Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
 PĘDZLE SAY MAKEUP | #CREATIVEWORKS

09 października

PĘDZLE SAY MAKEUP | #CREATIVEWORKS


pędzle say makeup



PĘDZLE SAY MAKEUP| #CREATIVEWORKS  

SAY Makeup to nowa na polskim rynku marka produkująca pędzle do makijażu, wykonane ręcznie z najwyższą starannością. Od jakiegoś czasu mam okazję przetestować aż trzy z nich: do wykończeniapodkładu oraz konturowania. Jeśli więc interesuje Was nieco bardziej innowacyjne podejście do tego typu akcesoriów, to zapraszam do wpisu. 

pędzle say makeup


O PĘDZLACH 

Ideą przewodnią SAY MAKEUP jest uniwersalność produktów, jak również pobudzanie kreatywności. Przewodnim hasztagiem jest #CREATIVEWORKS, dzięki wyjątkowemu designowi, dopracowanym detalom każda z nas może czuć się jak prawdziwa wizażystka. 

pędzle say makeup


Każdy z pędzli został wykonany ręcznie z zastosowaniem włosia syntetycznego, aluminiowej skuwki oraz trzonka z lakierowanego drewna. Pakowane oddzielnie w piękne pudełka, dzięki czemu świetnie nadają się na prezent, zwłaszcza, dla osób, które cenią jakość i niestandardowy wygląd produktów do wykonywania makijażu. 

pędzle say makeup


Od momentu ich używania nie wypadł ani nie odkształcił się ani jeden włosek, mimo, że często przy pierwszych aplikacjach podkładu czy bronzera pędzlami innych marek miałam okazję widzieć pozostawione na twarzy włosie. Podczas mycia również nic się nie działo, nie straciły kształtu ani miękkości. Nie drapią skóry, są zaskakująco lekkie i na ten moment są one chyba najbardziej #travelfriendly ze wszystkich z mojej rozrastającej się niedawno kolekcji. W ofercie prócz testowanych przeze mnie egzemplarzy znajdzie się coś także dla początkujących, jak również zaawansowanych. Warto zwrócić uwagę również na szczegół jakim są napisy, wciąż nienaruszone mimo codziennego stosowania i częstego mycia.  

pędzle say makeup


MOJE ODCZUCIA 

Największą zagadką okazał się dla mnie pędzel wykończeniowy. Dość długie, rzadko rozstawione włosie bardziej muska skórę, stąd zgodnie z zaleceniem stosowałam go głównie do aplikacji lekkich produktów pudrowych w ostatnim etapie makijażu. Z uwagi na jego delikatność sięganie po niego to czysta przyjemność. Z kolei Ścięty pędzel do podkładu ze względu na swój mały rozmiar sprawdza się idealnie do aplikacji kremowego bronzera lub precyzyjnego konturowania policzków, czoła czy nosa.

pędzle say makeup


Ma bardzo gęste dość zbite włosie, które nie ugina się pod naciskiem ręki. Świetnie rozciera również korektor pod oczami, radzi sobie nawet bardzo napigmentowanym Tarte Shape Tape. Ostatni, sugerowany jako pędzelek do konturowania jest moim ulubionym do utrwalania okolicy pod oczami sypkim pudrem, lub aplikacji kremowego rozświetlacza, z którym łatwo przesadzić. Z uwagi na zastosowane włosie nie nabiera zbyt dużo kosmetyku, łatwo jest więc stopniować efekt błysku od delikatnego, po mocną taflę.  

pędzle say makeup


CZY SAY MAKEUP MNIE ZAWIODŁO? 

Absolutnie nie, choć produkty zaliczyłabym do wyższej półki cenowej (89, 109 oraz 139 zł za pojedynczą sztukę), to moje pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. SAY Makeup to wysoka jakość, dbałość o szczegóły i piękny wygląd. Mam nadzieję, że pędzle będą dobrze mi służyć przez kolejne miesiące.



Jakie pędzle lubicie? Ile jesteście w stanie wydać na takie akcesoria do makijażu?




POMADKI SEMILAC | SEMILAC MATT LIPS : RECENZJA, SWATCHE I MÓJ ULUBIENIEC

16 czerwca

POMADKI SEMILAC | SEMILAC MATT LIPS : RECENZJA, SWATCHE I MÓJ ULUBIENIEC

semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche

SEMILAC MATTE LIPS | KOLORY, RECENZJA I SWATCHE 5 ODCIENI


Pomadki matowe SEMILAC to jedne z pierwszych, makijażowych nowości, z którymi miałam okazję się zapoznać. Takim sposobem od kwietnia testowałam pięć, z dwudziestu odcieni szminek, które odpowiadają kolorom znanych już, najpopularniejszych hybryd. Opinie na ich temat dosłownie zalały internet i trudno się dziwić, bo trend matowych ust szybko nie przeminie. 

semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche

POMADKI MATTE LIPS | RECENZJA


Pomadki występują w szerokiej gamie kolorystycznej, która jak mniemam będzie się zapewne powiększać, na co po cichu nieco liczę. Już teraz jednak przekrój kolorów jest duży i jak sądzę, i fanki fioletów, róży, nudziaków, klasycznej czerwieni czy też nieco mniej standardowych odcieni znajdą coś dla siebie.

semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche


Choć w kwestii matowych szminek najczęściej wybieram klasyczne kredki, które są nieco bardziej kremowe i mniej wysuszające, tak w przypadku Semilac byłam pozytywnie zaskoczona. Formuła, choć bardzo lekka, jest niesamowicie napigmentowana, a po nałożeniu na usta prawie niewyczuwalna. Komfort noszenia w ciągu dnia jest również zdecydowanie na plus, nie ściągają nieprzyjemnie ust, zjadają się równo.

semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche


Klasyczny, dość mały aplikator spełnia swoje zadanie, choć najczęściej obrysowywałam usta konturówką w naturalnym kolorze, zwłaszcza, że jestem nieco zmuszona poprawić występującą asymetrię pomiędzy dolną a górną wargą. Przy aplikacji warto zdać się na umiar, a przy intensywniejszych odcieniach, zwłaszcza, jeśli konieczna jest druga warstwa, warto odcisnąć jest nadmiar nieco na chusteczkę. 

semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche

POMADKI SEMILAC MATTE LIPS | SWATCHE

Tak jak wspominałam, szminki są bardzo napigmentowane, wręcz zadziwiająco mocno. Bardzo trudno zetrzeć je z ust, jednak przy użyciu dwufazowego płynu bez problemu można przeprowadzić demakijaż. Często wysoka trwałość zamiast pomagać wręcz działa na niekorzyść, powodując wysuszającą, nieprzyjemną "skorupę" (stąd często wszystkie, internetowe hity okazały się dla mnie bublem) tutaj jednak balans jest zachowany. Nie podkreślają suchych skórek, jednak jak zawsze, przed makijażem nakładałam balsam nawilżający, który ścierałam potem chusteczką. Dzięki temu żadna z nich nie podkreślała nieestetycznie załamań, nie wchodziła w zmarszczki i nie rolowała się. 

semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche

POMADKI SEMILAC MATTE LIPS | KOLORY



semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche


MATOWE POMADKI SEMILAC MATTE LIPS | MÓJ ULUBIENIEC

Choć nie jestem fanką cielistych odcieni na moich ustach, bo bardzo trudno jest mi dobrać odpowiedni, tak ku memu zaskoczeniu bardzo polubiłam się z 097 INDIAN ROSES. Nie bez przyczyny więc podbił serca fanek Semilac, bo to właśnie on najczęściej trafił do sekcji ulubieńców wielu dziewczyn. Na większe wyjścia bez wahania sięgałam po 039 SEXY RED, który odmieni każdy, nawet najbardziej nudny czy minimalistyczny makijaż. Uwielbiałam go w połączeniu ze zwykłą, białą bluzką, dżinsową kurtką i prostym outfitem. Na moich ustach mogłyście zobaczyć ją tutaj (choć powinnam popracować nad precyzją i kupić ogniście czerwoną konturówkę). Jeśli chciałybyście wybielić optycznie uśmiech, to ten odcień jest zdecydowanie dla Was.

semilac pomadki, pomadki semilac recenzja, semilac pomadki swatche


Reasumując, jako osoba, dla której płynne, matowe pomadki często sprawiają więcej problemów niż pożytku, uważam, że szminki Semilac są zdecydowanie warte uwagi. Przed zakupem jednak polecam przejrzeć sporo swatchy w internecie, bo jak wiadomo, monitory mogą przekłamywać odbiór. Sama często jestem bardzo zdziwiona, jak moje zdjęcie prezentują się na telefonie lub na innych laptopach. 


PROMOCJA ROSSMANN -55% | MOJE SKROMNE ZAKUPY, JEDEN HIT I MAKIJAŻ NOWOŚCIAMI: WIBO ADORABLE, I CHOOSE WHAT I WANT, RIMMEL LASTING FINISH BREATHABLE

28 kwietnia

PROMOCJA ROSSMANN -55% | MOJE SKROMNE ZAKUPY, JEDEN HIT I MAKIJAŻ NOWOŚCIAMI: WIBO ADORABLE, I CHOOSE WHAT I WANT, RIMMEL LASTING FINISH BREATHABLE

rossmann -55 %, rossmann co kupic. wibo adorable

PROMOCJA ROSSMANN -55% 2018 | MOJE ZAKUPY I MAKIJAŻ NOWOŚCIAMI


Promocja Rossman -55% w tym roku przebiegła nieco bardziej burzliwie niż zawsze z uwagi na nowe, dość dziwne zasady dawania niektórym osobom możliwości zakupów podczas przedsprzedaży. Choć w planach miałam skromne zakupy, tak ostatecznie kupiłam nieco więcej, niż planowałam. Czy był to dobry krok i jak sprawdzają się kosmetyki z promocji? 

rossmann -55 %, rossmann co kupic. wibo adorable

ROSSMANN -55% | JAK DZIAŁAŁA OBNIŻKA?

Choć początkowo wydawać by się mogło, że wszystko zależy od ilości punktów, jakie zostały przyznane nam podczas wcześniejszych zakupów, to sprawa nie jest jednak tak prosta. Według osoby, z którą rozmawiałam, rabat został przydzielany według tego, ile kolorówki (a nie łącznie samych zakupów) zrobiłyśmy w danym odstępie czasu, za jaką kwotę oraz tego, jak często. Wszystko proste w teorii, jednak było od niej sporo wyjątków, o czym pisałyście mi na instagramie. Sama wcześniejszego rabatu nie otrzymałam, jednak w planach miałam zakup tylko pomady do brwi Wibo oraz ewentualne podkładu. Z czym jednak wyszłam z Rossmanna?

rossmann -55 %, rossmann co kupic.

CO KUPIĆ W ROSSMANNIE | MOJE ZAKUPY

Cóż, wyszłam bez pomady :) Znalezienie polecanego mi przez Was odcienia SOFT BROWN graniczyło z cudem i ostatecznie obeszłam się smakiem. Ale to nic jednak, bo w zasadzie wydałam dużo więcej niż powinna, jednak prócz jednego bubla ze wszystkich produktów jestem bardzo zadowolona, a jednym wręcz zachwycona! Ostatecznie w sklepie byłam dwa razy i aktualnie mam okazję testować:

MAYBELLINE FIT ME w odcieniu IVORY, który jak się okazało, ma dość sporo różowych tonów, które wybijają się na mojej żółtej cerze. Samo zachowanie na skórze jest jednak całkiem dobre, podkład jest lekki, dobrze kryje, nie obciąża cery i myślę, że w przyszłości skuszę się na lepiej dopasowany kolor. Za wcześnie jednak na ostateczny werdykt, więc z recenzją wrócę za jakiś czas.

rossmann -55 %, rossmann co kupic.


RIMMEL LASTING FINISH 25HR BREATHABLE rozczarował mnie tak bardzo, że nie mogę na niego nie ponarzekać i trochę Was również ostrzec. Kolor 103 TRUE IVORY jest piękny, piaskowy, ale na tym jego zalety chyba się kończą :( Szukałam lekkiego podkładu o umiarkowanym kryciu, coś w sam raz na lato, bo do przykrycia mam jedynie delikatne naczynka, więc jedyne, czego oczekiwałam, to w zasadzie wyrównanie kolorytu. Krycie jest średnie, jednak formuła okazała się nawilżająca i dość szybko spływa z twarzy, nie zastyga po nałożeniu tak jak podkłady długotrwałe, a producent obiecuje aż 25 godzin. Będąc jednak sprawiedliwą warto wspomnieć o wysokim filtrze 20 SPF oraz wykończeniu lekko rozświetlającym, świeżym, jednak z drugiej strony nie zastyga on na skórze. Być może sprawdzi się u osób z suchą skórą.

WIBO, KREDKA DO KONTUROWANIA BRWI to produkt polecony przez moją koleżankę, która odkąd pamiętam miała piękne i naturalnie wyglądające brwi. Jako, że jestem na etapie testowania różnych kredek skusiłam się na tę za grosze i chyba jednak przy niej nie zostanę. Plusem jest to, że jest wykręcana, ale z drugiej strony bardziej sprawdzi się do nadawania koloru i przyciemniania, niż precyzyjnego dorysowywania, na czym mi zależało. Kolor jest jednak przyzwoity, raczej neutralny niż chłodny, więc myślę, że ze mną zostanie.

rossmann -55 %, rossmann co kupic.

WIBO I CHOOSE WHAT I WANT to nic innego jak wkład do nowych palet magnetycznych, o czym zasadniczo nie widziałam. Numer 2 CHESTNUT ma jednak ładny, dość neutralny kolor i gdyby nie to, że nie ma da się go zamknąć polubiłabym go jeszcze bardziej. Kremowy, dobrze się rozciera, z uwagi na małe gabaryty zostanie w mojej podróżnej kosmetyczce.

EVELINE MEGA SIZE TUSZ WYDŁUŻAJĄCO- PODKRĘCAJĄCY, kupiony, nie ukrywam, również z polecenia moich czytelniczek. Rok temu miałam okazję używać świetnie wydłużającej wersji z różowymi napisami, która niestety dość szybko wyschła, jednak za 7 zł myślę, że warto spróbować.

wibo adorable shy one


WIBO ADORABLE MATOWA POMADKA DO UST, na którą czaiłam się już dawno, jednak regularna cena 33 zł, dość wysoka na Wibo nieco mnie zniechęciła. Wybór kolorów nie jest zbyt duży, obejmuje tylko 6 odcieni, jednak są one całkiem przyjemne dla oka. Ostatecznie jednak skusiłam się na SHY ONE 2, brudny, chłodny róż, który pięknie podkreśla zielone oczy. Formuła jest genialna, lekka, kremowa, nie tworzy niekomfortowej skorupy i nieco przypomina mi kredki Golden Rose. Równo się zjada, jest bardzo trwała i pięknie pachnie. Opakowanie również zasługuje na pochwałę, ciężkie, z magnesem, sprawia wrażenie eleganckiego i drogiego. Szminką jestem zachwycona i ostatnio maluję się nią codziennie, choć ostatnio testuję również matowe szminki w płynie Semilac, o których za jakiś czas.



Co kupiłyście w Rossmannie?
Obyło się bez bubli?



PROMOCJA ROSSMANN -55% NA KOLORÓWKĘ | MOJE ZAKUPY + JAK KUPOWAĆ MĄDRZE I CZEGO UNIKAĆ?

30 października

PROMOCJA ROSSMANN -55% NA KOLORÓWKĘ | MOJE ZAKUPY + JAK KUPOWAĆ MĄDRZE I CZEGO UNIKAĆ?

rossmann -55%, promocja rossmann -55%, rossmann promocja, rossmann promocja na kolorówkę, rossmann co kupic

PROMOCJA ROSSMANN -55% NA KOLORÓWKĘ


Promocja Rossmann -55% na kolorówkę została zakończona już chwilę temu. Emocje opadły, wpisów przybywa. Czy coś się zmieniło w ciągu całego roku odkąd miałam okazję pójść do drogerii na zakupy? Niestety nie. Przyznam, że mając sklep praktycznie pod nosem nic nie szkodziło zajrzeć na moment, by zorientować się w panującej sytuacji. Nie zszokował mnie widok przepychających się ludzi w kierunku szaf Wibo i Lovely. Podczas kolejnej wizyty nie byłam również zdziwiona brakami w szafach, używaniem pełnowymiarowych kosmetyków, otwieraniu jak leci mascar, pomadek i podkładów. Pytanie jednak po co i dlaczego, skoro często testery są jednak dostępne? Zabrzmię naiwnie i górnolotnie, ale życzyłabym sobie, aby chociażby te pierwsze były pakowane również w Polsce podobnie jak w USA, w osobne kartoniki. Ciekawe, czy doczekamy takich czasów, gdy nasze rodzime firmy pójdą po rozum do głowy?

rossmann -55%, promocja rossmann -55%, rossmann promocja, rossmann promocja na kolorówkę, rossmann co kupic


JAK KUPOWAĆ MĄDRZE PODCZAS PROMOCJI?


Jakby nie patrzeć, z promocji skorzystałam, jednak poszłam z poczuciem, aby absolutnie nie robić kolejnych, bezsensownych zapasów. O polecanych produktach pisałam już tutaj, ale jeśli tak jak ja, nie lubicie, gdy ktoś co chwilę Was potrąca, sapie nad uchem lub popycha koszykiem, to kolejnym razem na zakupy pójdźcie pod koniec promocji, a jeśli czegoś zabraknie, poproście miłą pracownicę, aby sprawdziła w szafce na dole. Akurat w moim przypadku problemem był mój wzrost, do Color Tatttoo od Maybelline nie byłam zwyczajnie w w stanie dosięgnąć. Z tego miejsca pozdrawiam wszystkie Lublinianki, które miały okazję podziwiać mnie stojącą na palcach i robiącą idiotyczne podskoki.:) Miałam zamiar kupić również tusz Loreal na zapas, jednak z uwagi na brak pewności co do jego właściwości (większość była widocznie odkręcona przez wcześniejsze, ciekawsze rączki) darowałam sobie, podobnie jak produkty do ust.

rossmann -55%, promocja rossmann -55%, rossmann promocja, rossmann promocja na kolorówkę, rossmann co kupic

MOJE ZAKUPY 


W koszyku wylądowało więc:

★ kilka bibułek matujących Wibo,
★ podkład Fit Me Maybelline zbierający świetne opinie, choć nieco za ciemny jak się okazało,
★ fixer Wibo, jedyny przypadkowy zakup,
★ odżywka do rzęs Long4Lashes Oceanic, wiem, z Waszych wiadomości na instagramie, że w wielu drogeriach nie uznawano rabatu, jednak zawsze wcześniej warto sprawdzić regulamin promocji, gdzie wymieniony jest absolutnie każdy kosmetyk,
beżowy cień w kremie Maybelline Color Tatttoo, idealny jako baza lub solo.

rossmann -55%, promocja rossmann -55%, rossmann promocja, rossmann promocja na kolorówkę, rossmann co kupic

Wiele osób chwali również zakupy online. Zastanawiałam się nad tym, jednak spotkałam się z podzielonymi opiniami. Intenautki często narzekały na produkty, które były otwarte już w momencie ich otrzymania, a gdy produktu brak na stanie, to nie zostanie on dołączony do zamówienia. Z obu względów, polecam kliknąć je dopiero pod koniec każdej, obowiązującej promocji.

Co kupiłyście? Z czego zrezygnowałyście tym razem?



EFEKTOWNE CIENIE ZA GROSZE | MY SECRET GLAM&SHINE O METALICZNYCH WYKOŃCZENIACH (NUMERY 6, 7, 8, 9, 10, 11)

08 maja

EFEKTOWNE CIENIE ZA GROSZE | MY SECRET GLAM&SHINE O METALICZNYCH WYKOŃCZENIACH (NUMERY 6, 7, 8, 9, 10, 11)

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy

Lato to czas gdy opróżniamy kosmetyczki ze zbędnych produktów do makijażu, często kładąc akcent tylko na jeden element, mocne usta, rozświetlenie lub oczy. Choć zazwyczaj w ciepłe dni rezygnuję w aplikacji dodatkowego koloru na powieki, to w tym roku zrobię wyjątek dla metalicznych CIENI MY SECRET GLAM&SHINE o pięknym wykończeniu i niespotykanym efekcie, który dodatkowo kosztują grosze.

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy

W Drogerii Natura pojawiły się niedawno, ale już jakiś czas temu miałam okazję obejrzeć je na żywo. Ostatecznie znalazłam je chwilę później w paczce PR i nie omieszkam się z Wami podzielić moim wrażeniem, zwłaszcza, że zauważalne są pomiędzy nimi pewne różnice. Zerknijcie jednak, czyż nie prezentują się pięknie, zwłaszcza w Słońcu? Każdy z nich kosztuje około dwanaście złotych i bez problemu zmieści się do wakacyjnej walizki. 

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy

6 ODCIENI GLAM&SHINE :

6- ciepły, złoty brąz,
7- ciepły, różowo miedziany,
8- chłodny róż,
9- beż mieniący się na zielono,
10- limonka,
11- granat.

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy

Kolory numer 6, 7 oraz 8 są najbardziej zbliżone jeśli chodzi o pigmentację, zauważalne osypywanie, mocny, metaliczny efekt (przy większej ilości nakładane pędzlem zachowują się jak folie, co widać na swatach) oraz bardzo miękką i kremową konsystencję, delikatną na uszkodzenia. Dzięki temu jednak nakładają się jak masełko.

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy

Numery 9, 10, 11 wypadają nieco gorzej. Są zdecydowanie mniej kremowe, zieleń jest mniej napigmentowana i sucha. Dobór kolorów do kolekcji jest, trzeba przyznać, nieco specyficzny. 

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy

Metaliczne wykończenie pięknie podkreśli opaleniznę, odmieni codzienny makijaż i nada mu charakteru. Z pewnością zabiorę ze sobą jeden ze sobą na wyjazd, prawdopodobnie jeden z pierwszej trójki, który powinien ładnie podkreślić piegi.

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy

Marki własne Drogerii Natura coraz częściej zachwycają świetnymi produktami w wyjątkowo korzystnych cenach, jak dotąd najbardziej polubiłam się własnie z MY SECRET, gdzie zawsze znajdę ciekawą perełkę. 

my secret cienie, my secret glam&shine, glam&shine swatche, glam&shine opinia, glam&shine recenzja, blog kosmetyczny, blog urodowy


Co myślicie o nowych produktach MS? 



PHOTOSHOP W PŁYNIE | CATRICE, PODKŁAD HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION + KRYCIE PRZED I PO, UTLENIANIE SIĘ, KOLORY, GDZIE GO KUPIĆ?

27 lutego

PHOTOSHOP W PŁYNIE | CATRICE, PODKŁAD HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION + KRYCIE PRZED I PO, UTLENIANIE SIĘ, KOLORY, GDZIE GO KUPIĆ?

CATRICE PODKŁAD HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION + KRYCIE PRZED I PO, UTLENIANIE , KOLORY, catrice hd, catrice hd 10, catrice liquid coverage foundation, catrice hd recenzja, catrice hd gdzie kupic,  vor und nach dem

Jednym z najbardziej rozchwytywanych kosmetyków w ostatnich miesiącach bez wątpienia jest PODKŁAD CATRICE, HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION. Wzbudzał od zachwytów po głęboki zawód osób, którym jakimś cudem udało się go dostać. W Polsce niestety dostępność produktów tej marki może być mocno ograniczona, często do sklepów trafia dosłownie po dwie, trzy sztuki jednego koloru. Nikogo więc nie dziwi ogromny problem z jego zakupem, a jeśli połączyć to z masą pozytywnych opinii, to właśnie ten podkład staje się świętym Graalem. Jak wiecie, od lat jestem wierna minerałom, choć miałam różne, przelotne romanse z klasycznymi podkładami, szukałam głównie trwałego, matowego produktu, który będzie idealny do zdjęć, na większe wyjścia lub gdy wyjątkowo zależy mi na idealnej trwałości przez cały dzień. 

CATRICE PODKŁAD HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION + KRYCIE PRZED I PO, UTLENIANIE , KOLORY, catrice hd, catrice hd 10, catrice liquid coverage foundation, catrice hd recenzja, catrice hd gdzie kupic,  vor und nach dem

Baza odcieni jest bardzo zawężona i niestety, większość z nich wpada w różowe tony, co sprawia, że Polkom będzie trudno wybrać odpowiedni. Kolor 010 LIGHT BEIGE okazał się dla mnie w sklepie zbyt jasny i do tej pory żałuję, że jednak go nie wybrałam, zwłaszcza, że tak jak mnie ostrzegałyście, podkład mocno oksyduje i ciemnieje na twarzy. Numer 020 ROSE BEIGE jak łatwo się domyślić nie jest idealnym, żółtym odcieniem, co jednak udaje mi się nieco zamaskować cienką warstwą ANNABELLE MINERALS. Przy zakupie warto wziąć to pod uwagę. 

CATRICE PODKŁAD HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION + KRYCIE PRZED I PO, UTLENIANIE , KOLORY, catrice hd, catrice hd 10, catrice liquid coverage foundation, catrice hd recenzja, catrice hd gdzie kupic,  vor und nach dem
KOSZULA TUTAJ KLIK

To, co trzeba mu przyznać, to fakt, że na zdjęciach prezentuje się na prawdę pięknie, HD w nazwie nie jest przypadkowe. Wykończenie jest matowe, nie polecałabym go posiadaczkom cer suchych, bo może podkreślić suche skórki. Na twarzy najlepiej sprawował się nakładany gąbką REAL TECHNIQUES i dzięki dość lekkiej, lejącej konsystencji można nieco popracować nad kryciemMaskowanie niedoskonałości możecie ocenić same, jak widać w tego dnia moja cera odbiegała od ideału, choć nigdy nie ukrywałam, że moim największym problemem są właśnie zaskórniki.

CATRICE PODKŁAD HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION + KRYCIE PRZED I PO, UTLENIANIE , KOLORY, catrice hd, catrice hd 10, catrice liquid coverage foundation, catrice hd recenzja, catrice hd gdzie kupic,  catrice hd vor und nach dem

Ciężko jest mi zakwalifikować jego trwałość, na pewno utrzymuje się dłużej niż minerały, jednak nie zawsze podoba mi się to, jak wygląda na skórze w normalnym oświetleniu, czyli nie wtedy, kiedy się fotografuję. Jednego dnia wygląda bardzo dobrze, innego mam co do niego pewne zarzuty, w miejscach najbardziej przetłuszczających się czasem się zważył. Jestem ciekawa jak sprawowałby się jednak jaśniejszy kolor i bardzo żałuję, że prawdopodobnie nie będę mieć możliwości przetestowania go. Możliwe, że po wszystkich zachwytach moje wymagania były wręcz nie do spełnienia. 


Podkład CATRICE HD to ciekawy produkt i jeśli zależy Wam na jego zakupie, to polecam ustawić sobie powiadomienia o dostępności na poczcie. Przeglądając stronę internetową Drogerii Natury widzę, że odcienie prócz najpopularniejszego 010 są dostępne w cenie 29,90 zł i można zamówić go bezpośrednio do sklepu, nie płacąc za przesyłkę KLIK.






KONKURENCJA DLA MATTE CRAYON GR | MATOWE SZMINKI MATTE LIPS KOBO PROFESSIONAL Z EDYCJI LIMITOWANEJ: NUMERY 413, 414, 415, 416 I 417

01 lutego

KONKURENCJA DLA MATTE CRAYON GR | MATOWE SZMINKI MATTE LIPS KOBO PROFESSIONAL Z EDYCJI LIMITOWANEJ: NUMERY 413, 414, 415, 416 I 417

kobo matte lips, kobo matte lips edycja limitowana, kobo matte lips 413, 414, 415, 416, 417, matte lips recenzja, matte lips recenzja blog

Odkąd matowe wykończenie szminek stało się jednym z najpopularniejszych widzianych na ulicach, na rynku co chwila pojawiają się nowe produkty. Często gorsze, niż lepsze, jednak tym razem KOBO PROFESSIONAL wyszło z propozycją wyjątkowej, limitowanej edycji, w której najciekawsze okazały się szminki MATTE LIPS w pięciu kolorach. Przyznam, że podeszłam do nich wyjątkowo sceptycznie, z uwagi na poprzednie potknięcia firmy w tym temacie, tym bardziej więc...przepadłam. Jeśli jesteście fankami przybrudzonych odcieni  w modnym macie, to pędźcie do Natury po własną sztukę.

kobo matte lips, kobo matte lips edycja limitowana, kobo matte lips 413, 414, 415, 416, 417, matte lips recenzja, matte lips recenzja blog


Pierwsze, co zwraca uwagę to pięknie wykonane, złote opakowanie z magnesem, dzięki czemu szminki prezentują się bardzo ekskluzywnie i drogo. Delikatnie, waniliowo pachną. 

kobo matte lips, kobo matte lips edycja limitowana, kobo matte lips 413, 414, 415, 416, 417, matte lips recenzja, matte lips recenzja blog

Wśród pięciu kolorów znajdziemy głównie nudziaki i jeden burgund, 413 BURNED RUBY. Spośród wszystkich brudnych róży najcieplejszym odcieniem jest 416 WALK OF FAME. Najbardziej wyjątkowy jest natomiast w moim odczuciu mój ulubieniec, 414 SMOKED WOOD, trudny do opisania, nieco brązowo- szary kolor, który mogłyście zobaczyć na moim instagramie tutaj. 

kobo matte lips, kobo matte lips edycja limitowana, kobo matte lips 413, 414, 415, 416, 417, matte lips recenzja, matte lips recenzja blog

Są bardzo kremowe i gładko rozprowadzają się na ustach, bez podkreślania suchych skórek. Nie znajdziecie tu typowego, tępego matu, po aplikacji zauważalny jest lekki połysk, który można zniwelować poprzez odciśnięcie nadmiaru chusteczką. Noszą się niezwykle komfortowo, nie zbierają się w załamaniach, a co najważniejsze, nie wysuszają. Trwałość również mnie nie zawiodła, bez jedzenia i picia utrzymują się spokojnie kilka godzin. To wszystko sprawia, że MATTE LIPS, to moi ulubieńcy ostatniego miesiąca, po który sięgałam z prawdziwą przyjemnością i wielokrotnie dostawałam pytanie o to, co mam na ustach. Jeśli lubicie szminki GR MATTE CRAYON (recenzja tutaj), to te również powinny wpisać się w Wasze gusta.

kobo matte lips, kobo matte lips edycja limitowana, kobo matte lips 413, 414, 415, 416, 417, matte lips recenzja, matte lips recenzja blog
MOŻNA POWIĘKSZYĆ:OD LEWEJ: 417, 416, 415, 414, 413
413 BURNED RUBY
414 SMOKED WOOD 
415 YOUR FREEDOM
416 WALK OF FAME
417 DESERT ROSE 

Mam cichą nadzieję, że firma postanowi wprowadzić je do stałej kolekcji, byłoby niezmiernie szkoda, gdyby za moment miały zniknąć ze sklepowych półek.

kobo matte lips, kobo matte lips edycja limitowana, kobo matte lips 413, 414, 415, 416, 417, matte lips recenzja, matte lips recenzja blog


Znacie? Lubicie? 
Jeszcze dziś w DN trwa obniżka -30 % na produkty KOBO PROFESSIONAL :)



NOWOŚĆ | CATRICE, LIMITOWANA EDYCJA PRET-A-LUMIERE DLA FANEK ROZŚWIETLANIA

26 stycznia

NOWOŚĆ | CATRICE, LIMITOWANA EDYCJA PRET-A-LUMIERE DLA FANEK ROZŚWIETLANIA

PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE review, PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE recenzja

Marka CATRICE co jakiś czas zachwyca mnie swoimi nowymi limitowanymi edycjami, które mam to szczęście często dostać do rąk, jeszcze zanim znajdziemy je na sklepowych półkach. Niestety, ich dostępność bywa mocno ograniczona, podobnie jak w przypadku kultowych już produktów, kamuflażu w płynie (recenzja tutaj) czy też podkładu HD, którego poszukuję od jakiegoś czasu. Tym razem jednak motywem przewodnim jest rozświetlenie, wszystkie produkty mają za zadnie dodawać blasku i odejmować zmęczenie. Również w tym przypadku muszę przyznać, że sam wygląd edycji jest przepiękny i dawno nic tak dobrze mi się nie fotografowało.

PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE review, PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE recenzja

Dwa produkty prasowane, jakie miałam okazję wypróbować to:
C03 PRISMATIC PINK róż ze złotą poświatą, bardzo przypomina mi słynny róż SLEEK 
C01 LUMINIOUS LIGHTS beż z różowo, delikatnie fioletową poświatą.

Oba są dobrze zmielone, jedwabiste, bez widocznego brokatu, nie są zbyt mocne, co czasem zdarza się przy rozświetlaczach, przez co nie wyglądają naturalnie po nałożeniu na twarz. Warto je obejrzeć w drogerii, choć byłam przekonana, że przy ich użyciu uzyskam aż zbyt intensywną taflę, jak w przypadku MARY-LOU MANIZER. Swatche obejrzycie tutaj, choć mam nadzieję, że jutro uda mi się uzupełnić wpis o zdjęcia twarzy jutro :).

PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE review, PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE recenzja

Znajdzie się również coś ładnego dla fanek płynnych rozświetlaczy, dwie, nieco różniące się konsystencje, żelowa i kremowa w opakowaniu z aplikatorem. Porównując je, to właśnie ten drugi jest bardziej subtelny. 

PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE review, PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE recenzja

Wygodny aplikator w formie błyszczyka i lekka, nietłusta konsystencja jest jego zdecydowanym plusem. Odcień RADIANT ROSE i jak łatwo się domyśleć, wpada w róż, jednak znajdziemy w nim również masę delikatnych, srebrnych drobinek.

PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE review, PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE recenzja

Żelowy natomiast świetnie sprawdzi się latem, do podkreślania opalenizny, kości policzkowych czy obojczyków, zwłaszcza, że ogromna pojemność spowoduje, że ciężko byłoby go zużyć tylko i wyłącznie do twarzy. Ma również przedziwną konsystencję, bardziej przypominającą delikatną piankę. Porównanie obu produktów znajdziecie tutaj (od lewej żelowy-kremowy)

PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE review, PRET-A-LUMIERE, catrice, catrice PRET-A-LUMIERE, catrice PRET-A-LUMIERE swatch, PRET-A-LUMIERE recenzja

Piękne wykonane swatche znajdziecie u MISKEJT, gdzie Was odsyłam po więcej zdjęć piękności od CATRICE.

Jak podoba Wam się tegoroczna propozycja ? 
Szukajcie jej w sklepach z początkiem lutego :)







MÓJ MAKIJAŻ W LICEUM | KILKA BŁĘDÓW MŁODOŚCI

17 stycznia

MÓJ MAKIJAŻ W LICEUM | KILKA BŁĘDÓW MŁODOŚCI

blog urodowy, blog o wlosach, blog kosmetyki

W sieci od jakiegoś czasu królują filmiki youtuberek opisujących swój makijaż z czasów liceum. Mimo, że oglądam coraz mniej osób z uwagi na brak czasu (pewnie nie tylko ja tak mam?) to myśląc o moich własnych koszmarkach i pomyłkach z czasów nastoletnich tylko uśmiechnęłam się pod nosem, bo też wcale święta nie byłam. Bloga założyłam w momencie, gdy czytałam bardzo dużo Wizażu z prostej przyczyny: blogów, stron personalnych i dziewczyn narywających filmiki było bardzo, bardzo mało. Przez te pięć lat odkąd piszę na szczęście nie krzywdziłam się już w tak dużym stopniu. Ogromny wpływ ma na to ilość treści, którą można aktualnie znaleźć i przysięgam, młode dziewczyny, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem mają dużo prościej. Również na rynku dostępność tanich, świetnych jakościowo marek niewyobrażalnie się zwiększyła. Patrząc na to jeszcze dalej, to nasze Mamy dostęp do kosmetyków miały znikomy.

MOCNE OKO TO PODSTAWA
Do dziś pamiętam chwilę, gdy gdy kupiłam na allegro paletę cieni, która zawierała kilkadziesiąt różnych kolorów. Cóż to były za makijaże, wszelkie możliwe kombinacje. Całe szczęście technika cieniowania nie była aż tak zła, co nie zmienia faktu, że tak mocno nie maluję się teraz nawet na imprezy czy większe wyjścia. Najczęściej wybieram naturalne odcienie, unikam krzykliwych kolorów. A może się zestarzałam? W pewnym momencie oczy, podkreślone tylko eyelinerem wyglądały dla mnie dziwnie. Na szczęście wszystko minęło wraz z wakacjami, gdzie malowałam się jedynie od wielkiego dzwonu. Wielka szkoda, że był to brzydki okres w moim życiu, w którym aparatu unikałam jak ognia, choć wmawiam sobie teraz, że sporo dziewczyn w takim wieku dotyka ten brak pewności siebie.



SZPACHLA, SZPACHLA
Jeśli jest tu osoba, która nie miała w swym życiu epizodu związanego z nadużywaniem jakże słynnego DERMACOLU, niech pierwsza rzuci kamień (choć wiem, że się takie znają! ). Makijażem zaczęłam interesować się głównie przez mój problem z cieniami pod oczami, które mam zawsze, niezależnie od ilości snu. W połączeniu z bladą cerą pytania o mój stan zdrowotny pojawiały się bardzo często i mimo, że wciąż nie znalazłam idealnego korektora, to nakładanie nawet rozcieńczonej, tak kryjącej pasty dla wizażystów wydaje mi się być teraz abstrakcją. Śmieszne natomiast jest to, że to właśnie ten problem zaprowadził mnie tu gdzie jestem i choć unikam patetycznych zdań na temat prowadzenia przeze mnie bloga, to jakby nie patrzeć, jest to jedna z głównych rzeczy jakie robię w czasie wolnym. I to z ogromną przyjemnością, od ponad pięciu lat. 

REVLON, MÓJ NAJDROŻSZY
Miało być ekstremalnie matowo, najlepiej z mocnym kryciem. Przez dobrych kilka lat stosowałam więc codziennie znany REVLON COLORSTAY, po który teraz sięgam sporadycznie, w momentach, gdy będą robione mi zdjęcia a makijaż być nieskazitelny cały dzień. W połączeniu z brakiem jakiegokolwiek konturowania, dziwne, że nie byłam nazywana bladą twarzą. Choć nadal uważam, że to godny polecenia produkt, to nigdy nie wrócę do jego nadużywania, zdecydowanie wolę minerały, które, choć nie tak trwałe nie zapychają, nie wysuszają i pielęgnują skórę.

BRWI, JAKIE BRWI?
Całe szczęście problem zbyt wydepilowanych brwi ominął mnie szerokim łukiem i dziękuje za to do dziś, jednak bardzo długo unikałam jakichkolwiek interwencji. O ile nadawałam im kształt, to przycinałam zbyt długich włosków, nie uzupełniałam ich, co w połączeniu z mocnym makijażem oczu wyglądało dość dziwnie. Nawet teraz, gdy widzę moje zdjęcia sprzed roku gdy nadal nie opanowałam zbyt wiele w tym temacie, zastanawiam się, czemu nie zajęłam się tym tematem wcześniej. Nawet delikatnie wypełnione i podkreślone, mimo, że z natury ciemne brwi wyglądają korzystniej. 



Jaki był Wasz makijaż w liceum?




INNE WPISY Z TEJ KATEGORII: