14 kwietnia

MOJE SZKOLENIE W AKADEMII SEMILAC W POZNANIU | KRÓTKA RELACJA I ZDOBYTA WIEDZA


SZKOLENIE W AKADEMII SEMILAC W POZNANIU


Kto śledzi mnie na instagramie, ten pewnie wie, że tydzień temu miałam okazję uczestniczyć w szkoleniu zorganizowanym przez markę SEMILAC, więc spakowałam manatki i wybrałam się w siedmiogodzinną podróż do Poznania, gdzie przemiło spędziłam sobotę i czerpałam wiedzę od najlepszych profesjonalistek w kraju, Agnieszki Sciepury oraz Magdaleny Wyrwy. Jak przebiegło nasze spotkanie i czego się nauczyłam? Jakie błędy we własnym manicure zdążyłam zauważyć?

Szkolenie dla blogerek, w którym uczestniczyło kilka innych, wspaniałych blogerek składało się z dwóch paneli. Pierwszy z nich dotyczył właściwego przygotowania, aplikacji, przedłużania, jak również usuwania lakieru hybrydowego. Nieco później ćwiczyłyśmy zdobienia i wszystko co z nimi związane, od wyboru pędzelków, produktów, planowania i  rozmieszczania zdobień, korekty, nieznanych nikomu tricków i wiele innych. Tym sposobem w AKADEMII spędziłam intensywne godziny aż do późnego popołudnia.

MOJE BŁĘDY W MANICURE HYBRYDOWYM

Okazało się, że jest ich całkiem sporo! Tym bardziej cieszę się, że mogłam podpatrzeć profesjonalistki i zaczerpnąć trochę wiedzy. Czego się więc dowiedziałam?

- aby uniknąć uszkodzeń płytki podczas ściągania lakieru pusherem należy trzymać go możliwie poziomo,
- zalane skórki najłatwiej jest poprawić grubszym, nieco sztywniejszym pędzelkiem zamoczonym w acetonie, dotychczas robiłam to drewnianym patyczkiem lub zbyt cienkim pędzlem,
- nauczyłam się nabudowywać prawidłową krzywą C bazą Extend,
- wiem, jaki pędzelek wybrać o zdobień (wbrew pozorom nie najkrótszy i najcieńszy!),
- nauczyłam się również odpowiednio trzymać i prowadzić pedzel bo paznokciu, możliwie jak najbardziej pionowo względem płytki i malujemy samym czubkiem,


- gęste pasty do zdobień SemiArt nie są mi już obce,
- wciąż modne w tym sezonie ombre nie sprawia mi już trudności za sprawą kilku rad Agnieszki i specjalnego pędzelka, który niesamowicie przyśpiesza cały proces (o ombre w kolejnym wpisie!).
- zakochałam się we frezarce i manicure kombinowanym, gdzie skórki są perfekcyjne.

Dziękuję dziewczynom za miło spędzony czas i mam nadzieję, że szkolenie zaowocuje nieco bardziej zwariowanym manicure :)



8 komentarzy:

  1. Takie szkolenia to świetna sprawa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Popełniałam wiele, drobnych lub mniej błędów, które wpływały na wygląd i trwałość manicure :)

      Usuń
  2. Sama z chęcią wybrałabym się na takie szkolenie :) Ja z zeszłym roku zrobiłam sobie dwa kursy z mix salonowych zdobień oraz pazurki żelowe w Miracle Nails i jestem bardzo zadowolona >3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pazury żelowe to dla mnie abstrakcja, zdolniacha z Ciebie!:)

      Usuń
  3. Super relacja ze szkolenia, masz rację - było mega! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło było Cię poznać! Do zobaczenia na Meet Beauty :)

      Usuń

Proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.
Dziękuję!