05 października

PAZNOKCIE | 5 BŁĘDÓW JAKIE POPEŁNIAŁAM NA POCZĄTKU MOJEJ PRZYGODY Z LAKIERAMI HYBRYDOWYMI

semilac frappe, semilac 135, semilac 135 swatche, jak zmywac hybryde, jak usuwac hybryde, paznockie hybrydowe, paznokcie semilac, hybrydy semilac
Mój ulubiony kolor wszech czasów: 135 Frappe 

5 BŁĘDÓW JAKIE POPEŁNIAŁAM NA POCZĄTKU MOJEJ PRZYGODY Z LAKIERAMI HYBRYDOWYMI


Manicure hybrydowy towarzyszy mi już od dobrych trzech lat, jednak dojście do wprawy i nabranie doświadczenia wcale nie zajęło mi tak mało czasu. Choć do stylistek, których wprawę podziwiam, bardzo mi daleko, to wciąż, zadbane dłonie z pięknym i długotrwałym kolorem wykonanym w domu cieszą jak mało co. W tym momencie nie biorę już pod uwagę powrotu do klasycznych emalii, głównie z uwagi na ich słabą trwałość. Co jednak zrobić, jeśli również ten utwardzany w lampie UV nie trzyma się odpowiednio długo?

Przed Wami pięć błędów, które popełniałam od początku mojej przygody z lakierami Semilac, których warto się wystrzegać.

1. NIEPRAWIDŁOWE PRZYGOTOWANIE PŁYTKI


Jedna z najczęstszych przyczyn odpryskiwania lakieru to złe przygotowanie paznokci przed rozpoczęciem malowania. Każdy, źle oczyszczony i odtłuszczony obszar będzie powodował ubytki już po kilku dniach. W moim przypadku praktyka pokazała, że najlepiej sprawdza się dokładne odtłuszczenie cleanerem oraz pracowanie tylko na jednej dłoni na raz, co zapobiega przypadkowemu wytarciu lub dotknięciu warstwy dyspersyjnej, oraz przyklejania się pyłków. 


2. ZALEWANIE SKÓREK


Z początków bloga niejedna z Was znalazłaby pewnie zdjęcie pięknego manicure z zalanymi skórkami. O ile przy klasycznej emalii nie stanowiłoby to aż takiego problemu, poza estetycznym, tak jeśli zależy nam na długotrwałym, kilkutygodniowym kolorze dokładnie usunięcie oraz oczyszczenie skórek przed pokryciem paznokci top coatem jest wręcz niezbędne. Po drugiej warstwie koloru zawsze zostawiam odrobinę przestrzeni na top, aby zabezpieczyć go przed ewentualnym zdzieraniem się wraz ze wzrostem paznokcia. Podczas malowania warto mieć również cienki i precyzyjny pędzelek, którym można dokonać niezbędnych poprawek, sama używam dokładnie tego i mogę go polecić z uwagi na elastyczne włosie, które nie wypada. Przydaje się również do prostych zdobień:)


jak zmywac hybryde, jak usuwac hybryde, paznockie hybrydowe, paznokcie semilac, hybrydy semilac

3. BRAK ZABEZPIECZENIA WOLNEGO BRZEGU


Podobnie jak wyżej wymienione zalewanie skórek brak zabezpieczania wolnego brzegu bezpośrednio przyczynia się do zmniejszonej trwałości. Tak wykonany manicure szybciej wyciera się na końcówkach, a raz uszkodzony paznokieć z łatwością odpryskuje z całości. Aby temu zapobiec maluję kolorem również brzeg, a top coat nakładam również nieco od spodu. Warto o tym pamiętać zwłaszcza, jeśli sięgacie po ciemne kolory. Dzięki tej sztuczce nie będą wyglądać jak nie domalowane. 

4. ZBYT MOCNE MATOWIENIE PŁYTKI


Zmatowienie płytki jest niezbędne, aby zwiększyć przyczepność aplikowanej bazy, jednak mniej znaczy więcej. Zbyt mocne traktowanie paznokci blokiem polerskim powoduje ich osłabienie i łamliwość, a pewnie nie jedna z Was słyszała o przepiłowanych, wrażliwych na temperaturę, bolesnych paznokci wykonany podczas wizyt u pseudostylistek. Z tego też powodu zainteresowałam się wykonywaniem go samodzielnie, choć znam wiele szalenie uzdolnionych dziewczyn, które potrafią profesjonalnie wykonać przepiękne zdobienia. Przed przystąpieniem do malowania wystarczy jedynie odrobina pracy z blokiem, który usunie połysk.

5. ZRYWANIE LAKIERU


Kto nigdy tego nie zrobił, niech pierwszy rzuci kamień... Niby nic, tylko kawałeczek, odstaje, dręczy i nie daje spokoju. Budzisz się jednak za chwilę a z koloru pozostało tylko wspomnienie w postaci drobnych płatków w około. Zrywanie lakieru to jednak najpoważniejszy grzech przeciwko mocnym paznokciom, które później łamią się, zadzierają na brzegach i są delikatne jak papier. Cierpliwość w usuwaniu hybryd zdecydowanie popłaca, a o tym, jak sama przeprowadzam chyba najmniej lubianą czynność pisałam już tutaj. Najbardziej polecam wygodne klipsy, które bardzo ułatwiają cały proces. 




24 komentarze:

  1. Jeszcze nie miałam hybryd, ale teraz przynajmniej wiem, jak się do nich w przyszłości NIE zabierać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Post trochę ku przestrodze :)

      Usuń
  2. Przyznaję się do punktu numer 5. Niecierpliwa byłam, nie wiedziałam, jak ściągną, więc wszystkie zdarłam. Oj, paznokcie wyglądały paskudnie długi czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brr, suche, zadzierające się paznokcie po takim "zabiegu" to nic fajnego :( Próbowałaś klipsów? Trzymają wacik w miejscu i jest dużo wygodniej :)

      Usuń
  3. Teraz pazurki masz idealne! Myślę, że zalane skórki to była kiedyś zmora wielu blogerek, lubię się cofać do starych postów u innych i widać zawsze ten progress w malowaniu paznokci :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko moje zdjęcia z początków bloga... Nie skomentuję :D Dużo się zmieniło!

      Usuń
  4. Piękne pazurki :) kolor jest fajny. Taa zrywanie lakieru...niestety też robiłam ten błąd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten odcień :) Ileż to razy zerwałam lakier, bo byłam zbyt niecierpliwa :/

      Usuń
  5. Ja przed zrobieniem pierwszych hybryd dużo czytałam i uniknęłam błędów, chociaż pewnie nie raz zerwałam lakier z płytki ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niestety każdy kiedyś popełnił ten błąd :(

      Usuń
  6. U mnie odchodzenie lakieru od płytki powodowało brak primera, i myślę że to produkt o którym się zapomina, a naprawdę wiele daje ;) Aktualnie trzymają się mur beton!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować primera, może jeszcze bardziej przedłuży trwałość :) Masz bezkwasowy z Semilac, czy może jakiś inny ?:)

      Usuń
  7. Pamiętam te wpisy parę lat temu z zalanymi skórkami :D Zapewne i mi wielokrotnie się to zdarzyło, ale jakby to powiedzieć "błędy młodości". Podpisuję się pod Twoim postem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś chyba aż tak nie zwracało się na to uwagi :D

      Usuń
  8. Też zdarzyło mi się zrywać hybrydę chociaż absolutnie odradzam to każdemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr, wciąż pamiętam pozadzierane paznokcie :D

      Usuń
  9. Kochana, ja również na początku popełniałam takie błędy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko kto nic nie robi nie popełnia błędów :)

      Usuń
  10. Wszystkie z tych błędów także popełniałam, a zrywanie lakieru jeszcze czasem mi się zdarza, chociaż walczę z tym jak tylko mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę nad zakupem primera, powinien pomóc na odpryski :)

      Usuń
  11. Uwielbiam Frappe :) Ja też nagminnie zalewałam skórki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz używasz pędzelka, czy może wprawa zrobiła swoje?:)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!