Poprzedni rok obfitował w wiele paznokciowych odkryć, jednak to wciąż manicure hybrydowy pozostawał przedmiotem mojego największego zainteresowania. Co kilka tygodni więc sięgałam po moje lakierowe pudełko, zaglądałam na Instagram, Pinterest czy inne blogi w poszukiwaniu inspiracji. I choć prostych stylizacji było zdecydowanie więcej, tak tylko niektóre dostąpiły zaszczytu ukazania się na alteregoblog.pl. Dziś chciałabym do nich wrócić i nieco przypomnieć, zwłaszcza, że sama z uwagi na tragiczny stan paznokci muszę wykazać się cierpliwością i skupić się na pielęgnacji.
HALF MOON I BURGUND Z KOLEKCJI MARGARET
Mój pierwszy manicure typ half moon, który nosiłam z wyjątkową przyjemnością. 527 BURGUNDY w połączeniu ze srebrem spisał się idealnie. Nieco pracochłonny dla tak nie wprawionej ręki jak ja, jednak zdecydowanie było warto. Polecam sięgnąć przede wszystkim po cienki i precyzyjny pędzelek, który zdecydowanie ułatwi sprawę. Po więcej zdjęć zapraszam tutaj.
CIENIOWANE BROKATEM I KOLEKCJA PLATINUM
Pod adresem tego manicure usłyszałam chyba najwięcej komplementów w swojej hybrydowej karierze. Kolekcja PLATINUM nadal należy do moich ulubionych. Bogata, błyszcząca, odmieni nawet najprostszą stylizację. Idealna opcja na karnawał, Sylwestra, czy większe wyjście. W przypadku każdych cieniowań najlepiej sprawdzają się delikatne warstwy aplikowane stopniowo.
WAKACYJNE , PASTELOWE OMBRE
Ubiegłoroczne szkolenie w Akademii Semilac w Poznaniu pozwoliło mi uczyć się od najlepszych i poznać triki zawodowców w tej dziedzinie. Eventy SEMILAC zawsze wspominam bardzo miło, również z uwagi na wyborowe towarzystwo koleżanek z branży. Jednym z najciekawszych punktów programu okazała się nauka wykonywania idealnego ombre przy użyciu specjalnego pędzelka, który niesamowicie ułatwił zadanie. Więcej pisałam o tym we wpisie poświęconym mojej pastelowej, wakacyjnej stylizacji.
Kolekcja BUSINESS LINE to kolejna, zaraz po PLATINUM jedna z moich ulubionych. Po stonowane kolory często sięgam w momentach, gdy nie chcę zwracać uwagi na moje paznokcie, jednak wciąż zależy mi na ich estetycznym wyglądzie. Nudziaki podkreślają piękno dłoni, nieco ukrywają niedoskonałości, a ewentualne ubytki nie są na nich aż tak widoczne jak w przypadku ciemnych kolorów. W linii znalazłam następcę ukochanego FRAPPE, czyli 221 SMOKY BEIGE, który spisuje się równie dobrze.
Jaki manicure zachwycił Was w ubiegłym roku?
Jaki kolor zawładną Waszym sercem?





Super stylizacje!
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądają te pudrowo różowe paznokcie ombre. Sama chciałabym mieć takie, albo umieć takie robić.Niestety, paznokcie ostatnio mi nie wychodzą. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTa pierwsza wersja jest boska!
OdpowiedzUsuńJa wciąż jestem zwolenniczką manicure japońskiego...
OdpowiedzUsuńDruga stylizacja piękna!
OdpowiedzUsuńJa, wciąż uwielbiam manicure japoński - klasyka!
OdpowiedzUsuńA ja miałam tyle udanych manicure w zeszłym roku, że ciężko byłoby mi wybrać ulubione :D ja ogólnie zawsze pozostaję w jednym stylu, więc to też może dlatego.
OdpowiedzUsuńJestem miłośniczką klasycznego manicure...
OdpowiedzUsuńOch, takie klasyczne manicure wygląda wręcz obłędnie :)
OdpowiedzUsuńSuper kolory!
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą - przepiękne zestawienie!
OdpowiedzUsuńZgadzam się w pełni z tym, o czym napisałaś - mi te sposoby stylizacji również podobały się najbardziej!
OdpowiedzUsuńTe paznokcie cieniowane brokatem są bajeczne!
OdpowiedzUsuńPierwszy half moon i pastelowe ombre są najlepsze. Próbowałam kiedyś zrobić half moon, ale kiepsko mi to wyszło.
OdpowiedzUsuńMam takich samych faworytów!
OdpowiedzUsuńwszystkie genialne D szkoda,że beze mnie takie beztalencie,że nic nie umiem zrobić:D
OdpowiedzUsuńWyglądają przepięknie.
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się pierwsza propozycja
OdpowiedzUsuńPastelowe ombre ciekawe i bardzo delikatne, pierwsze dwie propozycje mocniejsze i na pewno dla bardziej odważnych kobietek na codzień. Ale paznokcie ogólnie piękne i widać że zdrowe.
OdpowiedzUsuńNajładniejsza ta druga:)
OdpowiedzUsuńMam w tej kwestii podobny do Twojego gust!
OdpowiedzUsuńBardzo kocham pastelowe ombre. Pierwsze propozycje są zawsze dla mocniejszych kobietek, ale wydaje mi się, że i szare myszki mogłyby również od czasu do czasu wykorzystać takie pazurki dla siebie
OdpowiedzUsuńTo pastelowe ombre kusi na wiosnę!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog. Prowadzony z pasją.
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej do gustu przypadło pastelowe ombre ;)
OdpowiedzUsuńpierwszy jest przepiękny
OdpowiedzUsuńDruga wersja jest boska, ja też takie chcę :)
OdpowiedzUsuńBardzo pięknie wyglądają te pudrowo różowe, kolor idealnie trafiony dla mnie;)
OdpowiedzUsuńNeutralne, chłodne kolorki są najlepsze na paznokciach :)
OdpowiedzUsuńSuper paznokcie
OdpowiedzUsuńHalf Moon najlepszy ;) Lubię właśnie tak wystylizowane paznokcie
OdpowiedzUsuńBardzo ładne zdjęcia, czym robione?
OdpowiedzUsuńPaznokietki z brokatem najlepsze ;)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne pazurki :) Moje ulubione kolory
OdpowiedzUsuńpierwsza propozycja najbardziej mnie urzekła
OdpowiedzUsuń