossmanna.


Nie mogłabym zapomnieć również o bezprzewodowych słuchawkach Philips. Odkąd je kupiłam nie wyobrażam sobie ćwiczyć z klasycznymi, zwłaszcza, że nie miałabym gdzie schować telefonu, a jest on dość duży i ciężki. Myślałam nad mp4, jednak prawdopodobnie nie będzie miała ona bluethooth (a może się mylę?), a ponadto uwielbiam Spotify, więc pozostanę przy korzystaniu z nich. Woda, oczywiście, najczęściej jest to niegazowana Nałęczowianka lub Cisowianka, które najbardziej mi smakują. W trakcie wysiłku nie powinno sięgać się po wody źródlane, które, z tego, co słyszałam wypłukują minerały z organizmu. Butelka Dafi sprawdza się bardzo dobrze, jednak raczej na co dzień, do torebki i na uczelnię.


Ubrania we wpisie:
stanik HM,
nerka Under Twenty



12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Iri, chyba nie mam nic więcej do dodania, ale liczę na moje czytelniczki! :)

      Usuń
  2. Ja mam torbę z Decathlona, ale widzę, że mamy troszkę podobne sposoby na pakowanie :)
    Te ręczniki z Decathlona chodzą za mną już jakiś czas i chyba wreszcie się na nie skuszę :)
    Super, że wróciłam do regularnych treningów. Forma nie spadła? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręczniki są super, przydadzą się również na weekendowe wypady i wakacyjne wypady :)
      Forma spadła, ale cóż, walczę!

      Usuń
    2. Będę trzymać kciuki, bo u mnie tak samo :D

      Usuń
  3. też chodzę na siłownię a raczej do Studio Figura. butelka Dafi jest rewelacyjna, uwielbiam ją odkąd ją mam w 1,5 godz treningu wypijam aż 3 takie wody i nie muszę ze sobą dźwigać wielkiej butli tylko co jakiś czas uzupełniam z kranu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie super sprawdza się do torebki :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy wpis. Mam pytanie: czy pojawi się post o Twoim planie treningowym i ćwiczeniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karlami, chwilowo ćwiczyłam bez konkretnego planu, ale na dniach mam go dostać :) Ciekawiłoby Cię coś najbardziej? Myślę nad wpisami w takiej tematyce :)

      Usuń
  5. Hej, jaki to jest dokładniej model? Bo szukam na internecie i nic nie ma :(

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!