20 stycznia
4 ULUBIONE MANICURE ZESZŁEGO ROKU
Poprzedni rok obfitował w wiele paznokciowych odkryć, jednak to wciąż manicure hybrydowy pozostawał przedmiotem mojego największego zainteresowania. Co kilka tygodni więc sięgałam po moje lakierowe pudełko, zaglądałam na Instagram, Pinterest czy inne blogi w poszukiwaniu inspiracji. I choć prostych stylizacji było zdecydowanie więcej, tak tylko niektóre dostąpiły zaszczytu ukazania się na alteregoblog.pl. Dziś chciałabym do nich wrócić i nieco przypomnieć, zwłaszcza, że sama z uwagi na tragiczny stan paznokci muszę wykazać się cierpliwością i skupić się na pielęgnacji.
HALF MOON I BURGUND Z KOLEKCJI MARGARET
Mój pierwszy manicure typ half moon, który nosiłam z wyjątkową przyjemnością. 527 BURGUNDY w połączeniu ze srebrem spisał się idealnie. Nieco pracochłonny dla tak nie wprawionej ręki jak ja, jednak zdecydowanie było warto. Polecam sięgnąć przede wszystkim po cienki i precyzyjny pędzelek, który zdecydowanie ułatwi sprawę. Po więcej zdjęć zapraszam tutaj.
CIENIOWANE BROKATEM I KOLEKCJA PLATINUM
Pod adresem tego manicure usłyszałam chyba najwięcej komplementów w swojej hybrydowej karierze. Kolekcja PLATINUM nadal należy do moich ulubionych. Bogata, błyszcząca, odmieni nawet najprostszą stylizację. Idealna opcja na karnawał, Sylwestra, czy większe wyjście. W przypadku każdych cieniowań najlepiej sprawdzają się delikatne warstwy aplikowane stopniowo.
WAKACYJNE , PASTELOWE OMBRE
Ubiegłoroczne szkolenie w Akademii Semilac w Poznaniu pozwoliło mi uczyć się od najlepszych i poznać triki zawodowców w tej dziedzinie. Eventy SEMILAC zawsze wspominam bardzo miło, również z uwagi na wyborowe towarzystwo koleżanek z branży. Jednym z najciekawszych punktów programu okazała się nauka wykonywania idealnego ombre przy użyciu specjalnego pędzelka, który niesamowicie ułatwił zadanie. Więcej pisałam o tym we wpisie poświęconym mojej pastelowej, wakacyjnej stylizacji.
Kolekcja BUSINESS LINE to kolejna, zaraz po PLATINUM jedna z moich ulubionych. Po stonowane kolory często sięgam w momentach, gdy nie chcę zwracać uwagi na moje paznokcie, jednak wciąż zależy mi na ich estetycznym wyglądzie. Nudziaki podkreślają piękno dłoni, nieco ukrywają niedoskonałości, a ewentualne ubytki nie są na nich aż tak widoczne jak w przypadku ciemnych kolorów. W linii znalazłam następcę ukochanego FRAPPE, czyli 221 SMOKY BEIGE, który spisuje się równie dobrze.
Jaki manicure zachwycił Was w ubiegłym roku?
Jaki kolor zawładną Waszym sercem?









































