CZY HYBYRDY NISZCZĄ PAZNOKCIE? | JAK POPRAWNIE USUNĄĆ LAKIER NIE NISZCZĄC PŁYTKI

niedziela, 23 lipca 2017 / 26 komentarzy / Etykiety:

Moje pierwsze podejście do hybryd kilka lat temu nie było zbyt udane. W idealnym stanie pozostały stosunkowo krótko, a ich ściągnięcie graniczyło z cudem. Na długi czas więc zraziłam się do tego typu manicure, aż skusiłam się na produkty SEMILAC i jak wiecie, jestem im wierna aż do teraz. Bardzo żałuję mojej decyzji o nie zabraniu zestawu na wakacje, z prostej przyczyny. Dzięki warstwie lakieru paznokcie są mocniejsze, odporniejsze na uszkodzenia i przede wszystkim dłuższe. Dlaczego tak się dzieje, skoro bardzo często można spotkać się z ostrzeżeniami o ich negatywnym wpływie?



JAK POPRAWNIE ŚCIĄGNĄĆ LAKIER HYBRYDOWY W TRZECH KROKACH?

Zapewne niejedna z Was przekonała się, że hybrydy mają swój mały minus, mianowicie jego usunięcie wymaga czasu oraz odrobiny cierpliwości, której czasem brakuje. Odpowiednie przygotowanie i zdjęcie lakieru zajmuje dłużej, niż w przypadku klasycznych emalii, co często przekłada się na jego nieprawidłowe, mechaniczne zdzieranie wraz z uszkodzeniem naturalnej płytki, co tylko pogarsza ich stan. Podczas swojej trzyletniej przygody z SEMILAC opracowałam idealny dla mnie proces, którym chciałabym się z Wami podzielić.

1. SPIŁUJ WIERZCHNIĄ WARSTWĘ
Jeden z częściej popełnianych błędów, z którym się spotykam, a to właśnie jego pominięcie powoduje znaczne wydłużenie całego procesu. Często wystarczy jedynie naruszyć warstwę topu, aby aceton mógł zacząć go rozpuszczać. Należy to robić jednak wyjątkowo delikatnie, aby nie naruszyć naturalnej płytki. Dokładnie odmoczony lakier można bez problemu usunąć przy pomocy drewnianego patyczka, a pozostałości przypominają "wiórki". Zdarza się, że zauważę na nich jeszcze pozostałość bazy, wtedy sięgam po polerkę i bez problemu wyrównuję powierzchnię. Top no wipe ma również do to siebie, że wymaga nieco więcej cierpliwości, ale lubię go zdecydowanie bardziej niż klasyczny.

2. UŻYJ KLIPSÓW LUB FOLII

Jednym z moich najnowszych odkryć są specjalne klipsy, które znacznie usprawniają ściąganie lakieru. Dzięki nim folia nie zsuwa się, a przede wszystkim są bardzo wygodne. Jeśli bardzo nie lubicie tego etapu pracy z hybrydami, to spróbujcie koniecznie, zwłaszcza, wystarczą na lata. Równie przydana jest również same waciki w połączeniu ze wspomnianą przeze mnie wcześniej folią, jednak ten sposób jest bardzo znany i nie ma się co na nim dłużej zatrzymywać. 


3. UŻYJ OLEJKU LUB KREMU
Często robię sobie kilkudniowe przerwy w aplikacji kolejnych preparatów upiększających paznokcie. Czasem z braku czasu, ale często funduję im intensywną kurację nawilżająco- odżywiającą. Często są to kremy z mocznikiem, masło shea lub oliwki. Dzięki temu są elastyczne, a skórki zadbane i nie wymagają wycinania. 


Jakie są Wasze doświadczenia i problemy z manicure hybrydowym?


26 komentarzy

  1. Ja się przekonałam, że warto ściągnąć hybrydy pod folią, zamiast robić to mechanicznie. Niestety za późno :( teraz muszę ratować paznokcie, bo są w krytycznym stanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj sama wielokrotnie tak robiłam z nudów i chyba nie muszę pisać, jak bardzo zaszkodziło to moim paznokciom :( Uważaj również z nakładaniem odżywki z formaldehydem na tak delikante pazury, bo może boleć.

      Usuń
  2. Jakiś czas temu przekonałam się do hybryd i nie żałuję. Moje paznokcie nigdy nie były tak mocne jak teraz. Hybryda stanowi ochronną warstwę pomiędzy paznokciem a środowiskiem zewnętrznym. U mnie spisało sie to bardzo dobrze.
    Również zdejmuję acetonem i foliami. Zdejmować mechanicznie trochę bym się bała ponieważ obawiałabym się,ze uszkodzę paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mechaniczne zdejmowanie to zabójstwo dla paznokci, więc dobrze robisz :)

      Usuń
  3. Ja zdejmuję acetonem plus folia ;) Staram się dobrze odmaczać by nie musieć intensywnie zdzierać tych resztek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Semilac wreszcie dorobił się klipsów ... ;) Można je dostać za około 10zł w Drogerii Natura. Dla mnie również były rewolucją, bardzo mi pomagają. Zawinięte w folie paznokcie z nasączonym wacikiem acetonem spinam jeszcze klipsami, wacik wtedy jeszcze lepiej przywiera i po około 10min lakier odchodzi całymi płatami ;) Wcześnie bywało różnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobne doświadczenia z klipsami :) Irytowało mnie przesuwanie się folii i jej nieodpowiednie przywieranie :)

      Usuń
  5. Ja zawsze ściągam za pomocą folii.. nie ma problemu z paznokciami.. chociaż ostatnio coś chyba robię źle.. bo po tygodniu czasu hybrydy mi odchodza dosłownie płatami z płytki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może są osłabione albo zmieniłaś odtłuszczacz? :)

      Usuń
  6. Ja ściągam folią od dwóch lat i nie mam żadnego problemu z płytką paznokcia, chociaż od zawsze słyszę że powinnam sobie zrobić przerwę, nałożyć odżywkę. Myślę że to zależy nie tylko od tego, że produkt niszczy płytkę paznokcia, ale od naszego organizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy od tego, jak delikatnie je ściągamy :)

      Usuń
  7. Jak pierwszy raz robiłam hybrydę (jakoś 3 lata temu) miałam tanie lakiery i baza była fatalna (hybryda się podważała), więc ją zerwałam i strasznie sobie paznokcie poniszczyłam. Hybrydę trzeba ściągać z głową, sama używam własnie folii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pierwsza hybryda w ogóle nie chciała zejść z paznokci mimo długiego odmaczania, brrr:(

      Usuń
  8. tak, dobre zdjęcie to podstawa ;)
    osobiście teraz zawsze robię to pilnikiem albo frezarką, jest to dla mnie dużo wygodniejsze niż acetony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O frezarce mogę pomarzyć niestety:))

      Usuń
  9. Nie lubię ściągania szczerze mówiąc stąd też hybrydy robię średnio raz na miesiąc, półtora :D Męczarnia ze ściąganiem powoduje, że odechciewa mi się kolejnej aplikacji od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwi mnie to zupełnie, bo sama nie znoszę ich ściągać :) Na szczęście klipsy bardzo usprawniają cały proces :)

      Usuń
    2. Nie dziwi mnie to zupełnie, bo sama nie znoszę ich ściągać :) Na szczęście klipsy bardzo usprawniają cały proces :)

      Usuń
  10. Ja przeważnie zdzieram lakier. Taki odruch. Ale staram się z tym walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr, też tak robię niestety :( I zawsze potem żałuję :D

      Usuń
  11. mi wystarcza zwykła folia, a zamist acetonu używam removera semilaca bo jest delikatniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz sporą różnicę? Chyba muszę w takim razie spróbować :)

      Usuń
  12. Ja jestem bardzo nieostrożna i zawsze podczas ściągania lakieru powstają u mnie jakieś drobne uszkodzenia. Nie mniej jednak mam tyle szczęścia, że moje paznokcie są naprawdę mocne i wyjątkowo szybko się regenerują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się to zdarza niestety, ale nic, tylko się cieszyć, że pazury nadal są mocne :))

      Usuń
  13. Ja ściągam folią, ale to bardzo delikatny proces :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.